26-letni brazylijski seminarzysta Igor Pavan Tres zmarł na raka nerki. Był klerykiem w seminarium duchownym diecezji Frederico Westphalen w stanie Rio Grande do Sul w Brazylii.
Jego śmierć wywołała powszechne współczucie w brazylijskiej społeczności katolickiej i poza jej granicami – Zostawił imponujący testament duchowy, który młody kleryk napisał zaledwie dwa tygodnie wcześniej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W 2024 roku Igor został tymczasowo zwolniony z formacji kapłańskiej z powodu poważnej choroby, aby mógł skupić się wyłącznie na swoim zdrowiu i rodzinie. Na krótko przed śmiercią powrócił jednak do seminarium. Zmarł dzień po ponownym przyjęciu.
20 lutego 2026 roku Igor, przeczuwając zbliżającą się śmierć, spisał swój duchowy testament.
W Twoje ręce, Panie, powierzam ducha mojego - te słowa z Pisma Świętego cytuje.
Igor pisał dalej:
Z przeczuciem możliwego końca i spotkania z Sędzią – którego dzień i godzinę zna tylko On – i świadomy swojego zdrowia i towarzyszących mi słabości, postanowiłem napisać te słowa jako mój duchowy testament. Nic nie wiem o czasie, który mi jeszcze został dany. Wiem jednak, że życie jest krótkie, a każdy dzień to ciche przygotowanie do stanięcia przed Tym, który jest prawdą.
Świadomie ofiarowuje swoje cierpienie Kościołowi
Ofiaruję swój krzyż za Kościół święty, za Papieża, za mojego biskupa diecezjalnego, za duchowieństwo, za nawrócenie grzeszników, za dusze w czyśćcu cierpiące i za prześladowanych chrześcijan.
Następnie opowiada o swoim doświadczeniu cierpienia:
Reklama
Wiem, że samo cierpienie nie czyni człowieka automatycznie świętym. Może zatwardzić lub oczyścić. W mojej słabości wyznaję, że często byłem niewierny. Mogę jednak zaświadczyć, że ból nauczył mnie, by nie pozostawać długo oddzielonym od Boga. Niczym uparty koń próbujący uciec, Pan trzymał mnie na wodzy, a cierpienie posłużyło mi, by uniemożliwić mi ostateczną ucieczkę. Jeśli jestem tu dzisiaj, to dzięki łasce, a nie dzięki zasługom.
Na koniec publicznie przeprasza wszystkich, których kiedykolwiek skrzywdził, dziękuje rodzinie, przyjaciołom i personelowi medycznemu. Kończy tymi pełnymi nadziei słowami:
Jeśli zostanę powołany, proszę Pana, aby udzielił mi wiecznego odpoczynku, podczas gdy będę oczekiwał we wspólnocie świętych na zmartwychwstanie ciała i życie wieczne w przyszłym świecie.
Biskup diecezji, Dom Antônio Carlos, ogłosił śmierć Igora i oświadczył, że został pochowany w sutannie, ze stułą w rękach, różańcem i krucyfiksem – zewnętrznymi znakami jego niespełnionego powołania do kapłaństwa.
Jego siostra Giovana opublikowała poruszający list otwarty: Bóg chciał, żebyś był z Nim już wcześniej, a teraz pozostało tylko tęsknota. Zakończyła zwrotem często używanym przez Igora: Spotkamy się, kiedy Bóg zechce.
