Nawiązując do słów odczytanego fragmentu Ewangelii (Mt 25, 41-45) o Sądzie Ostatecznym Leon XIV zwrócił uwagę, że stajemy wobec ludzi, którzy przybywają zranieni, pozbawieni wielu rzeczy, ale nigdy swojej godności. Chrystus pyta nas, czy potrafimy Go rozpoznać w tych, którzy docierają do naszych brzegów po drodze przez lęk, przemoc i niebezpieczeństwo.
Mówiąc o powołaniu Piotra do łowienia ludzi (Łk 5, 10) papież stwierdził, że Kościół nie może nie ratować i nie prowadzić do życia. Dziś to wezwanie staje się bardzo konkretne: dotyczy ludzi tonących w morzu obojętności, wyzysku i przemocy. Przypomniał, że morze w Biblii symbolizuje chaos i zagrożenie. Także dziś staje się miejscem dramatu, gdzie działają handlarze ludźmi i gdzie wielu ginie w drodze po życie. „Kościół nie może pozostać niemy wobec tych, którzy zostają pozostawieni na pastwę jego fal” - stwierdził Ojciec Święty.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dziękując za wypowiedziane świadectwa Leon XIV zaapelował o nawrócenia spojrzenia, aby zobaczyć w migrancie nie „przypadek” ani „liczbę”, ale człowieka - brata, siostrę, dziecko Boga. Zaznaczył, iż miłosierdzie zaczyna się od prostych gestów, które mogą ocalić życie. Podziękował wszystkim, którzy niosą pomoc i towarzyszą potrzebującym.
Reklama
Odnosząc się z kolei do słów ofiary handlu ludźmi papież stwierdził, że „każde ludzkie życie jest błogosławieństwem Boga. Nikt nie może go kupić, sprzedać, wykorzystać ani odrzucić, ponieważ w każdej osobie jaśnieje obraz i podobieństwo Stwórcy”. „Jeśli inni wyznaczyli cenę twojemu ciału, Bóg nigdy nie przestał patrzeć na ciebie jak na kogoś bezcennego. Jeśli chcieli uwięzić cię w przeszłości naznaczonej bólem, Bóg nadal ogłasza nad tobą obietnicę przyszłości. Jeśli potraktowali cię jak rzecz, Kościół chce ci dziś powiedzieć: jesteś córką i siostrą, jesteś błogosławieństwem. Twoje życie nie należy do tych, którzy cię skrzywdzili; twoje ciało nie należy do tych, którzy cię wykorzystali, a twoje dni nie należą do tych, którzy chcieli skuć je kajdanami lęku. Twoje życie należy do Boga i zachowuje godność, której nikt nie może ci odebrać. My zaś chcemy iść razem z tobą, aż ta prawda znów stanie się w twoim sercu silniejsza niż ból” - powiedział papież kierując swoje słowa do pochodzącej z Nigerii kobiety.
Leon XIV podkreślił, że migranci nie są problemem ani statystyką - są osobami z historią i marzeniami. Trzeba chronić ich życie i nie dawać się zwieść fałszywym obietnicom, które prowadzą do tragedii. Zaznaczył, iż ten dramat jest wezwaniem do odpowiedzialności dla całego świata: krajów pochodzenia, tranzytu i przyjęcia, a także dla Europy i wspólnoty międzynarodowej. Potrzebne są bezpieczne drogi migracji, ochrona życia i skuteczna walka z przestępczością.
„Oby historia nie musiała nas oskarżyć o to, że ból cierpiących uczyniliśmy zwyczajnym pejzażem naszych wybrzeży. Bo dziś, tutaj, nad brzegiem morza, każde życie, które przybywa, pyta nas, co pozostało z naszego człowieczeństwa. Prędzej czy później okaże się, czy potrafiliśmy go strzec, czy też pozwoliliśmy, by przemówiła za nas obojętność” - powiedział papież na zakończenie swego przemówienia.
