Reklama

Kościół

Świadectwo: Pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko, że Boża impreza!

- Mam czasami wrażenie, że pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko Boża impreza! - mówi Anna Czechowicz, absolwentka IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Wraz z Małgorzatą Laskowską opowiedziała o doświadczeniu Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej w rozmowie z Tomaszem Sypniewskim, katechetą i członkiem Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Młode kobiety podkreślają, że droga na Jasną Górę była dla nich doświadczeniem modlitwy, wspólnoty, prostoty i przekraczania własnych ograniczeń.

2026-08-10 13:01

Julia Czernik

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla obu pielgrzymka była pierwszym świadomie podjętym przejściem całej trasy na Jasną Górę. Anna chciała w ten sposób podziękować Matce Bożej za czas klasy maturalnej, Małgorzata natomiast od dawna nosiła w sobie pragnienie pielgrzymowania. Jej rodzinna historia także jest związana z pielgrzymką - rodzice brali ślub podczas pielgrzymki, a ona sama uczestniczyła w niej już jako roczne dziecko.

Modlitwa daje siłę

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jednym z najważniejszych doświadczeń dziesięciu dni marszu była dla nich modlitwa wpisana w codzienny rytm drogi. - Przede wszystkim nauczyłam się, że łatwiej idzie się z modlitwą na ustach. W najgorszych momentach wystarczyło się pomodlić i nagle znajdowało się siłę, żeby iść dalej - mówi Anna.

Jak dodaje, dzień porządkowały modlitwa poranna, Godzinki, Msza św., Koronka, Różaniec i Apel Jasnogórski. Obecność Boga dostrzegała również w ludziach spotykanych po drodze - pielgrzymach, gospodarzach i osobach okazujących wsparcie.

Małgorzata zwraca uwagę, że pielgrzymka uczy także zaufania. - Nie musiałam troszczyć się o wszystko. Skupiałam się na tym, co najważniejsze - żeby dojść. Nie mieliśmy przecież w stu procentach zagwarantowanego jedzenia, liczyliśmy na gościnność gospodarzy, a jednak zawsze coś się znalazło. To było dla mnie doświadczenie, że Pan Bóg jakoś się o człowieka zatroszczy - mówi.

Reklama

Wysiłek, pomoc drugiemu i radość

Mocno zapisało się w nich także doświadczenie wspólnoty. Małgorzata wspomina pierwszy dzień, kiedy zmęczenie i ból ustąpiły, gdy zaczęła pomagać kobiecie prowadzącej wózek z dzieckiem. - Nagle przestałam myśleć o własnym bólu. Skupiłam się na tym, że mogę pomóc drugiemu człowiekowi. To było bardzo mocne doświadczenie: jesteśmy wszyscy razem w tym samym trudzie - podkreśla.

Jej zdaniem w takich warunkach szybko znikają również codzienne „maski”. - Można zobaczyć swoje słabości, ale jednocześnie odkryć, ile jest w człowieku dobra i jak wiele można zrobić dla drugiego człowieka - zauważa.

Anna opisuje pielgrzymkę jako niezwykłe połączenie modlitwy, wysiłku i radości. - Wstajemy bardzo wcześnie, prawie nie śpimy, cały dzień idziemy, a mimo to mamy energię, tańczymy, śpiewamy. To jest trochę nierealne - mówi.

„Do prawdziwego szczęścia potrzeba niewiele”

Po powrocie szczególnie mocno została z nimi prostota pielgrzymkowego życia. - Przez kilka dni masz jeden cel - dojść do celu. Nie przejmujesz się tym, jak wyglądasz ani co ktoś o tobie pomyśli. Jesteś tu i teraz. Nagle cieszy cię kubek kompotu wiśniowego albo zimny prysznic po całym dniu. Okazuje się, że do prawdziwego szczęścia naprawdę potrzeba niewiele - mówi Anna.

Reklama

Małgorzata dodaje, że droga była też lekcją wytrwałości. Pokonanie kilkuset kilometrów mimo bólu i zmęczenia pozostawiło w niej przekonanie, że także w innych trudnych sytuacjach można zrobić więcej, niż wcześniej się wydawało.

Obie podkreślają, że choć fizycznie pielgrzymka oznacza duży wysiłek, może stać się formą duchowego odpoczynku. - Człowiek wraca bardzo zmęczony, ale duchowo może być naprawdę wypoczęty. Codzienne problemy na chwilę znikają, bo skupiasz się na prostych rzeczach. Wracasz z poczuciem pokoju, wdzięczności i nowej energii - mówi Małgorzata.

Pielgrzymka zmieniła też ich spojrzenie na relację z Bogiem w czasie wakacji. Małgorzata podkreśla, że jeśli wiara jest traktowana wyłącznie jako obowiązek, łatwo uznać lato za czas „przerwy”. - Ale jeśli jest to relacja z Kimś, kto jest dla nas ważny, to trudno robić sobie od niej wakacje - zaznacza.

Po zakończeniu pielgrzymki obie myślą już o kolejnych drogach. Małgorzata chciałaby ponownie wyruszyć na Jasną Górę, tym razem z większą przestrzenią na indywidualną modlitwę. Anna marzy natomiast o Camino de Santiago. - Tej Bożej imprezy chyba nie da się tak łatwo zapomnieć - podsumowuje.

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

USA: czy Coca-Cola dyskryminuje imię Jezusa na swoich spersonalizowanych puszkach?

2026-08-08 17:32

[ TEMATY ]

coca‑cola

pixabay.com

Czy puszka Coca-Coli z napisem „Szatan jest Królem” może przejść przez filtr marki, podczas gdy „Jezus jest Królem” jest natychmiast odrzucany? Ta zaskakująca kontrowersja rozpala obecnie amerykańskie media społecznościowe i wiele innych mediów za Atlantykiem. Sprawa nabrała nowego wymiaru 6 i 7 sierpnia, po udostępnieniu testów konfiguratora oferowanego przez Coca-Colę amerykańskim konsumentom, umożliwiającego personalizację puszek.

6 sierpnia „The Daily Wire” poinformował o kilku szczególnie niepokojących testach: według doniesień medialnych, frazy: „Allah jest Królem” i „Szatan jest Królem” mogły przejść przez pierwszy filtr na stronie internetowej, natomiast hasło „Jezus jest Królem” zostało odrzucone. Inne odniesienia do chrześcijaństwa spotkał ten sam los: „Trójca Święta”, „Maryja Dziewica” i „Duch Święty” zostały zablokowane. Co jeszcze bardziej zaskakujące, antychrześcijańskie frazy, takie jak: „Jezus jest zły” przeszły pierwszy etap weryfikacji.
CZYTAJ DALEJ

Kosowo: W odpowiedzi na słowa Zełenskiego władze Prisztiny usunęły ogromną flagę Ukrainy

2026-08-10 07:30

[ TEMATY ]

Kosowo

Wołodymyr Zełenski

PAP/EPA/ANDREJ CUKIC

W związku z wypowiedzią prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nt. niepodległości Kosowa, wygłoszoną w sobotę w Belgradzie, władze Prisztiny usunęły w niedzielę z centrum kosowskiej stolicy ogromną flagę z napisem „Wolna Ukraina” - poinformował dziennik „Koha Ditore”.

„Kosowo musi być szanowane. Gdy Kosowo nie jest szanowane, stolica – Prisztina – zawsze reaguje tak samo. Nasza empatia i solidarność zawsze będą po stronie narodów mierzących się z wojną, przemocą i prześladowaniami. Wiemy bowiem – lepiej niż wielu innych – co oznacza walka o wolność, godność i prawo do istnienia jako państwo. Żadnej sprawy ani polityki nie da się jednak budować w oparciu o deprecjonowanie państwowości Kosowa i poświęcenia jego mieszkańców” – napisał na Facebooku burmistrz Prisztiny, Perparim Rama.
CZYTAJ DALEJ

Z Taboru trzeba zejść

2026-08-10 12:23

[ TEMATY ]

Przemienienie Pańskie

bp Adam Bałabuch

Lutomia Dolna

Stanisław Bałabuch

Bp Adam Bałabuch z duszpasterzami i młodzieżą, która przyjęła sakrament bierzmowania

Bp Adam Bałabuch z duszpasterzami i młodzieżą, która przyjęła sakrament bierzmowania

Odpust parafialny, bierzmowanie młodzieży i przejmujące przypomnienie, że chwile Bożego światła mają przygotować człowieka na czas próby.

W diecezji świdnickiej jest tylko jedna parafia nosząca wezwanie Przemienienia Pańskiego. W niedzielę 9 sierpnia wspólnota w Lutomi Dolnej przeżywała uroczystość odpustową. Mszy św., podczas której młodzież przyjęła sakrament bierzmowania, przewodniczył bp Adam Bałabuch. Wraz z biskupem przy ołtarzu stanęli proboszcz parafii ks. kan. Marek Wasztyl, dziekan dekanatu Świdnica-Zachód ks. prał. Rafał Kozłowski, proboszcz parafii w Bojanicach ks. Marcin Mazur, a także obecny był neoprezbiter ks. Jan Rudnicki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję