Jud 17. 20b-25 <- KLIKNIJ
List Judy jest krótki. Ma ton ostrzeżenia. Autor pisze do wspólnot zagrożonych przez ludzi wnoszących zamęt oraz podważających wiarę przekazaną raz na zawsze świętym. W dzisiejszym fragmencie kieruje wspólnotę ku pamięci apostołów. Kościół żyje słowem świadków, nie samą spontanicznością chwili.
Następnie pojawia się kilka krótkich wezwań. Tworzą one regułę życia w czasie zamętu. „Budujcie samych siebie na najświętszej wierze”. Czasownik epoikodomein należy do języka budowania. Wiara jest fundamentem, na którym wspólnota wznosi życie przez modlitwę, słowo oraz posłuszeństwo.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Módlcie się w Duchu Świętym”. Modlitwa chrześcijańska wyrasta z daru Boga. Duch porządkuje pragnienia, uczy prosić oraz strzeże serca przed modlitwą zamienioną we własny monolog. „Zachowujcie siebie samych w miłości Boga”. Chodzi o trwanie w przestrzeni, w której człowiek przyjmuje miłosierdzie oraz sam nie żyje z osądu. „Oczekujcie miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa ku życiu wiecznemu”. Przyszłość ucznia opiera się na miłosierdziu, nie na pewności własnej siły.
Reklama
Czytanie obejmuje także postawę wobec zagubionych. Jednych trzeba przekonywać z miłosierdziem. Innych ratować jakby z ognia. Wobec kolejnych potrzebna jest ostrożność, aby miłosierdzie nie stało się zgodą na zło. Juda łączy łagodność z czujnością. Wspólnota ma ratować oraz strzec własnej wierności.
Kulminacją jest doksologia. Bóg może ustrzec od upadku oraz postawić wierzących nieskalanych przed swoją chwałą w radości. Czasownik phylassō oznacza strzec jak strażnik. Upadek dotyczy wiary oraz moralności. Amōmoi, „nieskalani”, to słowo znane z języka ofiar oraz z opisów Chrystusa bez skazy. Ostateczne ocalenie pochodzi od Boga.
Autor oddaje chwałę jedynemu Bogu, Zbawcy. Wymienia chwałę, majestat, panowanie oraz władzę przed wszystkimi wiekami, teraz oraz na wszystkie wieki. To język modlitwy wspólnoty. Słowo „Amen” oznacza zgodę wiary oraz oparcie się na Bogu. W czasie zamętu Kościół wraca do wiary apostolskiej, modlitwy w Duchu oraz miłosierdzia Pana.
Mk 11, 27-33 <- KLIKNIJ
Jezus wraca do Jerozolimy oraz naucza w świątyni. Wcześniej dokonał prorockiego gestu oczyszczenia dziedzińców. Dlatego pytanie o władzę pojawia się natychmiast. Przychodzą arcykapłani, uczeni w Piśmie oraz starsi. To trzy grupy elity religijnej, odpowiedzialne za kult, interpretację Prawa oraz życie wspólnoty.
Pytają: „Jakim prawem to czynisz? Kto Ci dał tę władzę?”. U Marka słowo exousia oznacza autorytet, uprawnienie oraz władzę działania. Jezus od początku nauczał jak Ten, który ma exousia. Wypędzał duchy nieczyste, uzdrawiał oraz odpuszczał grzechy. Teraz Jego autorytet dotyka świątyni, najpilniej strzeżonej przestrzeni Izraela.
Reklama
Jezus odpowiada pytaniem o chrzest Jana. Pyta, czy pochodził z nieba, czy od ludzi. W Biblii pytanie o źródło posłania rozstrzyga o proroku. Jan wzywał do nawrócenia, chrzcił nad Jordanem oraz zapowiadał Mocniejszego. Kto rozpoznał Jana, mógł zostać przygotowany na Jezusa.
Odpowiedź przywódców odsłania kalkulację. Gdyby powiedzieli „z nieba”, zostaliby zapytani, dlaczego nie uwierzyli Janowi. Gdyby powiedzieli „od ludzi”, musieliby zmierzyć się z ludem, który uważa Jana za proroka. Wybierają zdanie: „Nie wiemy”. To unikanie prawdy. Nie rodzi się z pokory. Rodzi się z lęku przed konsekwencją.
Jezus odmawia odpowiedzi na ich pytanie. Kto unika prawdy o Janie, nie rozpozna prawdy o Jezusie. Władza Jezusa pochodzi od Ojca. Nie potrzebuje potwierdzenia ze strony urzędu świątynnego. Objawia się w słowie, znakach, wezwaniu do nawrócenia oraz w czystości posłania.
Zaraz po tej scenie Marek opowie przypowieść o dzierżawcach winnicy. Tam spór o władzę odsłoni głębszy spór o posłuszeństwo Bogu, który posyła sługi, na końcu Syna. Dzisiejszy fragment uczy, że pytanie o Jezusa wymaga gotowości przyjęcia prorockiego głosu.
