Na początku Mszy św. kard. Grzegorz Ryś podziękował obu wspólnotom, że mogą się wspólnie spotkać i razem się modlić – zarówno parafii Matki Bożej Królowej Polski, jak i krakowskiemu seminarium, w szczególności alumnom, którzy przyjmują dziś posługi lektoratu i akolitatu. – Te dwie wspólnoty schodzą się wprost w takim pragnieniu, że możemy się modlić o powołania kapłańskie z tej wspólnoty. Do tego też zapraszam – mówił metropolita krakowski.
W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że przemienienie Pana Jezusa na Górze Tabor było bardzo ważnym fragmentem drogi Jego uczniów – drogi uczniostwa. – Uczyli się swojego Pana i uczyli się swojej wiary. Ta góra przemienienia jest bardzo ważnym momentem, bo ważnym momentem jest spotkać Mojżesza i Eliasza i bardzo ważnym momentem jest spotkać przemienionego Jezusa, który chce nas dotknąć. Jedno i drugie doświadczenie jest niesłychanie ważne w procesie wzrostu naszej wiary – mówił metropolita krakowski.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Zaznaczył, że spotkanie z Mojżeszem i Eliaszem jest spotkaniem z Prawem i Prorokami, czyli spotkaniem ze słowami Pisma. – Wejść w głęboką relację ze Słowem Boga. To jest to, co chcecie zrobić jako lektorzy – mówił kardynał, podkreślając, że to nie jest oczywiście zadanie tylko na ten rok, ale na całe życie. Zauważył, że Słowo należy tak czytać, by doświadczyć Jego wypełnienia na sobie. Uczniowie Jezusa nie mają poczucia straty po odejściu Mojżesza i Eliasza, bo oni ze swoim przesłaniem są obecni w osobie Jezusa. – Jezus nie unieważnia tego, co było powiedziane w Piśmie, w dawnym przymierzu, w Starym Testamencie. Niczego z tego nie unieważnia, tylko wszystko w sobie wypełnia – mówił metropolita. – W naszym życiu spotkanie ze Słowem Boga jest kluczowe. Wiara rodzi się ze słuchania, więc doświadczenie spotkane z Mojżeszem i Eliaszem, to jest spotkanie ze Słowem Boga w Biblii. Głębokie, przemieniające – dodawał.
Zauważył, że przemienienie Jezusa było tak dojmujące, że uczniowie najpierw upadli z bojaźnią, a później zostali dotknięci przez Jezusa, i że jest to doświadczenie eucharystyczne, bo przed Eucharystią się klęka i w Eucharystii ma się doświadczenie dotyku, czyli bliskości Jezusa. Metropolita krakowski zaznaczył, że ważne są oba te wymiary – cieszyć się z bliskości Jezusa i nie stracić do Niego szacunku. W tyk kontekście zachęcał kleryków do położenia nacisku na adorację.
Kardynał zwrócił uwagę jeszcze na pierwsze czytanie, w którym opisane jest powołanie Abrama. Zaznaczył, że z Abramem w dziejach zbawienia pojawia się pierwszy człowiek, który jest odpowiedzialny, bo nie można tego powiedzieć ani o Adamie i jego synach Kainie i Ablu, ani o Noem. – Abram bierze odpowiedzialność za siebie, bo wszystko, co robi w odpowiedzi na wezwanie Boże, czyni w wolności – mówił metropolita. Zauważył, że hebrajskie „Lech-Lecha” można tłumaczyć na cztery sposoby: „idź dla siebie”, „idź ze sobą”, „idź ku sobie”, „idź przez siebie”, to znaczy „stań się autorem własnej drogi życia” – weź za siebie odpowiedzialność. Kardynał zwrócił uwagę, że Abraham był odpowiedzialny zarówno za swoich bliskich, kiedy odbijał swojego porwanego bratanka jak i za obcych mu ludzi, gdy targował się z Bogiem w sprawie mieszkańców Sodomy.
Reklama
Zwracając się do przyszłych lektorów i akolitów, zaznaczył, że dzisiaj jest „wieczór odpowiedzialności”. Przypomniał, że te posługi nie są ani dla ich prywatnej pobożności, ani dla wywyższenia. – Jesteście w drodze do momentu, kiedy będziecie chcieli wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, nie tylko za bliskich, ale za tę wspólnotę, która jest Kościołem – mówił kard. Grzegorz Ryś, życząc klerykom, by na tej drodze patronował im Abraham.
Przed błogosławieństwem klerycy podziękowali kardynałowi za udzielenie posług lektoratu i akolitatu. – Dziękujemy za ojcowską obecność, pasterską troskę i modlitwę, a także za świadectwo wiary zakorzenionej w Ewangelii oraz wrażliwości na działanie Ducha Świętego w Kościele. Dziękujemy za Słowo, które umacnia, ukazuje piękno służby i pomaga nam coraz dojrzalej odpowiadać na dar powołania – mówił przedstawiciel kleryków, który podziękował także przełożonym z seminarium, proboszczowi Arki Pana i proboszczom ich rodzinnych parafii, rodzicom i bliskim, a także chorym i cierpiącym za ich „cichą ofiarę” w intencjach alumnów, siostrom zakonnym za modlitwę oraz braciom z seminarium za towarzyszenie na drodze powołania i pomoc w przygotowaniu dzisiejszej uroczystości.
Rektor krakowskiego seminarium, ks. Robert Woźniak przyłączył się także do podziękowań kleryków. – Drogi Ojcze, dziękuję Ci bardzo, że wprowadziłeś tych naszych braci na nowo, w nowy sposób w tajemnice Słowa i Eucharystii. Razem z tobą seminarium i cała archidiecezja, w ten sposób i metropolia, wkracza w tych dniach na drogę synodu. Mam nadzieję, że z tym nowym błogosławieństwem i zapałem przydamy się na tej drodze – zwrócił się do kard. Grzegorza Rysia.
