Dz 1, 3-8 <- KLIKNIJ
Łukasz otwiera Dzieje sceną po zmartwychwstaniu. Jezus ukazuje się uczniom przez czterdzieści dni. W Biblii to liczba próby i dojrzewania. Tak było na Synaju, na pustyni, w drodze Eliasza i w kuszeniu Jezusa. Tematem tych spotkań jest królestwo Boże, czyli panowanie Boga, które obejmuje człowieka i historię. Uczniowie nie dostają od razu planu działania. Najpierw słyszą polecenie, by pozostać w Jerozolimie i czekać. To czekanie nie jest bezczynnością. Jest szkołą ufności. Kościół ma najpierw przyjąć dar, a dopiero potem działać.
„Obietnica Ojca” oznacza Ducha Świętego. Jezus mówi o chrzcie w Duchu, czyli o zanurzeniu w Jego mocy i obecności. W tle stoją proroctwa o wylaniu Ducha na lud Boży. Uczniowie pytają jeszcze o odbudowę królestwa Izraela. Widać w tym dawne oczekiwanie mesjańskie. Wielu czekało na odnowę władzy Dawida i na wyzwolenie spod Rzymu. Jezus nie odpowiada według tego schematu. „Czasy i chwile” pozostawia Ojcu. Uwagę kieruje na zadanie: mają być świadkami. Świadek mówi o tym, co widział i usłyszał, a potem bierze za to odpowiedzialność całym życiem. Z tego słowa wyrośnie później także znaczenie męczennika.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Zasięg świadectwa jest stopniowany: Jerozolima, Judea, Samaria i krańce ziemi. To nie jest tylko geografia. To droga Ewangelii. Samaria oznacza przekroczenie starego podziału religijnego. „Krańce ziemi” przywołują proroków, zwłaszcza Iz 49,6, gdzie sługa ma być światłem dla narodów. Ten jeden werset streszcza cały plan Dziejów. Kościół wychodzi od miasta świątyni i idzie ku światu.
Flp 1, 20c-30 <- KLIKNIJ
List do Filipian powstaje w więzieniu. Paweł nie mówi o sobie z goryczą. Całą sytuację odczytuje w świetle Chrystusa. Dlatego może napisać: „Dla mnie żyć to Chrystus, a umrzeć to zysk”. Życie oznacza dla niego dalszą służbę Ewangelii. Śmierć oznacza spotkanie z Panem. Apostoł nie buduje tu nastroju heroicznego. Mówi bardzo trzeźwo o wewnętrznym napięciu. Z jednej strony pragnie odejść i być z Chrystusem. Z drugiej strony wie, że wspólnoty nadal go potrzebują.
Szczególną wagę ma werset 27. Paweł używa czasownika politeuesthe. Słowo to mówi o postępowaniu godnym obywatela. W Filippi brzmiało ono wymownie, bo było to miasto dumne ze swego rzymskiego statusu. Paweł przenosi punkt ciężkości. Prawdziwa godność nie płynie z obywatelstwa cesarskiego, lecz z Ewangelii Chrystusa. Dlatego wzywa do jedności, do trwania „w jednym duchu” i do wspólnego zmagania o wiarę. W tle stoi obraz agōn, czyli zawodów i walki. Wspólnota nie ma walczyć między sobą. Ma stać razem.
Reklama
Paweł mówi też o przeciwnikach i o odwadze. Taka odwaga ma wymiar publiczny. Chrześcijanin żyje pośród świata, który żąda innych lojalności. Dlatego wiara i cierpienie zostają nazwane „darem”. To bardzo mocne słowo. Łaska obejmuje nie tylko pociechę, ale także trud wierności. Na końcu Paweł przypomina Filipianom, że mają ten sam bój, który widzieli u niego wcześniej i o którym teraz słyszą. Ewangelia nie usuwa walki. Daje sens i kierunek.
J 12, 24-26 <- KLIKNIJ
Te słowa Jezus wypowiada w Jerozolimie, tuż przed Paschą. Jan wcześniej wspomina Greków, którzy chcą Go zobaczyć. To znak, że „godzina” nadeszła. U Jana godzina oznacza czas, w którym objawia się pełny sens śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Dlatego Jezus zaczyna od uroczystego „Amen, amen”. Zapowiada coś, co ma wagę ostateczną.
Obraz ziarna pszenicy jest zrozumiały. Ziarno wpada w ziemię i znika z oczu. Jeśli pozostanie samo, nie wyda plonu. Jeśli obumrze, przynosi owoc. Jezus mówi tu najpierw o sobie. Jego śmierć nie będzie końcem. Będzie siewem. Wejdzie w ziemię ludzkiej historii i wyda plon w nowych uczniach. W tle słychać biblijny rytm siewu i żniwa, łez i radości.
Potem Jezus przenosi ten obraz na ucznia. Kto kurczowo trzyma swoje życie dla siebie, ten je traci. Kto oddaje je Jezusowi, ten zachowuje je ku życiu wiecznemu. Słowo o „nienawidzeniu” życia w tym świecie ma semickie brzmienie. Nie chodzi o pogardę dla życia. Chodzi o porządek miłości. Jezus musi być pierwszy. Dlatego zaraz dodaje: „Jeśli kto chce Mi służyć, niech idzie za Mną”. Służba nie jest tu dodatkiem. Jest drogą ucznia. Gdzie jest Jezus, tam ma być i Jego sługa. Ojciec uczci takiego człowieka. W liturgii męczennika te słowa brzmią szczególnie jasno. Śmierć złączona z Chrystusem nie jest przegraną. Jest ziarnem, które wydaje owoc. Tak czyta się także świadectwo św. Wojciecha.
