Reklama

Oko w oko

NATO w Warszawie, w sercu Europy

2016-07-13 09:00

Alina Czerniakowska
Niedziela Ogólnopolska 29/2016, str. 42

Szczyt NATO w Polsce. Wielkie wydarzenie – wszyscy najwięksi przywódcy państw świata w Warszawie! I pomyśleć, że udało się to wszystko przygotować nowemu rządowi zaledwie w kilka miesięcy, na dodatek w atmosferze ciągłych walk i przeszkód ze strony tych, którzy przegrali wybory. Warszawskie spotkanie sił NATO to sygnał dla wrogów Polski, dowód, że jesteśmy liczącym się krajem w środku Europy i każdy przejaw jakiejkolwiek agresji będzie miał swoje wielkie międzynarodowe konsekwencje. NATO to jedyne, realne, wielkie oparcie dla Polski. Pamiętam rozmowy Polaków, którzy zjechali z całego świata na obchody 50. rocznicy Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 1994 r., i już wtedy, przewidując dalszy ciąg tej naszej wolności pookrągłostołowej, mówili, że w Kongresie Amerykańskim wszędzie, gdzie się tylko da, zabiegają o przyjęcie Polski do NATO, bo oni tam, za granicą, wiedzą, że „to dla nas sprawa najważniejsza” – jak z żarliwością uzasadniali. Nigdy nie zapomnę ich twarzy, wielkiego zaangażowania, patriotyzmu i oddania dla Polski. A tymczasem dzisiaj, gdy nareszcie marzenie tamtego pokolenia stało się faktem, a Warszawa jest miejscem spotkania przedstawicieli najważniejszych państw świata, wrogowie obecnego rządu robią wszystko, aby mącić, a jednocześnie ośmieszać nas przed światem. Dostali zgodę od swojej koleżanki partyjnej – prezydent Gronkiewicz-Waltz na 12 zgromadzeń i manifestacji właśnie w dniach trwania szczytu NATO! W centrum Warszawy pod hasłem: „Pieniądze dla głodnych, nie na czołgi”! (To jest tak śmieszne i przewrotne w kontekście ich afer, defraudacji, nagranych rozmów i biesiad restauracyjnych, że aż trudne do uwierzenia, iż na taki marsz znajdą się chętni, by się wygłupić. A jednak). Kolejne dwie zaplanowane demonstracje: „przeciwko planom rozmieszczenia obcej armii w Polsce” i „przeciwko imperialistycznej polityce NATO” mają się odbyć m.in. w parku Skaryszewskim i przy pomniku Żołnierzy Radzieckich, pod hasłem „I have a dream”! Pozwolą Państwo, że zostawię to bez komentarza. Warto w tym kontekście zacytować prezydenta RP Andrzeja Dudę dla wyjaśnienia ludziom nierozeznanym, nieposiadającym potrzebnej wiedzy, ślepo idącym za hasłami przegranych: „Wydarzenia ostatnich lat – aneksja Krymu, trwający konflikt w Donbasie, wojna w Syrii, terroryzm i masowe migracje szczególnie mocno uderzyły w nasze przekonanie o trwałości i stabilizacji istniejącego porządku międzynarodowego”.

Na słowa polskiego prezydenta była czytelna odpowiedź przewodniczącego NATO Jensa Stoltenberga: „Nasze stanowisko jest jasne – NATO nie szuka konfrontacji, nie chcemy nowej zimnej wojny. Szukamy konstruktywnego dialogu z Rosją, chcemy rozproszyć wszelkie nieporozumienia i obniżyć ryzyko incydentów wojskowych, które mogłyby wymknąć się poza kontrolę. Zwiększyliśmy liczbę ćwiczeń i przyspieszyliśmy procedurę podejmowania decyzji o dalszym rozwoju strategii obrony. Chcemy też uzgodnić rozmieszczenie naszej wysuniętej obecności sojuszu na wschodzie – w Estonii, Łotwie, Litwie i tutaj, w Polsce”.

Reklama

O. Szustak doszedł do papieża Franciszka

2019-06-18 22:42

Langusta na Palmie

Na profilu langusta na palmie pojawię się wpis potwierdzający, ze o. Szustak,  jak obiecał, dotarł do Watykanu i spotkał się z Papieżem.

Langusta na Palmie

"Więc tak. Jakimś cudem doszedłem do Rzymu:) Na pełnej petardzie wbiłem do Watykanu i mówię im tam, że się muszę widzieć z Franciszkiem. Dorwałem go na kilka minut przed śniadaniem, kard. Konrad mnie poratował i mówi Franciszkowi, że jest tu taki zwariowany dominikanin, który musi go zobaczyć. Papież uśmiechnął się i powiedział (true story, nie ściemniam): skoro zwariowany to na pewno z Polski! Więc ja mówię: Ojcze! Tyle tu lazłem, to mnie pobłogosław. Położył mi rękę na głowie jak tato, pobłogosławił i pokornie poprosił: zanieś też grzechy papieża do Bożego Grobu. No to nie mam wyjścia, trzeba iść dalej. Spłakałem się jak dziecko. Połowa za mną, połowa przede mną. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Do sierpnia, bączki drogie. o. adam. +"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Głogów: Dziękujemy za dar Eucharystii

2019-06-20 13:47

Emilia Walczak

Po raz sześćdziesiąty ulicami Głogowa przeszła uroczysta procesja od kościoła Bożego Ciała do św. Klemensa. Tegorocznej procesji przewodniczył biskup Tadeusz Lityński.

Emilia Walczak

Miejskie uroczystości Bożego Ciała rozpoczęła Msza św. - Nasz kościół to świątynia Bożego Ciała, w jedności z cały Kościołem, chcemy dziękować za dary Eucharystii, za ten chleb, który jest żywym pokarmem w drodze do nieba. Będziemy wychodzić na nasze ulice aby dawać świadectwo wiary – powiedział ks. Stanisław Brasse, proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Głogowie. Biskup Tadeusz Lityński podkreślał, że czasy się zmieniły, ale fundament wiary są takie same. - To jest jubileuszowa uroczystość Bożego Ciała w Głogowie. Jakże inna niż wówczas pośród ruin miasta. Dzisiaj będziemy szli w scenografii Głogowa, który tętni życiem, odnowionego, odbudowanego. Fundament tego miasta jest ciągle oparty o życie wiary w Boga, obecność w tajemnicy chleba – mówił biskup. - Niech nasza modlitwa, gesty czci i szacunku dla Jezusa Eucharystycznego, będą formą wynagrodzenia za to, co przez stulecia godzi i profanuje świętość świątyń i majestatu Boga – podkreślał Bp. Tadeusz Lityński. Tradycyjnie Słowo Boże zostało wygłoszone przy drugim ołtarzu. W tym roku był on usytuowany na fundamentach pierwszego kościoła parafialnego na lewym brzegu Odry, kościoła św. Piotra, który był także klasztorem ojców Dominikanów.

Zobacz zdjęcia: Procesja Bożego Ciała w Głogowie 2019
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem