Reklama

Kościół

Abp Szal pobłogosławił pierwsze Okno Życia w archidiecezji przemyskiej

W trwającym VI Tygodniu Modlitw o Ochronę Życia abp Adam Szal pobłogosławił pierwsze Okno Życia otwarte w archidiecezji przemyskiej, które znajduje się przy klasztorze Sióstr Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego w Korczynie. Inicjatorką tej "przystani nadziei" była lek. Magdalena Bugajska, a patronuje jej Caritas Archidiecezji Przemyskiej.

2026-03-21 10:06

[ TEMATY ]

Okno Życia

Archidiecezja przemyska

Łukasz Sztolf/archidiecezja przemyska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Metropolita przemyski krótko przypomniał historię powstania idei okna życia sięgającej XII w. i związanej z postacią bł. Gwidona z Montpellier i Zgromadzeniem Ducha Świętego. Abp Szal wyjaśnił, że w szpitalu w Montpellier funkcjonowało urządzenie "podobne do dużej beczki przedzielonej w środku", które służyło do anonimowego pozostawiania dzieci. - Jeżeli ktoś chciał zostawić swoje dziecko w szpitalu pod opiekę, wkładał to dziecko do tej pierwszej części, obracał koło, wtedy rozlegał się dzwonek i ktoś dyżurujący całą dobę, przychodził, żeby zająć się tym dzieckiem - mówił arcybiskup. Dzieci te były oznaczane "podwójnym krzyżem", co miało świadczyć o powierzeniu ich opiece Zgromadzenia Ducha Świętego i zapobiegać handlowi dziećmi.

Hierarcha zaznaczył, że Kościół katolicki od zawsze uwrażliwiał wiernych na opiekę nad chorymi, cierpiącymi i dziećmi, eliminując "różne pogańskie zwyczaje, które nieraz były bardzo brutalne, zwłaszcza wobec dzieci niepełnosprawnych czy też niepożądanych".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Abp Szal wyraził nadzieję, że otwarte i poświęcone Okno Życia w Korczynie będzie manifestem ochrony życia od naturalnego poczęcia, aż do naturalnej śmierci. - Niech to okno zaprasza! Może nawet sam widok tego okna, bo jest dobrze usytuowane dla przejeżdżających, będzie miało taki wymiar prowadzący do myśli o szacunku wobec całego życia człowieka, które jest nam zadane - podkreślił hierarcha.

Łukasz Sztolf/archidiecezja przemyska

Z kolei ks. Paweł Konieczny, wicedyrektor Caritas Archidiecezji Przemyskiej, w swoim przemówieniu zaznaczył, że w dzisiejszych realiach, "gdy często kwestionuje się tak podstawowe wartości, nasza troska o najsłabszych jest właśnie wyrazem miłości bliźniego i wierności Ewangelii". - Okno Życia jest przede wszystkim znakiem nadziei, dyskretnej pomocy i otwartych ramion dla tych, którzy w dramatycznych okolicznościach szukają wyjścia z trudnej tej życiowej sytuacji. To konkretna odpowiedź na wołanie o pomoc, odpowiedź pełna miłosierdzia, zrozumienia i troski - podkreślił kapłan mówiąc, że misja Caritas Archidiecezji Przemyskiej, która na co dzień wspiera potrzebujących "od poczęcia, aż po naturalny kres", zostaje dzięki tej inicjatywie dodatkowo umocniona.

- Okno Życia w Korczynie powstało z myślą o tych, którzy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. O matkach pełnych lęku, samotności, często bólu. Za każdym razem, gdy otwiera się to okno, otwiera się także szansa na bezpieczeństwo, na opiekę, na przyszłość dla dziecka, które inaczej mogłoby jej po prostu nie mieć - podkreślił ks. Konieczny. - Niech to miejsce przypomina nam wszystkim, że każde życie ma niezbywalną godność i wagę, a naszym zadaniem jest je chronić, wspierać i otaczać miłością - dodał.

Ks. Konieczny podziękował Siostrom Sercankom z Korczyny za zgodę na utworzenie Okna Życia w ich domu, nazywając je "cichą przystanią nadziei". - Wasza gotowość do czuwania oraz uważność są wymownym świadectwem miłości bliźniego, która nie pozostaje jedynie słowem, lecz staje się konkretnym czynem. Jest to też piękne i czytelne świadectwo życia zasadami waszego założyciela, świętego Józefa Sebastiana Pelczara. Zasadami opartymi na miłości, wrażliwości na ludzką biedę oraz gotowości niesienia pomocy każdemu człowiekowi - powiedział wicedyrektor przemyskiej Caritas składając przy tym podziękowania lek. Magdalenie Bugajskiej, inicjatorce powstania Okna Życia w Korczynie. - To dzięki Pani wrażliwości, determinacji, wielkiemu sercu, powstała przestrzeń, która daje nadzieję, chroni życie i staje się symbolem troski o najbardziej bezbronnych. Pani zaangażowanie i dobroć sprawiły, że idea pomocy stała się od dziś rzeczywistością i będzie służyć innym - podkreślił ks. Konieczny.

Pierwsze Okno Życia w archidiecezji przemyskiej, a czwarte na Podkarpaciu, mieści się w klasztorze Sióstr Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (Sercanek) przy ul. Szeptyckiego 72 w Korczynie i zgodnie z założeniem, jest czynne całą dobę.

Oceń: +8 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kłodzko: "Okno Życia" istnieje od 5 lat

[ TEMATY ]

Okno Życia

Graziako

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Chodzi o "Okno Życia" znajdujące się w budynku Domu Dziecka Sióstr Służebniczek przy ul. Wandy w Kłodzku. Drugie "Okno" mieści się w budynku Przedszkola Sióstr Prezentek przy ul. Piekarskiej w Świdnicy.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Lekkoatletyczne HMŚ - brązowy medal polskiej sztafety mieszanej!

2026-03-21 13:26

[ TEMATY ]

lekkoatletyka

PAP/Radek Pietruszka

Kajetan Kajetanowicz (L), Anna Gryc (2L), Marcin Karolewski (2P) i Justyna Święty-Ersetic (P)

Kajetan Kajetanowicz (L), Anna Gryc (2L), Marcin Karolewski (2P) i Justyna Święty-Ersetic (P)

Polska sztafeta mieszana 4x400 m w składzie Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski i Justyna Święty-Ersetic zdobyła brązowy medal halowych mistrzostw świata w Toruniu. - Po tylu latach w sporcie nadal mnie to mocno wzrusza, sama nie sądziłam, że aż tak - powiedziała Święty-Ersetic.

Początkowo biało-czerwoni zajęli czwarte miejsce, ale awansowali o jedną lokatę po dyskwalifikacji Jamajki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję