Komunia i jedność
Na potrzebę jedności w życiu prezbiterów Leon XIV zwracał uwagę kilka tygodni po swoim wyborze, 12 czerwca ub.r., podczas pierwszego spotkania z duchowieństwem diecezji rzymskiej w Auli Pawła VI: „Pan dobrze wie, że tylko zjednoczeni z Nim i między sobą możemy przynosić owoce i dawać światu wiarygodne świadectwo” – mówił Papież i podkreślał, że „różnorodność charyzmatów, dróg formacji i posług” jest bogactwem, które wspiera komunię. Kilka miesięcy później, 19 lutego br., spotykając się z rzymskim duchowieństwem po raz drugi, Leon XIV ponownie podjął temat komunii przypominając, że „aby nadać pierwszeństwo ewangelizacji we wszystkich jej różnorodnych formach, nie możemy myśleć i działać w pojedynkę”.
Odnosząc się do życia duszpasterskiego diecezji Papież zachęcał kapłanów do pokonywania „pokusy autoreferencyjności” a także do koordynacji inicjatyw, która „ma na celu wyrażenie kapłańskiej komunii”. 26 kwietnia br., zwracając się do kandydatów do święceń prezbiteratu, Leon XIV podkreślał, że „im głębsza jest więź z Chrystusem, tym bardziej radykalna jest przynależność do wspólnego człowieczeństwa”, a „życie w obfitości” obiecane przez Chrystusa, „przychodzi do nas w bardzo osobistym spotkaniu z osobą Syna”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Udzielając święceń kapłańskich diakonom diecezji rzymskiej w ubiegłym roku Papież zaś zaznaczał: „Tożsamość kapłana zależy od zjednoczenia z Chrystusem, Najwyższym i Wiecznym Kapłanem”.
Wierność
20 kwietnia br., podczas spotkania z duchowieństwem i pracownikami duszpasterskimi w czasie podróży apostolskiej do Angoli, Leon XIV zwracał uwagę na potrzebę nieustannego odnawiania wierności Chrystusowi, której sprzyja dobra formacja dotycząca „jedności życia wewnętrznego, troski o nas samych i o dar Boży, który otrzymaliśmy, korzystając z literatury, muzyki, sportu i różnych rodzajów sztuki, a przede wszystkim z modlitwy adoracji i kontemplacji”. Pochylając się w Luandzie nad tematem wierności Leon XIV przypominał, że jej prawdziwą siłą jest „wierność Chrystusa, który umiłował nas aż do końca” a wspierają ją, z jednej strony „jedność prezbiterów ze swoim biskupem i ze współbraćmi z prezbiterium, a także osób konsekrowanych ze swoim przełożonym i między sobą”, z drugiej zaś strony „rodzina, w której się urodziliśmy i wychowaliśmy”.
Wiarygodność i przejrzystość
Reklama
31 maja ub.r., podczas Mszy św. z udzieleniem święceń kapłańskich, Leon XIV zachęcał kandydatów na prezbiterów do przejrzystości życia, które powinno być „dobrze znane, czytelne i wiarygodne”. „Jesteśmy wśród Ludu Bożego, abyśmy mogli stanąć przed nim z wiarygodnym świadectwem. Razem więc, odbudujemy wiarygodność zranionego Kościoła, posłanego do zranionej ludzkości, wśród zranionego stworzenia” – mówił Leon XIV i dodawał, zwracając uwagę na ograniczenia każdego: „Nie jesteśmy jeszcze doskonali, ale musimy być wiarygodni”.
Kilkanaście dni później, spotykając się z duchowieństwem diecezji rzymskiej w Auli Pawła VI papież kontynuował to wezwanie zwracając się do zebranych: „Proszę was o to jako ojciec i pasterz: starajmy się wszyscy być kapłanami wiarygodnymi i godnymi naśladowania!”, i wzywał: „Jeśli razem spróbujemy być wzorem w życiu pokornym, wtedy będziemy w stanie przekazać odnawiającą moc Ewangelii każdemu człowiekowi”.
Stróże, nie właściciele
26 października ub.r., podczas Mszy świętej, w czasie której został wyświęcony na biskupa ks. prał. Mirosław Wachowski, mianowany uprzednio nuncjuszem apostolskim w Iraku, Leon XIV zwracał uwagę, że „biskup jest powołany, aby siać z cierpliwością, uprawiać z szacunkiem, czekać z nadzieją. Jest stróżem, a nie właścicielem; człowiekiem modlitwy, a nie posiadania”, a porównując biskupią posługę do pracy na roli, zapraszał kandydata do święceń, by „troszczył się o powierzoną mu misję z takim samym oddaniem, z jakim rolnik troszczy się o swoje pole”.
Ten sam temat Ojciec Święty podjął zwracając się do kandydatów do święceń prezbiteratu, 31 maja ub.r. i zapraszając ich by nie „czynili z otrzymanego daru swego rodzaju przywileju”. Odwołując się zaś do opisanego w Dziejach Apostolskich pożegnania św. Pawła ze wspólnotą w Efezie, Leon XIV przypominał, że prezbiterzy mają być „nie panami, lecz doglądającymi”: „Misja należy do Jezusa. On zmartwychwstał, więc żyje i poprzedza nas. Nikt z nas nie jest powołany, by Go zastępować” – mówił Papież.
Kościół wychodzący
O tym, że „Kościół jest konstytutywnie skierowany na zewnątrz, tak jak skierowane na zewnątrz są życie, męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa” przypominał Leon XIV udzielając święceń kapłańskich rzymskim diakonom 31 maja ub.r., podkreślając, że poprzez gest włożenia rąk Duch Święty uzdalnia powołanych do kapłaństwa, by „wychodzili poza siebie”. Przypominając wezwanie papieża Franciszka, by być Kościołem, który jest „szpitalem polowym” Leon XIV 2 maja br. zwracał się do czterech kandydatów na biskupów pomocniczych diecezji rzymskiej: „Jako prezbiterzy przyjęliście to wezwanie wraz ze wspólnotami parafialnymi, którym towarzyszyliście. Teraz przychodzi nowe wezwanie, dalsze powołanie, które zawsze ma ten sam punkt centralny: nikt, naprawdę nikt, nie powinien myśleć o sobie jako odrzuconym przez Boga, a wy będziecie zwiastunami tej pięknej nowiny, która znajduje się w centrum Ewangelii”. Kończąc zaś homilię, podkreślał potrzebę Kościoła wychodzącego:
„Nie pozwólcie, by was szukano – pozwólcie się znaleźć”.
