Fragment książki "Boskie interwencje", Dom Wydawniczy "Rafael". Do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.

Przewijały się tam tłumy ludzi pragnących pomodlić się przy niej, złożyć jej ostatni hołd i otrzymać relikwię. 19 kwietnia ciało zakonnicy umieszczono w dębowej trumnie, którą włożono następnie do trumny cynkowej. Trumny zapieczętowano, aby mieć pewność, że nikt nie będzie ich otwierał. Siostry nie dokonały przed pochówkiem żadnego balsamowania. Obydwie trumny umieszczono w krypcie małej kaplicy św. Józefa.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kiedy po 30 latach, 22 września 1909 roku, po raz pierwszy otwarto jej trumnę, by dokonać „kanonicznego rozpoznania ciała”, oczom zgromadzonych ukazał się niecodzienny widok. Ciało Bernadetty wyglądało tak, jakby zmarła nie 30 lat temu, ale zaledwie poprzedniego dnia. Zwłoki były idealnie zachowane i elastyczne. Nie nosiły żadnych oznak rozkładu ani na zewnątrz, ani wewnątrz. Nie dochodził od nich żaden zapach. Na pięknej, przechylonej w lewo twarzy dziewczyny, o lekko zapadniętych oczach, malował się nieziemski spokój.
Reklama
Nieubłagane procesy rozkładu nie dotknęły ciała, a jedynie rzeczy, które wraz z nim znajdowały się w trumnie. Habit zakonnicy był zmurszały i mokry, łańcuszek łączący paciorki owijającego dłonie różańca zardzewiały, a krzyż profesyjny zaśniedział.
W trumnie znaleziono również pył z węgla drzewnego. Ciału Bernadetty nie stało się nic – nawet skóra była gładka, zachowała naturalny kolor, nie zwiotczała i przylegała ściśle do rysujących się pod nią mięśni, a te z kolei do kości. W doskonałym stanie były paznokcie, pod skórą widać było także zarys żył. Włosy przylegały ściśle do głowy, zachowane były zęby, w doskonałym stanie były uszy, choć lekko zniszczony okazał się być nos. Ciało było nieco wymizerowane, ale nie było to dziwne z uwagi na bardzo słaby stan zdrowia wizjonerki. Lewe kolano było również znacznie mniejsze od prawego, które za życia wizjonerki zostało zaatakowane przez gruźlicę kości. Doskonały stan ciała był o tyle dziwny, że w grobie panowała wilgoć, która z reguły przyspiesza rozkład zwłok. Po dokonaniu szczegółowych oględzin, siostry obmyły ciało, osuszyły i ułożyły je w nowej dębowo-cynkowej opieczętowanej trumnie, którą włożono do tego samego grobowca, z którego wyjęto starą trumnę. Dziesięć lat później, 3 kwietnia 1919 roku po raz kolejny wydobyto trumnę z grobu. Okazało się wówczas, że znajdujące się w niej zwłoki są w podobnym stanie, jak 10 lat wcześniej.
Szkielet był kompletny, a całe ciało z łatwością można było przenieść na stół. Nie wydzielało żadnych nieprzyjemnych zapachów. Jedyną różnicą były pokrywające niektóre części ciała pasemka pleśni i soli wapiennej, niewielkie ubytki skóry, a także odbarwienia na twarzy. Zdaniem badających zwłoki lekarzy zmiany te nastąpiły na skutek umycia ciała w 1909 roku. Trumnę otwierano również w 1925 roku – 46 lat po śmierci Bernadetty – po raz kolejny nie stwierdzając większych zmian w wyglądzie doskonale zachowanego ciała. W czasie tej ekshumacji z ciała Bernadetty wycięto kilka relikwii. Dokonujący tych zabiegów i oglądający ciało dr Comte opisał to, co zobaczył, w Biuletynie Stowarzyszenia Medycznego Matki Bożej z Lourdes. Dr Comte był zdziwiony faktem, że martwe, leżące od 46 lat w grobie ciało Bernadetty było nienaruszone i samoistnie zmumifikowane, posiadało doskonale zachowany szkielet, wszystkie ścięgna i doskonale zachowane mięśnie. Z powodu wilgoci ucierpiała jednak nieco skóra. Najbardziej zdziwiła lekarza elastyczność wątroby, która jako organ bardzo delikatny po śmierci bardzo szybko ulega rozkładowi albo zwapnieniu i stwardnieniu. To, że w tym przypadku stało się inaczej – wątroba była elastyczna prawie tak, jak u żywego człowieka – lekarz uznał za fakt nadprzyrodzony. Po beatyfikacji ciało Bernadetty Soubirous odziano w habit i wystawiono na widok publiczny, umieszczając je w trumnie ze złota i szkła. Z uwagi na to, że twarz błogosławionej była nieco poczerniała, oczy zapadnięte, a nos uszkodzony, poproszono rzeźbiarza o wykonanie woskowych masek na twarz i ręce.
Autorstwa Roock z polskiej Wikipedii/commons.wikimedia.org
Sarkofag św. Bernadetty w Nevers
Dziś, po 126 latach od śmierci niepoddające się działaniu czasu ciało świętej (Bernadetta została kanonizowana w 1933 roku przez papieża Piusa XI) nadal można oglądać w kaplicy domu macierzystego Saint-Gildard w Nevers.
