Reklama

Paulińscy Jubilaci

2016-06-15 11:44

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 25/2016, str. 30

Marek Kępiński/BPJG
O. Jan Nalaskowski OSPPE/ O. Lucjusz Tyrasiński OSPPE

Przed sześćdziesięciu laty – 17 czerwca 1956 r. w kościele Na Skałce w Krakowie bp Stanisław Rospond udzielił święceń kapłańskich paulińskim klerykom: Janowi Nalaskowskiemu i Lucjuszowi Tyrasińskiemu. Tegoroczny jubileusz jest okazją, by przypomnieć drogi powołania zakonnego Ojców oraz sześciu dekad służby Bogu i ludziom

Ojciec Lucjusz Tyrasiński pochodzi z Częstochowy, gdzie spędził dzieciństwo i lata okupacji. Rodzice, pracowici i pobożni, wychowywali ośmioro dzieci. Ładysław, bo takie było jego chrzcielne imię, od siódmego roku życia był ministrantem na Jasnej Górze i musiał wstawać wcześnie, by przed lekcjami służyć do Mszy św. W 1945 r. ukończył szkołę podstawową i chociaż ojciec chciał, by rozpoczął terminowanie w zakładzie jubilerskim, mama zapisała go do gimnazjum Braci Szkolnych. Jak wspominał, w podjęciu postanowienia o życiu kapłańskim paradoksalnie pomogły mu nasilające się prześladowania Kościoła i ludzi wierzących, a zwłaszcza przymusowy ośmiotygodniowy obóz „Służba Polsce”, w którym uczestniczył po tzw. małej maturze. Tej decyzji sprzyjał także przykład ks. Stanisława Gałązki – brata matki, wyświęconego w 1932 r. W biografię ks. Gałązki wpisana jest „Niedziela”, z którą współpracował jako autor, a której w roku 1937 został redaktorem naczelnym.

„Batorym” w świat

Po przyjęciu święceń o. Lucjusz pracował m.in. w Warszawie, Na Skałce w Krakowie i na Jasnej Górze. W 1963 r. otrzymał skierowanie do paulińskiego sanktuarium maryjnego w Doylestown – wtedy jeszcze w budowie, a dziś największego polonijnego ośrodka religijnego w USA, nazywanego Amerykańską Częstochową. Wypływając na pokładzie „Batorego” w październiku 1963 r., nie przypuszczał, że po drugiej stronie Atlantyku spędzi kilkadziesiąt lat życia. Jak wspominał, do nieznanego kraju zabrał „brewiarz, różaniec, rozum w głowie i w sercu miłość Bożą”. W latach 1963-69 był przeorem klasztoru w Doylestown. Na te lata datują się prace projektowe, budowa i poświęcenie sanktuarium, a przede wszystkim rosnący napływ pielgrzymów. Potem o. Lucjusz pracował jako proboszcz m.in. w parafiach św. Wawrzyńca w Cadogan oraz Świętej Trójcy w Aurorze w stanie Missouri. W 1979 r. władze zakonne ponownie powołały go na przeora klasztoru w Amerykańskiej Częstochowie – był to czas, kiedy sanktuarium przeżywało poważne trudności finansowe. Dzięki operatywności i kontaktom o. Lucjusza pożyczki zaciągnięte na budowę zostały szybko spłacone. W 1986 r. został proboszczem parafii św. Stanisława BM na Manhattanie w Nowym Jorku, gdzie doprowadził do odrestaurowania plebanii, kościoła, szkoły i konwentu oraz odsłonięcia popiersia Jana Pawła II. Od 1996 r. był prowincjałem Zakonu Paulinów w Ameryce, by w styczniu 2003 r. powrócić jako proboszcz do parafii na Manhattanie. Za swoją służbę otrzymał wiele odznaczeń. W ubiegłym roku uczestniczył w uroczystościach 60-lecia sanktuarium w Doylestown, które tak wiele mu zawdzięcza.

Reklama

Od kustosza do generała

Drugi z jubilatów – o. Jan Nalaskowski pochodzi z miejscowości Papowo Toruńskie. W jego biografię wpisane są tragiczne doświadczenia czasu okupacji. Rodzina została wysiedlona z domu i osadzona w obozie karnym w Toruniu, a następnie wywieziona do Niemiec. Jako kilkunastolatek ciężko pracował fizycznie: w fabryce i przy kopaniu fortyfikacji, później skierowano go w charakterze sanitariusza na front, gdzie został ranny. Po powrocie do Polski rozpoczął naukę w liceum pedagogicznym. Głęboka modlitwa o rozeznanie powołania doprowadziła go do podjęcia decyzji o życiu zakonnym i wstąpieniu w 1948 r. do paulińskiego nowicjatu. Po święceniach kapłańskich w 1956 r. studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a po ukończeniu studiów został wykładowcą teologii pastoralnej, homiletyki i pedagogiki chrześcijańskiej w Wyższym Seminarium Duchownym Zakonu Paulinów Na Skałce w Krakowie. W zakonie pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji, począwszy od kustosza Bazyliki Jasnogórskiej i prefekta kleryków w Krakowie po definitora i wikariusza generalnego zakonu. W 1990 r. Kapituła Generalna powierzyła mu urząd generała Zakonu Paulinów. Na jego kadencję przypada jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Jasnej Góry – VI Światowe Dni Młodzieży z udziałem Jana Pawła II, który zaprosił do Częstochowy młodzież całego świata.

Początek lat 90. ubiegłego wieku to także historyczny czas transformacji w Polsce i Europie, kiedy pojawiły się możliwości odzyskania utraconych i tworzenia nowych placówek paulińskich. Podczas swojej kadencji ojciec generał Jan Nalaskowski pozyskał dla zakonu 16 placówek: m.in. klasztor i kościół we Włodawie, klasztor i kościół we Vranovie na Słowacji, placówki w Republice Południowej Afryki, na Ukrainie, w Chorwacji i w Niemczech. W 1991 r. założył Rycerstwo Orderu Jasnogórskiej Bogarodzicy, skupiające osoby cieszące się autorytetem w swoich środowiskach, które na co dzień włączają się w działalność publiczną, kulturotwórczą, oświatową, charytatywną i medyczną. W ubiegłym roku obchodził na Jasnej Górze 90. rocznicę urodzin. Podczas Mszy św. odprawionej w jego intencji o. Arnold Chrapkowski – generał Zakonu Paulinów powiedział znamienne słowa: – Zapewne te 90 lat życia to czas doświadczania dobroci i łaski miłosiernego Boga. To doświadczanie także zmienności świata i trwałości tego wszystkiego, co oparte jest na Bogu, i ważne jest, byśmy w każdym momencie życia mieli poczucie oparcia w Bogu i pomimo upływu lat zachowali żarliwość i młodość ducha. Tego właśnie życzymy Dostojnym Jubilatom.

Tagi:
Paulini

Reklama

Od 300 lat pielgrzymują na Jasną Górę

2019-07-24 11:33


Edycja warszawska 30/2019, str. 6

Z o. Markiem Tomczykiem OSPPE, kierownikiem 308. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej i przeorem klasztoru Ojców Paulinów w Warszawie, rozmawia Magdalena Kowalewska-Wojtak

Magdalena Kowalewska-Wojtak
Kierownik 308. WPP zaprasza do wyruszenia na pątniczy szlak

MAGDALENA KOWALEWSKA-WOJTAK: – Warszawska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę to jeden z najstarszych i najliczniejszych pątniczych szlaków. Dlaczego w tym roku pielgrzymujecie pod hasłem: „Jasnogórska Matka Życia”?

O. MAREK TOMCZYK OSPPE: – To określenie jest szczególnie wymowne w nawiązaniu do paulińskiego kościoła pw. Ducha Świętego przy ul. Długiej, z którego wyruszają pielgrzymi. W tym miejscu ponad 30 lat temu zostało zapoczątkowane dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Apostolstwo to do dziś rozwija się zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju. W tym roku na mocy dekretu kard. Kazimierza Nycza 8 grudnia kościół pw. Ducha Świętego zostanie ogłoszony Diecezjalnym Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia.
Ojcowie Kościoła już w pierwszych wiekach używali tytułu „Matka Życia”, a w naszej Ojczyźnie sformułował je po raz pierwszy sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. Wielokrotnie wyrażał on troskę o życie. W Komańczy we wrześniu 1956 r. pisał m.in.: „(...) Cały świat woła głosem wielkim: Chcę żyć! Rwie się ku życiu zamarzły potok i zeschła trawa i nagie drzewo. Rozpaczliwym głosem wołają wszystkie szpitale i klinki: Pozwólcie nam żyć. Ratujcie moje życie!”. Szczególnie zawierzał Matce Bożej wszystkich, do których należy przekazywanie, pielęgnowanie, rozwijanie i ochrona życia.
Będziemy pielgrzymować w intencji rychłej beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, który wiele razy przybywał na Jasną Górę, aby zawierzać Matce Bożej losy narodu i Kościoła.

– Pielgrzymi będą też dziękować za pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski.

– Przeżywamy 40 lat od tego wydarzenia. Papież Polak był wielkim czcicielem Matki Bożej. Wskazanie na Maryję jako tę, która rodzi Boga w sercach wszystkich swoich dzieci było wspólnym doświadczeniem Ojca Świętego i Prymasa Tysiąclecia.

– Jak Ojciec ocenia polskie pielgrzymowanie?

– Polacy pielgrzymują, bo jest wiara w naszym narodzie. Liczba pątników w ostatnich latach utrzymuje się na stałym poziomie, z tendencją wzrostową. Oznacza to, że na Jasną Górą z WPP wyrusza ok. 6 tys. pątników. Wielu z nich dołącza na trasie.
Warszawska Pielgrzymka Piesza, zorganizowana po raz pierwszy w 1711 r., określana jest tytułem „pielgrzymki Matki”. To z niej wyrosły inne pielgrzymki. Pątnicy na pauliński pątniczy szlak wyruszali nawet w czasie zaborów, wojny i komunizmu. To fenomen na skalę nie tylko Europy i świata. Był czas, kiedy duchowni nie mogli pielgrzymować. Ale nie zabrakło wówczas wielu wiernych na pątniczym szlaku WPP.

– Komuniści szukali różnych sposobów, żeby utrudnić pielgrzymowanie na Jasną Górę?

– W 60. latach zakazali pielgrzymowania. To był szczególnie trudny czas dla Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. W Tarczynie nie pozwolono pątnikom na wyruszenie w dalszą drogę. Zabierano bagaże, zatruwano studnie z wodą, a przewodnicy, osoby duchowne, nie mogli być ubrani w kapłański strój. Księża posługiwali incognito. Ludzie pielgrzymowali w tym, co mieli na sobie. Szczególnie dziękował pątnikom za ich trud Prymas Wyszyński. Na Jasnej Górze powiedział, że nigdy nie zawiódł się na pielgrzymach.

– Gdy kilka lat temu wyruszyłam na pątniczy szlak, przejęta byłam szczególnie jednym z miejsc, w którym pielgrzymi modlą się za tych, którzy w drodze na Jasną Górę oddali swoje życie...

– W ostatnim dniu naszego pielgrzymowania mijamy Groby Pątnicze. Zbiorowe mogiły znajdują się ok. 10 km od miejscowości Święta Anna, w której pątnicy od lat goszczeni są przez siostry dominikanki. Tylko jeden raz pielgrzymka nie doszła na Jasną Górę. W okresie rozbiorów w Polski w 1792 r. dokonano egzekucji pątników. Pochowano ich w miejscu rozstrzelania. Nigdy nie dokonano ekshumacji tego miejsca.

– Wielu pielgrzymów nie może z różnych względów wybrać się na pątniczy szlak...

– Osoby te mogą łączyć się każdego dnia z pieszymi pątnikami. Zachęcamy do dokonywania zapisu na pielgrzymkę duchową. W ten sposób można łączyć się z pieszymi pielgrzymami, którzy każdego dnia podczas codziennej Mszy św. sprawowanej na pątniczym szlaku, polecają Bogu wszystkie intencje duchowych pielgrzymów. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie: www.paulini.com.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inowrocław: 90. rocznica urodzin kard. Józefa Glempa

2019-12-15 14:56

bgk / Gniezno (KAI)

Z udziałem prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka w inowrocławskim kościele pw. Zwiastowania NMP sprawowana była 15 grudnia Msza św. w intencji śp. kard. Józefa Glempa. Eucharystii przewodniczył biskup łowicki Andrzej Dziuba, bliski współpracownik kardynała i tegoroczny laureat ustanowionej przez niego nagrody „Ku chwale”.

Milena Kindziuk

Wspólna modlitwa w bliskości 90. rocznicy urodzin kard. Józefa Glempa (18 grudnia), w kościele, w którym został ochrzczony, była okazją do podziękowania za życie i pasterskie posługiwanie prymasa. Obok abp. Wojciecha Polaka i bp. Andrzeja Dziuby uczestniczyli w niej inowrocławscy kapłani z dziekanem ks. prałatem Leszkiem Kaczmarkiem oraz ks. kan. Zbigniewem Przybylskim, kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Obecni byli także członkowie Rady i pracownicy działającego w Inowrocławiu Instytutu Prymasa Glempa, który w tym roku obchodzi 10-lecie istnienia.

„Jakże wiele może uczynić człowiek, który się nie boi, który ma odwagę, który nie jest uwikłany w ludzkie struktury i uzależnienia, który nie zabiega o ludzkie względy. Jakże wiele może uczynić człowiek, który jest wolny” – mówił w homilii bp Dziuba nawiązując do wspominanych w liturgii słowa proroków, szczególnie św. Jana Chrzciciela, którego orędzie – jak podkreślił – było tak skuteczne, ponieważ było głoszone ludziom ubogim, ubogimi środkami, także więzieniem, a sam głoszący był gotów potwierdzić je własną krwią.

W orędzie prawdy głoszonej z odwagą i ubogimi środkami wpisuje się także postać kard. Józefa Glempa, syna Ziemi Kujawskiej, który z tej właśnie ziemi – mówił ordynariusz łowicki – „szedł nie jako biskup, kardynał i prymas, ale jako prorok, stąd tak wiele niezrozumienia, a nawet postawy negacji”.

„Szedł konsekwentnie, będąc przekonanym, że ubogimi środkami zdobywa się niebo i ziemię” – podkreślił bp Dziuba, przypominają dalej dwie szczególne daty w życiorysie prymasa Glempa. Pierwsza to 13 grudnia 1981 roku, kiedy to z warszawskiego kościoła Matki Bożej Łaskawej, Tej, która trzyma w ręku połamane strzały zła, prosił i apelował, aby brat nie stawał przeciwko bratu, gotowy „zgiąć kolana i pokrzepić osłabłe ręce i prosić o przyszłość, którą całkowicie zawierzał Bogu”.

I druga data – kontynuował biskup łowicki – 20 maja 2000 roku, kiedy w sercu Warszawy kard. Glemp prosił Boga o przebaczenie za wszystko, co było „ciemne i złe, co pobrudziło Kościół i ludzi Kościoła, za wszystko, czym Kościół pobrudził innych ludzi”. To wtedy, łamiącym się głosem powiedział też, że prosi Boga o przebaczenie, jeśli nie dochował wszystkiego, aby ocalić ks. Jerzego Popiełuszkę.

„Ten gest jakby spiął klamrą grudzień 1981 roku i ostatnie lata posługi prymasa w roku 2000” – stwierdził bp Dziuba, przyznając, że patrząc na tę posługę można łatwo zauważyć, iż kard. Glemp, podobnie jak św. Jan Chrzciciel „starał się umniejszać siebie, aby Pan był bardziej obecny w życiu Ojczyzny i bardziej wyrazisty w życiu Kościoła”.

„Był użyteczny Bogu, Ojczyźnie i Kościołowi. Był użyteczny w swej purpurze kardynalskiej, był użyteczny z zawieszonym orderem Orła Białego i był użyteczny w swojej modlitwie” – mówił biskup łowicki parafrazując i rozszerzając w odniesieniu do prymasa Glempa dewizę z godła Łowicza Patriae Commodis Serviens (Być Ojczyźnie Pożytecznym).

Pod koniec Mszy św. prymas Polski abp Wojciech Polak wręczył bp. Andrzejowi Dziubie statuetkę „Ku chwale”, która ustanowiona została przez kard. Józefa Glempa i przyznawana jest co roku za szczególną duchową i intelektualną pracę na rzecz Ziemi Kujawskiej.

W laudacji, przypominając sylwetkę uhonorowanego, jego wieloletnią współpracę z kard. Józefem Glempem oraz akademicką i biskupią drogę podkreślił, że: „statuetka Ku chwale idzie w tym roku w ręce osoby zasłużonej i wiernej temu dziedzictwu, które było tak drogie sercu śp. kard. Józefa Glempa, Prymasa Polski”

Bp Andrzej Dziuba pochodzi z Pleszewa i jest absolwentem Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął 21 czerwca 1975 roku w Gnieźnie z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego. Ukończył studia specjalistyczne z zakresu teologii moralnej na KUL i w Akademii Alfonsjańskiej w Rzymie. Od 1981 roku do roku 2004, a więc do momentu otrzymania nominacji na biskupa w Łowiczu, był związany z Sekretariatem Prymasa Polski, pełniąc w nim szereg ważnych funkcji m.in. kierownika, a także kapelana i osobistego sekretarza Prymasa Glempa. Jednocześnie kontynuował swoją drogę akademicką, zwieńczoną tytułem profesora i pracą na Wydziale Teologii KUL, a od 1995 roku do dzisiaj na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Święcenia biskupie przyjął 22 maja 2004 roku z rąk kard. Józefa Glempa. Jest czynnie zaangażowany w pracę Konferencji Episkopatu Polski, m.in. przewodniczył Radzie Naukowej i Zespołowi ds. Szkolnictwa Wyższego, a dziś Zespołowi ds. Stypendiów Naukowych i Językowych KEP. Jest również delegatem na Międzynarodowe Kongresy Eucharystyczne, w których bierze bardzo czynny udział.

Śp. kard. Józef Glemp był arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim w latach 1981-1992 i zarazem sprawował urząd arcybiskupa metropolity warszawskiego, obie archidiecezje były bowiem do 25 marca 1992 połączone unią personalną. Jednocześnie piastował godność Prymasa Polski, którą zachował – jako kustosz relikwii św. Wojciecha – po rozłączeniu obu archidiecezji w ramach reorganizacji struktur administracyjnych Kościoła w Polsce w 1992 roku. W grudniu 2009 roku, gdy ukończył 80 lat, godność Prymasa Polski, na mocy wcześniejszej decyzji Benedykta XVI, wróciła do urzędującego arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego, którym był wówczas abp Henryk Muszyński. Za kilka dni, 19 grudnia minie 10 lat od tego wydarzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Betlejemskie Światło Pokoju we Wrocławiu

2019-12-15 21:33

Agnieszka Bugała

Komenda Dolnośląskiej Chorągwi ZHP, z hm. Dorotą Kołakowską, komendantką Chorągwi Dolnośląskiej na czele, przekazała Betlejemskie Światło Pokoju harcerzom z całego województwa.

Agnieszka Bugała
Zobacz zdjęcia: Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do archidiecezji wrocławskiej

Jak co roku harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego przywieźli Betlejemskie Światło, które dziś rano (15.12.) w zakopiańskim sanktuarium na Krzeptówkach odebrali od skautów ze Słowacji. Przekazanie światła odbyło się w czasie Mszy św. we wrocławskiej katedrze, którą koncelebrował o. bp Jacek Kiciński CMF, on też wygłosił homilię. Najpierw od przywiezionego lampionu bp. Kiciński zapalił świecę w ceramicznej misie – to światło towarzyszyło celebracji Eucharystii – później od niego kapłani zapalali świece w lampionach hufców i przedstawicieli harcerskich stowarzyszeń. Gospodarzem uroczystości był proboszcz wrocławskiej katedry, ks. Paweł Cembrowicz. Z ramienia Dolnośląskiej Chorągwi ZHP w uroczystość przekazania Betlejemskie Światło Pokoju wprowadził hm. Krzysztof Stachów, zastępca Komendanta Chorągwi Dolnośląskiej ZHP.

- Przekazanie Betlejemskiego Światła jest wydarzeniem niezwykle ważnym, bo to przecież tam, w Betlejem, ponad dwa tysiące lat temu wszystko się zaczęło. Spotykamy się w szczególnej niedzieli Adwentu – to niedziela radości. Z jednej strony już widać Boże Narodzenie, ale jeszcze potrzeba do tych narodzin trochę czasu. Nasze życie to też Adwent, żyjemy po to, aby kiedyś spotkać się z Bogiem twarzą w twarz mówił bp Jacek.

- Przyjście Jezusa Chrystusa na świat, to przyjście Światłości w ciemnościach – mówi nam Słowo Boże. I na to Światło teraz czekamy. Bardzo ważne jest to, abyśmy umieli zaufać Panu Bogu, abyśmy umieli uwierzyć, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jezus pokazuje nam, że wiara pomaga nam czynić cuda, a ona rodzi się ze słuchania Słowa Bożego, a nie słowa ludzkiego. Umacnia się na modlitwie, poprzez sakramenty a rozszerza się przez świadectwo naszego życia - mówił kaznodzieja.

Biskup odniósł się też do tych sytuacji w życiu człowieka, w których dochodzi do utraty wiary. Pytał zgromadzonych w katedrze harcerzy o przyczynę jej utraty i wskazał na zerwanie nici przyjaźni z Jezusem. – Wiara to przyjaźń z Jezusem, tak, jak przyjaźń z drugim człowiekiem. I co jest ważne w każdej przyjaźni? Trzy rzeczy – wskazał biskup – myślenie, rozmowa i spotkanie. Tak też jest z Jezusem. To z Nim rozmawiam na modlitwie, myślę o jego Słowie i spotykam się z Jezusem w sakramentach. Spotkanie z Jezusem sprawia, że moje serce zostaje zapalone ogniem Bożej miłości i musi natychmiast przekazać ten ogień dalej, dlatego, że miłość jest podzielna – mówił bp Jacek.

W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”. Jest zaczerpnięte z wystąpienia św. Jana Pawła II, które 10 czerwca 1979 r. wygłosił w Krakowie:

„Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów – dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym: z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym – dialog zbawienia”.

- Przesłanie papieża Polaka niech będzie inspiracją dla nas – harcerek i harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego przekazujących po raz 29. Betlejemskie Światło Pokoju – pisze w tegorocznym orędziu kapelan hm. Wojciech Jurkowski. Zachęca też, aby zanieść Betlejemskie Światło Pokoju do Prezydenta RP, Parlamentu i Rządu, do instytucji centralnych. Niech stanie się darem nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Przekażmy je w kościołach, szkołach, szpitalach i domach pomocy. Zadbajmy, by zapłonęło dzięki naszej harcerskiej sztafecie na każdym wigilijnym stole. BŚP niech przekroczy granice z Białorusią, Rosją i Ukrainą, niech drogą lądową i wodną dotrze tam gdzie jest oczekiwane.

Historia BŚP:

Harcerki i harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego już od 29 lat angażują się w sztafetę Betlejemskiego Światła Pokoju. Od 26 lat, czyli od początku Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, ogólnopolskiej akcji współtworzonej przez Caritas Polska, Światło przekazywane jest właśnie na charytatywnych świecach. Na stronie Światła powstaje wielka internetowa mapa światła (swiatlo.zhp.pl/mapa-swiatla), na której zobaczyć można, gdzie odbywa się przekazanie światła oraz gdzie można przyjść, aby zapalić swoją świecę.

Betlejemskie Światło Pokoju zorganizowano po raz pierwszy w 1986 roku w Linz, w Austrii, jako część bożonarodzeniowych działań charytatywnych. Akcja nosiła nazwę „Światło w ciemności” i była propagowana przez Austriackie Radio i Telewizję (ORF). Rok później patronat nad akcją objęli skauci austriaccy.

Każdego roku dziewczynka lub chłopiec, wybrani przez ORF odbierają Światło z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Następnie Światło transportowane jest do Wiednia za pośrednictwem Austrian Airlines. W Wiedniu ma miejsce ekumeniczna uroczystość, podczas której Płomień jest przekazywany mieszkańcom miasta i przedstawicielom organizacji skautowych z wielu krajów europejskich.

Związek Harcerstwa Polskiego organizuje Betlejemskie Światło Pokoju od 1991 r. Tradycją jest, iż ZHP otrzymuje Światło od słowackich skautów. Przekazanie Światła odbywa się naprzemiennie raz na Słowacji, raz w Polsce. Polska jest jednym z ogniw betlejemskiej sztafety. Harcerki i harcerze przekazują Światło dalej na wschód: do Rosji, Litwy, Ukrainy i Białorusi, na zachód do Niemiec, a także na północ – do Szwecji.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem