Reklama

Powitanie pielgrzymów ŚDM w diecezji

2016-07-27 14:51

Iwona Kosztyła
Edycja rzeszowska 31/2016, str. 7

Iwona Kosztyła

Już w niedzielę 17 lipca diecezja rzeszowska powitała pierwszych pielgrzymów, uczestników ŚDM. Przed południem na płycie lotniska wylądowała grupa z Urugwaju, wieczorem dołączyli do nich młodzi z Filipin, Kanady i USA. W następnych dniach przyjechali Włosi, Francuzi, Egipcjanie, Chińczycy, Hiszpanie. Na wszystkich czekali wolontariusze, parafie i rodziny, u których zamieszkali

Czy to późny wieczór, środek nocy, czy wczesny poranek, zawsze na zagranicznych pielgrzymów czekała grupa gospodarzy. „Często na to powitanie wybierali się z nami nie tylko wolontariusze czy przedstawiciele diecezjalnego sztabu ŚDM, ale też rodziny, które jak najszybciej chciały poznać pielgrzymów, których miały gościć w swoich domach. Goście często przyjeżdżali zmęczeni, po nawet kilkudniowej podróżny, ale szczęśliwi, że dotarli oraz zaskoczeni tak miłym, wręcz owacyjnym powitaniem” – mówi ks. Jakub Nagi, koordynator rejonu rzeszowskiego.

„Sama kiedyś byłam uczestniczką takich dni w Hiszpanii i wiedziałam, że to pierwsze spotkanie jest bardzo ważne, dlatego chciałam powitać jak najwięcej grup” – mówi Kasia Lichota, jedna z wolontariuszek ŚDM. Nie sposób opisać radości, jaka towarzyszy takim spotkaniom. Mimo bariery językowej, bo nie każdy zna dobrze angielski, niemiecki czy francuski, o chińskim nie mówiąc, nie było większych problemów z wyrażeniem radości i wzruszenia oraz gościnnego powitania. Już na dworcu czy lotnisku nie brakowało śpiewu, tańców, rozmów i poznawania się. To, czego doświadczaliśmy już podczas tych pierwszych chwil, to namiastka atmosfery, jaka panuje na ŚDM.

„Przyjechaliśmy z Filipin, ponad 40 uczestników, pięciu kapłanów i nasz biskup” – mówi Lea. „Kochamy Jana Pawła II, który jest nam bliski, a to jego kraj ojczysty. Chcemy doświadczyć Bożego Miłosierdzia, poznać miejsce, w którym to Miłosierdzie zostało rozpropagowane i rzucane na cały świat. To oczywiście spotkanie młodych, dla których wiara jest bardzo ważna, więc chcemy z tej wiary czerpać i oczywiście posłuchać, co do przekazania ma nam papież Franciszek. W Rzeszowie poznaliśmy wspaniałych ludzi i już na samym początku wszystko zapowiadało, że to będzie wspaniały pobyt i dobry czas”.

Reklama

Wśród pielgrzymów, którzy przyjechali z Kanady, USA, Francji czy Ukrainy, są osoby, które mają polskie korzenie i nie wyobrażały sobie, by w tym ważnym i pięknym czasie mogłoby ich tutaj zabraknąć. „Moja mama zanim wyjechała do Paryża, wzięła udział w ŚDM w Częstochowie. Do dziś wspomina to wydarzenie, które wpłynęło na jej życie. To mama namawiała mnie do przyjazdu i już wiem, że to będzie cudowny czas. Nie potrafię tego nazwać, ale kiedy widzę tych ludzi: życzliwych, rozmodlonych, ale jednocześnie szalonych młodością, to wiem, że dobrze zrobiłam, przyjeżdżając na ŚDM. Zabrałam ze sobą koleżanki, które nie należą do polskiej parafii i nie mówią po polsku i widzę, że też chłoną całym sercem to, co tutaj zastały – mówi Diana, uczestniczka z Francji.

Wspomniana wcześniej bariera językowa zupełnie nie miała znaczenia, bo zarówno rodziny, jak i wolontariusze przygotowywali się do tych spotkań. Były dodatkowe lekcje języka, a kieszenie zaopatrzone w rozmówki. Goście także się przygotowali, bo wielu z nich miało karteczki z podstawowymi zwrotami po polsku, a niektórzy już na miejscu prosili o takie podstawowe zestawienia językowe, tak by choćby podczas wspólnych posiłków mogli ze sobą porozmawiać. „Najważniejszy jest jednak duch spotkania i otwarcie na innych. Fantastycznie zdały egzamin rodziny, które nie tylko przygotowały miejsce do spania czy posiłek dla pielgrzymów, ale oddały im całe serce, dając to, co mają najlepszego: czas, gościnność, radość, świadectwo wiary”. „To sprawdzian z chrześcijaństwa, który także w ten sposób zdajemy” – dodaje ks. Nagi.

Dla wielu rodzin te spotkania były także doświadczeniem Kościoła, który przeżywa trudności. Do Strzyżowa przyjechała grupa z Chin, która dzieliła się świadectwem wyznawania wiary w swoim kraju, a że nie jest to w tym kraju łatwe, pewnie każdy wie. Tuż po przyjeździe zwracali uwagę na to, że w Polsce mogą śmiało wejść do kościoła, wszędzie i głośno śpiewać, modlić się, nosić symbole religijne. Szczęście, którym epatowali, udzieliło się mieszkańcom i dało podstawę do refleksji nad swoją wiarą” – dodaje wolontariuszka Ania.

W środę ponad 1400 uczestników oficjalnie powitały parafianie miejscowości, w których gościli. Czwartek i piątek to dni przeznaczone na wycieczki i zwiedzanie Podkarpacia. Wieczorami uczestnicy spotykali się na koncertach zorganizowanych w poszczególnych rejonach. Sobotnie przedpołudnie to czas przeznaczony na dzień skupienia w grupach językowych, popołudniem wszyscy zgromadzili się w rzeszowskiej hali Podpromie na Festiwalu Młodych i Wieczorze Uwielbienia. Niedziela przeznaczona została na spotkanie w rodzinach. Wszędzie goście byli przyjmowani z ogromną serdecznością. W poniedziałek rano w rzeszowskim Parku Papieskim Msza św. posłania i wyjazd do Krakowa.

Tagi:
ŚDM w Krakowie Dni w diecezjach

Młodzież nie może żyć bez Eucharystii

2017-08-03 11:17

Magdalena Kopiwoda, Marianna Mucha
Edycja toruńska 32/2017, str. 1, 4-5

„Nie możemy żyć bez Eucharystii” to hasło tegorocznych Diecezjalnych Dni Młodzieży, które odbyły się po raz czwarty w Hartowcu. DDM w naszej diecezji organizowane są w formule zbliżonej do wyjazdowych rekolekcji, połączonych ze wspólną zabawą na koncertach i warsztatach tanecznych. Ich celem jest pogłębienie relacji z Jezusem. Są również okazją do wspólnego przeżywania wiary i dzielenia się radościami i problemami z ludźmi w tym samym wieku, którzy przeżywają podobne doświadczenia

Renata Czerwińska/Katolicki Toruń
Dla wielu młodych uczestnictwo w rekolekcjach w Hartowcu sprawiło, że ich wiara na nowo ożyła i pogłębiła się

Można powiedzieć, że mimo iż Dni Młodzieży odbyły się w dniach 20-23 lipca, to przeżywaliśmy w ich trakcie 3 dni okresu Wielkiej Nocy. W czwartek miał miejsce obrzęd obmycia nóg, w piątek adoracja krzyża, w nocy z soboty na niedzielę exodus – symboliczne wyjście z niewoli egipskiej, które dla nas przyjęło formę przejścia dookoła jeziora. Przed przemarszem jedliśmy przaśny chleb oraz piliśmy gorzkie zioła, aby doświadczyć choć w niewielkim stopniu tego, czego doświadczał naród wybrany. W trakcie wędrówki czytaliśmy Słowo Boże z liturgii Wielkiej Soboty. O północy odbyła się Msza św.

Modlitwa i taniec

W programie DDM, jak co roku, znalazły się katechezy, modlitwa uwielbienia, Eucharystia, warsztaty tańców lednickich prowadzone przez s. Krzysztofę ze Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej. DDM to także czas koncertów. W tym roku wystąpili Siewcy Lednicy oraz Tau. Uczestniczyliśmy w konferencjach prowadzonych przez Dobromira „Maka” Makowskiego, rapera i ewangelizatora, a także kapłanów: ks. Michała Dąbkowskiego, o. Tomasza Chmielewskiego OSPPE oraz ks. Dawida Wasilewskiego. Codzienne spotkania w grupach pozwalały nam poznawać lepiej siebie oraz zacieśniały relacje z Bogiem. W ciągu dnia można było także skorzystać z adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy. Nabożeństwo pokutne i spowiedź były dla nas wyjątkowym i głębokim przeżyciem. Wysłuchaliśmy pięknego świadectwa towarzyszących nam w tym roku sióstr ze Wspólnoty Błogosławieństw, pełnych Bożej radości s. Barbary i s. Faustyny. Ostatniego dnia przybył do nas bp Józef Szamocki, który przewodniczył niedzielnej Eucharystii. Mimo że tego dnia pogoda była deszczowa, w naszych sercach było słonecznie i radośnie.

Wielu uczestników przybyło do Hartowca po raz pierwszy, inni to stali bywalcy. Ewelina, która na DDM była po raz drugi, mówi: – Uczestnictwo w tych rekolekcjach sprawiło, że moja wiara na nowo ożyła i pogłębiła się. Dodaje, że nie żałuje ani chwili spędzonej w Hartowcu, i bardzo cieszy się, że nie zwiodły ją podszepty złego ducha, aby w tym roku nie jechać. Ci, którzy byli po raz pierwszy, podkreślali, że zaskoczyła ich otwartość innych uczestników oraz ich radość i że czuli się dzięki innym jak w dużej rodzinie, w której każdy jest serdeczny i gotowy służyć pomocą.

Jedni dla drugich

Młodzież nocowała w pobliskich szkołach w Hartowcu, Rybnie, Grodzicznie, remizie strażackiej w Ostaszewie i u rodzin. – Mieszkańcy i gospodarze szkół otworzyli przed nami nie tylko drzwi swoich domów, lecz także swoje serca – wspomina jedna z uczestniczek.

W Diecezjalnych Dniach Młodzieży uczestniczyło 400 osób. Już na kilka dni przed DDM do Hartowca przybyło 30 wolontariuszy, aby wszystko przygotować przed przybyciem młodzieży. Licznie pojawili się kapłani. Niektórzy byli z młodzieżą przez cały czas spotkania, inni pojawiali się w miarę możliwości, w zależności od obowiązków na parafiach. Niestrudzenie z wielką miłością i radością posługiwali uczestnikom. Byli też z nami klerycy z Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu oraz wolontariusze z Hartowca i okolic.

Wszystkim, którzy włączyli się w przygotowanie DDM, w szczególności proboszczowi parafii w Hartowcu ks. kan. Sławomirowi Skonieczce, gospodarzowi czwartych DDM, ks. Arturowi Szymczykowi, diecezjalnemu duszpasterzowi młodzieży, oraz wszystkim kapłanom, którzy byli z nami przez te 3 dni, z całego serca dziękujemy i składamy serdeczne „Bóg zapłać!”. A wszystkim uczestnikom życzymy wytrwania w głębokiej relacji z Panem oraz wielu radosnych dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskup Aleppo: turecka ofensywa w Syrii to „zbrodnia”

2019-10-14 15:37

ts (KAI) / Aleppo

Katolicki biskup Aleppo, Georges Abou Khazen, w ostrych słowach zareagował na turecką ofensywę wojskową w Syrii. „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni” - powiedział 14 października w rozmowie z Radiem Watykańskim katolicki biskup Aleppo. „Wojna jest podwaliną pod kolejne wojny i nie stanowi rozwiązania, zwłaszcza w regionie takim jak ten, że wszystkimi żyjącymi tam grupami etnicznymi i religijnymi" - stwierdził wikariusz apostolski Aleppo i podkreślił: "To, co tu przeżywamy, to ludzki dramat, to zbrodnia”.

youtube.com

W regionie, z którego teraz ucieka tak wielu ludzi, reprezentowane są wszystkie mniejszości chrześcijańskie, jak Asyryjczycy, syryjscy Chaldejczycy, czy Ormianie, zwrócił uwagę hierarcha. „Wielu ich przodków wymordowano w Turcji, tu żyją potomkowie tych, którzy zdołali się uratować przed masakrami i to oni teraz doświadczają napaści Turków na ich kraj”.

Wiele miejsc w regionie Dżazira położonym między Eufratem i Tygrysem, a także miasta Qamishli czy Hasake, w czasie pod mandatem francuskim w Syrii i Libanie, stanowiło schronienie dla chrześcijan, którzy przeżyli ludobójstwo, jakiego dopuścił się rząd turecki od 1915 roku w północnych regionach. Chrześcijanie żyjący dziś na tych terenach ciągle noszą w pamięci świadomość „sayfo” - "ludobójstwa".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Powołany" - film ukazujący wartość kapłaństwa

2019-10-15 07:16

Materiał prasowy

"Powołany” to powstający film dokumentalny opowiadający o miłości i mocy Bożej ukazującej wartość kapłaństwa przez pryzmat świadectw osób świeckich.

Przedstawimy w nim unikatowe historie ludzi, którzy doświadczyli wyjątkowego spotkania z żywym Bogiem poprzez posługę kapłanów, które zmieniło ich dotychczasowe życie. Filmowy obraz będzie wprowadzał w tajemnicę złożenia przez Boga szczególnego daru, który niosą kapłani. Film będzie przeprowadzał widza przez najważniejsze posługi zlecone kapłanom przez samego Boga, takie jak: głoszenie Słowa Bożego, sakrament Chrztu świętego, sakrament pojednania i pokuty, sakrament Eucharystii, modlitwa o uzdrowienie, modlitwa o uwolnienie i egzorcyzm, ochrona życia poczętego, posługa miłosierdzia, opieki rodzin oraz przygotowania do śmierci.W filmie wystąpią uznani kapłani, osoby konsekrowane i stygmatycy, tacy jak: brat Elia, o. James Manjackal, o. John Bashobora, ks. Dominik Chmielewski, o. Antonello i Henrique, ks. Marek, Dziewiecki. ks. Tomasz Kancelarczyk, ks. Radosław Siwiński i wielu innych.W warstwie dokumentalnej zobaczymy niesamowite historie osób świeckich, którzy namacalnie doświadczyli spotkania z żywym Bogiem poprzez posługę kapłanów.

Dlaczego chcemy zrealizować ten projekt?

Widzimy ogromną potrzebę zrealizowania filmu, który na nowo pokaże wielu ludziom wartość sakramentu kapłaństwa. Myślimy tutaj zarówno o Polsce jak i całym świecie. Nasz film ma na celu przybliżyć ludzi do Boga a w następstwie zmianę stylu życia, na taki który będzie przepełniony miłością i szacunkiem do drugiego człowieka. W filmie pokazujemy ludzi, których życie było pozbawione Boga oraz do czego to doprowadziło. W każdej z tych historii widz może odnaleźć cząstkę siebie i zestawić z swoim życiem. Chcemy, żeby ten film dotarł do ludzi wierzących jak i niewierzących. Żeby był umocnieniem wiary dla ludzi świeckich jak i kapłanów. Iskrą zapalającą osobową relację z Bogiem u tych, którzy ją utracili lub dopiero jej poszukują. Uświadomieniem jak wygląda życie bez Boga a jak nabiera sensu kiedy zwracamy się do stwórcy. Ten film będzie źródłem wiary dla każdego człowieka.

Więcej informacji na katolikwspiera Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem