Anna Sławińska, dyrektor DPS dla Dzieci i Młodzieży w Strumieniu, wskazała, że rozmowa dotyczyła projektu ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej UD315. „Celem spotkania było przedstawienie Konferencji Episkopatu Polski sytuacji, która ma obecnie miejsce w Polsce i która dotyczy szeroko rozumianej pomocy społecznej, a w węższym sensie - co dla nas jest dzisiaj istotne - sytuacji dzieci niepełnosprawnych intelektualnie, które obecnie mają nie być kierowane do domów pomocy społecznej” - zaznaczyła.
S. Karolina Blok, dyrektor DPS dla Dzieci w Kamieniu Krajeńskim, dodała, że spotkanie dotyczyło projektu wygaszania domów pomocy społecznej dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną. „Chcieliśmy przedstawić niepokojącą ustawę ze strony praktyków, ponieważ proponowana ustawa nie daje żadnej alternatywy do pełnego zabezpieczenia w środowisku rodzin czy dzieci z niepełnosprawnością intelektualną do 18. roku życia” - oceniła. Przyznała, że projekt ten jest „jak budowanie domu od dachu bez jakiegokolwiek fundamentu”. „Ustawa ta spowoduje pozostawienie osób najbardziej potrzebujących bez realnej pomocy” - podkreśliła.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Chcemy być głosem osób najbardziej potrzebujących, szczególnie dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną, dla których ta ustawa nie przewiduje alternatywy” - wskazała s. Weronika Maciejewska, dyrektor DPS dla Dzieci i Młodzieży w Łopiennie. Dodała, że projekt ustawy wprowadza zakaz kierowania dzieci i młodzieży niepełnosprawnych intelektualnie do domów pomocy społecznej, nie przewidując pomocy w rodzinach zastępczych, ponieważ tych rodzin jest za mało. „Chcemy być głosem osób, które będą kierowane do domów pomocy społecznej, które są niesamodzielne i potrzebują całodobowego wsparcia i otoczenia opieką w pełnym zakresie” - podkreśliła. „Chcemy być także głosem osób, które chcą mieć wybór, gdzie będzie ich miejsce pobytu” - zaznaczyła s. Maciejewska.
Arkadiusz Tomasiak, dyrektor DPS w Radwanowicach i przewodniczący Ogólnopolskiego Forum DPS Prowadzonych na Zlecenie, podkreślił, że „miejscem dziecka jest rodzina”. „My to rozumiemy i się z tym zgadzamy” - przyznał. Jednakże - wskazał - „jako praktycy wiemy dokładnie z czym się mierzymy, w tym momencie jest prawie 1900 osób w kolejce, nie ma rodzin zastępczych. Chcielibyśmy pokazać, że te dwa aspekty mogą istnieć obok siebie: to, żeby dziecko było w rodzinie oraz możliwość trafiania do naszych ośrodków”.
