Reklama

Wszystkie książki omadlają

2016-03-10 11:11

Witold Dudziński
Edycja warszawska 11/2016, str. 4-5

Witold Dudziński

Kilkadziesiąt książek rocznie, trzy miesięczniki słusznej objętości... miesiąc w miesiąc. Do tego albumy płytowe, akcydensy. Wydawnictwo Sióstr Loretanek w warszawskim Rembertowie to potężne przedsiębiorstwo

Spory biznes, można powiedzieć, gdyby s. Andrzeja Biała CSL, dyrektor wydawnictwa, nie wzdragała się na takie dictum. – Wydawanie książek i miesięczników to przede wszystkim sporo pracy i duży wysiłek – mówi s. Biała. A celem wydawnictwa nie jest komercja, lecz chwała Boża i dobro czytelnika. Wydawnictwa Sióstr Loretanki mają bronić i promować wartości.

Gdy przychodzi materiał na książkę, zadają sobie przede wszystkim pytania dla kogo jest przeznaczona, jaką rolę może spełnić, czy przybliża człowieka do Pana Boga i czy jest zgodna z doktryną Kościoła. Następnie, w jakiej formie powinna zostać wydana, potem długo nic i dopiero, ile trzeba na nią wydać.

Wzór Matki Bożej

Ks. Ignacy Kłopotowski, dziś błogosławiony Kościoła, a w 1920 r. założyciel Zgromadzenia Sióstr Loretanek, w słowie drukowanym widział narzędzie ewangelizacji. Dlatego głównym zadaniem wspólnoty, która w duchowości miała wzorować się na Matce Bożej, była praca wydawnicza. Siostry pracowały w drukarni ks. Kłopotowskiego przy warszawskim Krakowskim Przedmieściu. Były zecerkami, introligatorkami i kolporterkami wydawanych przez siebie książek i broszur. Niektóre te role pełnią do dziś. Siostry Loretanki utrzymywały ochronki i przedszkola, organizowały kolonie letnie dla dzieci z uboższych rodzin, prowadziły działalność charytatywną. Jednak zasadniczym nurtem działalności sióstr była zawsze i jest do dziś praca wydawnicza i drukarska. W 1927 r. przy warszawskiej Tamce powstała Drukarnia Loretańska. Drukowała pisma i broszury religijne. O programie wydawnictwa i treści publikacji decydował Założyciel.

Reklama

Usamodzielnienie Wydawnictwa Sióstr Loretanek nastąpiło dopiero po śmierci ks. Kłopotowskiego w 1931 r. Siostry przeniosły drukarnię na ul. Sierakowskiego na warszawskiej Pradze. Tu, przez ponad 60 lat, działało ich wydawnictwo i drukarnia. Potem przeniosły się do nowego kompleksu w Warszawie-Rembertowie.

Katechizm poręczny

Gdy kilka tygodni temu ukazała się książka ks. Piotra Pawlukiewicza „Katechizm poręczny”, Siostry nie kryły radości. Także dlatego, że siedem lat „pracowały” nad znanym kaznodzieją i rekolekcjonistą, żeby wydał w ich wydawnictwie zapis audycji, które – pod takim właśnie tytułem – ukazywały się w Radiu Józef. Praca była benedyktyńska. Najpierw trzeba było audycje spisać z płyt kompaktowych, skorygować, prosić ks. Pawlukiewicza o niezbędne modyfikacje i poprawki, a potem poddać redakcji. Było warto, bo efekt jest... piorunujący.

– Wydaliśmy książkę w 3 tys. egzemplarzy – co dziś jest bardzo dużym nakładem – a i tak liczymy się z dodrukiem. Wydaliśmy ją z numerkiem jeden, bo przewidziane są kolejne tomy. Drugi jest już w przygotowaniu – mówi s. Biała. Ta książka to wydarzenie, choć takich wydarzeń w ostatnich latach było sporo, a katalog wydawnictwa np. z zeszłego roku obejmuje kilkadziesiąt pozycji, pogrupowanych m.in. w kategorie „Serie wydawnicze”, „Modlitewniki”, „Dla dzieci”, „Dla młodzieży”, „Rodzina i wychowanie”, „Literatura popularnonaukowa” i „Miesięczniki”.

Trzy miesięczniki są ważne, choć ich regularnie wydawanie to duży wysiłek – nie ukrywa s. Biała – bo każdy ma trafiać do innego, ważnego czytelnika. – „Anioł Stróż” wychodzi po to, żeby dzieci w wieku szkolnym miały dobre pismo katolickie, „Tak rodzinie”, by łatwiej było budować dobre relacje rodzinne, a „Różaniec” zachęca do modlitwy – wylicza Siostra.

Wszystko omodlone

Są na wysokim poziomie edytorskim – tak jak wszystkie wydawnictwa Loretanek. Znane są z sumiennego opracowywania książek, sprawdzane są dokładnie przypisy, daty itp. Słyszą potem o książkach, że są przygotowane przyzwoicie, a jak już się je weźmie do ręki, można być pewnym, że są zgodne z doktryną Kościoła. – Przez 25 lat, od kiedy pracuję w wydawnictwie, nikt nie mógł zarzucić nam nigdy błędu w tym względzie – mówi s. Biała. – Pewnie także dlatego, że wszystkie nasze prace omadlamy.

Modlitwa to stały i nieodłączny element pracy Loretanek w redakcji i drukarni. – Prawie cały proces wydawniczy i drukarski obsługują Siostry. W tym, że pracują w drukarni i wydawnictwie, kryje się głębszy sens – nasza praca jest zanurzona w modlitwie. Wiemy i wierzymy, że Bóg posługuje się bardzo słabym narzędziem – mówi s. Andrzeja.

Jakie są bliższe i dalsze plany wydawnicze Loretanek? – Nie planujemy – mówią. – Pan Bóg już nam wszystko zaplanował.

Tagi:
wydawnictwo

Reklama

W czerwcu Międzynarodowe Dni Wydawnictw Katolickich

2019-05-03 18:36

vaticannews / Watykan (KAI)

Tragedia katedry Notre Dame pokazała, jak wielkie może być zainteresowanie chrześcijaństwem. Byliśmy świadkami szerokiej mobilizacji, która wykracza poza kręgi samych tylko katolików – powiedział zastępca dyrektora konsorcjum wydawniczego Bayard Presse, do którego należy między innymi francuski dziennik katolicki La Croix. Jean-Marie Montel jest też wraz z watykańską Dykasterią ds. Komunikacji organizatorem pierwszych Międzynarodowych Dni Wydawnictw Katolickich, które w czerwcu odbędą się w Rzymie.

BOŻENA SZTAJNER

Jego zdaniem takie ogólnoświatowe spotkanie wydawców jest dziś niezbędne, ze względu na nowe wyzwania. Jest to z jednej strony potrzeba dotarcia również do czytelników nie związanych z Kościołem, którzy bywają jednak zainteresowani chrześcijaństwem. Z drugiej strony dynamicznie rozwijają się wydawnictwa katolickie w nowych regionach świata, takich jak Afryka czy Azja. Na to wszystko nakładają się nowe możliwości, jakie daje dziś technika cyfrowa. Problemem jest tymczasem niepewna sytuacja ekonomiczna – mówi Jean-Marie Montel.

Widzimy, że we wszystkich krajach sytuacja ekonomiczna jest dość niepewna. I to również jest jeden z powodów, dla którego musimy współpracować. Spotkamy się w Rzymie, aby się poznać, nawiązać współpracę, wymienić się książkami i innymi treściami. Musimy też powiedzieć sobie nawzajem, jaka jest misja naszych wydawnictw – powiedział Radiu Watykańskiemu Jean-Marie Montel.

– To czas, kiedy musimy być solidarni, a nie konkurencyjni między sobą nawzajem. Konkurencją są dla nas raczej wielcy giganci, jak Amazon, Google czy Facebook. Musimy z nimi współpracować, ale musimy też z nimi walczyć. To jest nasza prawdziwa konkurencja, a nie inne wydawnictwa katolickie. W każdym razie zainteresowanie, jakim cieszą się te Międzynarodowe Dni Wydawnictw Katolickich, pokazuje, że potrzeba coraz większej współpracy, a nie konkurencji".

Międzynarodowe Dni Wydawnictw Katolickich odbędą się w Rzymie od 26 do 29 czerwca. Wydawnictwa chcące wziąć udział w tym wydarzeniu mogą się zgłaszać do watykańskiej Dykasterii ds. Komunikacji na adres: gec@spc.va.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzeba jasno powiedzieć: Dość!

2019-07-16 11:47

Z abp. Stanisławem Gądeckim rozmawiał Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 10-13

Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Ale Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny – mówi abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w rozmowie z Arturem Stelmasiakiem

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

ARTUR STELMASIAK: – Napisał Ksiądz Arcybiskup bardzo mocny list w obronie wartości religijnych. Oczywistych powodów jest wiele, ale czy było jakieś szczególne wydarzenie, które przechyliło szalę goryczy, by zająć stanowisko w tej sprawie?

ABP STANISŁAW GĄDECKI: – Od dłuższego czasu mamy do czynienia z niezwykle intensywną dyskusją społeczną, której przedmiotem jest Kościół. Pojawia się wiele głosów nieprzychylnych, a nawet wrogich, wobec Kościoła i wartości religijnych. W ostatnich tygodniach miały jednak miejsce akty jawnej profanacji największych świętości, wobec których trzeba zdecydowanie zaprotestować. Mam tu na myśli przede wszystkim profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej, jak również akty bluźnierstwa, do których dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Inicjatywy te cechują się swego rodzaju przewrotnością, bo pretekstem do ich organizowania jest rzekomo promocja większej tolerancji w społeczeństwie, tymczasem – o czym wspominałem w liście – stają się one miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych. Do tego należy dodać napaści na świątynie i fizyczne ataki na księży. W ostatnim czasie zaistniało w społeczeństwie naprawdę wiele zła, które dotyka wspólnotę Kościoła i wprost uderza w Boga i Matkę Najświętszą. I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!”.

– Pamiętam czasy, gdy Ksiądz Arcybiskup pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego KEP, a przez media przetoczyła się fala nagonki na Kościół ws. lustracji. Teraz jako przewodniczący musi się Ksiądz Arcybiskup zmagać z falą krytyki ws. rozliczeń nadużyć seksualnych. Czy teraz KEP jest w trudniejszej sytuacji niż 10 lat temu?

– Trzeba wyraźnie rozgraniczyć: czym innym jest – jak pan redaktor to ujął – medialna nagonka antykościelna, a czym innym – dążenie do prawdy i zmaganie ze złem. Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym.
Trudność dzisiejszej sytuacji polega na tym, że kwestia pedofilii stała się – już nie tylko w Polsce, ale niemal na całym świecie – dającym się łatwo wykorzystać tematem do ataków na Kościół, które mają na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Kościół jest bowiem ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Narodziny pięcioraczków w Olsztynie

2019-07-24 08:13

Red.

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Bożena Borys-Szopa poinformowała wczoraj na Twitterze, że w gminie Olsztyn w województwie śląskim urodziły się pięcioraczki: Marcelina, Marcin, Filip, Oliwier i Szymon.

henriethaan/pixabay.com

Rodzicom serdecznie gratulujemy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem