– Za nami już coraz większy czas Wielkiego Postu i coraz bliżej do Świąt Wielkiej Nocy, gdy będziemy przeżywać na nowo Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Pana Jezusa – mówił w homilii bp Małyga
Nawiązał do Ewangelii, w której słyszymy dyskusję, czy Jezus jest zapowiedzianym Mesjaszem. I zaprosił do dzieła św. Justyna, męczennika z ok. 130 r. Św. Justyn zapisał taki pogląd ówczesnych Żydów o Mesjaszu, że jeśli się On rzeczywiście narodził, pozostaje nieznany. Nawet sam siebie nie zna, nie ma żadnej mocy, dopóki nie przyjdzie Eliasz, by Go namaścić i objawić wszystkim.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Ludzie w Jerozolimie wiedzieli, że Jezus pochodzi z Nazaretu i właśnie z tego powodu nie chcieli Go uznać za Mesjasza. Pan Jezus odpowiada na te zarzuty, mówi, że pochodzi z nieznanego. Nie chodzi jednak o miejsce na mapie, lecz o Ojca. „Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie, od Niego jestem” (por. J 7, 28-31). Miejsce Jego pochodzenia to Bóg, to w Nim, w Ojcu Jezus był ukryty, zanim ukazał się na świecie. I to jest Jego najgłębsza tożsamość – tłumaczył ksiądz biskup.
Nawiązał do spotkań, podczas których pytamy nowo poznanych o imię i miejsce pochodzenia. Bo miejsce pochodzenia wiele o nas mówi.
- Dzisiaj Ewangelia mówi nam o naszej najgłębszej tożsamości, bo my też jesteśmy z Boga Ojca. On jest naszym początkiem, w Nim w jakiś sposób byliśmy ukryci, w Jego myśli, woli, Sercu – mówił biskup Maciej, nawiązując do fragmentu z Listu do Efezjan: „W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata” (Ef 1, 4a).
– Dzisiejsza Ewangelia mówi nam też o tym, że tożsamość jest posłaniem. Z tożsamością wiążą się osobiste wybory i zadanie. I po to jest młodość, żeby tę tożsamość i to posłanie odkryć, przyjąć a potem wybrać tę drogę i próbować być jej wiernym – tłumaczył bp Małyga i modlił się: – Tożsamość, tęsknota, krzyż – wszystko się łączy w tej tajemnicy, do której Pan Jezus nas zaprasza. Prosimy Go o siłę dla nas, wierność, odkrywanie tożsamości oraz o tęsknotę za nią i spełnienie.
