Reklama

Zwróćmy się ku Panu!

2016-07-27 14:51

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 31/2016, str. 8

lulu/Fotolia.com

Katolicka liturgia jest wyjątkowo uprzywilejowanym miejscem zbawczego działania Chrystusa we współczesnym świecie, a dzięki prawdziwemu w niej uczestnictwu otrzymujemy Chrystusową łaskę i siłę, które są nam konieczne do wytrwania w wierze” – powiedział kard. Robert Sarah na londyńskiej konferencji liturgicznej „Sacra Liturgia” (05.07.2016 r.). Prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, zwracając się do biskupów i księży, poruszył – nie po raz pierwszy – kwestię kierunku celebracji Mszy św. Zachęcając do powrotu do tradycyjnego sposobu celebracji (czyli ad orientem), mówił: „Wierzę, iż niezwykle ważnym jest, by tak szybko jak to tylko możliwe powrócono do wspólnego kierunku modlitwy – księża i wierni byli zwróceni razem w tym samym kierunku – ku wschodowi, lub przynajmniej w stronę absydy (…). Taka praktyka jest dozwolona przez obecnie obowiązujące przepisy. Jest w pełni legalna w nowym rycie. Uważam, że jest to bardzo ważny krok, który upewni nas, że w naszych celebracjach to Bóg jest prawdziwie w centrum”.

Następnie padły słowa, które wywołały dyskusję w świecie katolickim: „Księża, proszę was, by zastosować tę praktykę tam, gdzie jest to możliwe, oczywiście z rozwagą i konieczną katechezą, lecz również z pasterskim przekonaniem, że jest to coś dobrego dla Kościoła, coś dobrego dla naszego ludu. Wasza duszpasterska ocena podpowie wam, jak i kiedy będzie to możliwe, lecz może pierwsza niedziela tegorocznego Adwentu (…) byłaby ku temu bardzo dobrą sposobnością”.

W świat poszła informacja, że od I niedzieli Adwentu Watykan wprowadzi nakaz odprawiania ad orientem każdej Mszy św., co zostało zdementowane przez rzecznika Stolicy Apostolskiej, także dlatego, że nie takie były słowa kard. Sarah’a. W swych wypowiedziach kard. Sarah nawiązuje do „liturgicznej wizji, jaką zapoczątkował papież Benedykt XVI”.

Reklama

Na czym więc opiera się liturgiczna wizja Benedykta XVI? W przedmowie do książki poświęconej liturgii Papież Senior pisze tak: „Pomysł, że kapłan i lud w modlitwie powinni wzajemnie na siebie patrzeć, zrodził się dopiero w chrześcijaństwie nowoczesnym i jest kompletnie obcy chrześcijaństwu antycznemu”. Usunięcie łaciny i zwrócenie ołtarzy w stronę ludu – powszechnie przyjmowane jako dwa podstawowe owoce reformy liturgicznej – nie znajdują się w takiej postaci w tekstach samego soboru. Papież zaznacza, że Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 25 września 2000 r. przypomniała, że budowanie ołtarzy w stronę ludu nie jest obowiązkowe, ale zalecane. Według Benedykta XVI, nawet jeśli kapłan celebruje w stronę ludu (versus populum), to jego ukierunkowanie musi być zawsze versus Deum per Iesum Christum (do Boga przez Jezusa Chrystusa). Według Papieża Seniora, wspólny kierunek modlitwy kapłana i wiernych powstał ze spojrzenia zwróconego ku Panu, który jest prawdziwym słońcem. Według papieża seniora wspólny kierunek modlitwy kapłana i wiernych, powstał ze spojrzenia zwróconego ku Panu, który jest prawdziwym słońcem. W liturgii przeżywamy zapowiedź Jego powrotu, stąd zwracanie się ku wschodowi powinno być wyjściem na spotkanie przychodzącego Chrystusa. Znakiem Jego przyjścia jest krzyż, o czym możemy przeczytać u św. Mateusza. Dlatego wieszano go na wschodniej ścianie w domach wiernych i modlono się w jego kierunku, szybko też był stawiany na ołtarzu, by ku niemu były skierowane oczy wszystkich. Można to zaobserwować na Mszach papieskich (krzyż na środku ołtarza – owoc reformy Benedykta XVI – obecny od kilku lat w naszej katedrze).

Wielki teolog liturgii Louis Bouyer pisze, że zbyt łatwo zlekceważono znaczenie symboliki skierowania się ku wschodowi. Tymczasem badania archeologiczne starożytności chrześcijańskiej, jak i najbardziej starożytne pomniki literatury tego okresu zaświadczają jednoznacznie o wielkim znaczeniu, jakie modlenie się ku wschodowi miało dla pierwszych chrześcijan. Tertulian (+240) w swym traktacie o modlitwie przekonuje, że zwracanie się na wschód jest apostolską tradycją modlitwy publicznej i prywatnej. Symbolika ta wyrażała oczekiwanie pierwszych chrześcijan na dzień ostateczny, kiedy Chrystus zwycięski objawi się jak wschód, który nie zna zachodu (por. Exsultet). We wschodzącym słońcu widziano symbol zmartwychwstania. Powtórne przyjście Chrystusa nastąpi z kierunku wschodniego. Tam też, według Tradycji, znajduje się Eden, z którego człowiek został wypędzony, a do którego ma nadzieję wrócić dzięki Bożej łasce.

Postulat powrotu do starożytnego kierunku celebracji, wysuwany obecnie przez kard. Sarah’a, dotyczy modlitwy eucharystycznej (ME – nie liturgii słowa). W ME kapłan pełni wprawdzie funkcję prowadzącego, jednak razem z ludem i jak on jest zwrócony ku Panu. Dlatego zwracanie się w tym samym kierunku przez kapłana i lud jest pozycją wewnętrznie odpowiadającą akcji liturgicznej. Mówili o tym czołowi liturgiści soborowi Jungmann, Gamber i Bouyer, lecz mimo ich wielkiego autorytetu prawie nikt ich wtedy nie słuchał! Jak będzie teraz, zobaczymy. Celebracje „ku wschodowi” w Świdnicy odbywają się w katedrze (kaplica Matki Bożej Świdnickiej), w kościele Krzyża Świętego i w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa na Kraszowicach.

Tagi:
liturgia

Reklama

Watykan: międzynarodowa konferencja na temat muzyki kościelnej

2019-11-06 13:35

ts (KAI) / Rzym

W Watykanie rozpocznie się 7 listopada międzynarodowy kongres poświęcony muzyce kościelnej. Omówione zostaną m.in. improwizacje, interpretacje i dobór instrumentów w tym typie muzyki. Wśród referentów jest m.in. niemiecki muzykolog Richard Mailänder, dyrektor ds. muzyki kościelnej w archidiecezji kolońskiej oraz muzykolog z Kolumbii Egberto Bermudez, który poruszy problematykę związków muzyki kościelnej z inkulturacją.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela
„Misterium Stabat Mater” Włodka Pawlika w wykonaniu kompozytora, kantora Grzegorza Cessaka oraz Chóru Katedry Warszawsko-Praskiej pod dyrekcją Pawła Łukaszewskiego

Uczestników kongresu w sobotę 9 listopada przyjmie na audiencji w Watykanie papież Franciszek.

Trzydniowy kongres będzie przebiegał pod hasłem “Church, Music, Interpreters. A necessary dialogue” (Kościół, muzyka, interpretacje. Niezbędny dialog.) Organizatorem jest Papieska Rada Kultury we współpracy z Chórem papieskim oraz Papieskim Instytutem Muzyki Sakralnej. Wśród organizatorów jest także znana wyższa szkoła benedyktynów, Papieski Instytut Liturgiczny Świętego Anzelma w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żywy Bóg na Dworcu Głównym

2019-11-13 11:47

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 46/2019, str. 1

Delikatna, szklana monstrancja z wizerunkiem Maryi tulącej i całującej Syna – w otwartych ramionach Matki kustodium z białą Hostią: Jezus eucharystyczny – to będzie centrum kaplicy na Dworcu Głównym we Wrocławiu, której otwarcie zaplanowano na koniec roku

Archiwum
Projekt kaplicy na wrocławskim Dworcu Głównym

Kaplica zostanie wpisana do prowadzonej przez Stowarzyszenie „Communita Regina della Pace” modlitwy o pokój na świecie.

Autorem projektu kaplicy św. Katarzyny Aleksandryjskiej jest biuro projektowe inż. Andrzeja Gacka. Monstrancję wymyślił i wykona gdański artysta Mariusz Drapikowski – znany na całym świecie autor „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”.

Dworcowa kaplica funkcjonowała do stycznia 2010 r., wtedy odprawiono w niej ostatnią Mszę św. Po rewitalizacji dworca, w miejscu po niej urządzono komisariat policji. Starania o powrót kaplicy na dworzec trwały od 2012 r. Ks. Jan Kleszcz, proboszcz parafii pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu-Brochowie i duszpasterz kolejarzy archidiecezji wrocławskiej, od siedmiu lat, krok po kroku, nie ustaje w zbudowaniu na dworcu miejsca modlitwy – dla kolejarzy i podróżnych. Dzięki porozumieniu zawartemu w 2016 r. między PKP SA a Kurią Metropolitalną Wrocławską prace na dworcu wreszcie mogły się rozpocząć. – Pomysł jest prosty: wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu w nowej kaplicy i konfesjonał z dyżurującymi kapłanami – mówi ks. Jan Kleszcz.

Prace w miejscu przeznaczonym na kaplicę już trwają, a w pozyskiwanie środków na realizację przedsięwzięcia włączyło się wiele osób. Aktywnie kwestują młodzi z brochowskiej parafii pod opieką ks. Arkadiusza Krzeszowca.

Chętni do włączenia się w budowę kaplicy mogą kupić cegiełki albo dokonywać wpłat na konto. Inicjatywa jest tak ważna, że warto mieć w niej swój udział, nawet, gdybyśmy swoją wpłatą przyczynili się do sfinansowania choćby kawałka podłogi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wilno: uroczystości pogrzebowe uczestników powstania styczniowego

2019-11-22 18:07

kos / Wilno (KAI)

Z udziałem prezydentów Litwy Gitanasa Nausėdasa i Polski Andrzeja Dudy, w Wilnie odbyły się uroczystości pogrzebowe 20 uczestników powstania styczniowego. Trumny ze szczątkami poległych zostały złożone w odnowionej kaplicy na wileńskiej Starej Rossie. Pochowani w niej zostali m. in. Konstanty Kalinowski, przywódca powstania na Litwie oraz gen. Zygmunt Sierakowski, jeden z dowódców insurekcji. Uroczystości poprzedziła Msza św. sprawowana w archikatedrze wileńskiej pw. św. Stanisława i św. Władysława przez abp. Gintarasa Grušasa, metropolitę wileńskiego.

Mszę św. koncelebrowali polscy, litewscy, białoruscy i łotewscy biskupi oraz księża i kapelani wojskowi. Obecni byli m.in. abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita archidiecezji mińsko-mohylewskiej na Białorusi oraz biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Eucharystię poprzedził apel wojskowy.

Podczas uroczystości pogrzebowych pochowani zostali: Konstanty Kalinowski, gen. Zygmunt Sierakowski, Bolesław Kołyszko, ks. Rajmund Ziemacki, Julian Leśniewski, Albert Laskowicz, Józef Jabłoński, Aleksander i Józef Rewkowscy, Karol Sipowicz, Jan Bieńkowski, Jan Marczewski, Edward Czapliński, Mieczysław Dormanowski, Ignacy Zdanowicz, Tytus Dalewski, Henryk Makowiecki, Władysław Nikolai, Kazimierz Syczuk i Jakub Czechan.

Trumny ze szczątkami zostały złożone przed ołtarzem katedry. Dwie z nich, gen. Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego zostały okryte czerwonymi flagami z odwzorowaniem pieczęci powstania styczniowego, na której znalazły się Orzeł Biały, Pogoń oraz św. Michał Archanioł. Przed rozpoczęciem Mszy św. wieńce przy trumnach przywódców powstania złożyli prezydenci Polski i Litwy.

W homilii abp. Gintaras Grušas przypomniał, że powstanie styczniowe było walką prowadzoną nie tylko za „naszą i waszą wolność”, ale także walką o godność. Podkreślił, że wolność należy do wartości, które chrześcijaństwo ceni najwyżej. – Walka o wolność nigdy nie jest zbyteczna – powiedział.

Metropolita wileński przywołał postacie gen. Zygmunta Sierakowskiego, ks. Antoniego Mackiewicza oraz słowa Konstantego Kalinowskiego, bohaterów powstania styczniowego. Podkreślił, że pozostawione przez nich świadectwa „są głębokim przesłaniem silnej wiary w sens walki”. – Nadziei, która przewyższa wydarzenia teraźniejszości, świadectwem spojrzenia w przyszłość, której sami nie doświadczyli – przekonywał.

Arcybiskup wskazywał, że często podkreślamy zasługi przywódców powstania, jednak nie można zapomnieć o innych jego uczestnikach, „którzy zginęli albo zostali deportowani”. – Wszyscy oni stali się kamieniem węgielnym naszej wolności. Ich śmierć miała sens, dziś musimy im podziękować za wolność – zachęcał abp Gintar Grušas.

Kaznodzieja podkreślił, że „nadzieja jest transcendentną Bożą cnotą, która pozwala wytrwać we własnych decyzjach pomimo trudów, prześladowań, a nawet pomimo groźby śmierci”. Przywołał fragment Listu do Filipian: „Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować”. – Dziękując tym żołnierzom za poświęcenie życia za naszą wolność i dokonując ich chrześcijańskiego pochówku módlmy się o miłosierdzie Boże dla nich – zaapelował.

Przed błogosławieństwem głos zabrał bp Józef Guzdek, który podkreślił, że „są czyny, których ocena mimo zmieniających się okoliczności jest zawsze pozytywna”. – Należą do nich walka o wolność i sprawiedliwość. Od wybuchu powstania styczniowego minęło już ponad 150 lat, a my nadal pamiętamy o jego uczestnikach – powiedział. Ordynariusz Wojskowy zwrócił uwagę, że „wspólna modlitwa w obecności najwyższych władz państwowych świadczy o tym, że ten powstańczy czyn oceniamy jednoznacznie, pozytywnie”. – Naszych przodków połączyła walka o wolność i sprawiedliwość. Walczyli pod wspólnymi sztandarami „W imię Boga za naszą i waszą wolność” – powiedział.

Dodał, że „wspominając przeszłość i zjednoczenie wokół idei walki o wolność miejmy coraz większą świadomość wspólnej odpowiedzialności za przyszłość i harmonijną współpracę naszych narodów”. – Razem pielęgnujmy i rozwijajmy gen wolności, który został zaszczepiony w każdym z nas, a pogłębiony wraz z przyjęciem chrześcijańskiej wiary, wszak „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5,1). Obyśmy tej wolności nigdy nie utracili. Niech Maryja, Matka Miłosierdzia z Ostrej Bramy, wyprasza u Boga potrzebne łaski! Niech nam Bóg błogosławi! – powiedział.

Abp Kondrusiewicz przypomniał, że powstańcy byli przedstawicielami różnych narodów i wyznań, ale wszyscy walczyli z caratem o wolność swoich narodów. Przywołał postać Konstantego Kalinowskiego, „syna narodu białoruskiego, przywódcę ruchu narodowo-wyzwoleńczego, publicystę i poetę oraz szlachetnego człowieka, który wyróżniał się niezwykłą siłą ducha i był jednym z przywódców powstania”. – Konstanty Kalinowski należy do naszej historii jako ten, który uświadamiał sobie, że Białorusini są osobnym narodem, mającym prawo do samostanowienia. W nim i jego współtowarzyszach widzimy swoisty altruizm, oddanie i uświadomienie własnej godności – powiedział. Dodał, że choć powstanie nie odniosło spodziewanego zwycięstwa, to odcisnęło swój wkład w historii narodów.

Zwierzchnik katolików na Białorusi zwrócił uwagę, że dzisiejsze uroczystości nie są rozdrapywaniem ran, ale „okazją do spojrzenia i zrozumienia konsekwencji braku miłości bliźniego i poszanowania praw człowieka otrzymanych od Boga”. – Symboliczne, że pogrzeb szczątków powstańców odbywa się w Wilnie – mieście miłosierdzia Bożego. Swoimi modlitwami towarzyszymy poległym powstańcom i polecamy ich dusze miłosiernemu Bogu – powiedział.

Prezydent Litwy Gitanas Nausėdas podkreślił, że odnalezienie powstańców i ich ponowny pochówek jest okazją „do ponownego spojrzenia w przeszłość” i „przemyślenia XIX-wiecznej historii Litwy i całego regionu”. – Pozwoli lepiej zrozumieć jej złożoność i godniej uplasować powstanie w naszej pamięci historycznej – powiedział. Dodał, że idee za które walczyli powstańcy są aktualne do dziś a ich ofiara nie była daremną.

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że uroczystość jest uczczeniem bohaterów powstania styczniowego. – Spotkaliśmy się pod znakiem Orła Białego, Pogoni i św. Michała Archanioła – godłami Polski, Litwy i Rusi, które widnieją na pieczęci Rządu Narodowego. Zryw 1863 roku skierowany był przeciwko imperium carów, które zniszczyło nasze wspólne państwo i zniewoliło nasze narody – podkreślił.

Jak zauważył powstanie styczniowe „było ostatnim akordem tej przepięknej symfonii różnych kultur, języków i wyznań, jaką niegdyś rozbrzmiewała dawna Rzeczpospolita”.

Zwrócił uwagę, że odnalezieni przez archeologów powstańcy styczniowi zostali wrzuceni przez Rosjan do zbiorowych dołów śmierci, a ich ręce były skrępowane. – Dobrze znamy ten charakterystyczny barbarzyński obyczaj, kontynuowany „od białego do czerwonego caratu”. Dodał, że „wszyscy oni – zarówno ci sprzed 150 lat, jak też ci sprzed 70 lat – są dla naszych narodów bohaterami wolności”.

– W osobach bohaterów, którzy dziś otrzymują wreszcie należny im godny pochówek, składamy hołd wszystkim uczestnikom zrywu 1863 roku. Był to wspólny bój wielu narodów dawnej Rzeczypospolitej – powiedział. Zauważył, że „upamiętniamy naszych historycznych bohaterów, ale robimy to, myśląc nie o przeszłości, lecz – ze względu na wspólną przyszłość”. – Łączy nas wspólnota doświadczeń i wartości, z których najważniejszą jest – dla nas wszystkich – wolność. Łączy nas również dzień dzisiejszy: partnerska współpraca, aspiracje i dążenia. Wreszcie, łączy nas właśnie przyszłość: aby była ona dobra i pomyślna, musimy opierać się na zasadzie solidarności, przyjaźni i wzajemnej pomocy – zaapelował.

Prezydent Duda zakończył swoje wystąpienie apelem o jedność krajów regionu. – Jedność narodów Europy Środkowej to niezbędny, niezawodny i najmocniejszy fundament i gwarancja wolności, suwerenności, siły i niepodległości naszych państw. I głęboko, mocno wierzę, że właśnie w tym duchu będziemy nadal działać, razem budując szczęśliwą Europę Środkową Wielu Narodów – powiedział.

Głos zabrał także Ihar Pietryszenko, wicepremier Białorusi, który wyraził wdzięczność za umożliwienie uczestniczenia w uroczystości Białorusinom. – Jestem przekonany, że kaplica na Rossie stanie się miejscem, gdzie będą przychodzić Polacy, Litwini, Białorusini, aby mogli oddać hołd swoim bohaterom – powiedział.

Po zakończeniu Mszy św. spod katedry wileńskiej wyruszył kondukt pogrzebowy. Procesja przeszła ulicami Wilna na cmentarz na Starej Rossie. Kondukt przeszedł przez Ostrą Bramę. Przejściu przez miasto towarzyszyły pieśni śpiewane w językach litewskim, polskim i białoruskim. Powstańcom styczniowym w ich ostatniej drodze towarzyszyli prezydenci Polski i Litwy, przedstawiciele rządów, m.in. premier Polski Mateusz Morawiecki, parlamentarzyści z Polski, Litwy, Łotwy, Ukrainy i Białorusi, wojskowa asysta honorowa, duchowni oraz mieszkańcy Wilna. Przemarszowi towarzyszył dźwięk dzwonów kościołów wileńskich.

Po przybyciu na cmentarz, trumny ze szczątkami dowódców i uczestników powstania styczniowego zostały wniesione do kaplicy na Starej Rossie, gdzie nastąpiło ostatnie pożegnanie. Wejściu na cmentarz towarzyszyły salwy honorowe oddane na cześć bohaterów powstania styczniowego.

Następnie odbyło się poświęcenie krypt odnowionej kaplicy, modlitwy oraz umieszczenie w krypcie przez żołnierzy kompanii honorowej trumienek ze szczątkami powstańców.

***

W latach 1863–1864 na placu Łukiskim w Wilnie władze carskie dokonały z rozkazu generał-gubernatora Michaiła Murawjowa serii egzekucji przywódców i uczestników powstania styczniowego. Pierwszy śmierć poniósł ks. Stanisław Iszora (3 czerwca 1863 r.). Generała Zygmunta Sierakowskiego ps. „Dołęga”, przywódcę powstania styczniowego na Żmudzi, stracono 15 czerwca 1863 r. Konstantego Kalinowskiego zamordowano zaś z wyroku zaborczych władz 22 marca 1864 roku. Wyrok na nim wykonano jako na ostatnim z grupy kilkudziesięciu skazańców. Ciała powstańców Rosjanie ukryli, choć w powszechnej świadomości mieszkańców Wilna trwała pewność co do złożenia ich na Górze Giedymina, na której od czasów cara Mikołaja I znajdowało się więzienie.

Pochówki powstańców zostały odkryte w 2017 r. w trakcie prowadzenia prac archeologicznych. Powstańców odnaleziono złożonych bez trumien i ze związanymi rękoma. Badania genetyczne potwierdziły tożsamość pogrzebanych tam bohaterów powstania styczniowego. Odnaleziono szczątki 20 powstańców.

Uroczystościom pogrzebowym towarzyszy wystawa „Przebudzenie. Historia powstańców odnalezionych na Górze Giedymina”, prezentująca zdjęcia, archiwalia oraz fotografie z prac archeologicznych, podczas których zostały odnalezione szczątki powstańców styczniowych. Zaprezentowane zostały przedmioty znalezione przy szczątkach: medaliki, krzyżyki, guziki, klamra oraz obrączka ślubna Zygmunta Sierakowskiego z napisem na stronie wewnętrznej: „Zygmund Apolonija 11 Sierpnia/30 Lipca 1862 r.”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem