Reklama

Zamieniają papier w wodę

2016-08-24 09:00

Władysław Burzawa
Niedziela Ogólnopolska 35/2016, str. 54

Archiwum

Od trzech lat w diecezji kieleckiej trwa akcja „Makulatura na Misje”. Przed kościołami, ale także przed szkołami ustawiane są kontenery, do których ludzie dobrej woli oddają makulaturę

Dzięki tysiącom ofiarnych osób mogliśmy uzbierać odpowiednie fundusze, które umożliwiły wybudowanie studni dla katolickiej misji pw. Świętej Rodziny w Bosso w Czadzie. Tamtejszej wspólnocie przewodniczy ks. Piotr Skraba.

Kilka miesięcy temu ks. Piotr zwrócił się z prośbą o pomoc w budowie studni. „W naszych planach jest budowa studni, która będzie dostarczała wodę do kościoła. Mamy już podciągnięte rury i jak na razie funkcjonuje to z wodą od muzułmanów, a przy okazji korzystają też chrześcijanie z najbliższej okolicy. Ta studnia jest tak pomyślana, żeby dostarczać wodę do budynku plebanii na potrzeby prezbiterium. Dodatkowo też, z czasem (w dwa, trzy miesiące), dołączymy wodę z tej studni do Centrum Młodzieżowego i Duszpasterskiego, które powstaje ze środków projektu rzymskiego. Jest to miejsce, które będzie służyło wielu osobom, ponieważ będzie tam biblioteka, biura i sala na organizowanie nauki dla dzieci i młodzieży, formacji, spotkań i rekolekcji dla parafian czy katechistów itd. Dochodzą też częste tzw. «reunion», gdzie przychodzi duża grupa osób czy to na formacje, czy na spotkania organizacyjne, i potrzebuje wody, żeby przygotować jakiś posiłek... Podsumowując – jest ogromna potrzeba, a jak na razie jesteśmy w tym wszystkim uzależnieni od muzułmanów, którzy mają swoje humory” – napisał ks. Skraba w liście. Po zaopiniowaniu prośby, m.in. przez ks. Łukasza Zygmunta – dyrektora Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej oraz Stanisław Bujaka – prezesa Towarzystwa Szkoły Katolickiej im. św. Stanisława Kostki, pieniądze zostały przesłane na konto parafii w Czadzie. Do wybudowania studni wystarczyło 20 tys. zł. „Studnia jest dostępna dla okolicznych chrześcijan, którzy mogą z niej korzystać bez ponoszenia jakichkolwiek opłat”. Ks. Skraba dodaje, że studnia otrzymała imię św. Józefa – analogicznie do parafii z Kielc, której patronuje św. Józef (sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodziny), gdzie zebrano największą ilość makulatury w ramach akcji przeprowadzonej w diecezji kieleckiej. Proboszczem tej parafii jest ks. prał. Jan Irczyk. Więcej na: www.piotrskraba.pl/jak-zamienic-papier-w-wode.

To pierwsza studnia wybudowana dzięki mieszkańcom diecezji kieleckiej, ale nie ostatnia. Otrzymaliśmy prośbę od br. Jerzego Steligi OFMCap z Fundacji Kapucyni i Misje, który zwraca się do nas z prośbą o dofinansowanie budowy studni głębinowej w parafii Ndim w Republice Środkowoafrykańskiej. W uzasadnieniu prośby br. Jerzy pisze: „Prawie 1000 afrykańskich dzieci umiera każdego dnia na choroby biegunkowe spowodowane piciem zanieczyszczonej wody. W Republice Środkowoafrykańskiej kobiety i dziewczęta ponoszą główną odpowiedzialność za zaopatrzenie domu w wodę. W konsekwencji wędrują 2-3 godziny do odległej rzeki lub studni, aby przynieść pojemnik z wodą ważący często kilkanaście kilogramów. Podczas pory suchej dystans, jaki muszą przebyć, aby zdobyć wodę, jeszcze się wydłuża. W rejonach, gdzie toczą się konflikty zbrojne (w RŚA od trzech lat sytuacja polityczna jest niestabilna z powodu rebelii, która wybuchła w 2013 r.), taka podróż naraża kobiety i dziewczęta również na ryzyko ataku i przemocy fizycznej”. Br. Jerzy dodaje, że „dostęp do źródła czystej wody służącej do picia, celów sanitarnych i gospodarczych jest pierwszym krokiem, który musi być zrobiony, aby ludzie mogli wyjść ze skrajnego ubóstwa”.

Reklama

Pozytywnie odpowiedzieliśmy na prośbę br. Steligi i wpłaciliśmy 20 tys. zł na konto fundacji Kapucynów. Mamy nadzieję, że wkrótce dzięki Państwa pomocy powstanie kolejna studnia w Afryce.

„Szanowni Państwo, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy z życzliwością odnosili się i odnoszą do naszej akcji «Makulatura na Misje». Dziękuję wszystkim kapłanom diecezji kieleckiej, dyrektorom szkół, ale przede wszystkim Wam, Szanowni Państwo, którzy niestrudzenie od lat zbieracie makulaturę, pomagając nam w tworzeniu wielkich dzieł misyjnych. Wszystkim składam serdecznie podziękowania «Bóg zapłać», jestem przekonany co do prawdziwości słów Jezusa, który powiedział: «Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody»” (Mt 10, 42) – pisze br. Jerzy Steliga.

Reklama

We Włoszech zmarła Paola Bonzi

2019-08-21 16:00

Włodzimierz Rędzioch

Jej nazwisko prawie nikomu nic nie mówi, nawet we Włoszech, gdzie się urodziła, działała i zmarła nagle w wieku 76 lat, 9 sierpnia w Brindisi, gdzie spędzała wakacje. A Paola Bonzi była jedną z najwspanialszych postaci ruchu obrońców życia.

YouTube

Od kiedy założyła jesienią 1984 r. pierwszy Ośrodek Pomocy Życiu (Centro di Aiuto alla Vita – CAV)) w mediolańskiej klinice Mangiagalli, wraz z wieloma wolontariuszami uratowała od aborcji 22 702 dzieci. Aborcja została zalegalizowana we Włoszech w 1978 r., kilka miesięcy przed wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły, co doprowadziło do wielkiego rozłamu w społeczeństwie i licznych kontrowersji. W maju 1981 r. prawo, które przeszło do historii jako „Legge 194” zostało poddane pod głosowanie w referendum, które obrońcy życie przegrali. Jednak „Prawo 194” dawało pewne możliwości obrony życia. Przede wszystkim podkreślało, że dobrowolne przerwanie ciąży „nie jest środkiem kontroli urodzeń”. Państwo, regiony i władze lokalne, w ramach swoich funkcji i kompetencji powinny „promować i rozwijać usługi socjalne i zdrowotne, a także inne niezbędne inicjatywy mające na celu zapobiegania aborcji jako środka kontroli urodzeń”. Prawo to nakładało na doradców rodzinnych „zadanie aktywnego wspierania kobiety znajdującej się w trudnej sytuacji z powodu ciąży, aby ograniczyć przyczyny, które mogą skłonić kobietę do podjęcia decyzji o aborcji”.

Biura doradztwa rodzinnego miały możliwości korzystania ze współpracy z „dobrowolnymi stowarzyszeniami, które mogą również pomóc w trudnym macierzyństwie po porodzie”. I to otwierało drogę do współpracy z ruchami broniącymi życia i zorganizowanymi w Ośrodkach Pomocy Życiu. Tak jak inny, wybitny działacz ruchu „pro-life”, Carlo Casini, pracował na polu kultury i polityki, tak Bonzi poświęciła się codziennej pracy z kobietami. A były to osoby przeżywające dramatyczne chwile swojego życia – kobiety, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu lub przypadkowego raportu seksualnego, kobiety samotne, bez stałego partnera, kobiety w trudnej sytuacji ekonomicznej, ale przede wszystkim kobiety zagubione i przestraszone. I to takim kobietom Paola Bonzi pomagała przez 35 lat. W młodości straciła wzrok, co sprawiło, że potrzebowała w kontaktach z innymi bliskości i osobistego ciepła. Ale to samo potrafiła dać innym. Dlatego kobiety, które w większości były pod presją społeczną i kulturalną namawiającą je do aborcji, otwierały się przed nią, zwierzały, wyrażały wątpliwości prosząc o pomoc. Potrafiła być delikatna, dyskretna i wyrozumiała, nigdy nikogo nie krytykowała ani nie potępiała. Zawsze powtarzała, że dzieci rodzą się dzięki ich matkom, ponieważ to w sercu kobiety kryje się „tak” dla życia. Dlatego aby urodziło się dziecko, najpierw musi „urodzić się” matka, a Paola potrafiła wzbudzać w kobietach pragnienie macieżyństwa. Nie wystarczą prawa ograniczające czy zakazujące aborcję. Możnaby powiedzieć, że Bonzi była prawdziwą feministką – broniła kobiet pomagając im zrobić najpięknięjszą rzecz w życiu – wydać na świat dziecko. Często powtarzała, że „nigdy nie poznała kobiety, która żałowała tego, że urodziła dziecko” a jednocześnie „spotkała wiele kobiet, które przez całe życie cierpiały i płakały, ponieważ dokonały aborcji”.

Oczywiście aby pomagać trzeba było najpierw zdobyć środki na pomoc kobietom. Bonzi potrafiła przekonać przedsiębiorców i znaleźć benefaktorów, którzy gotowi byli dawać oferty Ośrodkom Pomocy Życiu, bo mieli pewność, że ich pieniądze służą ratowaniu życia. Aby zbierać fundusze Paola organizowała między innymi specjalne wieczory galowe – w tym roku też przygotowała taki wieczór, który miał być też okazją do świętowania 35° rocznicy założenia pierwszego Ośrodka CAV. Nie dożyła tej chwili ale pozostał po niej ten wielki spadek jakim jest 22702 dzieci (dzisiaj niektórzy mają już ponad 30 lat) i tyleż kobiet, które zostały matkami dzięki jej pomocy i wsparciu. Była świadkiem godności i świętości ludzkiego życia, ponieważ uważała, że obrona życia jest fundamentem każdego cywilizowanego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem