Reklama

Muszla Jakubowa prowadzi do Probołowic

2016-08-25 08:25

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 35/2016, str. 4-5

TD
Kościół w Probołowicach

Nie sposób mieć wątpliwości: charakterystyczna muszla na tle owocowego dojrzewającego sadu wskazuje drogę do ukrytego na wzgórzu uroczego drewnianego kościoła w Probołowicach, a skoro muszla, to musi być św. Jakub Starszy Apostoł. O kościółku w dekanacie wiślickim pamiętają miłośnicy Camino de Santiago

Choć pamiątek jakubowych nie ma tu zbyt wiele, jest za to oryginalnie – za sprawą choćby konfesjonału z muszlą. Związek kościoła ze św. Jakubem podkreśla przede wszystkim piękny wizerunek w ołtarzu bocznym.

Jakubowe pamiątki i pątnicy

Piękny, bogato wypełniony polichromią kościół kryje wiele skarbów. Najcenniejsze pamiątki to obraz patrona św. Jakuba, słynący łaskami krzyż z prezbiterium i obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem w typie Santa Maria Maggiore. Opiekę Maryi nad okolicą sławi pieśń, nawiązująca do tragedii i spustoszeń z czasów I wojny światowej.

Wracając do św. Jakuba. Trudno znaleźć w źródłach czy choćby ustnych przekazach odpowiedź na pytanie, dlaczego św. Jakub stał się patronem parafii. Z pewnością Probołowice to stare osadnictwo. Wieś i parafia mają bogaty rodowód. „O bardzo dawnym pochodzeniu wsi świadczą wąwozy dróg, których ściany nierzadko do niedawna miały wysokość do 8 metrów. Nazwa wsi pochodzi prawdopodobnie od staropolskiego słowa «probol» oznaczającego osiedle. Być może jest to nazwa patronimiczna (pochodząc od imienia Probus), o czym świadczy końcówka – «ice», nadawana od imienia człowieka” – czytamy w „Mozaice powiatu pińczowskiego”, t. 9 pod redakcją Andrzeja Kozery, Kielce 2009.

Reklama

Osada jest odnotowana w źródłach już od średniowiecza – wiadomo, że w 1224 r. był w Probołowicach znany z nazwiska Wiesław z Probołowic. W 1326 r. proboszczem w Probołowicach był Paweł. Według Jana Długosza pierwszy drewniany kościółek został wybudowany w XIII wieku, gdy kolatorem wsi był Piotr Gnoiński. Jan Długosz w opisie kolegiaty wiślickiej podaje, że Włościbór, proboszcz z Probołowic podarował wikariuszom wiślickim łan na przedmieściu Wiślicy. Osada rozwijała się i ok. 1500 r. w Probołowicach wybudowano drugi drewniany kościół. Świątynia na przeł. XVI i XVII wieku została zajęta przez protestantów i zamieniona na zbór. W XVII wieku wieś przeszła w ręce Staszewskich. Obecny kościół został wybudowany w 1759 r. przez proboszcza Jacka Kowalskiego, z fundacji Magdaleny i Jerzego Zagórskich.

Wizerunek św. Jakuba znajduje się w XVIII-wiecznym ołtarzu bocznym po prawej stronie, oryginalny konfesjonał ustawiony blisko chóru, z okazałą muszlą w szczycie, także pochodzi z XVIII wieku.

I są typowe jakubowe symbole – wspomniane przydrożne muszle, które wskazują drogę do kościoła, nieomylny znak jakubowego szlaku.

Jak zauważa proboszcz parafii, ks. Krzysztof Wrzesień, „trafiają się turyści zaglądający do Probołowic z powodu kultu dla św. Jakuba”. Niekiedy są to niewielkie grupki, czasami pielgrzymki rowerowe czy autokarowe. Zazwyczaj zmierzają do Pałecznicy, która słynie z czci św. Jakuba.

I tak np. Bractwo św. Jakuba z Więcławic St. 15 maja br. zrealizowało IV etap Niedzielnego Pielgrzymowania Małopolską Drogą św. Jakuba w ramach Pielgrzymki Gwiaździstej „1050 km Drogą św. Jakuba na 1050-lecie Chrztu Polski” – w intencji Światowych Dni Młodzieży. Organizatorzy pielgrzymowali z kościoła w Probołowicach do kościoła św. Jakuba w Pałecznicy, idąc 25 km. Rozpoczęli od porannej Mszy św. odprawionej w kościele św. Jakuba w Probołowicach.

Muszla św. Jakuba

Muszla, którą odnajdziemy w kościele w Probołowicach, jest symbolem wszystkich pielgrzymów podążających Drogą Świętego Jakuba. Ma kształt rozłożonego wachlarza. Pielgrzymi z całego świata niosą ją na plecakach, na torbach przytroczonych do rowerów lub zawieszają na sznurze na szyi. Muszlą św. Jakuba oznakowane są kamienie i żółte z błękitnym tłem tablice wyznaczające trasę pielgrzymki.

We wczesnych czasach ruchu pielgrzymkowego muszle wydawano pątnikom jako dowód odbycia pielgrzymki do Santiago de Compostela – były one poprzednikiem wydawanych obecnie certyfikatów pielgrzymich. Średniowieczny Codex Calixtinus podkreślał znaczenie muszli pielgrzymiej, kształtem przypominającej otwartą dłoń, mającą stanowić symbol otwarcia na dobre dzieła.

Związek między muszlą a św. Jakubem wyjaśniają podania i legendy. Jedna z nich powstała tuż po męczeńskiej śmierci Jakuba w Ziemi Świętej. Ciało Apostoła złożono na pokładzie statku i bez żadnego uszczerbku przetrwało ono siedmiodniowy rejs w drodze do Galicji. Gdy statek dopływał do zatoki Arousy, na brzegu odbywało się wesele. Goście otaczali pana młodego, siedzącego na koniu. Niespodziewanie koń wskoczył z jeźdźcem w głębinę morską. Zwierzę i człowiek w cudowny sposób wyszli cało z morskich fal, całkowicie pokryci dużymi muszlami, a statek Apostoła płynął w dalszą podróż.

Gospodarze przystają

25 lipca – dzień odpustu św. Jakuba jest w skupieniu i z nabożeństwem obchodzony w parafii, nigdy nie jest przenoszony na inny dogodniejszy dzień. W tym roku był to poniedziałek, z niedzielnym porządkiem Mszy świętych i Sumą odpustową o godz. 12.

– Choć to wzmożony czas pracy dla rolników i sadowników, gospodarze na ten dzień przystają i przerywają prace w polach i ogrodach. Jest to nadal prawdziwie rodzinne święto, choć zanikł zwyczaj kompanii przychodzących z innych sąsiednich parafii – opowiada Ksiądz Proboszcz.

A lipiec i sierpień jest bardzo pracowity w okolicy, obfitującej w dobre i starannie uprawiane gleby. Wzdłuż drogi ciągną się pola uprawne kapusty, cebuli, kopru, worki wypełnione ogórkami czekają na kupujących, w ogrodach dojrzewają jabłka, wiśnie, tu i ówdzie gospodarze troskliwie zbierają okazałe brzoskwinie. Wszystkie te prace ustają w dzień opustu. Patrona – św. Jakuba przypomina odmawiana wówczas litania ku jego czci.

Kościółek z klimatem i duchem

Kościół jest drewniany, konstrukcji zrębowej, nawa została wzniesiona na rzucie zbliżonym do kwadratu, prezbiterium jest węższe i niższe, zamknięte wielobocznie. Ołtarze, główny i dwa boczne noszą cechy rokoka. Ołtarz główny jest rokokowy (ok. 1759), z obrazem Jezusa Ukrzyżowanego i z pięknym, uznanym za słynący łaskami krzyżem gotyckim w prezbiterium oraz z ciekawymi epitafiami.

W bocznych ołtarzach znajduje się: słynący łaskami wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem Probołowskiej oraz obraz św. Jakuba Starszego Apostoła z XVIII wieku. Powszechną czcią jest także otaczany ołtarz św. Józefa, gdzie według tradycji znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Ołtarz ten stanowi zarazem stację nabożeństwa Drogi Krzyżowej, przy której wykonywana jest lokalna pieśń: „Uwielbiajmy, wysławiajmy Józefa świętego, on nauczał czcić Jezusa, człowieka każdego…”.

Kościół, choć niewielkich rozmiarów odznacza się bogatym wnętrzem. Wśród zabytków jest także m.in.: ambona późnobarokowa z XVIII wieku z płaskorzeźbami czterech ewangelistów, a także XVIII-wieczne: marmurowa chrzcielnica, kamienna kropielnica i konfesjonały. Zabytkowe i oryginalne są feretrony i ornaty.

Plany i zamiary

Kościół pięknie się prezentuje, na wzgórzu, z drewnianą dzwonnicą w tle, skalnymi zieleńcami, położonym naprzeciwko cmentarzem. Świątynia jest w fazie zaangażowanych remontów, wymieniono już więźbę dachową i dach z miedzianej blachy, boczne ściany pokryto zabudową drewnianą, wykonano opaskę wokół kościoła, wyczyszczono samosiejki i zarośla porastające okolice świątyni. Probołowice znalazły się na szlaku architektury drewnianej i średniowiecznej, którego protektorem jest Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony i Promocji Sztuki Sakralnej Ars Sacra.

Szereg prac wykonano w ramach działań Ars Sacra, wkrótce będą realizowane kolejne, obejmujące prezbiterium. To duże przedsięwzięcia dla parafii liczącej niewiele ponad tysiąc osób. Ale się udają.

Tagi:
parafia św. Jakub Apostoł

Reklama

Częstochowa: uroczystości ku czci św. Jakuba Apostoła

2019-07-26 17:22

Ks. Mariusz Frukacz

Archiwum parafii

„Największym darem jaki otrzymujemy w uroczystość odpustową jest Święty Patron, ale razem z nim słyszymy także słowo Boże, które jest szczególnie dane dla tego miejsca i tej wspólnoty” – mówił ks. dr Wojciech Torchalski – administrator parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie i kustosz sanktuarium św. Jana Marii Vianney`a w Mzykach k. Częstochowy, który wieczorem 25 lipca przewodniczył Mszy św. w kościele św. Jakuba Apostoła w Częstochowie z okazji uroczystości ku czci tego świętego.

„Ewangelia jest nam zadana ima się wyryć w naszych sercach. Mamy z niej czerpać za każdym razem kiedy na drodze naszego życia będziemy potrzebowali sił” – mówił ks. Torchalski

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Jakuba Apostoła w Częstochowie

Kapłan wskazał wiernym na trzy zadania płynące z tekstu Ewangelii. - Pierwsze zadanie brzmi: „Bądź ambitny”. Jezus nie gani Jakuba i Jana, kiedy proszą o zaszczytne miejsca. Pan Bóg nigdy nie niszczy, nawet naszych chorych ambicji, ale je uzdrawia. Tak jak św. Jakub pragnął pierwszeństwa, to Chrystus go uzdrowił i dał mu pierwszeństwo, ale w męczeństwie – podkreślił kapłan.

- Trzeba Bogu oddać swój zapał, ten ogień, który w nas płonie, aby to, co jest ambicją stało się służbą – kontynuował ks. Torchalski.

- Drugie słowo i zadanie, które staje się dla nas drogowskazem, to „nie uciekaj przed krzyżem”. Nie da się przebywać z Jezusem i być blisko Niego i iść inna drogą niż On idzie. Gdy idziemy z Jezusem, to nie możemy nie odczuwać trudów Jego drogi, trudów drogi krzyżowej – mówił ks. Torchalski i dodał: „Krzyż jest słowem przypisanym do św. Jakuba. On pije kielich. On zrozumiał, że w życiu człowieka bliskiego Chrystusowi krzyż zawsze jest obecny”.

Kustosz sanktuarium św. Jana Marii Vianney`a w Mzykach podkreślił, że ostatnie zadanie brzmi: „Znajdź najlepsze miejsce”. - Św. Jakub odkrył, że wcale pierwszy być nie musi. Chociaż był przy najważniejszych wydarzeniach związanych z Jezusem, to wcale nie oznacza, że on ma stanąć na czele – podkreślił ks. Torchalski.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i modlitwą przy pomniku św. Jakuba - patrona pielgrzymów, parafii, Europy.

Uroczystości zgromadziły wiernych, kapłanów, siostry zakonne. Obecni byli członkowie bractw i stowarzyszeń, m.in. Akcji Katolickiej i Bractwa Eucharystycznego.

Do obchodów święta swojego patrona wierni przygotowywali się przez Nowennę ku czci św. Jakuba. Kazania o tematyce sakramentu pokuty głosił ks. Mariusz Nabiałek, wikariusz parafii.

Pierwszy drewniany kościół św. Jakuba Apostoła w Częstochowie wystawił w 1582 r., wraz z przytułkiem i szpitalem dla pielgrzymów, Jakub Zalejski. Następnie w 1642 r. o. Andrzej Gołdonowski, przeor Jasnej Góry, zbudował w miejsce drewnianego - kościół murowany, przy którym osiadły siostry mariawitki. W 1870 r. władze carskie w odwet za powstanie styczniowe zburzyły rękami rosyjskich robotników kościół św. Jakuba i na jego miejsce wystawiły cerkiew św. Cyryla i Metodego jako symbol władzy carskiej w Częstochowie. W 1918 r. lud katolicki Częstochowy odzyskał świątynię i zamienił cerkiew na świątynię katolicką św. Jakuba jako symbol „zmartwychwstałej Polski”.

W 1937 r. pierwszy biskup częstochowski Teodor Kubina erygował parafię przy kościele św. Jakuba. Jej pierwszym proboszczem został ks. Wojciech Mondry, działacz plebiscytowy na Warmii, późniejszy pierwszy redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela” (1926-1937).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: harcerze odbiorą z rąk słowackich skautów Betlejemskie Światło Pokoju

2019-12-13 09:22

ZHP / Warszawa (KAI)

Prawie 4 tys. harcerek i harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego przyjedzie do Zakopanego, aby wziąć udział w Betlejemskim Zlocie. Najważniejszą częścią wydarzenia będzie niedzielna msza święta, podczas której naczelniczka ZHP odbierze z rąk słowackich skautów Betlejemskie Światła Pokoju. W tym roku akcji towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”.

Uczestnicząc w Betlejemskim Zlocie harcerki i harcerze przygotowują się do przyjęcia Betlejemskiego Ognia. Wydarzenie rozpocznie się piątkowym koncertem zespołu Mocni w Duchu.

W sobotę uczestniczki i uczestnicy wezmą udział w grze miejskiej po Zakopanem. Oprócz zadań związanych z historią Światła harcerki i harcerze będą też pełnić będą służbę. Poznają także historię założycieli harcerstwa oraz zaznajomią się z zakopiańskim stylem w sztuce. Dla wytrwałych przewidziana jest trasa prowadząca przez Gubałówkę, która pozwoli harcerkom i harcerzom spojrzeć na świat z innej perspektywy.

Kulminacyjnym punktem Zlotu będzie niedzielna msza święta, która odbędzie się w Sanktuarium na Krzeptówkach. Podczas niej słowaccy skauci przekażą na ręce naczelniczki ZHP Betlejemskie Światło Pokoju. Następnie przedstawiciele poszczególnych środowisk i regionów odpalą Światło, aby zawieźć je do swoich miejscowości i podzielić się nim z lokalna społecznością.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

Takim darem skauci z całej Europy, a wśród nich harcerki i harcerze ZHP pragną podzielić się ze wszystkimi. Niosąc lampiony ze Światłem do parafii, szkół, szpitali, urzędów i domów, dzielą się radosną nowiną i krzewią największe uniwersalne wartości braterstwa i pokoju.

Związek Harcerstwa Polskiego jest ogólnopolskim, patriotycznym stowarzyszeniem, które od 1918 roku wspiera wychowywanie kolejnych pokoleń młodych Polaków. ZHP dba o ich wszechstronny rozwój, rozwija ich i wychowuje na prawych, aktywnych i odpowiedzialnych obywateli w duchu wartości zawartych w Prawie Harcerskim. Każdego dnia ponad 12 tys. instruktorów – wolontariuszy pełni służbę. Pracuje, aby ZHP stawało się coraz prężniej działającą organizacją, która zmienia otaczający nas świat. Ponad 110 tys. dzieci i młodzieży zrzeszonych w ZHP rozwija swoje umiejętności, zdobywa nową wiedzę, aby móc czerpać z nich w dorosłym życiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada UE - Polityka klimatyczna

2019-12-13 19:00

Jadwiga Wiśniewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szczyt klimatyczny COP25 w Madrycie miał dokończyć wysiłki COP24 w Katowicach, podczas którego wypracowano zasady wdrażania Porozumienia Paryskiego, tzw. Katowicką Księgę Zasad. Pozostał do uzgodnienia mechanizm rozliczania uprawnień do emisji wynikających z projektów robionych wspólnie przez różne państwa tak, aby zgodnie z Art. 6 Porozumienia Paryskiego nie powodowało to podwójnego rozliczenia tego samego projektu.


Jadwiga Wiśniewska

W Katowicach okazało się to niemożliwe głównie ze względu na opór Brazylii, która ma najwięcej takich uprawnień. Brazylia miała zorganizować COP25, a po jej wycofaniu organizację przejęło Chile. Po wybuchu zamieszek w Santiago organizację szczytu przejęła Hiszpania, ale Chile utrzymało prezydencję. Niestety to zamieszanie odbiło się nie tylko na organizacji, ale również znacząco spowolniło tempo prac. Prawdopodobnie nie uda się uzgodnić zasad działania Art. 6. Delegaci na COP25 zwracają uwagę na zachowanie właściwych proporcji w działaniach w skali globalnej, tak by strony Konwencji Klimatycznej podejmowały działania zgodnie ze swoimi możliwościami.

Drugim głównym zagadnieniem na COP25 jest transfer pieniędzy między państwami rozwiniętymi, a państwami rozwijającymi się. Te ostatnie domagają się więcej pieniędzy od państw rozwiniętych, choć niektóre z nich (jak Arabia Saudyjska) są bogate. A poza tym polityka ta opiera się na założeniu, że państwa rozwinięte emitują więcej, niż rozwijające się. A prawda jest taka, że od kilku lat role odwróciły się.

Prawdziwym problemem okazały się jednak Chiny, które nagle zerwały negocjacje nad poprawą przejrzystości sprawozdawczości. To kluczowa sprawa by ocenić, czy strony faktycznie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Gdy wydawało się, że do uzgodnienia pozostają już tylko bardzo techniczne szczegóły, takie jak format składania sprawozdań, delegacja chińska nagle zerwała rozmowy wprowadzając powszechną konsternację. Widać jak na dłoni, że jest problem z wdrożeniem Porozumienia Paryskiego.

Tymczasem Unia Europejska na COP25 tradycyjnie gra rolę prymusa. Frans Timmermans, który oficjalnie reprezentuje UE wraz z prezydencją fińską, chwali się Zielonym Ładem (Green Deal), którego głównym założeniem jest osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. , a także zwiększenie celu redukcji emisji na 2030 r. Obawiam się, że Green Deal jest nie tylko sposobem na ratowanie klimatu, ale także na stworzenie rynków dla nowych technologii, których promotorami są głównie państwa zachodnie.

Podczas spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział że bardzo podoba mu się Green Deal, ale globalnie niczego on nie zmieni. Na innym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Japonia buduje 22 elektrownie węglowe.

W międzyczasie dobiegł końca Szczyt Rady Europejskiej poświęcony neutralności klimatycznej. Przed Szczytem Premier Mateusz Morawiecki podkreślał: „Nie możemy zgodzić się na taki model transformacji gospodarczej, aby polskie społeczeństwo na tym ucierpiało”.

Twarda postawa Premiera przyniosła efekty. Brukselski szczyt to ogromny sukces Polski. Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania polityki neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie. Ten wyjątek został wpisany do konkluzji szczytu.

We wnioskach ze szczytu znalazł się również zapis o utworzeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z budżetem 100 mld euro, który ma wspomagać proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Znaczna część tego funduszu przypadnie Polsce na sprawiedliwą transformację. Podczas szczytu podjęto również decyzję o przeznaczeniu przez Europejski Bank Inwestycyjny dużych środków na transformację energetyczną, a we wnioskach pojawiło się także bezpośrednie odniesienie do energetyki jądrowej, co wsparła Polska. Dzięki skutecznym zabiegom Premiera Morawieckiego będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem