Reklama

Ze świata

2016-08-24 09:00


Niedziela Ogólnopolska 35/2016, str. 5

Francja

Ks. Jacques Hamel może być ogłoszony świętym męczennikiem

Zamordowany przy ołtarzu przez islamistów francuski ksiądz Jacques Hamel może zostać świętym męczennikiem Kościoła katolickiego – powiedział w rozmowie z agencją AFP metropolita Rouen abp Dominique Lebrun. Zaznaczył, że w przypadku męczeństwa nie jest wymagany cud za wstawiennictwem kandydata na ołtarze. – Śmierć ks. Hamela jest najwyższym świadectwem jego wiary w Jezusa, którą potwierdził aż do końca – powiedział hierarcha.

O śmierci ks. Hamela, kapłana archidiecezji Rouen, abp Lebrun dowiedział się w Krakowie, gdzie towarzyszył młodym katolikom z Francji podczas Światowych Dni Młodzieży. Odwiedził też wraz z nimi grób bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie – „kapłana zabitego przez ideologię komunistyczną, dziś uznanego za męczennika”.

– Inna ideologia zabiła ks. Jacques’a Hamela, ale celem była ta sama wiara chrześcijańska. Są dwa pytania. Czy był męczennikiem? Uważam, że tak. Czy jego męczeństwo zostanie za takie uznane? Tego jeszcze nie wiem – zaznaczył metropolita Rouen.

Reklama

Abp Lebrun wyjaśnił, że procedura uznania czyjejś świętości może rozpocząć się nie wcześniej niż 5 lat po śmierci osoby, której dotyczy. Zapoczątkowanie tej procedury należy do biskupa miejsca, w którym nastąpiła śmierć. Hierarcha ujawnił, że już gromadzi świadectwa dotyczące zamordowanego 26 lipca br. kapłana.

KAI

Ukraina

Prezydent RP odznaczył proboszcza lwowskiej katedry

Tegoroczna uroczystość odpustowa w bazylice metropolitalnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie zbiegła się z 25-leciem pracy duszpasterskiej w archidiecezji lwowskiej proboszcza tej świątyni ks. prał. Jana Nikla, którego prezydent RP Andrzej Duda odznaczył Złotym Krzyżem Zasługi za pracę na rzecz społeczności lokalnej.

W uroczystości uczestniczyli pielgrzymi z sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Łaskawej z Lubaczowa z proboszczem tej konkatedry ks. Andrzejem Stopyrą, który przewodniczył Eucharystii, wygłosił homilię oraz poprowadził procesję eucharystyczną dokoła lwowskiej katedry.

Przed rozpoczęciem Sumy odpustowej prezydenckie odznaczenie przekazali ks. Niklowi parlamentarzyści z Polski oraz dyplomaci z Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. Dziękując po Mszy św. za wyróżnienie, duchowny podkreślił, że zawdzięcza je Matce Bożej, bo przez 18 lat pracował w sanktuarium Matki Bożej Piastunki Ludzkich Nadziei w Stryju, a od 7 lat jest w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, czyli w katedrze lwowskiej. – To Jej zawdzięczam 25 lat życia tutaj z wami i dla was – powiedział. Zaznaczył też, że polscy parlamentarzyści są przyjaciółmi lwowskiej katedry i od wielu lat wspierają odnawianie jej piękna.

KAI

Kolumbia

Masowe manifestacje w obronie rodziny

Masowe manifestacje w obronie rodziny przeszły przez wiele miast Kolumbii w związku z proponowanymi przez rząd zmianami w prawie. Mają one na celu wprowadzenie do szkolnych programów nauczania ideologii gender. Już od dłuższego czasu biskupi tego kraju ostrzegają, że proponowane zmiany stanowią zagrożenie dla stabilności rodzin i są pogwałceniem prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

Na konferencji prasowej arcybiskup stolicy kraju – Bogoty kard. Rubén Salazar Gómez powiedział, że ideologia gender niszczy społeczeństwo, gdyż pozbawia człowieka podstawowej komplementarności, jaka istnieje między mężczyzną i kobietą.

KAI

* * *

Nie ulegajcie słabościom! Nie dajcie się zwyciężyć złu! Jeśli widzisz, że brat Twój upada, podźwignij go, a nie pozostawiaj w zagrożeniu.
Jan Paweł II

Krótko

• W Asti w północnych Włoszech uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny katolicy celebrowali wraz z muzułmanami, którzy w ten sposób chcieli okazać swoją przyjaźń i solidarność z chrześcijanami.

• W Zambii rozpoczęły się uroczystości jubileuszu ewangelizacji, które zakończą się 15 lipca 2017 r. w Lusace. Pierwsi misjonarze, ojcowie biali, przybyli do tego kraju w sierpniu 1891 r.

• We wschodniej Turcji, w miastach Van i Elaziğ, doszło do dwóch zamachów na posterunki policji. Zginęło co najmniej 6 osób, a rannych zostało ponad 200. Według tureckich władz, zamachów dokonali partyzanci z Partii Pracujących Kurdystanu.

• Syryjska Caritas utworzyła fundusz kryzysowy, z którego będzie wspierać mieszkańców Aleppo, które przeżywa obecnie najgorsze chwile w historii. Bombardowania cywilnej infrastruktury spowodowały, że ponad 2 mln ludzi jest pozbawionych prądu, wody i leków.

• Władze Turcji poinformowały, że zwolnią warunkowo 38 tys. więźniów skazanych za przestępstwa popełnione przed 1 lipca. Ma to na celu zwolnienie miejsc na przyjęcie aresztowanych po próbie zamachu stanu.

• W Niemczech ministrowie mają omówić wprowadzenie zakazu noszenia burek. Jak podkreśla minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière, ograniczenie może być niezgodne z prawem wolności religijnych.

• Film „Godless” (Bezbożny) bułgarskiej reżyser Ralitzy Petrovej został laureatem tegorocznej Nagrody Jury Ekumenicznego, a także głównej nagrody 69. Festiwalu Filmowego w Locarno – Złotego Lamparta.

• Mongolia będzie miała pierwszego rodzimego kapłana. W niedzielę 28 sierpnia br. prefekt apostolski Ułan Bator bp Wenceslao Padilla wyświęci na kapłana pierwszego rodowitego katolika mongolskiego – Josepha Encha.

Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona

2019-04-30 09:16

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 18/2019, str. 6

Dobrze znają go ci, którzy poszukują odpowiedzi na kwestie praktyki wiary w życiu codziennym. Ks. Piotr Pawlukiewicz daje teraz swoim życiem odpowiedź na najtrudniejsze pytanie – o sens krzyża i cierpienia

Artur Stelmasiak
Ks. Piotr Pawlukiewicz wycofuje się z dotychczasowych form duszpasterzowania

Znany kaznodzieja i rekolekcjonista w rozmowie z Pawłem Kęską ze Stacji 7 swój krzyż nazwał wprost – pan Parkinson. – Zawitał w moim domu po cichu. Kiedy się o nim dowiedziałem, to już się trochę rozgościł. Na razie ta choroba da się jeszcze jakoś zepchnąć na bok, da się pracować – mówił kapłan, który o swojej chorobie dowiedział się w 2007 r. Nie poddaje się jej jednak.

Ks. Pawlukiewicz uważa, że krzyż od Jezusa jest pomocą w osiągnięciu nieba. – Pan Bóg wycenił mnie na Parkinsona i przyjąłem tę wycenę. Robię co mogę, co będzie, zobaczymy. Co tu się martwić jutrzejszym dniem, jeżeli dzisiejszy może się skończyć przed północą – powiedział rekolekcjonista. – Chrystus daje ci krzyż doważony do ciebie, lekarstwo na zamówienie.

Były duszpasterz parlamentarzystów przyznał, że obecnie robi dużo badań medycznych i wycofuje się ze sposobów duszpasterzowania, które prowadził, poszukując innych. – Chciałbym zmienić akcenty homiletyczne. Mówić o rzeczach, których kiedyś się bałem, o tym, kiedy człowiek jest bezradny, bezsilny, kiedy słyszy, że choroba jest nieuleczalna. Dopóki mnie ludzie rozumieją, dopóki rozumieją moje słowa, to w imię Chrystusa będę głosił Ewangelię – podkreśla.

Ks. Pawlukiewicz stara się teraz nie odprawiać Mszy św. publicznie, ponieważ choroba ma różne kaprysy. Eucharystię odprawia sam u siebie.

Choroba Parkinsona należy do najpoważniejszych schorzeń ośrodkowego układu nerwowego. Jej objawy to przede wszystkim ograniczenie ruchu oraz drżenie. Leczenie choroby Parkinsona jest możliwe, jednak nie da się wyleczyć jej całkowicie. Po pewnym czasie doprowadza do inwalidztwa. Zmagał się z nią św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Druga Niedziela Adwentu: Dzień Pomocy Kościołowi na Wschodzie

2019-12-08 09:27

Krzysztof Gołębiowski (KAI) / Warrszawa

Tradycyjnie już od 2000 roku Kościół katolicki w Polsce w drugą niedzielę Adwentu obchodzi Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. Chodzi o duchowe i rzeczowe wspieranie katolików na terenie dawnego ZSRR, przede wszystkim tuż za naszą wschodnią granica, a więc na Białorusi i Ukrainie, gdzie żyją największe skupiska katolików, w większości zresztą pochodzenia polskiego, ale także w Rosji, na Kaukazie i w Azji Środkowej. Całość działań w tym zakresie koordynuje powołany 30 grudnia 1989 przez kard. Józefa Glempa Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie (początkowo jako Zespół Pomocy Kościelnej dla Katolików w Związku Radzieckim; zmiana nastąpiła po rozpadzie ZSRR w 1991).

Graziako/Niedziela

Najnowsze dane

W tym roku Dzień ten przypada 8 grudnia, ale rozpocznie się już 6 bm. o godz. 21.00 Apelem Jasnogórskim, który poprowadzi dyrektor Zespołu ks. Leszek Kryża TChr. W niedzielę 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, o godz. 9.00 w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża rozpocznie się Msza św., transmitowana przez Program 1 Polskiego Radia, której będzie przewodniczył bp Antoni Dydycz, przewodniczący Zespołu Pomocy. Tegoż dnia Telewizja Polonia nada w godzinach 13.00-14.00 Mszę świętą z tej samej okazji z kościoła w Jabłonnie (diec. warszawsko-praska).

Jak co roku przez cały ten Dzień w kościołach katolickich w całym kraju odprawiane są Msze św. w intencji naszych współwyznawców i rodaków za wschodnią granicą, głoszone są kazania na ten temat, a pieniądze, zebrane w tym dniu na tacę i do specjalnie wystawionych puszek przeznacza się na pomoc rzeczową dla tamtejszego Kościoła. Obejmuje ona pomoc przy odbudowie i remontach istniejących już, ale na ogół bardzo zniszczonych świątyń i przy budowie nowych, zakup i wysyłanie sprzętu liturgicznego (kielichy, monstrancje, pateny itp.), Mszałów i innych ksiąg świętych, szat liturgicznych, a także literatury religijnej. Należy pamiętać, że po całych dziesięcioleciach prowadzonej przez komunistów bezwzględnej walki z wszelkimi przejawami życia religijnego, a także – w wypadku zachodnich regionów ówczesnego ZSRR – z polskością, duchowe potrzeby tamtejszych wiernych są i długo jeszcze będą ogromne.

W bieżącym, powoli kończącym się roku, dzięki hojności polskich parafian i darczyńców Zespół Pomocy spełnił 360 próśb od duchowieństwa i wiernych ze Wschodu o łącznej wartości 2 355 000 zł, z czego najwięcej trafiło na Ukrainę i Białoruś.

Komunizm a religia

O potrzebie wspierania i pomagania katolikom, w większości naszym rodakom, w ówczesnym ZSRR, Kościół w Polsce wiedział i myślał od dawna, ale przez całe dziesięciolecia było to w praktyce niemożliwe. Granica wschodnia była szczelnie zamknięta i strzeżona, zwłaszcza z tamtej strony i w praktyce można było tam jechać wyłącznie w zorganizowanych grupach turystycznych, bardzo rzadko indywidualnie, po ściśle określonych trasach i trzymając się ustalonych wcześniej terminów. Nie znaczy to jednak, że w owym czasie nie robiono nic w tym kierunku.

Trudno dokładnie ustalić, kiedy zaczęła się mniej lub bardziej regularna, choć zarazem ukryta i nielegalna pomoc dla wiernych na Wschodzie, ale z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że nastąpiło to najwcześniej w latach sześćdziesiątych. Wtedy to, po przemianach z 1956 w ZSRR, Polsce i częściowo w innych krajach ówczesnego bloku sowieckiego doszło do pewnego złagodzenia polityki wewnętrznej i lekkich ułatwień w poruszaniu się obywateli między tymi państwami.

Część polskich turystów wyjeżdżających na Wschód wykorzystywała te podróże do przewożenia np. medalików, krzyżyków, książek religijnych itp. Ale zdarzało się też, że sami obywatele sowieccy, odwiedzający nasz kraj, nierzadko dopytywali się o przedmioty kultu religijnego, które chcieliby zabrać ze sobą w drogę powrotną. Mimo surowych i drobiazgowych kontroli granicznych i wysokich kar, grożących za uprawianie takiego „procederu”, wiele osób podejmowało się tego ryzyka i wielu udawało się tę „kontrabandę” przewieźć.

Nie sposób ocenić rozmiary tego zjawiska – w sumie raczej marginesowego, niemniej jednak było to swego rodzaju „przecieranie szlaków”, dla niektórych zaś nawiązywanie kontaktów, które po wielu latach okazywały się bardzo przydatne. A trzeba przy tym pamiętać, że było to wtedy zakazane, wręcz karalne. Na przykład sowieckie przepisy celne z tamtych lat wśród przedmiotów, których nie wolno było wwozić do ZSRR, wymieniały "jednym tchem" broń palną, trucizny, materiały wybuchowe i żrące oraz literaturę wywrotową, pornograficzną i religijną.

Równolegle do pomocy świadczonej przez pojedyncze osoby na zasadzie swoistego przemytu, w akcji tej uczestniczyły też niektóre zakony i zgromadzenia zakonne, zwłaszcza żeńskie, które w głębokim ukryciu i konspiracji zaczęły zakładać swoje wspólnoty w kraju „przodującego proletariatu”. Niewiele wiemy o rozmiarach tych działań – nierzadko dopiero dzisiaj niektórzy księża i siostry zakonne dzielą się wspomnieniami z tamtych poczynań.

Sytuacja zaczęła się zmieniać pod koniec lat osiemdziesiątych, gdy władzę w partii komunistycznej i w ZSRR objął Michaił Gorbaczow, który przystąpił do reformowania coraz bardziej rozkładającego się systemu politycznego i gospodarczego. W 1988 r. wprowadzono w kraju nowe przepisy, przywracające de facto wolność religijną w całym kraju. W efekcie Kościoły zaczęły się odradzać, wychodzić z podziemia i jednocześnie pojawiły się ogromne potrzeby duchowe i materialne w tym zakresie.

Narodziny Zespołu

Gdy tylko pojawiły się możliwości bardziej otwartego pomagania wiernym na Wschodzie, Kościół w Polsce natychmiast przystąpił do działania. Biskupi, uczestniczący w 238. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski (KEP) jesienią 1989, uznali za celowe utworzenie odpowiednich struktur w tym zakresie. W odpowiedzi na to ówczesny prymas Polski kard. Józef Glemp dekretem z 30 grudnia tegoż roku powołał do życia Zespół Pomocy Kościelnej Katolikom w ZSRR, mianując jednocześnie pierwszym jego przewodniczącym ówczesnego biskupa pomocniczego w Gnieźnie i zastępcę sekretarza generalnego KEP – Jerzego Dąbrowskiego (1931-91). Podstawowym jego zadaniem miało być samodzielne organizowanie i koordynowanie pomocy udzielanej wiernym w ówczesnym Kraju Rad przez poszczególne diecezje i wspólnoty zakonne.

Po tragicznej śmierci (w wypadku drogowym) 14 lutego 1991 bp. Dąbrowskiego nowym przewodniczącym Zespołu został w dwa tygodnie później biskup pomocniczy (obecnie emerytowany) archidiecezji lubelskiej Ryszard Karpiński, który piastował to stanowisko do 2000 r.

Gdy we wrześniu 1991 ZSRR przestał istnieć, 5 marca 1992 zmieniła się też nazwa Zespołu na obecną. Obok przewodniczącego działało w nim kilku księży, głównie z Towarzystwa Chrystusowego (chrystusowców), powołanego do duszpasterstwa wśród Polonii i Polaków za granicą i sióstr zakonnych. Szczególne zasługi na tym polu położył chrystusowiec ks. Wiesław Wójcik, który jako dyrektor Biura Zespołu przez prawie 10 lat niezmordowanie troszczył się o katolików na Wschodzie, działając zarówno w Polsce, jak i jeżdżąc na tamte ziemie. Po nim 31 stycznia 2001 r. stanowisko to przejął jego współbrat zakonny ks. Józef Kubicki, a gdy on z kolei zginął w wypadku samochodowym 16 maja 2011, nowym dyrektorem został inny chrystusowiec ks. Leszek Kryża i jest nim do chwili obecnej. Natomiast przewodniczącymi Zespołu byli po biskupie Karpińskim: biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, w latach 2004-19 biskup drohiczyński (obecnie senior) Tadeusz Pikus i od 2012 jego poprzednik w Drohiczynie, obecny biskup-senior Antoni Dydycz.

Zespół działa przy Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski na podstawie Regulaminu, przyjętego i zatwierdzonego przez 338. zebranie plenarne KEP 13 marca 2007 roku.

Zespół Pomocy dzisiaj

Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, na miarę swoich możliwości, w oparciu o złożone ofiary, służy pomocą duszpasterzom i wiernym posługującym i mieszkającym na tych ziemiach. Obecnie, pracuje tam ponad 200 kapłanów diecezjalnych, około 300 zakonnych, 320 sióstr zakonnych i 20 braci zakonnych z Polski oraz osoby świeckie. Do biura Zespołu napływają wciąż pisemne prośby z diecezji, parafii oraz ze zgromadzeń zakonnych pracujących na Wschodzie.

Na konferencji prasowej 4 grudnia bp A. Dydycz, przewodniczący Zespołu, zauważył, że najbliższa niedziela, będąca dniem zbiórki, oparta jest na dwóch mocnych fundamentach: uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP z jednej strony i na rocznicy powstania Unii Europejskiej z drugiej. Zdaniem biskupa „warto do tego nawiązać, bo być może niektórzy o tym zapomnieli, ale zbieżność tych dat nie jest przypadkowa”. Gdyby Unia Europejska pamiętała o swoich katolickich korzeniach, nie mielibyśmy tak kryzysowej sytuacji w Europie – jest przekonany biskup-senior drohiczyński.

W ciągu minionych lat zmieniały się rodzaje pomocy: o ile początkowo było to przede wszystkim dostarczanie literatury, to z czasem na pierwszy plan wysunęły się inne potrzeby, głównie remonty i budowa obiektów sakralnych oraz pomoc w ludziach. „Zawsze jednak potrzebna była wspólnota modlitewna, bo ona nadawała naszej pracy szczególny charakter” – podkreślił bp Dydycz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem