Organizatorzy informują, że formularze zgłoszeniowe dla kapłanów pragnących koncelebrować Mszę Świętą, grup zorganizowanych i przedstawicieli mediów dostępne są na stronie internetowej: matkaboska-konotopie.pl.
Zgłoszenia przyjmowane są do 7 sierpnia 2026 r.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Monument powstaje z inicjatywy milionera Romana Karkosika i jego żony. Podczas wmurowania kamienia węgielnego, Państwo Karkosikowie mówili o pomniku jako o wotum wdzięczności. Niedaleko znajduje się sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej, znane w tej części Polski miejsce pielgrzymkowe, także zaopiekowane od lat przez rodzinę biznesmena.
- Mieszkańcy wsi i całej gminy przyjmują to bardzo pozytywnie. Państwo Karkosikowie już wcześniej wybudowali nowy budynek sanktuarium w Konotopiu w 2012 roku. Ono tu istnieje od lat, a teraz jak wygląda. Rok temu, gdy ruszyła budowa pomnika, było to dla nas ogromne zaskoczenie. Nikt nic wcześniej o tym nie wiedział, że u nas powstanie tak wielka figura, największa w świecie, bo większa od tej w Świebodzinie i Rio - powiedział sołtys wsi Konotopie Mieczysław Grębicki.
- Figura ma mieć 55 metrów wysokości. 15 metrów mają korony i to na nich ma być taras widokowy. Do góry będzie można wjechać windą. Z tarasu będzie można podziwiać okolicę. Obok są trzy jeziora, lasy. Gdy ktoś wejdzie do góry to będzie podziwiał panoramę gminy Kikół i Konotopiu. Środowisko nie jest zanieczyszczone u nas. Nie ma obok żadnego przemysłu. Można wypocząć, odetchnąć, wykąpać się w czystej wodzie w jeziorach. Dla turystów na pewno będzie to duża atrakcja - mówił dalej Grębicki.
Sołtys powiedział, że ludzie w Konotopiu wierzą we wstawiennictwo Matki Bożej i moc istniejącego tu od lat sanktuarium.
- To ma być wotum wdzięczności państwa Karkosików. Sanktuarium obecne jest 300 metrów od tego powstającego posągu. Dla ludzi wierzących to jest wspaniała rzecz. U nas - wiem to osobiście - nie ma żadnych kataklizmów, wichur, ulew, które są w innych miejscach w Polsce. Były też cuda uzdrowienia. Osobiście znam dwie takie osoby - panią i pana, z którym chodziłem do szkoły. Wiele było ponoć także uzdrowień osób, które się nie ujawniały, to jest utajone. Jadąc do Lipna i Kikoła widzę tu dużo rejestracji obcych, z innych województw. Dużo osób się zatrzymuje. Przy sanktuarium obok pomnika ludzie się modlą. Zainteresowanie jest duże, a w święto 15 sierpnia może to i tysiące osób będą u nas - podsumował sołtys.
