Reklama

W imię Miłości

2016-04-21 11:41

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 17/2016, str. 1, 8

Zakon Rycerski Świętego Grobu Jerozolimskiego – popularnie bożogrobcy – to szczególne zgromadzenie, mające wielkie historyczne tradycje, sięgające rycerskiej obrony Grobu Bożego w Jerozolimie z czasów krzyżowców. W Polsce zakon istnieje już od wieku XII i ma swoją główną siedzibę w Miechowie k. Krakowa. Kiedy więc słyszymy o bożogrobcach, w naszych umysłach jawi się krajobraz Ziemi Świętej – Nazaretu, Betlejem, wzgórz palestyńskich, Jeziora Galilejskiego i drogi prowadzące do grobu Chrystusa w Jerozolimie. Jawi się przed nami także obraz świętego Wieczernika, gdzie nastąpiło zesłanie Ducha Świętego i gdzie pośród Apostołów obecna była Matka Jezusa. Ziemia Święta to dla nas najważniejsze drogi pielgrzymie, na których w sposób mistyczny spotykamy Jezusa i otwieramy się na Boży dar zbawienia.

Ziemia Święta – ziemia męczeńska, trudna, ziemia ogromnych kontrowersji i przeciwności. Nie wiemy, dlaczego Boża Opatrzność właśnie tam dopuszcza do tak wielu tragicznych sytuacji i jesteśmy bezradni wobec nieszczęść, które dotykają tę ziemię. Wszystko to jednak nie przesłania nam wielkiej miłości, stale obecnej w sercu objawiającego się Boga, aż do Jego śmierci na krzyżu, złożenia do jerozolimskiego grobu i zmartwychwstania – grób okazał się pusty. Ten grób jest dla każdego chrześcijanina niezwykle wymowną pamiątką, ale też szczególnym znakiem, że droga człowieka wiedzie wprawdzie do grobu, ale to nie on jest celem człowieka, jego przeznaczeniem jest wieczność z Bogiem. Zbawcze plany Boże znajdują więc swoje korzenie w Ziemi Świętej, w miejscu ziemi Bożego grobu.

Stąd odwieczna misja bożogrobców, której źródło tkwi w miłości do Jezusa Chrystusa. Misja, która ma na celu aktywne wspieranie katolików w Ziemi Świętej, działalność charytatywną i duszpasterską. To, że dziś ludzie z całego świata mogą pielgrzymować do miejsc, gdzie pozostało tak wiele pamiątek życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, jest zasługą tych, którzy w czasie wypraw krzyżowych dokonali ich ocalenia i przez wieki troszczą się o nie. Wiele było wszak – także w naszej najnowszej historii – ideologii, które chciały zniszczyć dobre imię krzyżowców, zamazać bohaterstwo tych, którzy poświęcali życie, by bronić nie tylko pamiątek po Jezusie Chrystusie, ale i tego, co stanowi główne treści objawienia się Boga. To zagrożenie istnieje nadal, szczególnie na terenie Ziemi Świętej. Jakże trudna i niebezpieczna jest sytuacja wyznawców Chrystusa, którzy tam mieszkają. Toteż wielu z nich nie wytrzymuje, przerażeni nieszczęściem i zagrożeniami uciekają, choć mają świadomość, że są stróżami miejsc świętych.

Reklama

Dlatego przed bożogrobcami stało i stoi dziś wielkie zadanie czynienia wszystkiego, co w ludzkiej mocy, dla ratowania chrześcijan i ocalenia Ziemi Świętej jako miejsca wyjątkowego dla chrześcijaństwa. Rozsiani dziś po całym globie muszą usilnie zabiegać o to, by świat, zwłaszcza Europa Zachodnia, zadbał o wartości, z których wyrasta cywilizacja łacińska, kultura chrześcijańska i które są ostoją i osnową dla przyszłości ludzkości.

Niech więc otworzą się oczy Europejczyków, także ludzi Kościoła, na święty dom jerozolimski, na Wieczernik, w którym rodził się Kościół. Wierzymy słowom Jezusa, który powiedział: „...na opoce zbuduję Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą” (por. Mt 16, 18). Jest to w jakimś sensie gwarancja tego, że człowiek na ziemi będzie ocalony. Jednak ogrom okrutnych doświadczeń spadających na chrześcijan w Ziemi Świętej woła o co najmniej chrześcijańską solidarność – w imię Miłości.

Tagi:
edytorial

Okazja do przemiany

2019-12-04 07:07

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 3

W konfesjonale jest początek nowego życia – naszego powrotu do Boga

Sztajner/Niedziela
Ks. dr Jarosław Grabowski

Szukam dusz, które by łaskę moją przyjąć chciały” – powiedział Jezus do św. Siostry Faustyny. Słowa te możemy przeczytać w jej „Dzienniczku” i dotyczą sakramentu spowiedzi. A to jedyna droga, by powrócić do Boga. Wybraliśmy ten temat jako wiodący w najnowszym numerze „Niedzieli”, bo wydaje się, że dziś ludzie mają kłopot ze spowiedzią. Sporo racji ma kard. Robert Sarah, który w wywiadzie udzielonym naszemu tygodnikowi mówi, że wiele zła, które dokonuje się dziś wokół nas, jest spowodowane tym, iż „wyrzuciliśmy Boga z Europy”. Gdy patrzy się na to, co się dzieje dookoła, trudno się nie zgodzić z prefektem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Ile jest prawdy w tym, że nie możemy już być adresatami tęsknot Norwida, jako ci, „co mają tak za tak, nie za nie, bez światło-cienia”? Na siłę próbujemy bagatelizować jeszcze do niedawna fundamentalne sprawy, relatywizować podstawowe pojęcia. Coraz częściej nie uznajemy prawd obiektywnych i tym samym nie uznajemy Boga, odrzucamy Go, o czym szeroko mówi na naszych łamach wspomniany kard. Sarah.

Tymczasem Bóg cierpliwie czeka i nie jest w tym czekaniu bierny. On nieustannie szuka każdego z nas. I daje szczególny wyraz swej tęsknocie, czekając na nas w osobie kapłana w konfesjonale. Tam jest początek nowego życia – naszego powrotu do Boga. To miejsce, gdzie możemy doświadczyć ogromu Jego Miłosierdzia i przebaczenia, które dają nam siłę, by przebaczyć sobie i innym. Spowiedź – szczera i autentyczna – to okazja do przemiany codzienności, do kształtowania sumienia, które poprowadzi nas na nowo do Boga.

Zaprośmy Boga na powrót do swojego życia. Nie bójmy się sakramentu spowiedzi, odrzućmy stereotypy, które wokół niego narosły. Postawić Boga w centrum naszego życia to – jak mówi kard. Sarah – głosić Jego Ewangelię, nie siebie czy swoje opinie. To jest trudne w czasach indywidualistów i egoistów, którymi powoli stajemy się wszyscy, jakbyśmy zapomnieli, że czasem trzeba się uniżyć, usunąć w pokorze w cień, bo tylko to da nam pokój serca.

Spowiedzią nie zmienimy świata czy Europy, ale możemy zmienić siebie – a to wystarczy, by miejsce, w którym żyjemy, stało się znacząco lepsze. Dzięki Bogu...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje adwentowe z ks. Pawlukiewiczem

2019-12-02 15:38

Salve NET

Czekamy na Pana Jezusa. Jakieś sprytne dziecko zauważyło, że przecież Pan Jezus jest cały czas w Kościele: i w tabernakulum, i jak ksiądz mówi kazanie. I jak ksiądz czyta Ewangelię, to czyta słowo Chrystusa. Chrystus jest obecny. Jak to więc jest, że my czekamy na kogoś, kto jest obecny? To jest wielka tajemnica, że Bóg jest i Bóg przychodzi - mówi ks. Piotr Pawlukiewicz.

youtube.com

Zapraszamy na pierwszy odcinek rekolekcji ks. Piotra, kolejne będą ukazywały się w każdy poniedziałek adwentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka

2019-12-06 19:20

bgk / Łubowo (KAI)

„Święty Mikołaj staje przed nami jako świadek ludzkiej dobroci i miłosierdzia. Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka i jego serca” – mówił dziś w Łubowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym, zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja uroczystościom odpustowym ku czci patrona. Przypominając w homilii najbardziej znany obraz skromnego biskupa Miry – zapożyczony i zniekształcony przez popkulturę – podkreślił, że historyczny biskup Mikołaj „nie potrzebował reklamy dla uczynków miłości”.

„Nie tylko się z nimi nie obnosił, ale wręcz je ukrywał, by nie czynić niczego na pokaz – mówił abp Polak dodając za papieżem Franciszkiem, że choć miłosierdzie ma oczy, by widzieć, uszy, by słyszeć i ręce, by konkretnie pomagać, samo często pozostaje w ukryciu.

„Pragnie bowiem uszanować człowieka i jego godność” – podkreślił Prymas wskazując dalej, że uczynki miłosierdzia to nie tylko te mające materialny wymiar. Uczynkiem miłosierdzia jest modlitwa za żywych i umarłych. Jest nim niesienie pokoju tam, gdzie go brakuje, co w naszych czasach jest coraz pilniejszych wezwaniem. Uczynkiem miłosierdzia – i to tym najbardziej czytelnym – jest także troska o chorych i cierpiących.

„Uśmiech, trochę czułości, uścisk dłoni, to proste gesty, ale bardzo ważne dla ludzi chorych, którzy tak często czują się pozostawieni samymi sobie” – mówił za papieżem Franciszkiem abp Polak dodając, że świadkiem takiej właśnie ludzkiej dobroci i chrześcijańskiej miłości jest właśnie św. Mikołaj.

„Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe rzeczy i dobra nie zastąpią samego człowieka. Nie zastąpią jego serca, jego dłoni, jego oczu. Wśród kolorowych prezentów, które rozdają dziś przydrożni mikołaje nie spotkasz bowiem prezentu z napisem człowiek. Bo człowiek może prawdziwie tylko sam siebie darować drugiemu: może dać swój czas, swoje słowo, zwykły gest ludzkiej solidarności, dobroci, uśmiechu, nawet przez łzy” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odpustowa Msza św. w zabytkowym kościele w Łubowie była także dziękczynieniem za zakończenie remontu i renowacji tej XVII-wiecznej świątyni parafialnej – jednego z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce. Prace rozpoczęły się w 2017 roku i zostały przeprowadzone w ramach projektu „Renowacja i konserwacja drewnianych zabytków archidiecezji gnieźnieńskiej celem stworzenia nowej oferty edukacyjno-kulturalnej”. 

Podobnie jak kościół, także parafia w Łubowie jest jedną z najstarszych w regionie. Erygowano ją już w XII wieku. Wtedy też stanęła pierwsza drewniana świątynia, spalona doszczętnie podczas wojen szwedzkich. Po odbudowie kościół (służący wspólnocie do dziś) został poświęcony przez biskupa Stanisława Dzianotta, sufragana kijowskiego, kanonika gnieźnieńskiego i przełożonego Zakonu Maltańskiego – stąd na wieży umieszczono zachowany do dziś krzyż maltański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem