Reklama

Wiadomości

Zawsze po stronie obywateli

Jedno z haseł kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy: „Zawsze po stronie obywateli”, przyświecało powołaniu w trakcie tej kampanii bezpłatnego biura prawnego „Dudapomoc”.
Kiedy kampania się skończyła, niechętni, w tym TVN, szydzili, że biuro zostało powołane tylko na jej potrzeby. Było to jednak absolutne kłamstwo

Niedziela Ogólnopolska 37/2016, str. 46-47

[ TEMATY ]

pomoc

Mateusz Wyrwich

Tomasz Kulikowski – dyrektor Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej przy Kancelarii Prezydenta RP

Biuro powstało w maju ubiegłego roku w jednym z budynków na warszawskim śródmieściu. Od razu okazało się, jak bardzo trafna była ta inicjatywa. Jako wolontariusze pracowało w nim kilkadziesiąt osób, głównie prawników bądź studentów prawa. Przed drzwiami biura wkrótce zaczęły powstawać kilkusetosobowe kolejki. W kolejnych dniach interesantów było już tak wielu, że założono społeczną listę oczekujących na przyjęcie. Liczba ludzi przychodzących do „Dudapomocy” jednoznacznie wskazywała, jak niedoskonale funkcjonują w Polsce sądy, prokuratury czy instytucje powołane do obrony praw obywatelskich. Olbrzymie znaczenie miała też bezpłatność udzielanych porad. Wysokie opłaty pobierane przez państwo, w szczególności przez kancelarie prawne, niejednego ubiegającego się o prawdę doprowadziły do bankructwa bądź na jego skraj. Często przy tym nie wyjaśniwszy spraw do końca.

Poradami zajmowali się sam Andrzej Duda oraz wspomniani wolontariusze, ale przede wszystkim Zofia Romaszewska, która – wraz z mężem Zbigniewem – była ogromną podporą prawną już w czasach komunistycznej Polski, w latach 70. ubiegłego wieku – w strukturach KOR. Później niosła ludziom wsparcie w czasie legalnej Solidarności i w okresie podziemia niepodległościowego lat 80. U progu III RP zajęła się tworzeniem i prowadzeniem – od 1989 do 1995 r. – Biura Interwencji Kancelarii Senatu, zaś w ostatnich latach – Biura Interwencji przy Prawie i Sprawiedliwości. Osobą niezwykle aktywną w biurze „Dudapomoc” był również Janusz Wojciechowski. Prawnik z wykształcenia, niegdyś poseł PSL, później PiS, który gdy prowadził swoje biuro poselskie, upominał się o krzywdzonych przez prawo i prawników. Czynił to również jako europoseł. Wycofał się z tej działalności, dopiero gdy został wybrany na audytora Europejskiego Trybunału Obrachunkowego w Luksemburgu.

Do „Dudapomocy” przychodzili ludzie z różnymi sprawami, ciągnącymi się przed sądami nieraz od kilku czy kilkunastu lat. Dotyczyły one nierzadko „zaboru mienia” przez komunistów w latach 40. i 50., a także oszustw dokonywanych przez spółdzielnie mieszkaniowe wobec swoich lokatorów, jak również nadużyć popełnianych przez samorządy podczas reprywatyzacji kamienic czy też – stosunkowo często – umorzonych, a niewyjaśnionych spraw kryminalnych. Wreszcie – wiele zgłoszeń dotyczyło skarg na arogancję urzędników.

Reklama

Podsumowując pracę biura w sierpniu ubiegłego roku, poseł Wojciechowski podkreślił, że przez niespełna 5 miesięcy działalności biura „Dudapomoc”, od maja do września, przyjęto blisko 4 tys. osób. Interweniowano w sądach, prokuraturach i urzędach w ponad 1,2 tys. sprawach.

Sprawy i ludzie

Widząc ogromne zapotrzebowanie na pomoc prawną, prezydent elekt Andrzej Duda zapowiedział, że biuro nie zakończy swojej działalności, lecz przejdzie w struktury urzędu prezydenckiego. By wypełnić swoją obietnicę, Zarządzeniem nr 1 Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z sierpnia 2015 r. w sprawie „nadania statutu Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” sprawił, że biuro „Dudapomoc” podjęło działalność jako Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej. Wiele spraw jeszcze niezałatwionych w „Dudapomocy” załatwianych jest dzisiaj w Biurze Interwencyjnej Pomocy Prawnej. Pracuje w nim 21 osób, a ponadto wolontariusze: adwokaci, radcowie prawni, sędziowie w stanie spoczynku, aplikanci adwokaccy i radcowscy, specjaliści z różnych dziedzin, np. prawa budowlanego czy pomocy społecznej. W ramach porozumienia o współpracy podpisanego z Fundacją Uniwersyteckich Poradni Prawnych praktykują tu również studenci.

Dziś wielu wolontariuszy, którzy pracowali z Zofią Romaszewską, Andrzejem Dudą czy Januszem Wojciechowskim, przeszło do Kancelarii Prezydenta. Jednym z nich jest obecny dyrektor biura – prawnik Tomasz Kulikowski, który przyznaje, że wraz ze zmianą prawnego usytuowania biura zmienił się też nieco tryb załatwiania spraw. Obecnie bowiem biuro mieści się w Pałacu Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu, w związku z czym zainteresowani proszeni są o uprzednie przesłanie opisu sprawy, którą chcą zgłosić, jak również o przesłanie kopii najważniejszych dokumentów. Ze względu na dużą liczbę osób, które chcą swoją sprawę przedstawić na bezpośrednim spotkaniu, czas oczekiwania wynosi ok. 2 miesięcy. Jednak nie zawsze zachodzi konieczność przyjazdu do Warszawy i spotkania się z pracownikiem biura. Po analizie dokumentacji pracownik merytoryczny może udzielić wyjaśnień listownie.

Reklama

Prawo dla ludzi

Katalog spraw, z którymi obywatele zwracają się do Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej, jest bardzo obszerny. Największą część stanowią sprawy dotyczące szeroko pojętych skarg na wymiar sprawiedliwości, m.in. na bezczynność sądów – w tym konkretnych osób reprezentujących wymiar sprawiedliwości – również na stronnicze opinie biegłych sądowych. Drugą grupę stanowią sprawy administracyjne dotyczące skarg na działalność organów administracji publicznej oraz działalność organów jednostek samorządu terytorialnego, także na toczące się postępowanie sądowo-administracyjne. Trzecia grupa spraw to skargi dotyczące postępowania cywilnego, w tym również w zakresie postępowania egzekucyjnego, m.in. na działania komorników i wierzycieli oraz instytucje finansowe. Kolejna grupa korespondencji obejmuje sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych, tj. ubezpieczenia emerytalne, rentowe, w razie choroby i macierzyństwa, z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jak również kwestie z zakresu ubezpieczenia społecznego rolników.

Jak podkreśla dyr. Kulikowski, bardzo często przyczyną, dla której ludzie przychodzą z prośbą o wyjaśnienie spraw ciągnących się czasem latami, jest nieznajomość prawa i niska świadomość prawna. Dłużnicy np. nie odbierają listów poleconych przesyłanych przez sądy i wydaje im się, że sprawa się nie toczy, tymczasem w ten sposób tracą możliwość wpływu na nią. – Natomiast jeśli chodzi o źle funkcjonujące rozwiązania prawne, to na podstawie analizy spraw napływających do biura przygotowywane są projekty ustaw – mówi dyr. Kulikowski. – Z takiej inspiracji powstał np. projekt Ustawy o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw. Projekt został już skierowany przez Prezydenta RP do Marszałka Sejmu w kwietniu tego roku. Zaproponowana zmiana polega na wyraźnym wskazaniu, że świadczenie wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500+” oraz będący jego odpowiednikiem dodatek w wysokości świadczenia wychowawczego nie wpływają na zakres obowiązku alimentacyjnego. Zmiana ta pozwoliła uniknąć rozbieżności w orzecznictwie sądów rodzinnych oraz zapewniła stosowanie przepisów ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci zgodnie z intencją ustawodawcy. Druga propozycja zmian zawartych w skierowanym projekcie ustawy dotyczy wyłączenia kwot niepodlegających egzekucji na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego, w tym świadczenia wychowawczego oraz dodatku w wysokości świadczenia wychowawczego, z egzekucji komorniczej prowadzonej z rachunku bankowego.

Aby poprawić relacje między obywatelem a szeroko rozumianą instytucją państwa, a tym samym zwiększyć zaufanie do organów publicznych, decyzją szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w maju br. został powołany Zespół Analiz Systemowych, w którego skład weszli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, Biura Rzecznika Praw Dziecka, Biura Rzecznika Finansowego oraz Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Nawiązana została także współpraca z Naczelną Radą Adwokacką, Krajową Izbą Radców Prawnych oraz Krajową Radą Notarialną.

– Utworzenie zespołu umożliwiło nawiązanie stałej współpracy, której istotę stanowi wzajemna wymiana informacji dotyczących problemów prawnych. Jednocześnie nasza współpraca umożliwia przedstawianie propozycji zmian w obowiązującym systemie prawnym w oparciu o praktyczne doświadczenia wynikające z działalności tych instytucji – wyjaśnia Tomasz Kulikowski i dodaje: – Specyfika działalności Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej oraz podmiotów zaproszonych do współpracy w ramach stałego zespołu jest w pewnym stopniu zbieżna. Polega ona bowiem na analizie prawa w procesie jego stosowania w indywidualnych sprawach. Daje to możliwość dostrzeżenia niedostatków obowiązującej regulacji prawnej oraz podjęcia działań nakierowanych na ich usunięcie.

2016-09-07 08:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Alarm Caritas Burkina Faso: 2 mln osób głód zagląda w oczy

2020-07-08 16:59

[ TEMATY ]

Caritas

pomoc

Burkina Faso

Adobe Stock

Caritas Burkina Faso, jednego z najuboższych krajów świata, prosi wspólnotę międzynarodową o natychmiastową pomoc. Bez niej śmierć głodowa grozi co najmniej 2 mln Burkińczyków.

Z powodu trudnych warunków klimatycznych i konfliktów wewnętrznych liczba potrzebujących wzrosła w tym kraju w ciągu minionego roku aż trzykrotnie.

O pogłębiającym się kryzysie humanitarnym w Burkina Faso alarmuje świat dyrektor miejscowej Caritas. Ks. Constantin Sere mówi o „zapomnianym kryzysie”, z którego ludzie sami się nie podniosą. Kolejne miesiące zapowiadają się tragicznie. Zbliża się czas ulewnych deszczy, a na północy i wchodzie kraju wciąż dochodzi do eskalacji przemocy ze strony islamskich bojówkarzy. Caritas Burkina Faso potrzebuje 600 tys. euro, by zapewnić konieczną pomoc potrzebującym rodzinom. Dla każdej z nich planuje zakup 50 kg ryżu, 25 kg fasoli, 5 l oleju i 2 kg soli oraz przekazanie zapomogi - równowartości 25 zł - na zakup świeżych owoców i warzyw.

Dyrektor Caritas podkreśla, że przyszłość Burkina Faso w znacznej mierze zależy od zakończenia wewnętrznych konfliktów. „Władze podejmują wiele działań są one jednak niewystarczające w obliczu siły islamskiej rebelii siejącej śmierć i zniszczenia” – wskazuje kapłan. Wzywa wspólnotę międzynarodową, by w tym trudnym czasie wsparła mieszkańców Burkina Faso w ich pokojowych dążeniach.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: 450 lat temu św. Pius V ustanowił „Mszę Wszechczasów”

2020-07-14 13:09

[ TEMATY ]

Msza trydencka

Archiwum

Wspólny kierunek modlitwy podkreśla priorytet odniesienia się do Boga

Przed 450 laty, 14 lipca 1570 r. św. Pius V wydał konstytucję apostolską „Quo primum”, która porządkowała i wprowadzała jednolity obrzęd Mszy św., mający odtąd obowiązywać „po wsze czasy” w całym Kościele katolickim. Dokument ten, zwany również bullą, był odpowiedzią na nałożony na papieża przez Sobór Trydencki (1545-63) „obowiązek zrewidowania i ponownego wydania ksiąg świętych, a mianowicie Katechizmu, Mszału i Brewiarza”.

Pojęcie liturgii, której w istocie dotyczy bulla papieska, stosunkowo późno pojawiło się w Kościele katolickim. Początkowo, mniej więcej do końca XIV wieku czynności, związane z odprawianiem Mszy św., określano mianem „służba Boża” (lub „kościelna”), najczęściej zresztą używanym w liczbie mnogiej, po łacinie odpowiednio „officium divinum” lub „officium ecclesiasticum” oraz „officia divina” bądź „officia ecclesiastica”.

Począwszy od XV w. terminy te były zastępowane przez słowa „ritus et ceremoniae”, a więc „obrzędy i ceremonie”, a zmiana ta wiązała się ze zwracaniem coraz większej uwagi na zewnętrzną formę sprawowania Mszy, z ustaleniem i przestrzeganiem związanego z tym określonego porządku. Chodziło też o podkreślanie znaczenia i symboli mszalnych. Miało to szczególne znaczenie w czasie reformacji, gdy protestanci odprawiali swe nabożeństwa w maksymalnie uproszczony sposób i Kościół zaczął wówczas podkreślać bogactwo Mszy św. również w jej przejawach zewnętrznych.

I wreszcie w połowie XVIII w. w odniesieniu do kultu publicznego zaczyna się pojawiać greckie słowo „liturgia”, zaczerpnięte z języka biblijnego, w którym miało ono znaczenie wyłącznie religijne i kultowe. Można powiedzieć, że wyraz ten najtrafniej oddaje istotę Mszy św., łącząc w sobie zarówno „służbę Bożą”, jak i „obrzędy i ceremonie”. Szczególną „karierę” zrobił on w XX stuleciu dzięki powstałemu na przełomie XIX i XX wieku ruchowi liturgicznemu i rozwojowi badań w tym zakresie.

Tak więc Eucharystia w ciągu wieków była różnie sprawowana, ale też towarzyszyło temu różne podejście do jej rozumienia, chociaż jej istota pozostała niezmienna jako bezkrwawa ofiara, zanoszona przez kapłana na „moją [tj. Jezusa] pamiątkę”. A ponieważ nie było przez cały ten długi czas jednolitych przepisów co do jej odprawiania, przeto narastały różnice, które zwłaszcza w okresie reformacji z jej zrywaniem z tradycją kościelną utrudniały dawanie jednolitego świadectwa Kościoła.

Problemy te podjął Sobór Trydencki, zwołany właśnie w celu „uporządkowania”, ale i potwierdzenia tradycyjnego nauczania Kościoła łacińskiego. Wśród najważniejszych spraw, jakie na nim omawiano, znalazły się rytuał Mszy św. oraz przejrzenie Katechizmu i reforma Brewiarza. Na zakończenie obrad ojcowie soborowi poprosili papieża, aby zajął się tymi zagadnieniami i mocą swego autorytetu wydał ostateczne rozstrzygnięcie. Pius V podjął ten apel i po kilkuletnim wnikliwym zbadaniu sprawy i konsultacjach z najwybitniejszymi wówczas specjalistami ogłosił 14 lipca 1570 wspomnianą konstytucję apostolską.

Jest to niezbyt długi dokument, utrzymany w bardzo stanowczym stylu, chwilami wręcz ultymatywnym. Często pojawiają się w nim różne nakazy i zakazy, jak również groźby użycia kar kościelnych w razie niestosowania się do papieskich poleceń. Główną myślą, przyświecającą autorowi bulli, było dążenie do maksymalnego ujednolicenia obrzędów (rytów), tak aby w całym Kościele, w najdalszych nawet zakątkach ówczesnego świata, Msza św. była sprawowana dokładnie tak samo, bez jakichkolwiek różnic. Dokument papieski nie podawał żadnych szczegółów odprawiania Eucharystii – te znalazły się w innych materiałach wydawanych głównie przez Kurię Rzymską – żądał natomiast bezwzględnego przestrzegania treści w nim zawartych.

Pius V zaznaczył w swym piśmie, że „będzie odtąd bezprawiem na zawsze w całym świecie chrześcijańskim śpiewanie albo recytowanie Mszy św. według formuły innej niż ta przez Nas wydana” [mówiąc o sobie papież używa liczby mnogiej, jak to było w zwyczaju głowy Kościoła przez całe stulecia, dopiero począwszy od św. Jana XXIII Biskupi Rzymu przeszli na liczbę pojedynczą]. Dotyczy to „wszystkich kościołów i kaplic, patriarchalnych, kolegialnych i parafialnych, świeckich bądź należących do zgromadzenia zakonnego, czy to męskiego (włączając w to wojskowe [=rycerskie]) czy żeńskiego, w których Msze św. winny być śpiewane głośno w prezbiterium lub recytowane prywatnie, zgodnie z rytami i zwyczajami Kościoła Rzymskiego”.

Miało to zastosowanie „nawet wówczas, gdy wymienione kościoły zostały w jakikolwiek sposób zwolnione, czy to przez indult Stolicy Apostolskiej, czy przez zwyczaj, przywilej lub nawet przez przysięgę lub zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską (...)” – napisał papież. Dopuszczał tylko wyjątki tam, gdzie praktyka odmiennego odprawiania Mszy św. miała ponad 200-letnią tradycję. Ale także tam nowy Mszał powinien zostać dopuszczony do użytku, jeśli wspólnoty takie dojdą do wniosku, że on im bardziej odpowiada – podkreślił autor konstytucji apostolskiej. I dodał, że wszystkie inne mszały „należy zupełnie i w całości wycofać” oraz „nakazujemy i polecamy, pod groźbą Naszego gniewu, aby nic nie było dodane do Naszego nowo wydanego Mszału, nic tam pominięte, ani cokolwiek zmienione”.

Papież przewidział również w swym dokumencie surowe kary za nieprzestrzeganie jego jednoznacznych poleceń, nakazów i zakazów, szczególnie wobec drukarń, które wydałyby nowy Mszał z defektami i błędami: konfiskata ich książek i grzywna w wysokości 100 dukatów w złocie, „płatna ipso facto do Skarbca Apostolskiego” w przypadku zakładów drukarskich „na obszarze bezpośrednio lub pośrednio podległym Nam bądź Świętemu Kościołowi Rzymskiemu”.

A jeśli taka „nieprawomyślna” drukarnia znajdowałaby się poza Państwem Kościelnym, wówczas „karą będzie ekskomunika latae sententiae [czyli wiążąca mocą samego prawa z powodu popełnienia danego przestępstwa] i inne kary według Naszego uznania”. Drukarnie takie nie mogą nawet „ośmielić się albo dopuścić myśli o wydrukowaniu, wydaniu lub sprzedaży lub w jakikolwiek inny sposób przyczynić się do dostarczenia takich ksiąg bez Naszego potwierdzenia i zgody” lub wyraźnej zgody wyznaczonego w tym celu przez papieża komisarza apostolskiego.

Jednocześnie Pius V miał świadomość tego, że jego dokument nie będzie mógł być od razu rozesłany na cały świat, toteż polecił, zgodnie z wielowiekowym zwyczajem, rozwiesić jego tekst na drzwiach bazyliki św. Piotra, Kancelarii Apostolskiej i „na końcu Campo da Fiori”.

Nowy Mszał Rzymski był odtąd jednolity dla całego Kościoła, Msza była sprawowana w całości po łacinie w każdym kraju – tylko fragmenty Pisma Świętego z Ewangelią na czele można było czytać i kazania głosić w języku współczesnym danego narodu.

Msza rozpoczynała się ministranturą, czyli dialogiem (po łacinie oczywiście) między kapłanem a ministrantem, reprezentującym lud Boży. Najważniejszą częścią liturgii był Kanon, w czasie którego następowało Przeistoczenie, a więc przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa. Celebrans odprawiał Mszę plecami do wiernych, odwracając się jedynie do nich kilka razy z kilkoma wezwaniami, a ministranci znacznie częściej niż obecnie używali dzwonków.

Jednocześnie papież dopuścił zachowanie dawnych Mszałów i obrzędów w tych Kościołach lokalnych, w których istniały one co najmniej 200 lat. Dzięki temu przetrwały do naszych czasów w Kościele łacińskim takie prastare ryty, jak ambrozjański w archidiecezji mediolańskiej, mozarabski w Toledo (Hiszpania), bragański (Braga – Portugalia), a także odradzający się obecnie tu i ówdzie ryt dominikański.

Postanowienia konstytucji apostolskiej „Quo primum” obowiązywały w Kościele w postaci prawie niezmienionej niemal 400 lat – do posoborowej reformy liturgicznej, przeprowadzonej przez Pawła VI w latach 1969-70. Do tego czasu niektórzy papieże wprowadzali tylko drobne zmiany „kosmetyczne” do dokumentu Piusa V.

Na przykład Klemens VIII (1592-1605) w 1604 usunął z rytuału Mszy kilka modlitw na wejście i po Spowiedzi Powszechnej (Confiteor) oraz potrójne błogosławieństwo na zakończenie Mszy uroczystych. Kilka innych drobnych zmian wprowadzili też Urban VIII (1623-44) i Benedykt XV (1914-22). Leon XIII (1878-1903) polecił 6 stycznia 1884 dodanie modlitw błagalnych na zakończenie każdej Mszy św. cichej (a więc bez śpiewów liturgicznych): trzy razy Zdrowaś Mario, jedno Salve Regina (niekoniecznie po łacinie) i modlitwy szczególnej, która w 2 lata później stała się modlitwą „o nawrócenie grzeszników oraz o wolność i wywyższenie Świętej Matki Kościoła”, doszła też modlitwa do św. Michała Archanioła. Te i kilka innych dodatków nie stanowiły jednak części Mszy, ale były odmawiane po jej zakończeniu a instrukcja „Inter oecumenici” z 26 września 1964 całkowicie je zniosła.

Ważniejszą zmianą było wprowadzenie do Kanonu przez św. Jana XXIII imienia św. Józefa, jak również zniesienie spowiedzi powszechnej przed komunią św. wiernych. Zmiany te znalazły się w Mszale Rzymskim, zatwierdzonym przez tegoż papieża w 1962 i według niego odprawiają Mszę św. zwolennicy tzw. liturgii trydenckiej, a więc sprzed Soboru Watykańskiego II.

Urodzony 17 stycznia 1504 Pius V, czyli Antonio Ghislieri, zanim 8 stycznia 1566, po 19-dniowym konklawe, został wybrany na najwyższy urząd w Kościele, był od 14. roku życia dominikaninem, przyjmując imię Michele, pod którym był odtąd znany (święcenia kapłańskie otrzymał w wieku 24 lat).

Przez wiele lat był inkwizytorem w północnych Włoszech, a po wstąpieniu na Tron Piotrowy pozostał zakonnikiem w sposobie bycia: nosił habit swego zakonu i zachowywał ascetyczny tryb życia. Za główny cel swego pontyfikatu uznał wcielanie w życie postanowień Soboru Trydenckiego. Zwalczał nepotyzm w Kościele, począwszy od Kurii Rzymskiej, regularnie odwiedzał i wizytował parafie rzymskie, potrafił rozwiązać te zakony, które odeszły od swego pierwotnego charyzmatu. Jednocześnie był nieprzejednanym wrogiem wszelkich herezji i odstępstw od prawowierności katolickiej, zaostrzył działalność Inkwizycji a w 1571 powołał Kongregację ds. Indeksu Ksiąg Zakazanych.

Również w działalności międzynarodowej był bezkompromisowy i np. 25 lutego 1570 wydał bullę „Regnas in excelsis”, nakładającą ekskomunikę na królową Anglii Elżbietę I i zwalniającą poddanych z okazywania jej posłuszeństwa, co zresztą poskutkowało tylko gwałtownym pogorszeniem sytuacji katolików w jej królestwie (był to, nawiasem mówiąc, ostatni taki przypadek papieskiej próby detronizacji panującego monarchy). Ale też Pius V zmontował Ligę Świętą przeciw Turcji a w dowód wdzięczności za zwycięstwo floty chrześcijańskiej nad turecką 7 października 1571 ustanowił święto Matki Bożej Zwycięskiej (zamienione później na święto MB Różańcowej).

Zmarł w opinii świętości 1 maja 1572 w Rzymie. Błogosławionym ogłosił go 1 maja 1672 Klemens X, a świętym – 22 maja 1712 Klemens XI.

CZYTAJ DALEJ

Wyremontowana salka oazowa

2020-07-14 23:47

[ TEMATY ]

oaza

salka

ks. Adrian Put "/Niedziela"

Wspólnota Ruchu Światło-Życie z parafii pw. nawiedzenia NMP w Żaganiu, czyli tzw. Oaza na górce, cieszy się z odnowionej salki do spotkań formacyjnych. Końcowy efekt już imponuje i zachęca do dalszej pracy formacyjnej.

Pandemia koronawirusa wstrzymała wiele działań duszpasterskich i apostolskich w wielu parafiach. Jednak w niektórych miejscach pandemia stała się także okazją do przeprowadzenia remontów czy też odświeżenia pomieszczeń duszpasterskich. Tak było w przypadku parafii na górce w Żaganiu. Miejscowa oazowa wspólnota młodzieżowa, za zgodą proboszcza ks. Marcina Siewruka i pod przewodnictwem swojego moderatora ks. Dariusza Korolika postanowiła odnowić salkę, gdzie odbywają się spotkania ogólne i poszczególnych grup formacyjnych.

Zobacz zdjęcia: Salka oazowa w Żaganiu

- Sam remont to nie tylko pomalowanie ścian. Udało nam się we współpracy z Centrum Ruchu Światło-Życie w Krościenku nad Dunajcem sprowadzić materiały, które wykorzystaliśmy jako elementy dekoracyjne na ściany. Chcemy także sprowadzić tu wypoczynek i fotele, aby spotkania mogły się odbywać w ciekawych i wygodnych warunkach. Udało się także odnowić meble znajdujące się w salce - podkreślił ks. Korolik.

Budynek, w którym znajdują się pomieszczenia wykorzystywane przez wspólnotę oazową znajduje się w bezpośredniej bliskości kościoła parafialnego. Dla oazowiczów przeznaczona jest górna część budynku. Obok salki znajduje się tam także mały aneks kuchenny oraz węzeł sanitarny. W samej salce znajdują się pomoce formacyjne dla dzieci i młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję