W homilii metropolita częstochowski zwrócił uwagę, że przygotowanie do kapłaństwa Romana Kotlarza przebiegało w trudnym czasie dla Kościoła, że przeżywał swoją formację seminaryjną jako przyszły męczennik komunistycznego systemu. Nawiązał też do pobytu ks. Kotlarza w szydłowieckiej parafii. - Świadectwa jego oddanego Bogu i ludziom życia, były i są dowodem heroicznej wiary i licznych opracowań. Dlatego dzisiaj modlimy się w intencji jego beatyfikacji - podkreślił ksiądz arcybiskup. W dalszej części homilii nazwał ks. Kotlarza „skromnym księdzem, który głosił Ewangelię, bronił religii w szkole i życia moralnego narodu”.
Prelekcję „Światło w ciemności. Sługa Boży ks. Roman Kotlarz”, wygłosił Michał Adamczyk z delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Radomiu. - Od samego początku dał się poznać jako zwykły, prosty człowiek żyjący w spartańskich warunkach, co potwierdzają liczne relacje ówczesnych parafian. Dał się poznać jako człowiek, który potrafił mocno zagrzmieć z ambony, czym przyciągał sobie wiernych, ale również ściągał na siebie kłopoty poprzez swoją niepokorną mowę. Przez całe życie szedł, aby głosić prawdę, być przy ludziach - opowiadał M. Adamczyk.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W koncelebrze udział wzięli: ks. Tomasz Flis z Koniemłotów, ks. Andrzej Wąsik, proboszcz parafii Jastrząb i postulator procesu beatyfikacyjnego na szczeblu diecezjalnym i ks. Tadeusz Mazur, proboszcz parafii św. Zygmunta w Szydłowcu.
Ks. Kotlarz po wydarzeniach Czerwca ’76 w kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził „ścieżki zdrowia”, kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez „nieznanych sprawców”. 15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia.
