"Jednak, jak, zazwyczaj nie rozmawiają o decyzjach ani polityce papieża", dodał Prevost. „Może dlatego, że nie znam tych wszystkich ludzi. A kiedy telefonujemy, zazwyczaj jest u niego około 22:30, więc nie ma sensu zagłębiać się w tak trudne tematy przed pójściem spać”. Zamiast tego, grają jak dawniej, w Words with Friends i Wordle, dwie internetowe gry słowne.
John Prevost przyznał, że nadal trudno mu pogodzić się z faktem, iż po wyborze na papieża jego brat, Robert Francis Prevost, nie będzie mógł wrócić do rodziny i ojczyzny. „Kupiłem nowy samochód, powiedziałem Robowi, a on powiedział, że już nigdy nie będzie mógł jeździć, mimo że to jedno z jego ulubionych zajęć”, powiedział Prevost. Czuł, jak bardzo to ciąży papieżowi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Raz w tygodniu rozmowy z Louisem
Z Louisem, trzecim bratem, który popiera prezydenta USA Donalda Trumpa, on i papież rozmawiali raz w tygodniu kontynuował John Prevost. Zauważył, że „Louis jest teraz bardziej powściągliwy w wyrażaniu swoich poglądów politycznych”.
We wspólnych rozmowach powściągliwie odnoszą się do tematów politycznych. „Teraz nie ma sensu spierać się o takie rzeczy. Wiemy, że nikt nie może zmienić zdania innej osoby, więc nie ma sensu się kłócić”. Po angielsku Prevost dodał: „Wszyscy wiemy, na czym stoimy”.
