Jałmużna to postawa serca
Zwracając się do Polaków, którzy 28 marca 1979 r. przybyli na audiencję ogólną, Papież podkreślił, że jałmużna to przede wszystkim głęboka postawa serca, wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka. „Jest to bardzo głęboka rzeczywistość wewnętrzna w każdym z nas. Jest to otwarcie się na potrzeby drugiego. Gotowość do dzielenia się z drugim. Wrażliwość na człowieka” – powiedział Jan Paweł II.
Najważniejszy punkt nawrócenia
Dodał zarazem, że tak rozumiana jałmużna „jest zawsze najważniejszym punktem naszego spotkania się z Bogiem, naszego nawrócenia się do Boga, naszego spotkania z Chrystusem. Przecież Chrystus powiedział, przedstawiając obraz Sądu Ostatecznego o tym wszystkim, co ludzie zrobili dobrego dla drugich, jako o uczynionym dla Niego: ‘Mnieście uczynili’”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dzielić się nie tylko dobrami materialnymi
Jan Paweł II zachęcał więc Polaków, aby starali się zachować „tę otwartość serca, tę gotowość dzielenia się nie tylko dobrami materialnymi, [ale] naszym czasem, naszym dobrym słowem, naszym całym ludzkim ‘ja’ z tymi, którzy tego potrzebują”. Papież dodał, że w ten sposób „zbliżamy się do Chrystusa i zbliżamy Chrystusa do ludzi”.
Niech polskie serca nie cierpią na znieczulicę
„Niech w naszej Ojczyźnie, wśród naszych rodaków, w Polsce i na całym świecie nigdy nie zabraknie tej otwartości i gotowości serca. Niech nigdy polskie serca nie cierpią na znieczulicę. Niech zawsze będą wrażliwe na potrzeby człowieka, a w tym człowieku na spotkanie z Chrystusem”
– dodał na zakończenie Papież.
Najpierw naprawienie krzywd
Reklama
Rozwijając te myśli w katechezie wygłoszonej po włosku Jan Paweł II przyznał, że jałmużna może mieć też wydźwięk negatywny, upokarzający, bo kojarzy się z systemem społecznym, w którym niektórzy są skazani na życie z jałmużny. Papież podkreślił jednak, że już u starotestamentalnych proroków jałmużna jest rozumiana jako akt sprawiedliwości. „Nie ma bowiem prawdziwego nawrócenia się do Boga, nie może być autentycznej ‘religii’ bez naprawienia krzywd i niesprawiedliwości w relacjach międzyludzkich, w życiu społecznym” – powiedział Jan Paweł II.
„Eleos” – współczucie i miłosierdzie
Papież przypomniał zebranym, że słowo jałmużna, również, jak zaznaczył, w języku polskim, pochodzi od greckiego „eleos”, które oznacza współczucie i miłosierdzie. W takim znaczeniu używa też tego słowa Pan Jezus. Kiedy mówi On „o jałmużnie, kiedy prosi o jej praktykowanie, zawsze ma na myśli niesienie pomocy potrzebującym, dzielenie się swoim majątkiem z potrzebującymi”.
Zawsze będzie potrzeba jałmużny
Jan Paweł II przytoczył też słowa Jezusa: „ubogich zawsze macie u siebie”. Potwierdzają one, „że w człowieku zawsze będą istniały potrzeby, które nie mogą być zaspokojone inaczej, jak tylko poprzez pomoc potrzebującym i dzielenie się z innymi swoimi dobrami”.
Odkryć rzeczywiste potrzeby drugiego
Papież podkreślił też, że owo otwarcie na potrzeby innych jest nieodzownym elementem nawrócenia. „Jeśli brakuje jałmużny, nasze życie nie zmierza jeszcze w pełni ku Bogu” – podkreślił Jan Paweł II. Dodał zarazem, że „bardzo ważne jest pielęgnowanie wewnętrznej wrażliwości na rzeczywiste potrzeby bliźniego, aby wiedzieć, w czym powinniśmy mu pomóc, jak postępować, aby go nie zranić, i jak się zachowywać, aby to, co dajemy, co wnosimy do jego życia, było autentycznym darem, darem nieobciążonym zwykłym negatywnym znaczeniem słowa ‘jałmużna’”.
