Anglia pokonała Francję 6:4 (4:0) w meczu o trzecie miejsce piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Miami.
W tzw. finale pocieszenia w Miami Gardens Anglicy po wspaniałym i emocjonującym widowisku pokonali 6:4 Francuzów. Wyspiarze przegrali wcześniej spotkania o trzecie miejsce w 1990 oraz 2018 roku i dopiero trzecie podejście okazało się skuteczne. To był mecz z największą liczbą bramek na tych mistrzostwach.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po ostatnim gwizdku na murawie zebrali się Dayot Upamecano, Bukayo Saka, Maxence Lacroix, Eberechi Eze, Marc Guehi, Jean-Philippe Mateta oraz Trevoh Chalobah. We wspólnym objęciu odmówili modlitwę dziękczynną.
PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Bukayo Saka
- Przypomnieli, że w życiu są ważniejsze rzeczy niż wynik meczu - pisze jeden z internautów i dodaje: - W sporcie, w którym rywalizacja przyciąga całą uwagę, wysłali w świat najcenniejsze przesłanie; szacunek, przyjaźń i braterstwo zawsze będą ważniejsze od wyniku. To piękny gest człowieczeństwa - czytamy dalej.
- Piłka nożna potrafi jednoczyć - podsumował Canal 11. - To jest jej sedno - uważa Fox News.
Scena transmitowana na żywo na całym świecie stała się teraz viralem w sieci, zdobywając miliony wyświetleń.
England and France players praying together after the game! Love this #FRAENG pic.twitter.com/DaIOGTSgIY
— Dani (@ArchLiliHazMeg) July 18, 2026
