We wtorek, 16 czerwca 41-letni ks. Paweł Nowak ruszył w jeden z najtrudniejszych wyścigów kolarskich świata - Race Across America (RAAM) - w kategorii solo mężczyzn. Jest pierwszym księdzem katolickim i piątą osobą z Polski, która jedzie w morderczym maratonie przez Stany Zjednoczone.
Trasa prowadzi z Oceanside w stanie Kalifornia na zachodnim wybrzeżu do New Jersey na wschodzie USA. Wiedzie przez trzy pasma górskie, dwie pustynie i Wielkie Równiny. — Moje największe obawy dotyczą pogody — powiedział Deutsche Welle tuż przed wyścigiem. — Upały albo załamanie pogody, które może nastąpić. I też na pewno brak snu — dodał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Na co dzień trenuje w Bremie, na północy Niemiec, gdzie jest księdzem katolickim, ale za ultrakolarza się nie uważa. — Nie jestem ekstremalnym sportowcem, nie trenuję profesjonalnie. Po prostu jeżdżę na rowerze — mówi.
Ks. Paweł pochodzi z Dębicy, święcenia kapłańskie przyjął w Tarnowie, doktorat zrobił na KUL-u. Od 2014 r. jest kapłanem w Niemczech — w diecezji Hildesheim, która obejmuje m.in. część Bremy.
Teraz jedzie przez USA, żeby pomóc dzieciom. Zbiera dla stowarzyszenia "Trauerland" ("Kraina Smutku") z Bremy, które nieodpłatnie pomaga dzieciom, młodzieży i młodym dorosłym po stracie bliskiej osoby. Ks. Paweł chce zebrać 26 tys. euro — odpowiednio do roku kalendarzowego.
Koszty wyprawy pokrywa z własnej kieszeni.
Pawłowi towarzyszy siedmioosobowy zespół z Polski, a wśród nich Aneta Lamik, zwyciężczyni ubiegłorocznego RAAM w kategorii solo kobiet. — To na pewno dodaje więcej pewności — powiedział dla Deutsche Welle przed wyścigiem. Dodał, że jest spokojny, choć nie wie, co go spotka przez 5 tys. km.
