Podczas występu metalowej grupy Baalzagoth – promującej album o znaczącym tytule „No God, No Savior” – na scenie zapłonęły krzyże.
Plucie w twarz wierzącym za publiczne pieniądze
Największym skandalem jest fakt, że ta „impreza” została dofinansowana ze środków publicznych przez lokalne samorządy. To z naszych podatków opłacono festiwal, na którym publicznie lżono Krzyż. Jak zauważył poseł Jan Dziedziczak, mamy do czynienia z ordynarną prowokacją i jawną pogardą wobec wartości budujących naszą cywilizację.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Głos sprzeciwu: To nie jest sztuka, to wandalizm!
Mieszkańcy i radni nie zamierzają milczeć. Radny Hubert Łapawa określił zdarzenie jako karygodne i uderzające w uczucia religijne ogromnej części społeczeństwa. Również władze powiatu gostyńskiego stanowczo potępiły ten akt wandalizmu, uznając go za nieakceptowalny w cywilizowanym świecie.
Gmina Krobia wydała oświadczenie, w którym podkreśla, że wolność twórcza nie może odbywać się kosztem obrażania innych, a krzyż dla milionów ludzi jest znakiem uniwersalnych wartości i kultury.
Czy będzie sprawiedliwość?
Obecnie samorządy analizują możliwość wyciągnięcia konsekwencji prawnych, w tym zawiadomienia organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 196 Kodeksu karnego dotyczącego obrazy uczuć religijnych. Trwa także weryfikacja umów dotacyjnych – pojawiają się głosy o konieczności natychmiastowego zwrotu publicznych pieniędzy przez organizatorów.
Jako katolicy nie możemy pozostać obojętni na takie akty nienawiści. Krzyż jest dla nas znakiem zwycięstwa życia nad śmiercią, a nie elementem scenografii, który można bezkarnie podpalać dla poklasku garstki ludzi. Domagamy się stanowczych działań i jasnego sygnału, że w Polsce nie ma zgody na profanację sacrum!
