Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 18/04/2026

Kościół nie słabnie przez uporządkowanie posług - wręcz przeciwnie!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dz 6, 1-7 <- KLIKNIJ

Ten fragment pokazuje moment dojrzewania pierwszej wspólnoty. Kościół rośnie i właśnie wtedy pojawia się napięcie. Nie dotyczy ono nauki wiary. Dotyczy codziennej troski o ludzi słabszych. Łukasz mówi o hellenistach i hebrajczykach. Chodzi o dwa kręgi Żydów wewnątrz jednej wspólnoty. Helleniści to ludzie związani z greką i diasporą. Hebrajczycy to środowisko bardziej zakorzenione w języku semickim i lokalnym zwyczaju. Różnica kultury i języka zaczyna wpływać na życie wspólnoty. Poszkodowane okazują się wdowy hellenistów. To bardzo poważna sprawa. Wdowa w Biblii należy do tych, o których Bóg szczególnie się upomina.

Dwunastu zwołuje uczniów i mówi, że nie jest dobrze zaniedbywać słowo Boże dla obsługi stołów. Trzeba dobrze usłyszeć sens tych słów. Nie ma tu pogardy dla spraw materialnych. Przeciwnie. Ten sam rdzeń słowa „służyć” pojawia się przy stołach i przy głoszeniu słowa. Chodzi więc nie o wyższość jednego zadania nad drugim, lecz o mądry podział posług. Apostołowie mają trwać przy modlitwie i przy służbie słowa. Wspólnota ma zaś wybrać siedmiu mężów o dobrej opinii, pełnych Ducha i mądrości. Kryterium jest więc przede wszystkim duchowe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Tekst nie nazywa tych siedmiu jeszcze „diakonami” w późniejszym, ścisłym sensie. Pokazuje jednak narodziny uporządkowanej posługi. Bardzo wymowny jest dobór imion. Wszystkie są greckie. To znaczy, że wspólnota odpowiada na skargę w sposób uczciwy i roztropny. Bierze pod uwagę wrażliwość grupy, która poczuła się pominięta. Wśród wybranych jest także Mikołaj, prozelita z Antiochii, a więc ktoś, kto wcześniej przyłączył się do Izraela, a teraz znajduje miejsce w Kościele. Apostołowie modlą się i nakładają na wybranych ręce. To gest przekazania zadania i błogosławieństwa. Finał jest znamienny: słowo Boże rozszerza się, liczba uczniów rośnie, a nawet wielu kapłanów przyjmuje wiarę. Kościół nie słabnie przez uporządkowanie posług. Przeciwnie. Właśnie dzięki temu rośnie.

J 6, 16-21 <- KLIKNIJ

Jan umieszcza tę scenę zaraz po rozmnożeniu chleba. Tłum chciał uczynić Jezusa królem, a On oddalił się sam na górę. Uczniowie schodzą nad jezioro, wsiadają do łodzi i ruszają ku Kafarnaum. Zapada ciemność. U Jana ciemność często oznacza coś więcej niż porę dnia. Niesie także lęk i niepewność. Do tego dochodzi silny wiatr i wzburzona woda. Jezioro Galilejskie rzeczywiście jest miejscem, gdzie gwałtowne podmuchy przychodzą szybko. Jan podaje nawet dystans. Uczniowie są już kilka kilometrów od brzegu.

Wtedy widzą Jezusa idącego po wodzie i zbliżającego się do łodzi. Reakcja jest natychmiastowa: strach. Jezus odpowiada słowami: „To Ja jestem, nie bójcie się”. Greckie wyrażenie oznacza zwykłe „to ja”, ale u Jana ma także głębsze brzmienie. Niesie echo epifanii. W tle stoi cała biblijna tradycja Boga, który panuje nad wodami chaosu. Psalmy i Księga Hioba mówią o Tym, który stąpa po falach morza. Jan pokazuje więc nie tylko cud nad naturą. Pokazuje objawienie godności Jezusa.

Uczniowie chcą zabrać Go do łodzi, a łódź od razu znajduje się przy brzegu. Jan opisuje to bardzo krótko. Nie zatrzymuje się na szczegółach technicznych. Najważniejsza jest obecność Jezusa. To ona przemienia sytuację. Ta scena nie jest sztuczką ani widowiskiem. Jest znakiem. Uczniowie nie otrzymują jeszcze wyjaśnienia wszystkiego. Otrzymują słowo i obecność: „Nie bójcie się”. To przygotowuje ich na dalszą mowę o chlebie życia. Po znaku sytości przychodzi znak obecności. Jezus nie daje tylko chleba. Sam staje się odpowiedzią na lęk.

2026-03-22 10:06

Oceń: +118 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pan potrafi z ukrytego zaczynu przemienić całe ciasto życia

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Jeremiasz otrzymuje polecenie wykonania znaku bardzo wymownego. Ma kupić lniany pas i nosić go na biodrach. Len przywołuje świat czystości i świętej służby; pas przylega do ciała, mówi więc o bliskości. Następnie prorok ma ukryć go przy Perat. Wielu odczytuje tę nazwę jako Eufrat, inni wskazują pobliskie miejsce o podobnym brzmieniu. Sens znaku pozostaje czytelny: pas zostaje oddalony, ukryty, wystawiony na zniszczenie. Po wielu dniach okazuje się spróchniały i do niczego nieprzydatny. Pan sam wyjaśnia znaczenie. Chciał, by Izrael i Juda przylgnęli do Niego tak ściśle, jak pas przylega do bioder. Lud miał być dla Boga „na imię, na chwałę oraz na ozdobę” - miał nosić Jego obecność pośród narodów. Pycha i chodzenie za obcymi bogami zniszczyły tę więź. Znak odsłania więc karę i zarazem powołanie. Człowiek został stworzony do bliskości z Bogiem; z niej czerpie spójność i zdolność pełnienia swojej misji. Los pasa mówi sam za siebie: siła świadectwa płynie ze słuchania słowa. Bóg przypomina, do czego przeznaczył swój lud.
CZYTAJ DALEJ

Meksyk: zamordowano kolejnego księdza

2026-09-17 10:06

[ TEMATY ]

Meksyk

zamordowano

kolejnego

księdza

Adobe Stock

W Meksyku zamordowano katolickiego księdza. Według doniesień lokalnych mediów ciało 48-letniego duchownego z ranami postrzałowymi znaleziono we wtorek przy drodze łączącej miejscowości Tolago i Tetlapaya w gminie Lolotla. Prokuratura generalna stanu Hidalgo w środkowym Meksyku wszczęła śledztwo. Portal SDP Noticias poinformował, że obok zwłok duchownego i jego samochodu znaleziono wiadomość zawierającą ostrzeżenie.

Konferencja Episkopatu Meksyku oraz diecezja Huejutla potępiły w środę morderstwo i zażądały przeprowadzenia dochodzenia. Meksyk uchodzi za jeden z najniebezpieczniejszych krajów na świecie dla duchownych katolickich. Organizacja „Centro Católico Multimedial” odnotowała, że ​​od 1990 roku w Meksyku zamordowano 80 księży, zakonników oraz świeckich pracowników kościelnych.
CZYTAJ DALEJ

Francja przed wizytą Papieża: może być przełom. Powstanie pokolenie Leona?

2026-09-17 13:01

[ TEMATY ]

Francja

wizyta papieża

przełom

pokolenie Leona

Vatican Media

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.

Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję