Reklama
- Kapłaństwo i Eucharystia są nierozłącznie ze sobą związane. Kapłaństwo rodzi Eucharystię, Eucharystia nadaje zaś sens kapłaństwu. Świat dzisiejszy woła o kapłanów świętych. W dzień szczególnej modlitwy za kapłanów, prośmy o ich uświęcenie i o nowe powołania – mówił we wstępie do liturgii proboszcz ks. Piotr Pirek, rozpoczynając liturgię Mszy Wieczerzy Pańskiej. Homilię wygłosił je Kazimierz Woźniak, wikariusz. - To co się dzieje od czwartku do poranka zmartwychwstania nie jest szopką a prawdziwymi wydarzeniami, w których chcemy uczestniczyć. „To czyńcie na moja pamiątkę” - nakazał uczniom Pan Jezus. „Dzień ten będzie dniem pamiętnym, będziecie obchodzić na cześć Pana” - słyszymy w opisie Księgi Wyjścia. Możemy śmiało go powtórzyć podczas tej liturgii wielkoczwartkowej. Jest to pascha na część Pana. A wszystko zaczęło się, gdy Bóg rzekł do Mojżesza, że wejdzie do Egiptu i zabije dzieci pierworodne. Czy Mesjasz był inny skoro miał ocalić lud? Jest inny. Przyszedł w postaci baranka. Jan Chrzciciel mówił „Oto baranek Boży”. Gdy na Golgocie dokonała się ofiara, któż mógł rozpoznać, że w tym znaku Bóg zstąpił do człowieka? Paschę przygotował Pan od początku świata od Abla aż po noc wyjścia Izraelitów z Egiptu. To była moc, która miała ich ocalić od śmierci. To czynienie tego czasu świętym przed innymi czasami świętymi. Pan chce, byśmy pamiętali, że ten miesiąc jest miesiącem przejścia z życia do śmierci. „On w dzień przed męką wziął chleb” - usłyszymy to za chwilę w modlitwie eucharystycznej. Święto Paschy jest jedynym świętem, które zostało nam nakazane, by ocalić nasze życie od śmierci. Dlatego tak ważne, by wyrwać się ze swojej niewiary i przyjścia (…) Nowa pascha jest paschą miłości, gest obmycia nóg jest gestem miłosierdzia. Jezus obmył nogi każdemu z apostołów, także Judaszowi, wiedząc, że on go zdradzi. To jest właśnie Ewangelia miłości! Pascha zaczyna się od łamania chleba. Dzielenie się chlebem jest pierwszym z najstarszym z sakramentów. To jest troska Jezusa, by wybrać chleb, nam go pokazać i byś blisko nas. Miłość Jezusa jest zawsze przeobfita. My dziś przyszliśmy, by uczcić tajemnicę wieczernika, by uczcić Jezusa w Najświętszym sakramencie. Weźmiemy dar chleba i wina do niego samego choć niewidzialnego. Ale bez tej posługi niewidzialnego Boga nie będzie Eucharystii – mówił ks. Woźniak.
Po homilii, jak każe zwyczaj, ksiądz proboszcz obmył nogi wszystkim wiernych, którzy podeszli przed ołtarz – na wzór gestu obmywania nóg, jaki uczynił Jezus w Wieczerniku. Na zakończenie liturgii przedstawiciele parafian złożyli księżom pracującym w parafii życzenia. - Doskonale zdajemy sobie sprawę, że bez waszego przewodnictwa, rozproszylibyśmy się. Dzięki Wam prostujemy swoje ścieżki i dzięki Wam jesteśmy wspólnotą parafialną. Zdajemy sobie sprawę, że w tych czasach nasilonej walki z Kościołem i Panem Bogiem, wasza służba wymaga odwagi i hartu ducha, a często rezygnacji z siebie. Często nosicie krzyż na ramionach, krzyż pogardy, krzyż pośmiewiska, krzyż zdrady i krzyż samotności – mówiła przedstawicielka rady parafialnej.
Na zakończenie liturgii Najświętszy Sakrament został przeniesiony do symbolicznej Ciemnicy, gdzie pozostał aż do Liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
