Reklama

Wakacje z Caritas

2016-08-25 08:25

Sylwia Jurczyńska
Edycja lubelska 35/2016, str. 6-7

Sylwia Jurczyńska
Wspólna zabawa

Dzięki ofiarności wielu osób co roku setki dzieci z ubogich rodzin wypoczywa na koloniach organizowanych przez Caritas Archidiecezji Lubelskiej. W lipcu i sierpniu w ośrodkach w Firleju i Dąbrowicy udało się przygotować kilka turnusów wypoczynkowych dla 600 uczestników.

Na wakacje z Caritas jeżdżą uczniowie szkół podstawowych i gimnazjalnych. Mają od 10 do 15 lat i pochodzą z terenu całej archidiecezji. To dzieci z rodzin ubogich, wielodzietnych, ale także podopieczni domów dziecka, pogotowia opiekuńczego i wolontariusze szkolnych kół Caritas. Dla większości z nich wypoczynek nad malowniczym Firlejem to jedyna w roku możliwość wyjechania z domu i spędzenia wolnego czasu w gronie rówieśników. Na wykupienie płatnych obozów ich rodziców i opiekunów zwyczajnie nie stać. Co robią na koloniach Caritas? – Wstajemy o godz. 7.20. Potem jest modlitwa w kaplicy, śniadanie, sprzątanie domków i sprawdzanie ich czystości – wylicza Marzena Kwiatek, kierownik jednego z wakacyjnych turnusów. – W trakcie bloku przedpołudniowego chodzimy na plażę, jeździmy na wycieczki, odwiedzamy Firlej. Potem są obiad i odpoczynek, a później znowu gry i zabawy. O godz. 18 jest kolacja, później pogodne wieczory, np. konkursy, dyskoteki, karaoke – wylicza. Codziennym punktem programu jest też Msza św. Jak zgodnie podkreślają wszyscy wychowawcy, dzieci, które biorą udział w koloniach, są bardzo pobożne i nie jest to słowo na wyrost. – Kilku uczestników kolonii to ministranci, którzy służą i tu do Mszy św. Pozostałe dzieci włączają się bardzo chętnie. Widać, a w zasadzie słuchać to po śpiewach. Nie trzymamy się jednego repertuaru i włączamy coraz to nowe pieśni. Czytania przygotowują zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Wszystkie dzieci uczestniczą w spontanicznej modlitwie wiernych – dodaje ks. Wojciech Lisiecki, który do Firleja przyjeżdża w ramach własnego urlopu. – Dzieci bardzo przeżywają wspólną modlitwę. Znam przypadki, że po koloniach chętniej chodzą do kościoła w swojej parafii. To namacalny skutek naszego zaangażowania – podkreśla Marzena Kwiatek.

Reklama

Wszyscy wychowawcy kolonijni pracują w Caritas na zasadzie wolontariatu. – W każdym z nas drzemie potrzeba pomocy drugiemu człowiekowi – przyznaje kierownik turnusu, która do Firleja przyjeżdża z niewielką przerwą od 2001 r. Co roku mówi, że to już ostatni rok i że jej miejsce powinni zająć młodsi. Potem znów pakuje bagaże. – Radość dzieci, jaką obserwujemy każdego dnia oraz łzy na koniec turnusu, są dla nas największym podziękowaniem za poniesiony trud. Ma się poczucie tego, że robi się coś ważnego i bardzo potrzebnego. Z tego powodu wracamy – wyjaśnia. Rzeczywiście, najmłodsi uczestnicy kolonii są zachwyceni wypoczynkiem. O tym, jak spędzają czas, opowiadają jeden przez drugiego. Na wszystkich twarzach widać szeroki uśmiech. – Najlepszy jest wypoczynek na świeżym powietrzu zwłaszcza wtedy, gdy kleryk Tomek urządza turniej piłki nożnej. Jestem w Firleju drugi raz i nie wyobrażam sobie, że mogłem w te wakacje nie przyjechać. Poprzednio poznałem wiele osób i chciałem ich znów zobaczyć – mówi Piotrek. – Ja jestem trzeci raz. Jeżdżę tylko do Firleja. Innych wakacji nie mam, ale nigdy nie żałuję i zawsze chętnie wracam. Całe dni są pełne zabaw; nie można się nudzić – przekrzykuje kolegę Kamil. Weronika, która w Firleju jest pierwszy raz, trochę tęskni za rodzicami, ale zachwyca się bliskością jeziora.

Tagi:
Caritas wakacje

Caritas: Dentystki z Polski będą leczyć Wenezuelczyków

2019-08-20 07:15

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Dzięki wsparciu Caritas Polska, dwie trójmiejskie dentystki – Ewa Piosik i Joanna Wojciechowska wyruszają z misją do Wenezueli, żeby leczyć dzieci i dorosłych. Każda pomoc jest tutaj na wagę złota, bo kraj cały czas walczy z kryzysem. Najgorzej jest w służbie zdrowia.

Archiwum Joanna Wojciechowska

Koszty przelotu finansuje Caritas Polska. Obecnie trwa zbiórka materiałów stomatologicznych niezbędnych do leczenia pacjentów. Lekarki z Trójmiasta chcą zabrać ze sobą ich jak najwięcej by pomóc osobom potrzebującym. Akcję obiecały wesprzeć firmy specjalizujące się w produkcji i sprzedaży stomatologicznych materiałów leczniczych.

„Zaprosił mnie biskup Carlos Alfredo Cabezas Mendoza, który zgłosił się z prośbą o pomoc do Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”– mówi Ewa Piosik. „W podróży i na miejscu towarzyszyć mi będzie Joanna Wojciechowska, młoda dentystka, która lubi usuwać zęby i jest pełna radości oraz energii” – dodaje młoda stomatolożka.

Wylot do Wenezueli planowany jest 18 września. Polki przez sześć tygodni będą pracować w miejscowości Punto Fijo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł uczestnik Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

2019-08-08 11:07

Ojcowie Marianie

Podczas pierwszego dnia pielgrzymki, w grupie 10 biała WPP, zmarł nagle jeden z pielgrzymów, który przez wiele lat był związany z grupą - Zygmunt Chodźko Zajko. Prosimy o modlitwę za niego i jego bliskich.

Niech słowa, które pielgrzymi usłyszeli w czasie porannej Eucharystii będą pocieszeniem i umocnieniem, bo naszą obietnicą jest życie wieczne. Chrystus Zmartwychwstał.

„Pan Bóg może stawiać ciebie wobec doświadczenia spraw, które ci się nie mieszczą w głowie i nie wiesz, jak pogodzić to, że Pan Bóg sobie poradzi z tym, z czym nikt nie może sobie poradzić. Jesteś bezradny zupełnie. I dzisiaj Słowo mówi – módl się. Bo mocny jest Ten, który udzielił obietnicy i godzien jest, aby Mu uwierzono. Czytaj Słowo i słuchaj tego, co On ci mówi. Wołaj i milcz słuchając odpowiedzi.” — z: Zygmunt Chodzko-Zajko

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Krajewski o spowiedzi: Bóg zawsze daje mi szansę!

2019-08-20 09:37

xpk / Łódź (KAI)

- Kiedy się spowiadam, to świat staje się lepszy! – To nie znaczy, że jak wyjdę z tego kościoła, to Drużbice będą lepsze. To ja będę inaczej patrzeć na świat! Będę patrzył oczyma czystymi! Będę patrzył na nowo! Bóg zawsze daje mi szanse! Idź i nie grzesz więcej! Idź i bądź piękny! Bądź jak ja przebaczaj wszystkim! – mówił do pielgrzymów kardynał Konrad Krajewski.

Archidiecezja Łódzka

Wczoraj po porannej Mszy świętej 353 pielgrzymów wyruszyło z Pabianic w 551. Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Przez pięć dni pątnicy pokonają 133 km i staną przed szczytem tronu Królowej Polski.

W pierwszym dniu pątniczego trudu, wieczorem tuż przed jego zakończeniem, miało miejsce nabożeństwo pokutne, w czasie którego była okazja do rachunku sumienia oraz wyznania grzechów w sakramencie pokuty i pojednania.

W tym roku – po raz pierwszy - to nabożeństwo odbyło się w parafii pw. Św. Rocha w Drużbicach, a przewodniczył mu ksiądz kardynał Konrad Krajewski. W homilii wygłoszonej do pielgrzymów - opierając się o tekst ewangelii - jałmużnik papieski wskazał na – grzech, który choć dokonywany jest w samotności - bo nikt o nim nie wie, lub wydaje mi się, że o nim nikt nie wie - jest zawsze grzechem społecznym! – zauważył kardynał Krajewski. - Bo jeżeli ja jestem człowiekiem słabym i grzesznym, to grzech oddziałuje zawsze na innych. Dlatego ta wspólnotowa celebracja sakramentu pokuty jest bardzo pomocna. Wszyscy jesteśmy grzeszni, ale wszyscy całkowicie ufamy Jezusowi, bo tylko całkowite zaufanie Jemu, może nas poprowadzić do całkowitego piękna! Wtedy zaczyna działać Jezus, a nie ja! – podkreślił.

- Grzech na początku może się wydawać całkiem fajny, i tak się zaczyna na ogół! Grzech może być na początku całkiem sympatyczny, bo jest pięknie opakowany tak, jak prezent! Ale potem zostajemy jak szmaty, potem on nas niszczy. On potem powoduje że człowiek odchodzi smutny. Czy ja po grzechu, gdy nie podobam się Panu Bogu, jestem smutny? Czy jest mi przykro, nie tyle z powodu grzechu, ale dlatego, że obraziłem Boga? – pytał kardynał z Łodzi.

- To dzisiejsze nabożeństwo jest po to, byśmy po nim zaczęli patrzeć na świat tak, jak patrzy na niego Jezus. By nasze serce biło w rytm Jego serca - uczyń serce moje według serca Twego! Trzeba nam wyjść stąd pełnym łaski, pięknym, odnowionym. Wyjść tak – jak mówi Ojciec Święty Franciszek – by nie bać się niczego, by mieć zawsze przy sobie Jezusa! - tłumaczył kardynał.

Jałmużnik papieski zaapelował do pielgrzymów – proszę was, kiedy dziś uklękniecie przy konfesjonale powiedzcie Jezusowi o tym, że Go kochacie! Jezu, ja Cię naprawdę kocham! A te grzechy są tylko po to, bym wyszedł dziś z tej świątyni piękny, pełen nadziei. Ja też dziś przy mojej spowiedzi powiem Jezusowi – kocham Cię! Kocham mimo moich grzechów, moich upadków, moich słabości, mimo, że zmęczony jestem także moim ciałem – kocham Cię Jezu! – tłumaczył kaznodzieja.

Nabożeństwo pokutne połączone ze spowiedzią świętą zakończyło pierwszy dzień pabianickiego pielgrzymowania do Częstochowy. Przed pątnikami jeszcze 4 dni pielgrzymowania na uroczystości odpustowe Matki Boskiej Częstochowskiej – 26 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem