Reklama

Wiadomości

W duchowej stolicy kujaw

Bazylika mniejsza pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, sanktuarium Matki Bożej Królowej Miłości i Pokoju Pani Kujaw to duchowa stolica całego regionu

2016-06-22 09:08

Niedziela Ogólnopolska 26/2016, str. 30

Historia markowickiego sanktuarium rozpoczęła się w 1630 r., kiedy figura Matki Bożej z Dzieciątkiem została przywieziona do Markowic przez bernardyna br. Michała Widzyńskiego, który gdy uciekał przed epidemią cholery, schronił się na dworze państwa Bardzkich w Markowicach. W tym czasie ich córka Marianna ciężko zachorowała. Rodzice złożyli obietnicę, że jeśli córka wróci do zdrowia, wybudują w Markowicach kościół ku czci Matki Bożej. Marianna wyzdrowiała, a wieść o tym niezwykłym wydarzeniu obiegła okolicę. Do dworu zaczęli przybywać chorzy, by prosić o łaskę uzdrowienia.

Początki kultu

W 1635 r. Komisja Biskupia zbadała 132 przypadki uzdrowień, z czego 32 uznała za cudowne, a pozostałe za znaki wielkiej łaski Bożej. W 1636 r. wybudowano pierwszą niewielką, drewnianą świątynię i umieszczono w niej cudowną figurę. Do Markowic zaczęły pielgrzymować coraz liczniejsze grupy wiernych.

Pierwszymi kustoszami sanktuarium byli ojcowie karmelici, którzy w 1642 r. przybyli do Markowic. W 1649 r. karmelici uzyskali pozwolenie na publiczny kult łaskami słynącej figury. Zakonnicy powiększyli istniejący budynek klasztoru, a kiedy drewniany kościół stał się zbyt mały, by pomieścić napływających pielgrzymów, przystąpili do budowy większego. W 1710 r. wybudowano murowaną świątynię, która została konsekrowana w 1714 r. przez biskupa włocławskiego Wojciecha Bardzińskiego. W czasach, kiedy gospodarzami sanktuarium byli karmelici, doroczny odpust ku czci Matki Bożej Szkaplerznej trwał 7 dni. W 1825 r. nastąpiła kasata zakonu karmelitów i markowicki kościół stał się filią parafii w Ludzisku.

Reklama

Na pielgrzymim szlaku

W 1921 r. do Markowic przybyli ojcowie misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej i objęli pieczę nad sanktuarium. W 1924 r. erygowano w Markowicach parafię. W okresie międzywojennym rozrastał się kult maryjny. W dorocznych lipcowych odpustach brało udział ok. 10 tys. pielgrzymów. W czasie II wojny światowej kościół był zamknięty dla kultu religijnego. Po wyzwoleniu Markowic w styczniu 1945 r. świątynię udostępniono wiernym. Na pierwszy odpust przybyło ok. 25 tys. pielgrzymów. W 1947 r. odnowiono świątynię. Wzrastała liczba pielgrzymów. Wierni coraz częściej przystępowali do sakramentów świętych, brali udział w rekolekcjach i misjach. Ojcowie oblaci krzewili cześć i nabożeństwo do Matki Bożej. Markowice były centrum religijnym na Kujawach. 26 czerwca 1965 r. za zgodą papieża Pawła VI odbyła się koronacja figury Matki Bożej Markowickiej. W uroczystościach wzięło udział ok. 300 księży diecezjalnych i zakonnych oraz 30 tys. wiernych z Kujaw i Wielkopolski. Od tego czasu ruch pielgrzymkowy stale się rozwijał. W 2013 r. misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej podjęli decyzję o opuszczeniu Markowic. Od tego czasu sanktuarium opiekują się księża archidiecezji gnieźnieńskiej.

W lipcu 2015 r. na mocy dekretu papieża Franciszka markowicka świątynia została wyniesiona do godności bazyliki mniejszej.

Współcześnie sanktuarium markowickie jest ważnym ośrodkiem duszpasterskim w archidiecezji gnieźnieńskiej. W sposób szczególny pochylamy się tu nad osobami uzależnionymi od środków psychoaktywnych i alkoholu, działa Szkoła Nowej Ewangelizacji im. św. Jana Pawła II, funkcjonują grupy duszpasterskie: młodzieżowe, seniorów, mężczyzn św. Józefa.

Corocznie z wiarą przybywają do sanktuarium pielgrzymi z Kujaw, Wielkopolski i innych zakątków Polski. Gromadzą się na wspólnej i osobistej modlitwie, nadają prawdziwe znaczenie temu miejscu. Dzięki nim świątynia prawdziwie jest domem modlitwy i bramą nieba. Markowicki kościół nie jest tylko dziełem sztuki i wspaniałym barokowym, odrestaurowanym zabytkiem, ale jest przede wszystkim domem pulsującym wypowiadanymi modlitwami i pacierzami, radosnymi westchnieniami i cichym łkaniem zbolałych serc. Dlatego też kościół rozświetlony jest nie tylko lampami i płomieniami świec, ale również wotami wdzięcznych pielgrzymów.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koszalin: Msza żałobna w intencji zmarłego ks. Wojciecha Wójtowicza

2020-01-17 07:19

[ TEMATY ]

pogrzeb

zmarli

Archidiecezja Warszawska

Tłumy wiernych przybyły do katedry na Mszę pożegnalną, poprzedzającą uroczystości pogrzebowe ks. Wojciecha Wójtowicza, tragicznie zmarłego rektora WSD. Liturgii przewodniczył bp Krzysztof Włodarczyk, obecni byli wszyscy biskupi diecezji koszalińsko–kołobrzeskiej oraz ok. 100 kapłanów. Wieniec przesłał prezydent Andrzej Duda.

Dzień przed pogrzebem, wieczorem 16 stycznia, do koszalińskiej katedry przybyły tłumy wiernych z całej diecezji, by pożegnać zmarłego 13 stycznia ks. Wojciecha Wójtowicza, rektora koszalińskiego WSD.

Przybyli wszyscy biskupi diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej na czele z biskupem Edwardem Dajczakiem, a także bp pomocniczy z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej Henryk Wejman, blisko 100 kapłanów, przedstawiciele władz, parlamentu, szkół wyższych, organizacji i wspólnot, a także rodzina zmarłego.

Przed liturgią do kościoła wprowadzono trumnę z ciałem zmarłego kapłana, na której spoczęły: kielich, patena, mszał, jego stuła rocznikowa. Zgodnie z tradycją ciało zostało odziane w szaty kapłańskie: albę, stułę, fioletowy ornat. Wśród wiązanek kwiatów złożonych wokół katafalku znalazł się wieniec przysłany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę.

Przewodniczący Mszy żałobnej bp Krzysztof Włodarczyk powiedział na jej wstępie, że obecny w sercach ból i smutek z powodu tragicznej śmierci ks. Wójtowicza przenika światło wiary, że Chrystus Pan, który daje życie, przygotował mieszkanie w niebie dla niego.

Na początku homilii bp Włodarczyk nawiązał do misterium śmierci. Zaznaczył, że wierzący nie mogą pozostać na poziomie emocji wobec bólu, który ona niesie.

– Ks. Wojciech odszedł zdecydowanie za wcześnie, patrząc po ludzku – powiedział biskup Włodarczyk o niespełna 44-letnm zmarłym kapłanie – ale spojrzenie w świetle wiary pozwala nam ufać, że w oczach Boga osiągnął dojrzałość, która pozwoliła mu przejść do nowego życia. – Śmierć prawie zawsze przychodzi nie w porę. Nic człowieka nie zaskakuje tak boleśnie jak nagła śmierć. Być może w uszach wielu z nas brzmi jeszcze głos ks. Wojciecha, a przed oczyma stoi obraz jego twarzy, choć głos i twarz należą do przeszłości – zauważył kaznodzieja. Dodał jednak, że niezgoda na śmierć jest dobra, nie można jej zagłaskiwać tanim pocieszeniem, ponieważ miłość nigdy nie godzi się ze śmiercią.

W dramatycznym wydarzeniu, które żywo dotknęło wielu, biskup polecił dostrzec to, co najważniejsze. – Nie ekscytujmy się nadto zaświatami, ale niech nas ekscytuje miłość, ona ocala, ona daje nadzieję. Kontemplujmy to, że jest ona bezsilna i silna zarazem. Kończąc kaznodzieja skierował uwagę zebranych ku dziękczynieniu zanoszonemu Chrystusowi: "Składajmy Mu dziękczynienie za pewność, że On osobiście fatyguje się po każdego z nas, by towarzyszyć nam w przejściu. Bo On jest bramą".

Biskup Włodarczyk docenił też wartość przemiany duchowej, którą Kościół koszalińsko-kołobrzeski stojący w obliczu tragedii śmierci ks. Wojciecha przeżywa jako swoiste rekolekcje.

Pod koniec Eucharystii bp Edward Dajczak wyraził słowa towarzyszenia w miłości najbliższym – matce i braciom ks. Wojciecha Wójtowicza. – Są takie chwile, kiedy najważniejszą sprawą jest być blisko, a ta bliskość jest najcudowniejszym, co można uczynić – powiedział.

Biskup Dajczak nawiązał do ostatniej konferencji ks. Wójtowicza stwierdzając, że ten kapłan pożegnał z diecezją rekolekcjami, a podjął w nich temat chrztu św., mówiąc o Bogu, który mocą Chrystusa i Ducha Świętego bierze ludzi w ramiona i chroni, a tak delikatnie, że nie dogasza knotka. – Myślę, że właśnie tak Bóg go dziś trzyma w swoich ramionach – zakończył biskup Dajczak. Po Mszy św. do godz. 21.30 wierni czuwali przy trumnie zmarłego kapłana. Następnie trumnę przewieziono do seminarium duchownego, gdzie czuwanie przy niej rozpoczęli wychowawcy, alumni i mieszkańcy domu.

Stąd, nazajutrz o godz. 8, ciało zmarłego zostanie przewiezione do parafii pw. NMP Wspomożenia Wiernych w Miastku. O godz. 10 zostanie ono wprowadzone do kościoła pw. NMP Wspomożenia Wiernych w Miastku. A o godz. 11 odbędzie się Msza św. pod przewodnictwem bp Edwarda Dajczaka. Ostatnia stacja obrzędów pogrzebu będzie miała miejsce na cmentarzu komunalnym.

Ks. dr Wojciech Wójtowicz – od 2013 roku rektor koszalińskiego seminarium, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych. 13 stycznia zginął w wypadku samochodowym. Do zdarzenia doszło na Drodze Wojewódzkiej nr 206 między Polanowem a Nacławiem, niedaleko Koszalina. Duchowny miał 44 lata.

CZYTAJ DALEJ

Pomaganie w duchu ekumenizmu

2020-01-17 14:03

[ TEMATY ]

rodzina

ekumenizm

Caritas

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

źródło: maretiał prasowy Caritas Polska

Proboszcz parafii Kościoła chaldejskiego podpisuje się pod podziękowaniami dla Caritas Polska od syryjskich partnerów programu Rodzina Rodzinie

Życzliwymi bądźmy – tak brzmi hasło tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, trwającego od 18 do 25 stycznia. – Nasza postawa wobec tych, którym pomagamy i tych, z którymi w niesieniu pomocy współpracujemy, powinna być nacechowana życzliwością – podkreśla ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan to inicjatywa Paula Wattsona, żyjącego na przełomie XIX i XX w. pioniera ruchu ekumenicznego, który był anglikańskim duchownym, a następnie przystąpił do wspólnoty Kościoła katolickiego. Jest to okres obfitujący w inicjatywy o charakterze ekumenicznym – nabożeństwa, spotkania, wspólne modlitwy, odbywające się w świątyniach różnych konfesji. Idea ekumenizmu jest nieustannie obecna także w działalności charytatywnej, jaką Caritas prowadzi w różnych rejonach świata.

– W samej Syrii jest ponad 10 odłamów chrześcijaństwa i przedstawiciele większości z nich są partnerami w programie „Rodzina Rodzinie” realizowanym przez Caritas Polska. Wszyscy współpracują ramię w ramię, niosąc pomoc rodzinom poszkodowanym w wyniku działań wojennych. Trudno o lepszy przykład jedności chrześcijan – uważa Sylwia Hazboun, koordynatorka programu „Rodzina Rodzinie”.

Ekumeniczna współpraca nie zawsze ma charakter instytucjonalny, niekiedy odbywa się na poziomie indywidualnych relacji międzyludzkich.

Doskonałym przykładem jest historia Modeste Habiyaremye z Rwandy. Urodzony w rodzinie protestanckiej chłopiec wcześnie został sierotą. Wychowywany przez dalszych krewnych, został objęty programem „Adopcja Serca” dzięki działającym w Rwandzie polskim siostrom od aniołów. Pozwoliło to na sfinansowanie jego edukacji. Dziś, jako absolwent studiów biomedycznych, sam opiekuje się niepełnosprawnymi dziećmi – współpracuje z katolickimi misjonarkami, które kiedyś mu pomogły. Siostry od aniołów, prowadzące w Rwandzie szereg przedsięwzięć pomocowych, korzystają ze wsparcia Caritas Polska.

– Modeste pięknie mówi o tym, jak praca na rzecz innych umacnia jego wiarę. Jego postawa niesie głęboko chrześcijańskie przesłanie, a to, co przeżył i to, czego obecnie dokonuje, pokazuje, jak wspaniałe owoce może przynieść ekumeniczna harmonia – mówi Maurycy Pieńkowski z Caritas Polska, który podczas wizyty w Nyakinamie przyglądał się pracy młodego rwandyjskiego naukowca z jego małymi podopiecznymi.

Obchodzony w styczniu Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan jest również okazją do przypomnienia krajowych inicjatyw ekumenicznych, w które zaangażowana jest Caritas Polska.

Należą do nich Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, którego symbolem jest świeca Caritas, Jałmużna Wielkopostna, czyli zbiórka do specjalnych skarbonek na rzecz osób starszych i chorych, a także gala Ubi Caritas, mająca na celu uhonorowanie osób i instytucji angażujących się w pomoc potrzebującym. Ekumenicznymi partnerami Caritas w przedsięwzięciach realizowanych w Polsce są Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Diakonia Kościoła Ewangelicko-Reformowanego oraz Prawosławny Ośrodek Miłosierdzia Eleos.

– Można powiedzieć, że zaczerpnięty z Dziejów Apostolskich cytat, będący mottem tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, znakomicie oddaje istotę naszej współpracy. Nasza postawa wobec tych, którym pomagamy i tych, z którymi w niesieniu pomocy współpracujemy – powinna być nacechowana życzliwością. Tą zasadą zawsze staramy się kierować w naszych działaniach – podsumowuje ks. Marcin Iżycki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję