Do Sanktuarium Matki Bożej dotarły wszystkie grupy, a tegorocznemu pielgrzymowaniu towarzyszyło hasło „Uczniowie – Misjonarze”, nawiązujące do programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce. Droga zakończyła się przed jasnogórskim szczytem, gdzie pielgrzymi dziękowali za łaskę wspólnego wędrowania i powierzali Maryi swoje rodziny, parafie oraz intencje, które nieśli przez kolejne dni.
Centralnym wydarzeniem była Eucharystia pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Włodarczyka. W homilii biskup rozpoczął od ewangelicznej sceny powrotu Jezusa do Nazaretu, ukazując ją jako obraz nieustannego powracania Chrystusa do ludzkiego serca. – Serce każdego z nas jest rodzinnym miastem Jezusa, do którego wraca, jak do domu. Wraca i naucza. Ile razy wracał już do nas. Wracał, żeby dać nam jeszcze jedną szansę – mówił.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Monika Książek
Biskup zwrócił uwagę, że mieszkańcy Nazaretu nie potrafili dostrzec wyjątkowości Jezusa właśnie dlatego, że był „jednym z nich”. Podobne doświadczenie – jak zaznaczył – przeżywają także współcześni chrześcijanie. – Być może także ciebie spotkał taki zarzut: skoro jesteś dzieckiem Kościoła, to na pewno nie jesteś mądry. My jednak uczymy się największej mądrości – mądrości krzyża – podkreślił.
Reklama
Znaczną część homilii bp Włodarczyk poświęcił Maryi, wskazując Ją jako „Najmądrzejszą Kobietę świata”. To właśnie do Niej od wieków zmierzają pielgrzymi, by – jak mówił – uczyć się życia i zawierzenia Bogu. – Setki tysięcy ludzi idą pieszo setki kilometrów, aby uczyć się życia u Najmądrzejszej Kobiety świata. Idą, aby przyznać się, że są Jej synami i córkami – powiedział.
Hierarcha przypomniał także niezwykle wymowny moment wejścia do Kaplicy Matki Bożej. – Każdy, kto jest Jej dzieckiem, przestaje być niewolnikiem z opuszczoną głową, a staje się człowiekiem wolnym, z czołem uniesionym wysoko. Maryja uczy nas jednego: »Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie« – zaznaczył.
Monika Książek
Drugą część homilii bp Krzysztof Włodarczyk oparł na haśle tegorocznej pielgrzymki. W trzech punktach wyjaśnił, kim jest uczeń-misjonarz. Najpierw podkreślił, że chrześcijanin nie może uciekać od świata. – Nie jesteśmy posłani do świata doskonałego, ale do świata zranionego grzechem. Uczeń nie mówi: »Świat jest zły – uciekam«. Uczeń mówi: »Świat potrzebuje Ewangelii«” – powiedział.
Następnie wskazał, że każdy ochrzczony jest ziarnem dobra, które przemienia rzeczywistość nie wielkimi hasłami, ale codziennym świadectwem. Przywołując św. Matkę Teresę z Kalkuty, przypomniał jej słowa: „Ja nie muszę zmieniać świata. Wystarczy, że pomogę jednemu człowiekowi”, dodając, że właśnie tak działa Ewangelia – przez przebaczenie, nadzieję, podnoszenie drugiego człowieka i miłość.
Reklama
Ostatni punkt homilii dotyczył zaufania Bogu. – Uczeń-misjonarz nigdy nie traci nadziei, bo Bóg nigdy nie przestaje wierzyć w człowieka – podkreślił biskup, wskazując Chrystusa jako ziarno, które obumarło i wydało plon zmartwychwstania. Na zakończenie pozostawił pielgrzymom pytanie, które miało towarzyszyć im po powrocie do codzienności. – Jakim ziarnem jestem na polu świata? Czy moje życie wnosi dobro czy zgorzknienie, buduje czy niszczy, prowadzi innych do Boga czy od Niego oddala? – pytał.
Monika Książek
Ordynariusz diecezji bydgoskiej zachęcił wszystkich, by po zakończeniu pielgrzymki nie zatrzymywali doświadczenia drogi wyłącznie dla siebie. – Idźcie na pole świata. Bądźcie uczniami. Bądźcie misjonarzami. Siejcie dobro – zakończył.
Słowa biskupa doskonale korespondowały z przesłaniem, jakie skierował do pielgrzymów paulin witający ich na Jasnej Górze. Przypomniał, że Maryja jest najlepszą misjonarką, a czas pielgrzymowania miał przygotować uczestników do dalszego świadczenia o Chrystusie po powrocie do swoich domów. – Każdy z was stał się uczniem poprzez słuchanie słowa Bożego i stał się misjonarzem, tym, który niesie Dobrą Nowinę. Niech ten błogosławiony czas stanie się udziałem waszego dalszego pielgrzymowania – powiedział.
Monika Książek
Dyrektor ks. Igor Wichrowski podkreślił, że tegoroczna pielgrzymka zgromadziła ponad 700 uczestników, z czego około 500 przeszło całą trasę, co oznacza wzrost o około 130 osób względem ubiegłego roku. – Zapraszamy was, aby za rok do nas dołączyć i doświadczyć tego, czym jest pielgrzymowanie, czym jest droga ucznia-misjonarza – zachęcał. Pytany o źródło siły do organizowania pielgrzymki odpowiedział krótko. – Chyba tylko i wyłącznie z nieba. To, co organizujemy z wieloma osobami, wydaje owoc na pielgrzymce i to właśnie daje nam siłę – dodał.
Reklama
O owocach tegorocznego pielgrzymowania mówił także Adrian Sztubiński z grupy medialnej. Po raz pierwszy odpowiadał za relacjonowanie wydarzeń w mediach społecznościowych. – Było to dużo trudniejsze niż się spodziewałem, ale jestem wdzięczny Panu Bogu i ks. Igorowi za zaufanie. Chcieliśmy pokazać ludziom trud, zmęczenie, ale przede wszystkim radość i wiarę – stwierdził. Jak dodał, podczas tegorocznej pielgrzymki powstał także zespół odpowiedzialny za obecność pielgrzymki w serwisie TikTok. – Pielgrzymka nie kończy się na Jasnej Górze. To jest całe nasze życie – droga do zbawienia – dodał.
Monika Książek
Najprostsze, ale zarazem najbardziej wymowne świadectwo złożył najmłodszy z rozmówców – Paweł z grupy czerwonej. Zapytany o drogę odpowiedział z dziecięcą szczerością: – Dobrze. Trochę szedłem, trochę jechałem – zaznaczył.
Choć zakończyła się droga z Bydgoszczy na Jasną Górę, pielgrzymi zgodnie podkreślali, że najważniejsze pielgrzymowanie dopiero trwa – to codzienna droga wiary, na której każdy chrześcijanin jest wezwany do tego, by być uczniem Chrystusa i misjonarzem Jego Ewangelii.
