Reklama

Wiara

Codzienne rozważania do Ewangelii

Jezus czeka w konfesjonale w osobie spowiednika

Rozważania do Ewangelii J 8, 1-11.

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pexels.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poniedziałek, 23 marca. Dzień Powszedni.

• Dn 13, 1-9.15-17. 19-30.33-62 • Ps 23 • J 8, 1-11

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

Reklama

Dzisiejsza Ewangelia o kobiecie cudzołożnej ukazuje nam stosunek Jezusa do grzeszników –inny, niż było to wcześniej w Izraelu. Myślę, że warto zauważyć, jak surowe było Prawo Mojżeszowe. Kobietę pochwyconą na cudzołóstwie należało kamienować. Zastanówmy się przez chwilę nad różnicą między Prawem Mojżeszowym a tym, czego nauczał Jezus, także nasz Nauczyciel. Czyli różnicę między sprawiedliwością ludzką a miłosierdziem Bożym, którego doświadczyła owa kobieta pochwycona na cudzołóstwie. Przyjrzyjmy się zatem tej scenie. Jezus naucza w świątyni i naraz przyprowadzają Mu kobietę pochwyconą na cudzołóstwie. Można sobie wyobrazić, jak tragicznie czuła się ta kobieta. Wyrwana z jakiegoś intymnego pomieszczenia, wleczona ulicami wśród krzyków wrzasków, będąc pośmiewiskiem dla wszystkich przypadkowych przechodniów. Ogromny wstyd, strach przed kpiną, przed bólem, lęk przed śmiercią. Sama ta sytuacja była już wielką karą dla niej. Potem kobieta ta przyprowadzona jest do jakiegoś nauczyciela, mistrza, o którym może słyszała, że jest inny, bez skazy, bez grzechu, nie wiem… W każdym razie był to ktoś, kogo reakcji nie można przewidzieć. Jak widać z opisu, było tam wiele ludzi, a ona zagubiona, zawstydzona, zalękniona pośród nich. Nie wiadomo też z jakiego powodu to zrobiła. Myślę, że nikt z nas nie chciałby, aby kiedykolwiek przydarzyła się mu podobna sytuacja. W tym zgiełku i oczekiwaniu pełnym napięcia, Jezus spokojnie pisze sobie coś palcem po ziemi, a potem podniósłszy się powiada: „«Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich”. Być może Jezus wypisywał na ziemi ich grzechy, więc musieli się zawstydzić i odejść. Pozostała tylko owa kobieta i Jezus. Choć tylko On jeden będąc bez grzechu miał prawo ją potępić, to jednak tego nie zrobił. Kazał jej odejść, ale jednocześnie dodał: „Idź i odtąd już nie grzesz”. Widać, że Jezus zastosował nowe prawo, prawo przebaczenia i miłości; miłosierdzie. On nie potępia tej kobiety ani jednym słowem, ale stawia wymaganie, aby więcej nie grzeszyła. Ta sytuacja pozwala nam bliżej uświadomić sobie, jak teraz jest z nami wobec Jezusa Chrystusa odpuszczającego nam grzechy poprzez osobę spowiednika w konfesjonale. Ani spowiednik, ani sam Jezus Chrystus już nigdy nie będą wspominać naszych grzechów, ale stawiają ten sam warunek, co owej kobiecie cudzołożnej. Zakończenie tej Ewangelii, podobnie jak w przypowieści o synu marnotrawnym, uświadamia nam, że otrzymawszy łaskę rozgrzeszenia, powinniśmy się poprawić z naszych grzechów, a przynajmniej wzbudzić w sobie takie postanowienie. Jeśli mimo wysiłku znów się nie uda, to znów Jezus czeka w konfesjonale w osobie spowiednika.

A.S.

ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

2026-02-01 13:46

Oceń: +67 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Każde cierpienie połączone z Chrystusowym krzyżem umacnia

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Graziako

Rozważania do Ewangelii Mt 11, 25-30.

Poniedziałek, 29 kwietnia. Święto św. Katarzyny ze Sieny, dziewicy i doktora Kościoła, patronki Europy
CZYTAJ DALEJ

Niesamowite! Po 1500 latach odkryto 42 zagubione strony Nowego Testamentu

2026-04-30 11:46

[ TEMATY ]

Nowy Testament

1500 lat

zagubione strony

odnaleziono

Damianos Kasotakis/University of Glasgow

Zaginione strony Nowego Testamentu

Zaginione strony Nowego Testamentu

Zespołowi naukowców ze szkockiego Uniwersytetu w Glasgow udało się odzyskać 42 strony, które wcześniej zaginęły z rękopisu Nowego Testamentu. Chodzi o Kodeks H - niezwykle cenną, VI-wieczną kopię Listów św. Pawła. Odkrycie stało się możliwe dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii.

Między X a XIII wiekiem w klasztorze Wielka Ławra na greckiej górze Athos mnisi wykorzystywali stare rękopisy jako materiał introligatorski do oprawiania nowych ksiąg oraz jako strony tytułowe do innych tekstów. Wynikało to z faktu, że pergamin był wówczas bardzo drogim i cennym materiałem. Stare karty manuskryptów zeskrobywano i powtórnie pokrywano atramentem czy też cięto na kawałki, stosując jako wypełniacz wzmacniający oprawę innych dokumentów. Taki los spotkał właśnie Kodeks H - niezwykle cenną, VI-wieczną kopię Listów św. Pawła, będącą jednym z najstarszych wydań Nowego Testamentu. Z biegiem wieków ocalałe fragmenty Kodeksu H uległy rozproszeniu. Tylko dzięki zapobiegliwości XVIII-wiecznego francuskiego mnicha zagubione kartki udało się zlokalizować w bibliotekach Włoch, Grecji, Francji, a nawet Ukrainy i Rosji. Dzięki najnowszym technologiom udało się je teraz odnaleźć i złożyć w całość.
CZYTAJ DALEJ

ŚDM w Seulu: powstaje „krzyż pokoju” z drutu kolczastego

2026-05-01 08:38

[ TEMATY ]

ŚDM Seul 2027

ŚDM w Korei

Vatican Media

W ramach przygotowań do 41. Światowych Dni Młodzieży, w archidiecezji Seulu powstaje pięciometrowy „krzyż pokoju”. Jest on wykuwany z drutu kolczastego, pochodzącego przede wszystkim z linii demarkacyjnej pomiędzy Koreą Północną a Południową. Podczas spotkania młodzieży w sierpniu 2027 r. ma zostać przekazany Papieżowi i młodzieży z całego świata.

Przygotowanie pięciometrowego krzyża odbywa się na placu przed seulską katedrą i zostało zainaugurowane przez gospodarza 41. ŚDM, arcybiskupa Seulu Petera Chung Soon-taicka, który jest również administratorem apostolskim Pjongjangu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję