Reklama

Kościół

Jasna Góra: przestrzelony pas Jana Pawła II jako wotum wdzięczności

We wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej Kościół katolicki przypomina o zamachu na św. Jana Pawła II, do którego doszło 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra w Watykanie. Strzały oddane do papieża w rocznicę pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie św. Jan Paweł II odczytywał w perspektywie szczególnej opieki Maryi, której przypisywał swoje ocalenie. Wspomnienie liturgiczne Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej upamiętnia pierwsze objawienie Matki Bożej trojgu pastuszkom, do którego doszło 13 maja 1917 r. w Fatima.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

zamach

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Jasna Góra

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wotum wdzięczności w Fatimie i na Jasnej Górze

Rok po zamachu, 13 maja 1982 r., św. Jan Paweł II udał się do Fatimy, by podziękować za uratowanie życia. Kula, która raniła papieża, została umieszczona jako wotum w koronie figury Matki Bożej Fatimskiej.

Dwa lata po zamachu Ojciec Święty przekazał Jasnej Górze przestrzelony pas swojej sutanny. Zgodnie z jego życzeniem przez ponad 20 lat był on przechowywany w sejfie. Dopiero 4 czerwca 2004 r. Stolica Apostolska wyraziła zgodę na udostępnienie tego wotum pielgrzymom. Obecnie znajduje się ono w ołtarzu przy Cudownym Obrazie Matki Bożej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pas w futerale z herbem papieskim Jan Paweł II przekazał ówczesnemu generałowi Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika o. Józef Płatek.

- Pamiętam ten moment, kiedy papież składał go jako wotum dziękczynne za ocalenie życia. Dostrzegłem wtedy łzy w oczach papieża, nigdy wcześniej nie widziałem tak wzruszonego Ojca Świętego - wspomina paulin. Jak relacjonuje, Jan Paweł II powiedział wówczas: „Jestem człowiekiem zawierzenia, ono dokonało się tutaj i chcę ten pas tu zostawić”, a następnie poprosił o możliwość samotnej modlitwy przed Cudownym Obrazem Matki Bożej, przed którym spędził blisko dwie godziny.

- Ta szczególna pamiątka, z uwagi na ślady krwi, ma charakter relikwii i stanowi dla wiernych bezcenną pamiątkę - podkreśla o. Józef Płatek.

Obraz Jerzego Dudy-Gracza

O zamachu przypomina również obraz Jerzego Dudy-Gracza znajdujący się w Muzeum 600-lecia na Jasnej Górze.

Reklama

- Obraz został namalowany w 1982 roku, czyli zaraz po zamachu. Przedstawia Ojca Świętego cierpiącego, z mocno zaznaczonymi miejscami, gdzie papież został raniony. W tle widzimy wieżę Jasnej Góry, a w centralnym miejscu wizerunek Maryi - mówi s. Kornelia ze Zgromadzenie Córek Bożej Miłości.

Zakonnica podkreśla, że dzieło pomaga przybliżać młodemu pokoleniu znaczenie wydarzeń z 13 maja 1981 r. - Trzeba opowiadać o tym zdarzeniu i przypominać, jak ogromnym przeżyciem było ono dla Polski i całego świata - zaznacza.

Świadectwo Mariusza Drapikowskiego

Mariusz Drapikowski, autor m.in. bursztynowej sukni na ikonę Matki Bożej Jasnogórskiej, przyznaje, że 13 maja szczególnie modli się słowami „Pod Twoją obronę”.

- Tę modlitwę zanosiłem w dniu zamachu na Ojca Świętego i zawsze dziękuję Maryi na wzór Jana Pawła II - mówi artysta.

Drapikowski opowiada także o własnym doświadczeniu uzdrowienia, które przypisuje wstawiennictwu św. Jana Pawła II. W wieku 40 lat zachorował na stwardnienie rozsiane, tracąc wzrok i władzę w rękach. Przełomowym momentem była audiencja u papieża sprzed 23 lat.

- Powiedziałem Ojcu Świętemu, że moim marzeniem jest wykonanie bursztynowej sukni dla ikony Matki Bożej na Jasnej Górze. Papież położył wtedy rękę na mojej głowie. Po spotkaniu nastąpiła nagła poprawa zdrowia. To był dla mnie cud, który trwa - podkreśla.

Jak dodaje, doświadczenie to umocniło w nim pragnienie służenia Bogu, Kościołowi oraz Matce Bożej poprzez twórczość artystyczną.

Zamach na Placu św. Piotra

Do zamachu na Jana Pawła II doszło 13 maja 1981 r. o godz. 17.19 na Placu św. Piotra w Watykan. Mehmet Ali Ağca trzykrotnie strzelił do papieża, który w odkrytym papamobile pozdrawiał pielgrzymów.

Po operacji i kilkutygodniowej hospitalizacji Ojciec Święty wrócił do Watykanu, gdzie przechodził długą rekonwalescencję. Jeszcze w drodze do szpitala przebaczył zamachowcowi, co później potwierdził publicznie.

2026-05-13 15:18

Ocena: +13 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

ABW zatrzymała 19-latka, który planował zamach terrorystyczny

[ TEMATY ]

zamach

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Służby doprowadziły do zatrzymania trzech 19-latków planujących zamachy terrorystyczne w Polsce - poinformował rzecznik prasowy MSWiA Jacek Dobrzyński. Dodał, że młodzi mężczyźni "fascynowali się ideologią, która sieje terroryzm". O ich dalszych losach zadecyduje sąd.

Jak powiedział rzecznik Dobrzyński, zatrzymani młodzi mężczyźni "zafascynowali się największymi zbrodniarzami tego świata, którzy popełniali największe zabójstwa". Analizowali zamachy, do których dochodziło w Norwegii, Nowej Zelandii, w Stanach Zjednoczonych. "I to jest najbardziej przerażające dlatego, że oni doskonalili swoje umiejętności" - podkreślił Dobrzyński.
CZYTAJ DALEJ

Prawda wydobyta z głębin - mroczny cień na oficjalnej wersji zbrodni na ks. Popiełuszce

Nowe świadectwo płetwonurka rzuca mroczny cień na oficjalną wersję zbrodni na ks. Popiełuszce.

Są rozmowy, po których długo – a może nigdy? - nie można wrócić do codziennego życia. Taki właśnie jest dla mnie wywiad, który razem z księdzem profesorem Józefem Naumowiczem przeprowadziliśmy z Piotrem Laudańskim, płetwonurkiem, który 26 października 1984 roku, czyli cztery dni przed oficjalnym wydobyciem, w tajnej akcji bezpieki wyłowił z Wisły zwłoki ks. Jerzego Popiełuszki (wywiad opublikowany na portalu niedziela.pl 12 czerwca).
CZYTAJ DALEJ

Przyjechała z USA, by spotkać swoją „mamę z Auschwitz”

2026-06-16 08:38

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

Dziecko Oświęcimskie - pani Ewa Madej-Antosiewicz z USA, którą w Auschwitz odebrała Stanisława Leszczyńska

Dziecko Oświęcimskie - pani Ewa Madej-Antosiewicz z USA, którą w Auschwitz odebrała Stanisława Leszczyńska
To było spotkanie, na które czekała przez całe życie. Ewa Madej-Antosiewicz, jedna z tzw. dzieci oświęcimskich, po raz pierwszy odwiedziła grób Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej w Łodzi — położnej, która przyjęła jej poród w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.Pani Ewa przyjechała do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Wzięła udział we Mszy św. sprawowanej w krypcie kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi, gdzie spoczywa Stanisława Leszczyńska. Dla wielu uczestników była to wyjątkowa uroczystość, jednak dla Ewy Madej-Antosiewicz miała ona wymiar głęboko osobisty. Przyjechała bowiem pomodlić się przy grobie kobiety, której zawdzięcza życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję