Reklama

Podpatrzone w parafii Włodzisław

Niezwykłe pomniki Lanckorońskich

2015-11-10 12:09

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 46/2015, str. 2

TD
Pomniki Macieja Lanckorońskiego i Antoniego Lanckorońskiego w Wodzisławiu

Walorami artystycznymi i wyjątkową klasą odznaczają się dwa pomniki Lanckorońskich, ojca i syna, umieszczone po przeciwnych stronach nawy głównej kościoła pw. św. Marcina w Wodzisławiu. Najważniejszą gałąź możnego rodu Lanckorońskich herbu Zadora stanowiła wodzisławska linia, której przedstawiciele piastowali ważne godności w czasach wojny i pokoju, a także, starannie wykształceni, stanowili ówczesną elitę intelektualną kraju.

W kryptach grobowych pod kościołem parafialnym śpią snem wiecznym synowie potężnego niegdyś rodu, który skończył się w 2002 r. na prof. Karolinie Lanckorońskiej. W kościele wodzisławskim, jako nieco zapoznana atrakcja sztuki sepulklarnej, są dwa interesujące pomniki usytuowane po obu stronach nawy głównej świątyni. To pomnik Macieja Lanckorońskiego wykonany z czarnego marmuru dębickiego, łączący w sobie cechy grobowca tumbowego z epitafium, nawiązującego do sarmackich portretów trumiennych (II poł. XVIII wieku). Drugi pomnik (I poł. XIX wieku) upamiętniający Antoniego Lanckorońskiego niektórzy przypisują autorstwu Antoniego Canovy, lecz jest to najprawdopodobniej nad wyraz udana kopia. Pomnik jest przykładem jednego z najciekawszych grobowców klasycystycznych w Polsce.

Proboszcz w Wodzisławiu, ks. Lucjan Słota przyznaje, że turyści, w tym studenci akademii sztuk pięknych, tutaj – w stronę pomników, kierują pierwsze kroki i zachwycają się ich architekturą.

Reklama

Ród Lanckrońskich kojarzymy przede wszystkim z jego ostatnią przedstawicielką, pochowaną w Rzymie prof. Karoliną Lanckorońską oraz hojnym darem, jaki ofiarowała rodakom – to kolekcja największych dzieł sztuki, którą w XVIII wieku zapoczątkował Antoni Lanckoroński, pan na Wodzisławiu i Brzeziu, współtwórca Konstytucji 3 Maja, poseł na Sejm, odznaczony orderem Orła Białego. Były to gromadzone przez pokolenia zbiory, które można dzisiaj podziwiać na Wawelu czy na Zamku Królewskim w Warszawie.

Karolina, wykształcona w Wiedniu historyk i historyk sztuki, była wielką ambasadorką kultury i nauki polskiej w Europie. Jako pierwsza kobieta uzyskała habilitację na Uniwersytecie Jana Kazimierza, a zaangażowanie w walkę przeciw niemieckiemu okupantowi przypłaciła pobytem w więzieniach i obozach koncentracyjnych. Była współorganizatorką Instytutu Polskiego w Rzymie, a także redaktorem trzech wielkich serii wydawniczych, w których zamieszczano rozproszone po Europie źródła dotyczące historii Polski i kontaktów ze Stolicą Apostolską. Dzięki specjalnemu funduszowi stypendialnemu im. Lanckrońskich polscy naukowcy mogli zgłębiać wiedzę.

Inni związani z Wodzisławiem Lanckorońscy to przede wszystkim fundatorzy kościoła parafialnego Zofia i Samuel, starosta małogojski. Zofia była założycielką pierwszego w Wodzisławiu bractwa różańcowego, które gromadziło wiernych z różnych stanów społecznych. Maciej Lanckoroński, wojewoda bracławski, wychowanek Stanisława Leszczyńskiego wspierał reformy państwa polskiego. Jego syn Antoni należał również do zwolenników reform, był członkiem Konstytucji 3 Maja. Żyjący na przełomie XIX i XX stulecia Karol Lanckoroński, urzędnik na dworze austriackim, zasłynął jako archeolog, wielki podróżnik i mecenas. Dla sprawy polskiej zasłużył się szczególnie staraniami o odzyskanie z rąk Austriaków Wawelu i jego odbudowę. Wspierał także inicjatywy literackie.

Syn Karola – Antoni Lanckoroński był ostatnim właścicielem dóbr Wodzisław. Przyczynił się do modernizacji majątku: stawiał młyny, założył stawy, zapoczątkował hodowlę koni arabskich i krów holenderskich, założył leśnictwo z obszarami jodły i patronował rozwojowi wodzisławskiej ziemi.

Tagi:
pomnik

Reklama

Warszawa: odsłonięto pomnik Wojciecha Korfantego

2019-10-25 14:04

tk / Warszawa (KAI)

Pomnik Wojciecha Korfantego, dyktatora III Powstania Śląskiego i jednego z ojców polskiej niepodległości, odsłonięto dziś w Warszawie. W uroczystości uczestniczyli min. prezydent i premier RP raz metropolici: warszawski i katowicki.

KPRP

W swoim wystąpieniu prezydent Andrzej Duda wskazywał, że pomimo sporów politycznych toczonych w II RP, Wojciech Korfanty, chrześcijański demokrata, wierny był przekonaniu, że istnieje tylko jedna Polska.

Należał do polityków, który uczył Polaków prawdy, miłości i poświęcenia – powiedział kard. Kazimierz Nycz, dokonując poświęcenia monumentu. W tej ceremonii uczestniczył też metropolita katowicki abp Wiktor Skworc oraz bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP.

Prezydent Andrzej Duda wyraził radość, że w drodze do Świątyni Opatrzności na obchody święta 11 listopada, do grona osób, które uczci składając kwiaty – Paderewskiego, Dmowskiego, Witosa i Piłsudskiego – dołączyć będzie mógł Wojciech Korfanty.

KPRP

„Te osoby, które wiodły straszliwe spory, pokazują, że Polska jest jedna” – podkreślił prezydent RP dodając: „Ojcowie niepodległości są na swoim miejscu”.

Pomnik autorstwa Karola Badyny, który stanął u zbiegu ul. Agrykoli i Alei Ujazdowskich, został wykonany z patynowanego brązu.

Wojciech Korfanty (1873-1939) był polskim przywódcą narodowym Górnego Śląska. Od 1901 r. był redaktorem naczelnym "Górnoślązaka". W latach 1903-12 i 1918 był posłem do Reichstagu i pruskiego Landtagu (1903-18), gdzie reprezentował Koło Polskie. Stanął na czele III powstania śląskiego.

W odrodzonej Polsce w latach 1922-30 był posłem na Sejm, związanym z Chrześcijańską Demokracją. Od października do grudnia 1923 r. był wicepremierem w rządzie Wincentego Witosa i jego doradcą z ramienia ChD. Od 1924 wydawca dzienników "Rzeczpospolita" i "Polonia".

W 1930 r. został aresztowany i wraz z posłami Centrolewu osadzony w twierdzy brzeskiej, jednak z samego procesu brzeskiego został wyłączony. Wiosną 1935 r. w obawie przed represjami udał się na emigrację do Pragi w Czechosłowacji. Po powrocie do kraju w kwietniu 1939 r., został jednak aresztowany i osadzony w więzieniu, z którego zwolniono go dopiero w lipcu, w wyniku ciężkiej choroby. Z jego śmiercią związanych jest wiele niejasności. Jedna z hipotez mówi, że zatruł się oparami arszeniku, którymi nasączone były ściany jego celi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: Boska impreza dla singli ze św. Andrzejem już 30 listopada

2019-11-20 15:58

Materiały prasowe

Maksym/fotolia.com

Uwielbienie Boga modlitwą i śpiewem, świadectwo małżonków Ani i Rafała, którzy poznali się na Mszy św. o dobrego męża i żonę, a później impreza taneczna – to propozycja dla żyjących w pojedynkę osób na zbliżające się Andrzejki.

Zamiast lania wosku i wróżenia z fusów, 30 listopada można zanurzyć się w modlitwie, śpiewie, a później nawiązać nowe znajomości. Katolicka impreza dla singli ze św. Andrzejem, patronem małżeństw i orędownikiem zakochanych odbędzie się w „Eliaszówce”, w piwnicach klasztoru Karmelitów na Piasku (wejście od ulicy Karmelickiej 21 przez parking), start o 20:00. Wcześniej wszyscy chętni zaproszeni są na uwielbienie i świadectwo w kaplicy Matki Bożej Piaskowej w bazylice Karmelitów, przy ul. Karmelickiej 19.

Program:

20:00 - 20:30 Uwielbienie

20:30 - 21:00 "Zawierz Bogu swoje serce" - świadectwo Ani i Rafała

20:00 - 3:00 Boska Impreza (muzyka, tańce, integracja wraz z wodzirejką i DJ)

Na wydarzenie zaproszone są osoby stanu wolnego w wieku od 22 do 44 lat, które mają możliwość zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego. Ilość miejsc ograniczona (100 osób z zachowaniem równowagi płci pół na pół). Organizatorzy serdecznie zapraszają! Zapisy na stronie: https://www.facebook.com/events/417034225902932/.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem