Reklama

Wiara

Czego uczy nas uroczystość Trójcy Przenajświętszej?

W dzisiejszą uroczystość Bóg mówi, że będę w stanie przeżyć dobrze swoje życie, kiedy będę dzielił go z innymi, kiedy będę współżył w zgodzie z innymi, szczególnie zaś z tymi, którzy są wokół mnie, których spotykam. Takie jest prawo Ewangelii, że żyć pięknie i mądrze swoim życiem idzie w parze z pięknym życiem z innymi, we wspólnocie z innymi, w odpowiedzialności za nich.

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Ewangelia J 3, 16-18

«Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego»

Drodzy!

1. Uroczystość Trójcy Świętej. Bóg nie zniża się do człowieka w swojej tajemnicy, lecz zaprasza człowieka do poznania swojej. Mówi też, że nie wszystko da się poznać z życia, dlatego rzeczą ważniejszą jest ono samo. W pierwszym rzędzie życie należy przyjąć i przeżyć. Może uda się również coś z niego zrozumieć, pojąć jakąś z jego tajemnic, ale nie jest to nazbyt pewne. Najważniejsze więc jest, aby życie przeżyć i przeżyć dobrze. I jak zrobić to najlepiej? W dzisiejszą uroczystość Bóg mówi, że będę w stanie przeżyć dobrze swoje życie, kiedy będę dzielił go z innymi, kiedy będę współżył w zgodzie z innymi, szczególnie zaś z tymi, którzy są wokół mnie, których spotykam. Takie jest prawo Ewangelii, że żyć pięknie i mądrze swoim życiem idzie w parze z pięknym życiem z innymi, we wspólnocie z innymi, w odpowiedzialności za nich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Taka jest dynamika wewnątrz Trójcy Świętej, zaś życie człowieka jest tego odbiciem. Wiara uczy bowiem, że wszystko przebiega „jak w niebie tak i na ziemi”. I nic i nikt nie jest w stanie tego zmienić. Może się starać, może nawet czuć, że mu się udaje odmienić bieg ziemi od rytmu nieba, ale szybko się przekonuje, że mu się nie udało, że Bóg jest mądrzejszy od niego.

Uroczystość Trójcy Świętej mówi coś jeszcze. Przekazuje ona ważną prawdę. Uczy, że pierwszym złem, jakie mogło spotkać człowieka, zło antyczne, najważniejsze i podstawowe, wcześniejsze nawet od grzechu pierworodnego, jest zło samotności. Powiedział to sam Bóg, że „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc” (Rdz 2, 18). Nie było rzeczą dobrą, że Adam był sam. Pierwszą słabością, pierwszym złem kosmosu jest to, że człowiek jest sam. Samotność nie jest dobra. Człowiek nie kocha samotności. Unika jej. Broni się przed opuszczeniem. Kocha natomiast wspólnotę. Chętnie przebywa pośród innych, którzy są dla niego życzliwi. Lecz to potrzebuje miłości. Właśnie ona, miłość, jest więzią wspólnoty. Tak jest w Trójcy Świętej i odbija się to także w stworzeniu. Ojciec, Syn i Duch związani są węzłami miłości. I tak jest między ludźmi, tylko prawdziwa miłość uwalnia z samotności i wiąże ze sobą ludzi.

Reklama

2. Także Mojżesz jest świadkiem tej prawdy, o czym mówi Księga Wyjścia. Wyciosał dwie tablice kamienne i wczesnym rankiem udał się na górę. Chciał, by Bóg wyrył w nich swoją wolę, wypisał na nich swoje przykazania. I co otrzymał? Jak Pan odpowiedział na jego oczekiwania? Księga Wyjścia mówi, że Bóg niczego takiego nie zrobił. Nie wyrył w kamieniu przykazań. On tylko przeszedł obok Mojżesza jako „Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech”.

Bóg przechodzi. Nie stoi w miejscu. Jego imię nie jest wyryte w kamieniu. Jego przykazania nie są sztywne. Nie są do podziwiania, ale do życia. Bóg przechodzi nad ludzką słabością, biedą, chorobą, cierpieniem i wszystko to leczy, bo jest Bogiem miłosiernym i litościwym, cierpliwym, bogatym w łaskę i wierność.

Nasz Bóg nie stoi z boku. Nie przygląda się, ciekaw, co robimy, bez chęci przyjścia z pomocą, kiedy jest nieodzowna. Tak nie postępuje Bóg Jezusa Chrystusa. On zachowuje się inaczej. Darzy nas życzliwością i jest zawsze pośród nas. Ponieważ żyje w jedności Ojca, Syna i Ducha Świętego, nasz Bóg przebywa pośród tych, których powołał do istnienia, pośród nas!

Bóg nie stoi obok nas. On idzie pośród, pośród naszych trudności i cierpień, pośród niesprawiedliwości, które nas spotykają. On jest zawsze w środku. Nigdy nie trzyma się z dala. Nie jest kibicem, ale gra z nami grę życia. I dlaczego to robi? Bo jest – co sam zresztą powiedział – Bogiem „miłosiernym i litościwym, cierpliwym, bogatym w łaskę i wierność”.

Reklama

Prawdziwy Bóg nie jest Bogiem „dla siebie”, ale jest Bogiem dla drugich. Nie jest zamknięty we własnej szczęśliwości, ale jest Bogiem, który chce uszczęśliwiać ludzi. On chce pocieszać słabych, opuszczonych, porzuconych, chorych i cierpiących, dotkniętych niesprawiedliwością i przemocą. On chce być zawsze pośród tych, którzy cierpią. On chce być z nimi!

3. Dlaczego to robi? Jaki jest powód ciągłej bliskości Boga? Powodem jest Jego miłość do nas. W rozmowie z Nikodemem powiedział wyraźnie: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął”. Bóg zrezygnował z tego wszystkiego, kim był i co posiadał, aby tylko być z człowiekiem, dla niego, aby przychodzić mu z pomocą, kiedy jej potrzebuje, czyli zawsze. Zawsze bowiem potrzeba nam Bożej pomocy.

W prawdziwej miłości chodzi głównie o to, by być dla tego, kogo się kocha. Nie potrzeba słów, szumnych deklaracji, obietnic czy czegoś innego. Prawdziwa miłość nie posługuje się słowami, ale czynami. Chodzi w niej tylko i wyłącznie o to, by być i dawać się tym, których się kocha. Powiedział Jezus do Nikodema: „Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.

Bóg nie kocha wyłącznie mnie. On kocha też innych. On kocha cały świat. Bliscy są Mu wszyscy ludzie i wszystkie stworzenia. Sam o tym powiedział, że przyszedł, by zbawić cały świat. Bóg posłał swojego Syna, „by świat został przez Niego zbawiony”.

Bóg jest mi potrzebny i ja jestem potrzebny Bogu. Ponieważ jest Miłością, dlatego – mówiąc po ludzku – On potrzebuje mnie, aby mnie kochać, być dla mnie Bogiem pełnym miłości i miłosierdzia.

Reklama

Lecz także ja, aby być człowiekiem, by rozwijać się w moim człowieczeństwie, potrzebuję ukochać Boga i ludzi. Okazywać litość i życzliwość dla każdego, kogo spotykam na drodze mojego życia, z kim dzielę moje dni na ziemi.

Tego uczy nas dzisiejsza uroczystość Trójcy Przenajświętszej.

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

Homilie pochodzą z książki "U źródła Życia. Rozważania na niedziele czasu Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Rok A,B,C", wydanej przez wydawnictwo Homo Dei.

2026-05-28 16:31

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +42 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z wysokości krzyża Jezus zwrócił się do każdego i każdej z nas

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Człowiek może odwrócić się od Boga, ale Bóg nigdy nie odwróci się od człowieka. Jego miłość do nas nigdy nie ustaje. Jest wierna i wytrwała. Bóg szuka człowieka, aż go odnajdzie i wy dobędzie z ciemności i brudu, ze śmiertelnej pułapki.

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca».
CZYTAJ DALEJ

Wigilia Uroczystości Chrystusa Króla [Zaproszenie]

2026-11-05 21:30

Magdalena Lewandowska

Już po raz dziesiąty w parafii pw. Chrystusa Króla we Wrocławiu, prowadzonej przez księży salezjanów przy ul. Młodych Techników, odbędzie się spotkanie w wigilię uroczystości Chrystusa Króla. Wydarzenie, którego początkiem był Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana z 2016 roku, na stałe wpisało się w życie wrocławskich wspólnot.

Głównym celem spotkania jest budowanie jedności Kościoła ponad podziałami i różnicami między wspólnotami, duszpasterstwami oraz parafiami. Organizatorzy zapraszają środowiska reprezentujące różne drogi formacji duchowej – od Odnowy w Duchu Świętym po Neokatechumenat, od dominikanów po jezuitów. To okazja do wspólnej modlitwy, spotkania i przypomnienia, że Kościół jest piękny w swojej różnorodności, a jego centrum stanowi Jezus Chrystus.
CZYTAJ DALEJ

Peregrynacja Jugów. Najpierw słuchać Jezusa

2026-11-06 11:07

[ TEMATY ]

bp Adam Bałabuch

Jugów

ks. Krzysztof Kaczmarek

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Stanisław Bałabuch

Bp Adam Bałabuch okadził Ikonę MB Częstochowskiej

Bp Adam Bałabuch okadził Ikonę MB Częstochowskiej

Nawiedzenie Ikony Jasnogórskiej w pierwszy czwartek miesiąca stało się okazją do modlitwy za kapłanów i o nowe powołania.

5 listopada parafia pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej po raz trzeci przyjęła obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Od poprzedniego nawiedzenia upłynęły 32 lata. Eucharystii w intencji parafian przewodniczył bp Adam Bałabuch wraz z kapłanami dekanatu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję