Obok najuboższych dzieci już od ponad 100 lat
W watykańskiej dziecięcej przychodni około 500 ubogich rodzin, często pozbawionych dostępu do włoskiej publicznej służby zdrowia, otrzymuje bezpłatną pomoc od lekarzy, którzy są w niej wolontariuszami. Placówka została założona w 1922 r. z błogosławieństwem papieża Piusa XI i powierzona siostrom szarytkom. Oferuje wszystkie podstawowe specjalizacje medyczne i zajmuje się dziećmi do czwartego roku życia, a nierzadko także problemami zdrowotnymi ich matek. W najpoważniejszych przypadkach około 100 pracujących tu nieodpłatnie lekarzy, wolontariuszy i pielęgniarek może skierować małych pacjentów do pobliskiego szpitala Bambino Gesù.
Rodzice dzieci - często są nimi samotne matki - podczas wizyty, która zwykle odbywa się co 20 dni, otrzymują paczkę z mlekiem w proszku, pieluchami, słoiczkami i innymi potrzebnymi produktami.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Jak dorosnę, chcę być taki jak ty”
Dla dzieci leczonych w placówce, podlegającej papieskiemu jałmużnikowi, abp. Luisowi Marínowi de San Martín, dzisiejsze spotkanie z olimpijczykami, których zaledwie kilka tygodni temu oglądały w telewizji podczas igrzysk, było ogromną niespodzianką.
W obecności s. Anny Luisy Rizzello, dyrektor placówki, najmłodsi wręczyli swoim idolom laurki, opatrzone krótkimi dedykacjami, m.in.:„Kochamy was”, „Kiedy dorosnę, chcę być jak ty”.
Sport - uniwersalnym językiem wspólnoty
„Dziś Papież podkreślił znaczenie pracy zespołowej i nasza wizyta w przychodni pediatrycznej z pewnością się w to wpisuje” - skomentowała Federica Brignone, złota medalistka w slalomach supergigancie i gigancie igrzysk w Mediolanie-Cortina - „Było tu wiele wspaniałych dzieci, które podarowały nam rysunki i przyjęły nas bardzo serdecznie, to było naprawdę miłe. Bardzo poruszyła mnie dziewczynka, którą zobaczyłam zaraz po wejściu: trzymała w ramionach pluszowego wieloryba”.
„Wspaniale było zobaczyć radość dzieci, ale także sportowców, którzy z entuzjazmem przyszli je odwiedzić - powiedział przed wejściem do placówki bp Paul Tighe, sekretarz Dykasterii ds. Kultury i Edukacji - Sportowcy, jak podkreślił dziś rano Papież Leon, powinni być prawdziwymi świadkami wartości sportu, ale także wartości pokoju i nadziei, które sport powinien nieść. W tym czasie, gdy wszyscy jesteśmy zrozpaczeni z powodu wydarzeń na świecie, takie chwile są bardzo cenne, bo sport jest językiem uniwersalnym. Ludzie różnych kultur, religii spotykają się i znajdują sposób, by grać razem, tworzyć wspólnotę. To przykład, którego świat bardzo potrzebuje”.
