Reklama

Rządy oparte na dialogu

2016-02-24 08:47

Rozmawiają ks. Marek Łuczak i Mariusz Książek
Niedziela Ogólnopolska 9/2016, str. 24

Minister Beata Kempa
Archiwum Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

O szaleńczym tempie pracy nowej ekipy rządowej, o bilansie ostatnich 100 dni oraz o planach na najbliższe lata z min. Beatą Kempą, szefową Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rozmawiają ks. Marek Łuczak i Mariusz Książek

KS. MAREK ŁUCZAK I MARIUSZ KSIĄŻEK: – Jest takie biblijne zdanie: 1000 lat u Pana Boga jest jak 1 dzień, a 1 dzień – jak 1000 lat. Jak ta zachwiana proporcja ma się do 100 dni rządu? Czy wytrzymują Państwo w kancelarii takie szaleńcze tempo pracy?

MIN. BEATA KEMPA: – Rzeczywiście, tempo jest zawrotne. Aż trudno uwierzyć, że już tyle dni za nami. Rękawy podwinięte i działamy, choć łatwo nie jest. Po tych 8 latach stan państwa, instytucji, naprawdę wymaga naprawy. Polska i Polacy stracili przez naszych poprzedników dużo czasu i szans. My nie zamierzamy zmarnować ani jednego dnia. Mamy do zrealizowania cele i zadania, do których zobowiązali nas obywatele. Nie zawiedziemy. Damy radę.

– Tradycyjnie pierwsze 100 dni rządu oznacza swego rodzaju taryfę ulgową, czyli niekrytykowanie ze strony potencjalnych recenzentów. Jak skomentować zmasowany atak opozycji i mediów na obecnie rządzących?

– Nam nie dano tych zwyczajowych 100 dni. To nie jest tak, że oczekiwaliśmy, iż opozycja będzie bierna, że nie będzie sporu politycznego. Liczyliśmy jednak, że to będzie debata w granicach merytorycznej krytyki. Opozycja wybrała drogę histerycznego i emocjonalnego ataku ponad wszelką miarę. Uderzono w tony absolutnie nieuprawnione, krzyczano „o łamaniu demokracji”, a co najbardziej smutne – opozycja, PO i .Nowoczesna postanowiły polski spór polityczny przenieść za granicę, nie licząc się ze stratami wizerunkowymi naszego kraju. To jest postawa, która zasługuje na bardzo surową i jednoznacznie złą ocenę. Ten opozycyjny wrzask to nic innego jak próba obrony własnego, politycznego interesu. To nie demokracja jest łamana, ale nieformalne wpływy i wynikające z nich zyski dla nielicznych grup. Jednym z priorytetów naszego rządu jest wyrównywanie szans. Z polskiego rozwoju gospodarczego powinni korzystać wszyscy obywatele, a nie tylko wybrani. Nasze działania, zmiany, które wprowadzamy, mają to umożliwić.

– Kieruje Pani gabinetem rządu, którego szefową jest także kobieta. Ta okoliczność pomaga czy może czasem także przeszkadza?

– Dla mnie nie ma znaczenia, czy pracuję z kobietą, czy z mężczyzną. Liczy się profesjonalizm. Z panią premier Beatą Szydło pracuje się znakomicie. To konkretna, rzeczowa osoba o wielkim sercu i z poczuciem humoru. Pani Premier często mówi, że jesteśmy drużyną, i rzeczywiście w KPRM jest praca zespołowa.

– W bilansie z okazji 100 dni rządu będziemy świadkami wielu niedorzeczności w mediach. Czy myślą już Państwo o sposobie zabezpieczenia się od strony wizerunkowej? Może jakaś kampania medialna na temat osiągnięć Waszej ekipy?

– Zgadzam się z tą opinią. Pierwsze miesiące działania naszego rządu pokazały, że naszym oponentom nie chodzi o żadną krytykę – nasz rząd jest od początku bezpardonowo atakowany. Powtórzę jeszcze raz: krytyka jest zupełnie niemerytoryczna, wręcz histeryczna. Byliśmy rozliczani nawet z tego, czego nie mieliśmy w planach. Stało się to w pewnym momencie nawet komiczne. Co do bilansu 100 dni rządu – na pewno będziemy pokazywać nasze osiągnięcia, które zrealizowaliśmy w ciągu 100 dni. Mimo iż zrobiliśmy bardzo wiele i ta praca broni się sama, to nie zapominamy, że potrzebne jest odpowiednie zaprezentowanie naszego dorobku. Co do szczegółów naszej prezentacji, to proszę o cierpliwość.

– Na naszych łamach może Pani Minister pochwalić się sukcesami i ewentualnie odnieść się do najbliższych planów.

– Wprowadziliśmy w życie nasze obietnice z kampanii. Sam program „Rodzina 500+” to ogromny sukces, w który, swoją drogą, obecna opozycja nie wierzyła. To pierwszy prawdziwy program prorodzinny w Polsce po 1989 r. Dlatego tak drażni naszych oponentów, że realizujemy tak ambitne i realne programy, dokładnie tak, jak obiecaliśmy. Naprawiamy polskie państwo w wielu obszarach. Już udało nam się wprowadzić wiele zmian, które przez ostatnie lata uchodziły za niemożliwe i dotyczyły spraw, które po prostu szkodziły wielu Polakom. Przykładem niech będzie ustawa, która zakazuje odbierania dzieci z powodu biedy ich rodzin. To przez lata była hańba polskiego państwa, które zabierało dzieci z rodzin tylko dlatego, że rodzice są biedni. Do Sejmu trafiło wiele ustaw, które obiecaliśmy zrealizować w pierwszych 100 dniach. Jak na warunki, w których opozycja wciąż przeszkadzała, ten dorobek jest naprawdę imponujący i już niedługo przedstawimy jego podsumowanie.

– Która dziedzina sprawowania rządów w państwie jest najtrudniejsza: polityka zagraniczna, dialog wewnątrz rządu, polityka personalna?

– Nie różnicowałabym tego. Rządzenie to wszystkie te elementy i wszystkie trzeba realizować mądrze i sprawnie. Dla nas najważniejsze jest, aby nasze rządy i podejmowane decyzje były wynikiem słuchania Polaków. Nasz program i realizowane teraz propozycje to wynik rozmowy z Polakami. Wygraliśmy wybory, bo Polacy zobaczyli, że są możliwe rządy oparte na dialogu i rozmowie.

Tagi:
wywiad rozmowa

Reklama

Czas najwyższy posprzątać po sobie

2019-08-21 11:24

Rozmawia ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 44

O nowych regulacjach unijnych dotyczących tworzyw sztucznych z Pawłem Sałkiem, doradcą Prezydenta RP ds. ochrony środowiska, polityki klimatycznej i zrównoważonego rozwoju, rozmawia ks. Jacek Molka

KS. JACEK MOLKA: – Czy nowe przepisy Unii Europejskiej dotyczące tworzyw sztucznych to naprawdę innowacyjne rozwiązania?

PAWEŁ SAŁEK: – Zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi to bardzo poważny problem dla środowiska. Musimy ograniczyć wykorzystywanie plastiku, a tam, gdzie to możliwe, zastąpić go innymi tworzywami oraz zwiększyć poziom recyklingu tworzyw sztucznych, m.in. butelek PET. Temu ma służyć dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ograniczenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem