Reklama

Świat

Szukają swojego domu

– Są ludźmi takimi jak wszyscy – powiedział Ban Ki-moon, sekretarz generalny ONZ. – Zanim musieli opuścić swoje domy, wiedli normalne życie. A teraz ich największym marzeniem jest na nowo wrócić do normalności.

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w 2000 r. postanowiło ustanowić dzień 20 czerwca – Światowym Dniem Uchodźcy. Obchodzony jest on w ponad 100 krajach, gdzie organizuje się liczne konferencje, szkolenia i akcje, mające uświadomić społeczeństwom trudną sytuację setek tysięcy ludzi, którzy zmuszeni są do opuszczenia swej ojczyzny, najczęściej z powodu wojny, konfliktów etnicznych i prześladowań. Tegoroczne obchody będą miały wyjątkowe znaczenie ze względu na aktualność zagadnienia uchodźców, których ogromna liczba trafia przede wszystkim do Europy.

Wyobraźnia miłosierdzia

Według organizacji zajmujących się pomocą humanitarną, na świecie mamy do czynienia z ponad 50 milionami uchodźców, z czego połowę stanowią mężczyźni, a połowę kobiety. Najbardziej tragicznymi przyczynami tego zjawiska są wojny, prześladowania i terror. Przede wszystkim z tych powodów setki tysięcy ludzi każdego roku opuszczają swój dom rodzinny i ojczyznę w poszukiwaniu lepszego bytu. Liczną rzeszę stanowią też ci, którzy migrują ze względów ekonomicznych, rodzinnych czy zdrowotnych.

Dla Caritas Polska temat pomocy migrantom i uchodźcom jest niezwykle ważny. Miesiąc czerwiec poświęcony jest zwykle tematyce uchodźczej. Celem tej akcji jest uwrażliwienie społeczeństwa polskiego na problem migrantów, którzy po przybyciu do Polski czują się wykluczeni społecznie. Wolontariusze chcą zaznaczyć, że każdy człowiek – bez względu na kolor skóry, wyznanie i kulturę – ma niezbywalne prawo do poszanowania jego godności.

Reklama

Jak przekonuje ks. Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska, trzeba zachęcać wszystkich do modlitwy w intencji uchodźców – ludzi zmuszonych do ucieczki ze swoich krajów, na terenie których toczą się konflikty zbrojne. – To bardzo ważne, żeby pamiętać o wsparciu duchowym ludzi, którzy zostawili swoje rodzinne domy i muszą rozpocząć życie na nowej ziemi – podkreśla.

Traktujmy uchodźców jak braci

Los uchodźców nie pozwala spokojnie spać papieżowi Franciszkowi, dlatego swą pierwszą podróż jako głowa Kościoła odbył na włoską wyspę Lampedusa, będącą bramą do Europy dla setek tysięcy uchodźców z Afryki (lipiec 2013 r.).

Jak podkreśla Katolicka Agencja Informacyjna, zaapelował tam do Unii Europejskiej, by odważniej i hojniej włączała się w ratowanie migrantów.

Reklama

Wielkim echem odbił się apel Franciszka z 6 września 2015 r., w którym prosił, „by każda parafia, każdy klasztor i każde sanktuarium w Europie przyjęły jedną rodzinę uchodźców”. Ujął to jako „konkretny gest w ramach przygotowań do Roku Świętego Miłosierdzia”.

16 kwietnia br. Franciszek wraz z ekumenicznym patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem I i arcybiskupem Aten i całej Grecji Hieronimem udali się na grecką wyspę Lesbos, gdzie we wspólnej deklaracji wezwali do stawienia czoła obecnemu kryzysowi humanitarnemu i przyczynom leżącym u jego podstaw. Zaapelowali o zakończenie wojny i przemocy na Bliskim Wschodzie oraz o budowę sprawiedliwego i trwałego pokoju. Zachęcili do zwiększenia wysiłków na rzecz przyjęcia i ochrony uchodźców wszystkich wyznań oraz pomocy im. Towarzyszył temu piękny gest. Na pokład samolotu Franciszek zabrał kilka muzułmańskich rodzin uchodźców, nad którymi opiekę we Włoszech przejęła następnie Wspólnota św. Idziego.

Pokonać lęk

Światowy Dzień Uchodźcy jest niewątpliwie gestem solidarności z tysiącami osób, które uciekły ze swoich domów przed prześladowaniami. Działania i akcje podejmowane w tym okresie mają przypominać, że nikt nie jest uchodźcą z wyboru – uchodźcą jest osoba, która zmuszona chronić życie swoje i swoich bliskich ucieka z domu do innego, bezpiecznego miejsca.

W tym roku obchody Światowego Dnia Uchodźcy w Warszawie organizowane są przez Fundację Refugee.pl i Fundację im. Stefana Batorego. Będą trwać 3 dni – od 17 do 19 czerwca. Ponieważ jedną z przeszkód w zbliżeniu z uchodźcami jest ignorancja, organizatorom w szczególny sposób zależy na propagowaniu wiedzy na temat innych kultur. Mapa kulturalnych wydarzeń umożliwi uczestnikom poznanie uchodźców – odkrywanie ich historii, kultury i tradycji kulinarnych. wstęp na wszystkie wydarzenia jest wolny.

2016-06-15 11:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: obozy dla imigrantów źródłem cierpienia

2020-07-23 20:50

[ TEMATY ]

imigranci

cudzoziemcy

Adobe Stock

Bardzo trudne warunki panują w ośrodkach dla cudzoziemców w Hiszpanii – ujawnia Jezuicka Służba Migrantom (JRS) w tym kraju. W dorocznym raporcie organizacja domaga się zamknięcia tych ośrodków i poszanowania praw obcokrajowców.

Już po raz dziesiąty Jezuicka Służba Migrantom przedstawiła raport na temat ośrodków internowania cudzoziemców (CIE). W 2019 r. trafiło do nich blisko 6,5 tysiąca osób – o 18 procent mniej niż rok wcześniej. Repatriacja wyniosła 60 procent. Co trzeci cudzoziemiec poprosił o azyl.

Autorzy raportu apelują do administracji o poszanowanie praw człowieka i zamknięcie ośrodków. Zwracają uwagę m.in. na przypadki przemocy policyjnej, złe traktowanie mieszkańców i częste samobójstwa. Ponadto organizacje pozarządowe napotykają na trudności, aby prowadzić działalność humanitarną, brakuje pomocy prawnej i tłumaczy.

Pomimo szeregu protestów różnych instytucji ministerstwo spraw wewnętrznych wydaje się być głuche na te problemy. Jezuicka Służba Migrantom uważa, że nadszedł czas nowej polityki, która ułatwi proces regulacji prawnej i uniknięcia takich sytuacji, jakie mają miejsce w ośrodkach internowania cudzoziemców.

CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski: Krzyż nie może być poniewierany

2020-08-12 08:39

[ TEMATY ]

homilia

abp Marek Jędraszewski

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Uczestnicy 40. Jubileuszowej Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej zgromadzili się na wieczornej Mszy św. na jasnogórskim Szczycie pod przewodnictwem abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego.

Wspólnie modlili się przewodnicy grup, kapłani, siostry zakonne, bracia zakonni, klerycy, członkowie wszystkich służb odpowiedzialnych za przebieg pielgrzymki. Mszę św., która rozpoczęła się o godz. 19.00, koncelebrowali: abp Stanisław Nowak, arcybiskup senior z Częstochowy, który pochodzi z arch. krakowskiej i mimo podeszłego wieku, co roku uczestniczy w tej Mszy św.; bp Jan Zając, biskup pomocniczy arch. krakowskiej oraz ks. Jan Przybocki, koordynator 40. Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej.

Słowa powitania skierował do pielgrzymów o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry. „Jestem głęboko wdzięczny za to, że po raz 40. przybywacie na Jasną Górę, że przybywacie tutaj od samego początku dziękując za św. Jana Pawła II – pierwsza pielgrzymka wyruszyła jako dziękczynienie za uratowanie Jego życia po zamachu w maju 1981 roku, i jesteście temu pielgrzymowaniu wierni. Gratuluję Wam i bardzo się cieszę, że w tak trudnym roku, tak trudnym dla pielgrzymek, zwłaszcza pieszych, jesteście tutaj. Brawo dla was! - mówił o. przeor - Wykazaliście się niezwykłą roztropnością i odpowiedzialnością, że przy tych rygorach sanitarnych potrafiliście zorganizować się w ten sposób, że jak dotychczas, jako najliczniejsza pielgrzymka, jesteście na Jasnej Górze. Jestem Wam głęboko za to wdzięczny, za Waszą determinację, miłość i świadectwo wiary”.

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił: „Krzyż nie może być poniewierany, bo nie może być poniewierana miłość Boga do człowieka. Chrześcijanin, który nie chce być Bożym dzieckiem, który przyjmuje mentalność tego świata i obojętnieje na najświętsze wartości, zamyka przed sobą przyszłość”.

Abp Jędraszewski: chrześcijanin nie może być obojętny na najświętsze wartości ani ich profanowanie

W homilii abp Marek Jędraszewski mówił o czterech wymiarach miłości chrześcijanina: do Boga, człowieka, Ojczyzny i Kościoła.

- Nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym apelował w homilii za św. Janem Pawłem II metropolita krakowski. Przypomniał papieskie nauczanie o wartości znaku krzyża.

Odnosząc się do ostatniej profanacji pomnika Chrystusa Zbawiciela dźwigającego krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, podkreślił, że chrześcijanina musi boleć, że krzyż jest tak bardzo znieważany.

- Krzyż nie może być poniewierany, bo nie może być poniewierana miłość Boga do człowieka. Chrześcijanin, który nie chce być Bożym dzieckiem i który przyjmuje mentalność tego świata, obojętnieje na najświętsze wartości, zamyka przed sobą przyszłość – tłumaczył kaznodzieja.

– To nas musi boleć, bo jeżeli nie będzie, to znaczy, że zatraciliśmy w sobie jakąś najbardziej podstawową wrażliwość ludzką, że w nas coś zostało stłumione, przyjęło najbardziej przerażającą postać obojętności, która przyjmuje jakże piękne imię tolerancji – mówił abp Jędraszewski i diagnozował, że za tym kryje się uległość ducha oraz paraliżujące uczucie niemożności.

Hierarcha zwrócił uwagę, że kochać Boga, to także kochać siebie stworzonego na Boży obraz i Boże podobieństwo, „odkrywać w sobie tę szczególną godność, jaką w nas umieścił sam Pan, wywyższając nas ponad wszystkie inne istoty tego świata, kochać siebie jako kobietę, jako mężczyznę, bo takich nas stworzył Bóg”. W godności osoby ludzkiej wymiar płciowości jest niezwykle ważny, a tego nie można dowolnie zmieniać ani ośmieszać – zaakcentował. – Ten wielki dar bycia kobietą czy bycia mężczyzną trzeba kochać w sobie, co przekłada się na miłość do dzieci, będących owocem miłości ich rodziców – wyjaśniał abp Jędraszewski.

Zwrócił uwagę, że piękna i odpowiedzialna miłość do dzieci wyraża się także w trosce o ich dzieciństwo, rozwój i ochronę, „przed tymi ideologiami, które chcą pozbawić niewinności i to już w wieku przedszkolnym, które pragną je znieprawiać”. - To jest nasza troska o to, jaki będzie naród polski w kolejnych pokoleniach – podkreślił metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał także o trzecim wymiarze chrześcijańskiej miłości, którą jest umiłowanie Ojczyzny, nawet wtedy, kiedy ta miłość staje się trudna i bolesna. Duchowny, przywołując wydarzenia sprzed stu lat, czyli zwycięstwo w wojnie polsko-bolszewickiej, przypomniał, że „ cud, który się dokonał, dzięki Bożej interwencji za przyczyną Matki Najświętszej, to cud, za którym stała ofiarna miłość prostych, nieznanych nam w większości ludzi, ale naszych bohaterów”. – Tak było w 1939, tak było podczas Powstania Warszawskiego, przez dziesięciolecia zmagań o polską duszę, o naszą prawdę historyczną w trudnych czasach PRL-u. Tak jest także i dzisiaj, kiedy przychodzą trudne chwile, ale w tych naprawdę trudnych chwilach Polska staje się najważniejsza – tłumaczył. Ponadto zwrócił uwagę, że tożsamość Ojczyzny ocala się przez pamięć.

Metropolita krakowski stawia chrześcijanom za zadanie we współczesnym świecie przede wszystkim starania, by ocalić tożsamość chrześcijańską, „nie dać się złamać przez żadne ideologie, które chciałyby wyrwać Boga z naszych serc w imię tolerancji i samorealizacji, tworzyć zupełnie nowy świat”. Dobrego świata nie da się urządzić bez Boga, co pokazuje historia ludzkości, świat bez Boga staje się światem przemocy i rozpaczy – przekonywał.

Wskazując na chrześcijańską miłość do Chrystusowego Kościoła, zwrócił uwagę na potrzebę gotowości do podjęcia nawet heroicznej ofiary, co potwierdza chociażby nasz kult świętych męczenników a także na naszą odpowiedzialność za powołania.

W tym roku z wawelskiego wzgórza, na 6-dniowy pielgrzymi szlak liczący około 150 km wyruszyło ok. 1350 pątników. Szli w dziewięciu niezależnych prawnie kompaniach, z odrębnymi trasami i noclegami. Pielgrzymi z okolic Suchej Beskidzkiej i Bochni pokonali w ciągu 8 dni około 220 km. W pielgrzymce opiekę duchową sprawowało 27. kapłanów diecezjalnych i zakonnych.

Według szacunków, w ciągu 40. lat w pielgrzymce krakowskiej przyszło na Jasną Górę ok. 400 tys. osób.

Pielgrzymi z Krakowa wyruszyli po tzw. białym marszu w 1981r., dziękując za ocalenie życia Jana Pawła II po zamachu i prosząc za Ojczyznę. Dziś wciąż modlą się za Polskę i papieża.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: szczecińska piesza pielgrzymka już przed Cudownym Obrazem

2020-08-13 19:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

archidiecezja szczecińsko‑kamieńska

Pielgrzymka 2020

BP Jasnej Góry

Osiem osób dotarło w czwartek w 36. Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Z powodu epidemii koronawirusa, organizatorzy musieli ograniczyć liczbę uczestników. Tym razem byli to wybrani przedstawiciele grup pielgrzymkowych. Większość z nich miała dziś rano w nogach ponad 600 kilometrów i 20 dni marszu.

- Widzieliśmy też wielkie zaangażowanie parafii, do których przychodziliśmy - mówi dyrektor Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę ks. Karol Łabenda. - Otwartość, zwłaszcza księży proboszczów, którzy potrafili otworzyć plebanie oddając dosłownie swoje łóżko po to, żeby pielgrzym mógł się wyspać.

- Pielgrzymka działa jak magnes. Duch Święty daje ci powera, że musisz iść - mówi pani Teresa z parafii św. Kazimierza z Polic.

- Inaczej pielgrzymuje się w takiej małej grupie. Dla mnie to był czas wyciszenia - dodaje pani Beata z parafii św. Jerzego w Goleniowie, 16. raz na pielgrzymce. - Mogłam zatopić się na modlitwie i dostrzec Pana Boga. Wszystko było widać. Nic nie da się ukryć w takiej małej grupie.

Wiktor z parafii św. Rafała Kalinowskiego z Nowogardu cieszy się, że mógł nieść intencje innych ludzi, którzy powierzyli mu m.in. prośby o zdrowie.

Główną intencją pielgrzymów była modlitwa o nowe powołania kapłańskie i zakonne z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, ale także o koniec epidemii koronawirusa i w intencji chorych. Wszyscy mają nadzieję, że za rok w liczbie kilkuset osób wyruszą przed Cudowny Obraz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję