Ponad 150 uczestników 42. Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę w środę, po porannej mszy, wyruszyło spod Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na os. Słonecznym. Wiernych, przed którymi dwa tygodnie marszu, pobłogosławił metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel. „Szczęść Boże. Dobrej drogi” – powiedział arcybiskup po krótkiej modlitwie.
PAP
Szczecińscy pątnicy mają do pokonania 531 km. Każdego dnia planują przejść ok. 35 km. Uczestniczą w najdłuższej pieszej pielgrzymce do Częstochowy, która rozpoczęła się w sobotę (25 lipca) przy Bałtyckim Krzyżu Nadziei w Pustkowie (gm. Rewal). Stamtąd na Jasną Górę jest 651,8 km. W niedzielę wyruszyła grupa ze Świnoujścia (640 km), by przez Wolin i Stepnicę dotrzeć do stolicy regionu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Około 30 osób idzie od początku do końca – powiedział PAP dyrektor szczecińskiej pielgrzymki ks. Karol Łabenda. – Wśród pielgrzymujących są rodziny z dziećmi. Najmłodsza uczestniczka ma dwa latka – dodał.
Ks. Łabenda zwrócił uwagę, że wśród szczecińskich pielgrzymów jest młoda para.
– Tydzień przed pielgrzymką błogosławiliśmy związek małżeński osób, które zaręczyły się na naszej pielgrzymce, w tym roku będą wchodzić na Jasną Górę w strojach ślubnych. To jest piękne! Ludzie podczas pielgrzymowania rozpoznają swoją drogę życiową – podkreślił duchowny.
Reklama
W środę pielgrzymi maszerują do Stargardu (29 km), skąd wyruszą do Choszczna (38 km), a w piątek chcą dojść do Bierzwnika (27 km). Kolejne etapy prowadzą przez woj. lubuskie (Drezdenko), wielkopolskie (m.in. Sieraków, Stęszew, Śrem i Krotoszyn), łódzkie (Skomlin), śląskie (Starokrzepice), by 13 sierpnia dotrzeć do Częstochowy.
Uczestnicy pielgrzymki nocują w szkołach, salach katechetycznych, wiejskich świetlicach. Posiłki są organizowane przez parafie i lokalne wspólnoty.
– Jak ktoś kiedyś śpiewał, oprócz błękitnego nieba nic nam więcej nie potrzeba. Pielgrzym przyjmuje wszystko, co jest nam dane w drodze – przyznał ks. Łabenda.
W ponad 530-kilometrową drogę wyruszyła w środę m.in. pani Justyna z trzyletnim synem Adasiem w wygodnym sportowym wózku.
– Trzy razy sama wstępowałam na szlak, w tym roku poczułam, że to jest ten moment, żeby wziąć synka. Planujemy całą trasę – powiedziała PAP.
Cztery pełne pielgrzymki Szczecin – Częstochowa ma na koncie Agnieszka Igras, która w środę rano ruszyła na szlak z małym plecakiem.
– Chcę przejść cztery, pięć etapów. W Choszcznie dołączy do mnie siostra. W ostatnich latach pielgrzymuję po kilka dni. Nie mam więcej urlopu. Ale muszę tu być, pielgrzymowanie to potrzeba serca – podkreśliła. (PAP)
tma/ joz/
