Reklama

Droga do duchowej jedności z Chrystusem

2016-02-04 10:08

Jerzy Jankowski
Edycja legnicka 6/2016, str. 1, 3

Archiwum ks. Marcina Rumika

We wspomnienie Matki Bożej z Lourdes 11 lutego obchodzić będziemy 24. Światowy Dzień Chorego. W tym dniu biskupi diecezjalni o godz. 11 odprawią Msze św. – bp Zbigniew Kiernikowski w szpitalu w Zgorzelcu, a bp Marek Mendyk w szpitalu w Jeleniej Górze

Wiem lepiej niż przedtem, że cierpienie jest takim wymiarem życia, w którym łaska odkupienia zaszczepia się w ludzkim sercu głębiej niż kiedykolwiek”. Z tej wypowiedzi Jana Pawła II, kiedy opuszczał poliklinikę Gemellego, gdzie przebywał po zamachu na swoje życie, przebija wizja cierpienia jako czynnika współdziałającego na rzecz większego dobra.

Cierpienie jako zło

Nie wszystkim jest dana taka wizja cierpienia. Zazwyczaj jest ona utożsamiana ze złem i zaprzeczeniem przymiotów Boga Dobrego i Sprawiedliwego. Choroba i związane z nią cierpienie a nawet i śmierć, stanowi mroczną stronę ludzkiej kondycji. Rozum, wobec tej mrocznej strony doczesności pozostaje bezradny. Człowiek szukał pomocy w zgłębieniu tajemnicy ludzkiego cierpienia w filozofii, magii, religii i medycynie.

W chrześcijaństwie z pomocą człowiekowi przychodzi Objawienie powierzone Kościołowi, zawarte w Piśmie Świętym. Słowo Boże włącza się w problematykę ludzkiego cierpienia, czego wyrazem są wypowiedzi osób, które zostały nim dotknięte czy też postronnych świadków czyjejś chorobowej niemocy. Specyfiką biblijnego spojrzenia na cierpienie jest ukazanie jego istoty oraz sensu, a także jego mocy zbawczej.

Reklama

Pismo Święte nie neguje obecności zła na świecie. Zło nie jest bytem absolutnym równym Bogu, ani nie jest też stworzeniem śmierci, „Bo Bóg śmierci nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących” (Mdr 1, 13-14). Dobro jest także synonimem zdrowia i życia. Zło, w tym choroba i śmierć, według rozumienia Biblii, jest skutkiem naruszenia prawa i nadużycia dobra. Zło przysłania sens stworzenia i chwałę samego Boga i tym samym nie można odczytać woli Stwórcy. Ostatnie teksty Starego Testamentu podkreślają, że cierpienie człowieka może pochodzić z wielu źródeł, może mieć wiele celów, a ostateczne zgłębienie jego sensu przerastało wtedy wyobraźnię człowieka. Pełnię poszukiwanych odpowiedzi przyniósł dopiero Nowy Testament. Cierpienie i choroba zostają uwolnione z więzów stereotypu (por. J 9, 2n; Mk 2. 5 nn), a równocześnie stało się polem zbawczej interwencji Bożego Syna (por. Łk 13.16).

W Nowym Testamencie cierpienie jest widziane jako pojednanie z Bogiem za sprawą Chrystusa i tym samym pojawia się w kontekście zbawienia. Sens cierpienia, także w chorobie, staje się wtedy czytelny, a w świetle nauki o krzyżu Chrystusa, należy je podjąć jako zadanie.

Miejsce cierpienia

Chrześcijaństwo zgłębiając teologię cierpienia, pragnie ukazać jego miejsce w ekonomii zbawienia. Wyznawcy Chrystusa nie mogą usuwać z horyzontu swojej doczesności krzyża jako znaku ocalenia i winni go przyjąć jako znak nadziei, a o tym właśnie poucza Objawienie. Cierpienie jest składową chrześcijańskiej wiary i tym samym zjawiskiem naturalnym, zwłaszcza gdy chrześcijanin widzi przed sobą Chrystusa, który drogą cierpienia wszedł do niebieskiej chwały i także podobną drogę musi przebyć każdy Jego wyznawca.

Wbrew obiegowym opiniom współczesnego liberalnego świata cierpienie i choroby są nieuniknione. Dopiero powtórne przyjście Chrystusa uwolni nas od cierpienia, choroby i śmierci, ponieważ zostanie unicestwione panowanie grzechu. Nauczanie biblijne przypomina o tym, że istota ludzka jest przeznaczona do życia wiecznego. Człowiek to byt ku doskonałości, której miarą jest sam Chrystus: „aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego (Ef 4,13). Wzrastaniem ku tej doskonałości jest cierpienie w aspekcie doświadczanej choroby.

Zbawczy sens cierpienia

Objawienie wskazuje na jeszcze inny sens cierpienia. Niemoc w chorobie przestaje być następstwem ślepego przeznaczenia, ale staje się współdziałaniem z Bogiem w Jego odkupieńczej miłości, ocaleniem od nicości, której unaocznieniem jest śmierć.

Cierpienie staje się więc – także w chorobie – stymulatorem procesu kształtowania się duchowej dojrzałości. Objawienie przypomina, że istota ludzka jest przeznaczona do życia wiecznego, a człowiek jako byt podąża ku doskonałości, której miarą i wyznacznikiem jest sam Chrystus. Czas doczesnej ziemskiej pielgrzymki dany jest nam do wzrastania w dobru i doskonalenia indywidualnego człowieczeństwa. Jednym z komponentów tych procesów jest właśnie cierpienie, które należy postrzegać nie jako zło, ale jako trudne dobro. Tym samym choroba i związane z nią cierpienie przestaje być odczytywane jako ślepe przeznaczenie, lecz staje się formą współdziałania z Bogiem w Jego darze odkupieńczej miłości. Świadkowie krzyża i zmartwychwstania Chrystusa pozostawili Kościołowi i całej ludzkości swoistą Ewangelię cierpienia. Ukazuje ona zbawczą moc i zbawczy sens cierpienia i jest ona pisana nieustannie na przestrzeni dziejów świata. Dzięki Objawieniu i płynącej z niego pomocy, każdy człowiek dostaje szansę włączenia się w Boży plan zbawczy, w które jest wpisane cierpienie. Pomimo wielu wysiłków nauk medycznych nie udaje się cierpienia w chorobie wyeliminować z naszego życia. Poza pomocą lekarską chory winien korzystać także z pomocy duchowej, aby ukształtować w sobie postawę realizmu wobec cierpienia i nadać swojej chorobie sens zbawczy. Tylko taka postawa akceptacji cierpienia, pozwala godnie w nim wytrwać i nie utracić wiary w jego sens.

Tagi:
Dzień Chorego

Nie marnować swojego cierpienia

2019-02-27 11:01

Elżbieta Zdeb
Edycja rzeszowska 9/2019, str. V

Elżbieta Zdeb
W przygotowanie Dnia Chorego zaangażowała się m.in. młodzież z SKC

Światowy Dzień Chorego ma swoją tradycję w parafii Dobrego Pasterza w Nowej Wsi. Od wielu lat jest to czas wspólnej modlitwy, zawierzenia, a także radosnego spotkania. W tym roku uroczystość została zorganizowana w sobotę poprzedzającą święto Matki Bożej z Lourdes. 9 lutego o godz. 11 rozpoczęła się uroczysta Msza św. koncelebrowana przez dyrektora Caritas Diecezji Rzeszowskiej – ks. Piotra Potyrałę oraz ks. Kazimierza Żaka, proboszcza.

W Eucharystii uczestniczyli licznie zgromadzeni cierpiący, ich rodziny, parafialny i szkolny Caritas oraz przedstawiciele lokalnych władz. Młodzież ze Szkolnego Koła Caritas przygotowała czytanie, modlitwę wiernych i procesję z darami. W homilii ks. Potyrała zwrócił się do chorych, prosząc, by swojego cierpienia nie marnowali, ale by właśnie przez nie czynili dobro. Kaznodzieja zwrócił się również do osób opiekujących się chorymi, by służyli im z oddaniem i miłością. Po Mszy św. nastąpiła adoracja Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo na sposób lourdzki.

Dzięki życzliwości dyrektora szkoły Grzegorza Szczepana oraz zaangażowaniu wielu ludzi mogła odbyć się druga część spotkania. W sali gimnastycznej czekały już nakryte stoły, a z kuchni rozchodziły się rozkoszne zapachy. Wszystko to zasługa Parafialnego Zespołu Caritas (PZC), który bardzo dba o ludzi starszych. Przedstawicielki Róż różańcowych upiekły ciasto. Osoby, którym trudno byłoby dotrzeć na spotkanie, mogły liczyć na pomoc Ochotniczej Straży Pożarnej. Nad organizacją czuwała przewodnicząca Parafialnego Zespołu Caritas Elżbieta Polak oraz sołtys Maria Rzuciło.

Opiekunka Szkolnego Koła Caritas (SKC) oraz przedstawicielka Zespołu Parafialnego podzieliły się efektami działalności charytatywnej za rok ubiegły. Przewodnicząca Rady Gminy Bernadetta Świątek wyraziła radość, że może spotkać się w tym gronie i złożyła wszystkim serdeczne życzenia.

W części artystycznej wystąpił Zespół Taneczny Largo pod kierunkiem Agnieszki Piątek Dembowskiej. Następnie Dzieci z I i III klasy SP zaśpiewały piosenki i przedstawiły zabawne scenki z życia babci i dziadzia. Małych artystów przygotowały panie wychowawczynie Maria Bednarz i Małgorzata Szwagiel. Dorośli też chcieli pochwalić się talentami. Dlatego zaraz rozległy się ludowe melodie prezentowane przez zespół Żytnioki z Zaczernia. Seniorzy z Nowej Wsi stanęli przy mikrofonie i wyśpiewali wszystkim, co im w duszy gra. Teksty specjalnie na tę okazję ułożyła Zofia Orczyk. I tak w miłej i radosnej atmosferze minęło sobotnie popołudnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zatrzymać Marsz Równości w Częstochowie

2019-06-04 07:52

red/nasz dziennik

Środowiska LGBT chcą zakłócić odbywającą się 16 czerwca na Jasnej Górze Pielgrzymkę Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci. Tego dnia środowiska lewicowe zaplanowały w Częstochowie „marsz równości”.

Mariusz Książek/Niedziela
Marsz Równości w Częstochowie 2018 r.

Pochód ma wyruszyć spod stóp Jasnej Góry, gdy na jasnogórskim szczycie trwać będzie pielgrzymka Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci powstałych przy Radiu Maryja. – „Marsz równości” w tym samym dniu, kiedy zaplanowana jest przybywająca od lat tradycyjna pielgrzymka dzieci na Jasną Górę, nie jest przypadkiem. To celowa prowokacja wymierzona w dzieci, w całą katolicką Polskę – zwraca uwagę abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Przypomina, że poprzedni „marsz równości”, pierwszy w Częstochowie, odbył się przed rokiem w lipcu, w dniu, gdy na Jasnej Górze miała miejsce ogólnopolska pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. W zaproszeniu na bluźnierczy marsz (na fanpage’u wydarzenia na Facebooku) pojawiają się określenia typu „Matka Boska Tęczochowska”, „pod Tęczową Górę”, a „nagrodą” za finansowe wsparcie marszu jest m.in. „pamiątkowa przypinka z niepowtarzalną Matką Boską Tęczochowską”. Jak czytamy, organizatorzy „gwarantują”, że w tym roku zapewnią „miastu jeszcze większą dawkę energii” i sami będą „bawić się jeszcze lepiej”.

Mariusz Książek/Niedziela
Marsz Równości w Częstochowie 2018 r.

To, jak potrafią się „bawić” środowiska LGBT, pokazał m.in. ostatni marsz w Gdańsku, który stał się symbolem totalnego braku szacunku i tolerancji wobec katolików, jawnym przejawem agresji. Potrzebna ekspiacja Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej podejmuje działania, aby zatrzymać marsz, zwróci się w tej sprawie m.in. do wojewody śląskiego. – Podejmiemy wszelkie możliwe środki prawne, aby nie dopuścić do kolejnych profanacji i demoralizacji dzieci. Wyślemy w tej sprawie pismo do wojewody śląskiego oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – zapowiada dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.

Metropolita częstochowski podkreśla, że konieczna jest ekspiacja i działania, które mogą zminimalizować drastyczne skutki marszu. – Cały czas potrzebna jest ekspiacja, bo droga profanacji trwa, widzimy jej eskalację wobec Matki Bożej Królowej Polski w Jasnogórskim Wizerunku. Dlatego każdy z nas wezwany jest do podejmowania modlitwy ekspiacyjnej, czy to osobistej, czy rodzinnej. Potrzebna jest mobilizacja środowisk katolickich, aby zdecydowanie przeciwstawić się profanowaniu największych świętości dla Polaków – zaznacza ks. abp Wacław Depo.

Środowiska katolickie żądają od prezydenta miasta Częstochowy, który wydał pozwolenie na marsz, aby zabezpieczony został teren w przestrzeni alei Sienkiewicza, gdzie mieści się pomnik Niepodległości oraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki. – Domagamy się, aby ten teren podczas marszu został zabezpieczony przed możliwą ze strony środowisk LGBT profanacją – zaznacza Artur Dąbrowski. – Staramy się nie dopuścić do tego, aby w przestrzeni Jasnej Góry zaistniała możliwość kontaktu dzieci z rzeczywistością promowaną przez środowiska LGBT, przez obrazy i treści, w tym propagandowe ulotki – podkreśla Artur Dąbrowski. – Prosimy o wsparcie posłów i senatorów – dodaje. Celowe gorszenie dzieci Profesor Mieczysław Guzewicz, konsultor Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny, przez 35 lat pracujący z dziećmi i młodzieżą na różnych szczeblach edukacji, zwraca uwagę, że nawet pośrednia deprawacja dziecka ma zawsze bardzo negatywne skutki.

– Marsze równości są perfidnym atakiem na wartości chrześcijańskie. W czasie tych marszów ostatnio dochodzi do strasznych profanacji przedmiotów kultu, które są najświętsze dla katolików. Organizacja marszu w dniu i czasie piel-grzymki Podwórkowych Kół Różańcowych, w której co roku uczestniczy kilkanaście tysięcy dzieci, to celowe działanie gorszące. Takie działanie ma też na celu cała seksedukacja, którą propaguje już od kilku dekad WHO, a co możemy określić seksdeprawacją – mówi prof. Mieczysław Guzewicz. Nasz rozmówca ostrzega, że te działania są perfekcyjnie przygotowane. Nigdy nie pozostają bez śladu w pięknej, delikatnej świadomości i wrażliwości dziecka. – Zadaniem dorosłych jest obrona dzieci przed deprawacją. Dlatego wszystkie ruchy, stowarzyszenia, wspólnoty, ale także parlamentarzyści, powinni czuć się odpowiedzialni za to, aby do niej nie dopuścić – konkluduje prof. Mieczysław Guzewicz.


Stanowisko Oddziału Częstochowskiego Partii Porozumienie Jarosława Gowina
ws. II Marszu Równości w Częstochowie organizowanego przez grupę Tęczowa Częstochowa

Członkowie Oddziału Częstochowskiego Partii Porozumienie Jarosława Gowina wyrażają swoją dezaprobatę dla organizacji II Marszu Równości w Częstochowie.

Obserwując organizowane w ostatnim czasie marsze, uznajemy że wydarzenia te mają charakter czysto prowokacyjny. Tak postrzegamy organizację Marszu w Częstochowie, gdzie początek trasy przemarszu i jej zakończenie organizuje się u stóp jasnogórskiego sanktuarium.

Wydarzenie, podczas którego propagowane są hasła pełne odrazy i nienawiści, stroje nie przystające do naszej kultury i miejsca, a także znaki obrażające godność ludzką oraz naruszające uczucia ludzi wierzących, stanowi szeroką prowokację. Nie chcemy, aby na terenie naszego Miasta dochodziło do takich prowokacji. Nie chcemy, aby nasze piękne aleje były miejscem przepychanek i starć z Policją.

Będzie za to odpowiedzialny Prezydent Miasta Krzysztof Matyjaszczyk udzielając zgody na Marsz Równości, nie wyciągając żadnych wniosków z wydarzeń ubiegłego roku. Tego typu marsz przyciąga przede wszystkim osoby spoza naszego miasta. Częstochowa, a w szczególności Jasna Góra i jej otoczenie staje się areną scen gorszących, wyzwisk i bijatyk. To nie przysparza Miastu ani chwały ani bogactwa.

Dlatego stanowczo wyrażamy sprzeciw i wzywamy Prezydenta Miasta do skorzystania ze swoich uprawnień i uchronienia Częstochowy od niepotrzebnej agresji i złej sławy. Oczekujemy zapewnienia poczucia bezpieczeństwa mieszkańcom Miasta poprzez wydanie zakazu organizacji takiego marszu.

W imieniu Zarządu Okręgu

(-)Waldemar Dudkiewicz

(-) Grzegorz Dyla

(-) Paweł Ruksza

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wiślica: ok. 800 osób na Diecezjalnym Spotkanii Młodzieży

2019-06-16 10:39

dziar / Wiślica (KAI)

Ok. 800 osób wzięło wczoraj udział XVII Diecezjalnym Spotkaniu Młodych, które pod hasłem „Po co Ci to? Pod prąd do źródła” odbyło się w Wiślicy, z udziałem m.in. Mietka Szcześniaka i zespołu niemaGotu.

www.facebook.com

Wydarzenie rozpoczęło się chwilą modlitwy w bazylice wiślickiej, a potem procesja przeszła z wiślickiej bazyliki kolegiackiej na plac miejski i na Wiślickie Błonia, gdzie odbyła się część główna wydarzenia.

Mszy św. przewodniczył biskup kielecki Jan Piotrowski, w asyście biskupów pomocniczych – bp. Mariana Florczyka, pomysłodawcy wiślickich spotkań młodych oraz bp. Andrzeja Kalety, który właśnie w Wiślicy otrzymał sakrament chrztu.

Homilię wygłosił bp Marian Florczyk. Przypomniał w niej historię chrześcijaństwa na ziemiach polskich, związki Wiślicy z obecnością pierwszych chrześcijan, postać księcia Mieszka I, który przyjął chrzest "depcząc pogańskich bożków".

Gościem specjalnym spotkania był Andrzej Sowa, niegdyś lider zespołu punkrockowego Maria Nefeli i narkoman, dziś wolny od nałogów i chętnie składający publiczne świadectwa, autor głośnej książki

"Ocalony. Ćpunk w kościele", zajmujący się profilaktyką uzależnień wśród młodzieży.

Odbył się koncert zespołu niemaGOtu, znanego m.in. z hymnu Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 „Błogosławieni Miłosierni”, połączony z Uwielbieniem - w połowie koncertu został wprowadzony uroczyście obraz Matki Bożej Łokietkowej wraz z krzyżem. Matka Boża Łokietkowa odbiera cześć w Wiślicy ponad 800 lat.

Wiślicę jako miejsce dorocznych spotkań młodzieży z diecezji kieleckiej wybrano ze względu na jej tradycje chrzcielne. Początki ośrodka kościelnego w Wiślicy to XI wiek. Pierwotny kościół był romański, następny – większy – także romański z kryptą (XII w.) W jego miejsce w I połowie XIII w. został zbudowany kolejny kościół romański – trójnawowy, z erygowaną przy nim kapitułą kolegiacką.

Obecny kościół zbudował Kazimierz Wielki w poł. XIV wieku, był on rozbudowywany do końca XIV wieku. Jest gotycki, murowany z ciosu, z pozostałościami romańskimi. W ołtarzu głównym – wczesnogotycka rzeźba tzw. Madonny Łokietkowej – Uśmiechniętej.

Obok bazyliki – w Domu Długosza z 1460 r. mieści się Muzeum Regionalne. Długosz – słynny kronikarz i prepozyt kapituły wiślickiej wychowywał tutaj synów Kazimierza Jagiellończyka. Wielu absolwentów szkoły wiślickiej kontynuowało naukę na Akademii Krakowskiej.

Atrakcją Wiślicy są pozostałości fundamentów kościoła św. Mikołaja z X w. oraz gipsowej misy, która jest interpretowana jako naczynie służące do chrztu zbiorowego.

Z Wiślicy wyrusza także pielgrzymka kielecka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem