Apelujemy do Minister Edukacji o poszanowanie gwarantowanych przez Konstytucję praw rodziców i pozostawienie edukacji zdrowotnej jako przedmiotu nieobowiązkowego. Wbrew medialnej narracji, zajęcia z edukacji zdrowotnej nie przekazują jedynie wiedzy medycznej, ale podejmują tematykę dotyczącą najbardziej fundamentalnych wartości. Podstawa programowa obejmuje kwestie związane m.in. z seksualnością, relacjami i rodziną. Podejmowane są one w duchu sprzecznym z wartościami, w których wielu rodziców chce wychowywać dzieci. Z tego powodu dzieci nie mogą być zmuszane do uczestnictwa w nich bez zgody rodziców. Stanowiłoby to radykalne naruszenie art. 48 Konstytucji gwarantującego rodzicom prawo do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.
Podstawy programowe ‘edukacji zdrowotnej’ zawierają zapisy, które rodzą poważne obawy, że dzieciom przekazywane będą treści, które wielu rodziców uznaje za szkodliwe i sprzeczne z wartościami, w których chcą wychowywać dzieci. Dotychczas, w ramach ‘wychowania do życia w rodzinie’, ramą nauczania tematyki seksualności była rodzina, a kryterium oceny aktywności seksualnej – miłość i trwały związek poświadczony przysięgą małżeńską. Tymczasem, w podstawie programowej edukacji zdrowotnej pojęcia: ‘rodzina’, ‘małżeństwo’, ‘macierzyństwo’, ‘ojcostwo’ praktycznie nie występują, a jak już się pojawiają, to niekoniecznie w pozytywnym kontekście. Ramą nauczania w ‘edukacji zdrowotnej’ jest ‘zdrowie seksualne’, a w zasadzie ukrywająca się za tym hasłem przyjemność seksualna. Kryterium oceny aktywności seksualnej jest jedynie ‘świadoma zgoda’. W podstawie programowej dla szkół ponadpodstawowych wprost zrezygnowano z uczenia odpowiedzialności i mówienia o szkodliwości przedwczesnej inicjacji seksualnej, takie treści przewidziane są jedynie w podstawie dla szkól podstawowych (zostały dodane po protestach rodziców).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
