Reklama

Z Częstochowy do Rio

2016-08-03 09:27

Rozmawia Marek Kułakowski
Niedziela Ogólnopolska 32/2016, str. 54

Archiwum Mateusza Bieńka
Mateusz Bieniek jest jednym z najlepszych środkowych w Polsce

Polska piłka siatkowa będzie reprezentowana na XXXI Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Udział w tej imprezie siatkarze zapewnili sobie po wygranym turnieju kwalifikacyjnym w Tokio. Nasi zawodnicy rozpoczną rozgrywki 7 sierpnia i oby zakończyli je 21 sierpnia, czyli w dniu finału.
Z Mateuszem Bieńkiem – największym objawieniem 2015 r. w plebiscycie „Strefy Siatkówki”, jednym z najlepszych polskich siatkarzy, który zadebiutował w kadrze narodowej w maju 2015 r. wygranym meczem z Rosją 3:0 – rozmawia Marek Kułakowski

MAREK KUŁAKOWSKI: – Jak odnajdujesz się w reprezentacji Polski?

MATEUSZ BIENIEK: – Wiadomo, że początki nie były najłatwiejsze. Wtedy zawodników, a dzisiaj moich kolegów znałem raczej z telewizji. I nagle stało się, że zacząłem grać obok nich. Był to dla mnie ogromny przeskok, ale szybko się zaaklimatyzowałem.
Obecnie czuję się pełnowartościowym zawodnikiem polskiej reprezentacji. Gram w niej od półtora roku, znam wszystkich zawodników z kadry, rozumiemy się świetnie i przyznaję – to fantastyczni faceci. Czuję się wśród nich bardzo dobrze.

– Kwalifikacje w Japonii to był kolejny ciężki turniej. Graliście o wszystko, a do tego doszła zmiana strefy czasowej. Choć zwycięzców się nie ocenia, zapytam: jak podsumujesz turniej w Tokio?

– Byliśmy po ciężkim sezonie. Tak naprawdę nie było czasu na przygotowania do zawodów w Tokio – nie było pełnego cyklu przygotowań do tych rozgrywek. Jedni grali lepiej, inni gorzej, ale na szczęście wystarczyło to do wygranej w całym turnieju i uzyskaliśmy awans do igrzysk w Brazylii. Myślę, że na olimpiadzie pokażemy inną, lepszą siatkówkę. Będziemy mieli więcej czasu na regenerację sił, a tym samym na przygotowanie się do gry. Do Rio jedziemy, by walczyć o medal.

– Skoro sezon był tak ciężki, czy da się w tak krótkim czasie przygotować do olimpiady?

– Niektórzy z nas byli, oczywiście, bardziej zmęczeni, jeszcze inni leczyli kontuzje. Dla mnie istotne jest, żeby przed tak ważnym turniejem głowa odpoczęła od siatkówki. Najlepiej o niej zapomnieć. Kilka godzin codziennie spędzonych z piłką pod siatką robi swoje – męczy. Jednak w ciągu tygodnia jesteśmy w stanie zregenerować siły i podleczyć się tak, aby być dobrze przygotowanym do kolejnego turnieju.

– Czy zdarza się, że jeśli siatkarzowi nie idzie w meczu, jeśli nie wychodzą zagrywki, to tak po cichu wzdycha do niebios po wsparcie?

– (Uśmiech) Rzeczywiście, są takie myśli, ale każdy z nas podchodzi do wiary indywidualnie. Jedni, jak widać nieraz podczas meczów, okazują to wzdychaniem, inni tego nie czynią.

– Na olimpiadzie Biało-Czerwoni w fazie grupowej zagrają z mistrzem olimpijskim – Rosją, z Argentyną prowadzoną przez byłego trenera naszej reprezentacji Raúla Lozano, z Iranem, Kubą i Egiptem. Jeśli wyjdziemy z grupy – a w to wierzę – to w ćwierćfinale będzie bardzo ciężko wygrać, bo trafimy zapewne na Brazylijczyków, Włochów, Amerykanów albo Francuzów.

– To prawda. Ćwierćfinał może być bardzo trudny. Jednak w takiej fazie rozgrywek wszystko jest możliwe. Grają tam tak wyrównane ekipy, że tak naprawdę każdy może wygrać z każdym. Wszystko będzie zależeć od dyspozycji zawodników w danym dniu. Naszym celem jest medal i cały czas przygotowań był podporządkowany temu celowi. Mogę obiecać, że damy z siebie wszystko.

Tagi:
sport świadectwo rozmowa

Reklama

Rozgrywki z wartościami

2019-12-04 07:36

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 49/2019, str. VII

Krzysztof Szczypka
Uczestnicy turnieju siatkówki w Czechowicach

– Poprzez organizację turnieju chcemy szerzyć kult św. Maksymiliana. Integrujemy młodzież oraz promujemy rywalizację sportową zgodnie z zasadami „fair play” – tłumaczy Krzysztof Szczypka Od 12 lat w Czechowicach-Dziedzicach, najpierw w Szkole Podstawowej nr 3, potem w Zespole Szkół Technicznych i Licealnych (ZSTiL) rozgrywany jest Turniej Siatkówki Służb Liturgicznych im. św. Maksymiliana Marii Kolbego, zorganizowany we współpracy z tutejszą parafią, której również patronuje o. Kolbe. Do udziału w sportowym wydarzeniu zapraszani są ministranci, lektorzy, grupy modlitewne z parafii dekanatu czechowickiego oraz szkoły katolickie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu w Szczyrku

2019-12-05 11:57

wpolityce.pl

Tragiczne wieści ze Szczyrku. Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu. Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków.

wpolityce.pl

Została odnaleziona ósma ofiara wybuchu gazu w Szczyrku — poinformował wojewoda śląski.

Wojewoda o odnalezieniu kolejnej ofiary wybuchu gazu w Szczyrku poinformował na konferencji prasowej o godz. 9.

Z bólem muszę przekazać kolejną smutną informację. Została odnaleziona szósta ofiara tej tragedii. Jest to osoba dorosła —powiedział Wieczorek. Jak zaznaczył, poszukiwania cały czas są w toku.

Szef śląskich strażaków nadbrygadier Jacek Kleszczewski wskazał, że od 15 godzin ratownicy powtarzają te same czynności.

Przerzucamy, odgarniamy, wynosimy i robimy dostęp do miejsc, w których szukamy poszkodowanych —powiedział. Zapytany o procentowy postęp prac zaznaczył, że trudno jest podawać konkretne liczby, ale strażacy systematycznie posuwają się do przodu.

Jest już coraz więcej materiału usuniętego —zaznaczył strażak.

Do wybuchu doszło w środę wieczorem, około godz. 18.30. W budynku było prawdopodobnie osiem osób. Dotychczas znaleziono sześć ofiar. To cztery osoby dorosłe i dwoje dzieci.

Wojewoda zapewnił, że bliscy ofiar zostali otoczeni wsparciem i opieką wszystkich służb – zarówno samorządowych, jak i wojewódzkich.

Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków, a przez akcję przewinęło się ich już ponad 200, pracujących na zmiany. Kolejnych 50 dojeżdża na miejsce. Strażacy przeszukali już ponad połowę rumowiska, ale na razie trudno ocenić, jak długo potrwa jeszcze akcja ratownicza.

Polska Spółka Gazownictwa (PSG) poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że „najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku w środę wieczorem było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System”.

PGS przekazała, że „roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego, ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa”.

Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa —wskazano. Spółka przekazała, że powołano specjalną komisję, która zbada bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu, wynik jej prac powinien być znany w ciągu doby od momentu rozpoczęcia prac ekspertów.

Śledztwo w sprawie wybuchu będzie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej – przekazała PAP rzeczniczka tej jednostki Agnieszka Michulec. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem art. 163 i 155 Kodeksu karnego. Chodzi o sprowadzenie katastrofy skutkującej śmiercią ludzi oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. Formalna decyzja o wszczęciu postępowania jeszcze nie zapadła. Prokuratorzy chcą najpierw przeprowadzić oględziny w miejscu katastrofy - kiedy tylko będzie to możliwe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jemeńczycy muszą wypracować pokój, ale świat musi na to pozwolić

2019-12-05 18:17

Krzysztof Bronk/vaticannews / Sana (KAI)

To nie przypadek, że świat zapomina o wojnie w Jemenie. Zbyt wielu na niej zarabia, zbyt wiele krajów czerpie zyski ze sprzedaży broni, którą walczy się w tym kraju – uważa bp Paul Hinder, wikariusz apostolski Arabii Południowej, do której należy również Jemen.

Vatican News / ANSA

Szwajcarski biskup misyjny podkreśla, że aktualna sytuacja jest bardzo złożona. Dla zakończenia wojny niezbędny jest impuls z zewnątrz, ze wspólnoty międzynarodowej. Z drugiej strony przyszłość kraju musi spoczywać w rękach samych Jemeńczyków – mówi bp Hinder.

„Jemen to kraj bardzo zróżnicowany. Przyszła konstytucja kraju musi uszanować, że są różne interesy oraz grupy etniczne. Również pod względem topograficznym ten kraj jest bardzo zróżnicowany. Jeśli tego nie weźmie się pod uwagę, nigdy nie dojdziemy do trwałego rozwiązania obecnych konfliktów. Państwo na przykład całkowicie scentralizowane nie zda egzaminu na dłuższą metę. Świat arabski zawsze taki był. Zawsze były tu różne plemiona, które niekiedy toczyły wojny, a czasami żyły w dobrych relacjach. Łączyły ich małżeństwa, handel, wspólne interesy. Trzeba powrócić do tego dawnego systemu, odkryć wspólne korzyści z pokoju i współpracy. Są też jednak niestety wpływy z zewnątrz. Interesy tych, którym bardziej niż na pokoju zależy na zyskach ze sprzedaży broni. Takie są realia i to nie służy pokojowi.“

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem