Liturgia zgromadziła liczne grono wiernych, a szczególnie kobiety, które w dniu swojego święta powierzały Bogu swoje życie, powołanie i codzienne troski. W homilii biskup nawiązał do ewangelicznej sceny spotkania Jezusa z Samarytanką przy studni, podkreślając, że jest to obraz ludzkich pragnień i tęsknot.
– Kochani, w dzisiejszej Ewangelii słyszeliśmy, że Jezus przychodzi około południa do miejsca, gdzie kobieta czerpała wodę. Ona przychodzi o tej porze, bo nie chce nikogo spotkać, nie chce, żeby ktoś ją oceniał – mówił kaznodzieja.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Biskup zwrócił uwagę, że Jezus przekracza bariery społeczne i religijne, rozmawiając z kobietą z Samarii, która w tamtym czasie znajdowała się na marginesie życia społecznego. – Pan Jezus podchodzi do niej z sercem. Uczy nas, żebyśmy pamiętali, że każdy ma przystęp do łaski w równej mierze, jeśli tylko jest otwarty na działanie Boże – podkreślił bp Kleszcz.
Kaznodzieja zauważył, że historia Samarytanki jest również obrazem człowieka, który wciąż poszukuje sensu i miłości. – Każdy z nas jest taką studnią bez dna, studnią różnych pragnień. I jak powiedział św. Augustyn: niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Panu Bogu – przypomniał.
Reklama
W dalszej części homilii biskup mówił o spotkaniu z Chrystusem jako o wydarzeniu, które zmienia całe życie człowieka. – Spotkanie z Panem Jezusem to taki moment, w którym możemy powiedzieć, że rozpoczyna się nowa era naszego życia – zaznaczył.
Szczególne miejsce w rozważaniu zajęła postać Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej, której rocznica śmierci przypada 11 marca. Łodzianka przez wiele lat pracowała jako położna, a podczas II wojny światowej została więźniarką niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau. Tam, mimo nieludzkich warunków, odebrała ponad trzy tysiące porodów, ratując życie dzieci i dodając otuchy ich matkom.
Jak przypomniał biskup, gdy niemiecki lekarz nakazał jej zabijać nowo narodzone dzieci, zdecydowanie odmówiła, ryzykując własne życie. Pozostała wierna zasadzie ochrony życia każdego człowieka. Po wojnie Leszczyńska wróciła do pracy położnej. Swoje doświadczenia opisała w słynnym „Raporcie położnej z Oświęcimia”. Zmarła w 1974 roku, a jej grób znajduje się w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi. Obecnie trwa jej proces beatyfikacyjny.
Na zakończenie homilii bp Kleszcz zwrócił się bezpośrednio do kobiet obecnych w jasnogórskiej kaplicy i łączących się z modlitwą za pośrednictwem mediów. – Drogie kobiety i kobietki, małe i duże – jesteście piękne od samego początku aż do końca waszego życia. Życzę wam, żebyście wzrastały w tym Bożym pięknie – powiedział.
Uroczystość była nie tylko modlitwą za kobiety, ale także przypomnieniem niezwykłego świadectwa życia Stanisławy Leszczyńskiej – kobiety odwagi, wiary i bezwarunkowej obrony życia. Wierni modlili się, aby jej przykład wkrótce został potwierdzony przez Kościół poprzez beatyfikację.
