Reklama

Zawsze po stronie obywateli

2016-09-07 08:38

Mateusz Wyrwich
Niedziela Ogólnopolska 37/2016, str. 46-47

Mateusz Wyrwich
Tomasz Kulikowski – dyrektor Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej przy Kancelarii Prezydenta RP

Jedno z haseł kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy: „Zawsze po stronie obywateli”, przyświecało powołaniu w trakcie tej kampanii bezpłatnego biura prawnego „Dudapomoc”.
Kiedy kampania się skończyła, niechętni, w tym TVN, szydzili, że biuro zostało powołane tylko na jej potrzeby. Było to jednak absolutne kłamstwo

Biuro powstało w maju ubiegłego roku w jednym z budynków na warszawskim śródmieściu. Od razu okazało się, jak bardzo trafna była ta inicjatywa. Jako wolontariusze pracowało w nim kilkadziesiąt osób, głównie prawników bądź studentów prawa. Przed drzwiami biura wkrótce zaczęły powstawać kilkusetosobowe kolejki. W kolejnych dniach interesantów było już tak wielu, że założono społeczną listę oczekujących na przyjęcie. Liczba ludzi przychodzących do „Dudapomocy” jednoznacznie wskazywała, jak niedoskonale funkcjonują w Polsce sądy, prokuratury czy instytucje powołane do obrony praw obywatelskich. Olbrzymie znaczenie miała też bezpłatność udzielanych porad. Wysokie opłaty pobierane przez państwo, w szczególności przez kancelarie prawne, niejednego ubiegającego się o prawdę doprowadziły do bankructwa bądź na jego skraj. Często przy tym nie wyjaśniwszy spraw do końca.

Poradami zajmowali się sam Andrzej Duda oraz wspomniani wolontariusze, ale przede wszystkim Zofia Romaszewska, która – wraz z mężem Zbigniewem – była ogromną podporą prawną już w czasach komunistycznej Polski, w latach 70. ubiegłego wieku – w strukturach KOR. Później niosła ludziom wsparcie w czasie legalnej Solidarności i w okresie podziemia niepodległościowego lat 80. U progu III RP zajęła się tworzeniem i prowadzeniem – od 1989 do 1995 r. – Biura Interwencji Kancelarii Senatu, zaś w ostatnich latach – Biura Interwencji przy Prawie i Sprawiedliwości. Osobą niezwykle aktywną w biurze „Dudapomoc” był również Janusz Wojciechowski. Prawnik z wykształcenia, niegdyś poseł PSL, później PiS, który gdy prowadził swoje biuro poselskie, upominał się o krzywdzonych przez prawo i prawników. Czynił to również jako europoseł. Wycofał się z tej działalności, dopiero gdy został wybrany na audytora Europejskiego Trybunału Obrachunkowego w Luksemburgu.

Do „Dudapomocy” przychodzili ludzie z różnymi sprawami, ciągnącymi się przed sądami nieraz od kilku czy kilkunastu lat. Dotyczyły one nierzadko „zaboru mienia” przez komunistów w latach 40. i 50., a także oszustw dokonywanych przez spółdzielnie mieszkaniowe wobec swoich lokatorów, jak również nadużyć popełnianych przez samorządy podczas reprywatyzacji kamienic czy też – stosunkowo często – umorzonych, a niewyjaśnionych spraw kryminalnych. Wreszcie – wiele zgłoszeń dotyczyło skarg na arogancję urzędników.

Reklama

Podsumowując pracę biura w sierpniu ubiegłego roku, poseł Wojciechowski podkreślił, że przez niespełna 5 miesięcy działalności biura „Dudapomoc”, od maja do września, przyjęto blisko 4 tys. osób. Interweniowano w sądach, prokuraturach i urzędach w ponad 1,2 tys. sprawach.

Sprawy i ludzie

Widząc ogromne zapotrzebowanie na pomoc prawną, prezydent elekt Andrzej Duda zapowiedział, że biuro nie zakończy swojej działalności, lecz przejdzie w struktury urzędu prezydenckiego. By wypełnić swoją obietnicę, Zarządzeniem nr 1 Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z sierpnia 2015 r. w sprawie „nadania statutu Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” sprawił, że biuro „Dudapomoc” podjęło działalność jako Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej. Wiele spraw jeszcze niezałatwionych w „Dudapomocy” załatwianych jest dzisiaj w Biurze Interwencyjnej Pomocy Prawnej. Pracuje w nim 21 osób, a ponadto wolontariusze: adwokaci, radcowie prawni, sędziowie w stanie spoczynku, aplikanci adwokaccy i radcowscy, specjaliści z różnych dziedzin, np. prawa budowlanego czy pomocy społecznej. W ramach porozumienia o współpracy podpisanego z Fundacją Uniwersyteckich Poradni Prawnych praktykują tu również studenci.

Dziś wielu wolontariuszy, którzy pracowali z Zofią Romaszewską, Andrzejem Dudą czy Januszem Wojciechowskim, przeszło do Kancelarii Prezydenta. Jednym z nich jest obecny dyrektor biura – prawnik Tomasz Kulikowski, który przyznaje, że wraz ze zmianą prawnego usytuowania biura zmienił się też nieco tryb załatwiania spraw. Obecnie bowiem biuro mieści się w Pałacu Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu, w związku z czym zainteresowani proszeni są o uprzednie przesłanie opisu sprawy, którą chcą zgłosić, jak również o przesłanie kopii najważniejszych dokumentów. Ze względu na dużą liczbę osób, które chcą swoją sprawę przedstawić na bezpośrednim spotkaniu, czas oczekiwania wynosi ok. 2 miesięcy. Jednak nie zawsze zachodzi konieczność przyjazdu do Warszawy i spotkania się z pracownikiem biura. Po analizie dokumentacji pracownik merytoryczny może udzielić wyjaśnień listownie.

Prawo dla ludzi

Katalog spraw, z którymi obywatele zwracają się do Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej, jest bardzo obszerny. Największą część stanowią sprawy dotyczące szeroko pojętych skarg na wymiar sprawiedliwości, m.in. na bezczynność sądów – w tym konkretnych osób reprezentujących wymiar sprawiedliwości – również na stronnicze opinie biegłych sądowych. Drugą grupę stanowią sprawy administracyjne dotyczące skarg na działalność organów administracji publicznej oraz działalność organów jednostek samorządu terytorialnego, także na toczące się postępowanie sądowo-administracyjne. Trzecia grupa spraw to skargi dotyczące postępowania cywilnego, w tym również w zakresie postępowania egzekucyjnego, m.in. na działania komorników i wierzycieli oraz instytucje finansowe. Kolejna grupa korespondencji obejmuje sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych, tj. ubezpieczenia emerytalne, rentowe, w razie choroby i macierzyństwa, z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jak również kwestie z zakresu ubezpieczenia społecznego rolników.

Jak podkreśla dyr. Kulikowski, bardzo często przyczyną, dla której ludzie przychodzą z prośbą o wyjaśnienie spraw ciągnących się czasem latami, jest nieznajomość prawa i niska świadomość prawna. Dłużnicy np. nie odbierają listów poleconych przesyłanych przez sądy i wydaje im się, że sprawa się nie toczy, tymczasem w ten sposób tracą możliwość wpływu na nią. – Natomiast jeśli chodzi o źle funkcjonujące rozwiązania prawne, to na podstawie analizy spraw napływających do biura przygotowywane są projekty ustaw – mówi dyr. Kulikowski. – Z takiej inspiracji powstał np. projekt Ustawy o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw. Projekt został już skierowany przez Prezydenta RP do Marszałka Sejmu w kwietniu tego roku. Zaproponowana zmiana polega na wyraźnym wskazaniu, że świadczenie wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500+” oraz będący jego odpowiednikiem dodatek w wysokości świadczenia wychowawczego nie wpływają na zakres obowiązku alimentacyjnego. Zmiana ta pozwoliła uniknąć rozbieżności w orzecznictwie sądów rodzinnych oraz zapewniła stosowanie przepisów ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci zgodnie z intencją ustawodawcy. Druga propozycja zmian zawartych w skierowanym projekcie ustawy dotyczy wyłączenia kwot niepodlegających egzekucji na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego, w tym świadczenia wychowawczego oraz dodatku w wysokości świadczenia wychowawczego, z egzekucji komorniczej prowadzonej z rachunku bankowego.

Aby poprawić relacje między obywatelem a szeroko rozumianą instytucją państwa, a tym samym zwiększyć zaufanie do organów publicznych, decyzją szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w maju br. został powołany Zespół Analiz Systemowych, w którego skład weszli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, Biura Rzecznika Praw Dziecka, Biura Rzecznika Finansowego oraz Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Nawiązana została także współpraca z Naczelną Radą Adwokacką, Krajową Izbą Radców Prawnych oraz Krajową Radą Notarialną.

– Utworzenie zespołu umożliwiło nawiązanie stałej współpracy, której istotę stanowi wzajemna wymiana informacji dotyczących problemów prawnych. Jednocześnie nasza współpraca umożliwia przedstawianie propozycji zmian w obowiązującym systemie prawnym w oparciu o praktyczne doświadczenia wynikające z działalności tych instytucji – wyjaśnia Tomasz Kulikowski i dodaje: – Specyfika działalności Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej oraz podmiotów zaproszonych do współpracy w ramach stałego zespołu jest w pewnym stopniu zbieżna. Polega ona bowiem na analizie prawa w procesie jego stosowania w indywidualnych sprawach. Daje to możliwość dostrzeżenia niedostatków obowiązującej regulacji prawnej oraz podjęcia działań nakierowanych na ich usunięcie.

Tagi:
pomoc

Druga Niedziela Adwentu: Dzień Pomocy Kościołowi na Wschodzie

2019-12-04 18:38

Krzysztof Gołębiowski (KAI) / Warszawa

Tradycyjnie już od 2000 roku Kościół katolicki w Polsce w drugą niedzielę Adwentu obchodzi Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. Chodzi o duchowe i rzeczowe wspieranie katolików na terenie dawnego ZSRR, przede wszystkim tuż za naszą wschodnią granica, a więc na Białorusi i Ukrainie, gdzie żyją największe skupiska katolików, w większości zresztą pochodzenia polskiego, ale także w Rosji, na Kaukazie i w Azji Środkowej. Całość działań w tym zakresie koordynuje powołany 30 grudnia 1989 przez kard. Józefa Glempa Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie (początkowo jako Zespół Pomocy Kościelnej dla Katolików w Związku Radzieckim; zmiana nastąpiła po rozpadzie ZSRR w 1991).

Graziako/Niedziela

Najnowsze dane

W tym roku Dzień ten przypada 8 grudnia, ale rozpocznie się już 6 bm. o godz. 21.00 Apelem Jasnogórskim, który poprowadzi dyrektor Zespołu ks. Leszek Kryża TChr. W niedzielę 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, o godz. 9.00 w warszawskiej bazylice Świętego Krzyża rozpocznie się Msza św., transmitowana przez Program 1 Polskiego Radia, której będzie przewodniczył bp Antoni Dydycz, przewodniczący Zespołu Pomocy. Tegoż dnia Telewizja Polonia nada w godzinach 13.00-14.00 Mszę świętą z tej samej okazji z kościoła w Jabłonnie (diec. warszawsko-praska).

Jak co roku przez cały ten Dzień w kościołach katolickich w całym kraju odprawiane są Msze św. w intencji naszych współwyznawców i rodaków za wschodnią granicą, głoszone są kazania na ten temat, a pieniądze, zebrane w tym dniu na tacę i do specjalnie wystawionych puszek przeznacza się na pomoc rzeczową dla tamtejszego Kościoła. Obejmuje ona pomoc przy odbudowie i remontach istniejących już, ale na ogół bardzo zniszczonych świątyń i przy budowie nowych, zakup i wysyłanie sprzętu liturgicznego (kielichy, monstrancje, pateny itp.), Mszałów i innych ksiąg świętych, szat liturgicznych, a także literatury religijnej. Należy pamiętać, że po całych dziesięcioleciach prowadzonej przez komunistów bezwzględnej walki z wszelkimi przejawami życia religijnego, a także – w wypadku zachodnich regionów ówczesnego ZSRR – z polskością, duchowe potrzeby tamtejszych wiernych są i długo jeszcze będą ogromne.

W bieżącym, powoli kończącym się roku, dzięki hojności polskich parafian i darczyńców Zespół Pomocy spełnił 360 próśb od duchowieństwa i wiernych ze Wschodu o łącznej wartości 2 355 000 zł, z czego najwięcej trafiło na Ukrainę i Białoruś.

Komunizm a religia

O potrzebie wspierania i pomagania katolikom, w większości naszym rodakom, w ówczesnym ZSRR, Kościół w Polsce wiedział i myślał od dawna, ale przez całe dziesięciolecia było to w praktyce niemożliwe. Granica wschodnia była szczelnie zamknięta i strzeżona, zwłaszcza z tamtej strony i w praktyce można było tam jechać wyłącznie w zorganizowanych grupach turystycznych, bardzo rzadko indywidualnie, po ściśle określonych trasach i trzymając się ustalonych wcześniej terminów. Nie znaczy to jednak, że w owym czasie nie robiono nic w tym kierunku.

Trudno dokładnie ustalić, kiedy zaczęła się mniej lub bardziej regularna, choć zarazem ukryta i nielegalna pomoc dla wiernych na Wschodzie, ale z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że nastąpiło to najwcześniej w latach sześćdziesiątych. Wtedy to, po przemianach z 1956 w ZSRR, Polsce i częściowo w innych krajach ówczesnego bloku sowieckiego doszło do pewnego złagodzenia polityki wewnętrznej i lekkich ułatwień w poruszaniu się obywateli między tymi państwami.

Część polskich turystów wyjeżdżających na Wschód wykorzystywała te podróże do przewożenia np. medalików, krzyżyków, książek religijnych itp. Ale zdarzało się też, że sami obywatele sowieccy, odwiedzający nasz kraj, nierzadko dopytywali się o przedmioty kultu religijnego, które chcieliby zabrać ze sobą w drogę powrotną. Mimo surowych i drobiazgowych kontroli granicznych i wysokich kar, grożących za uprawianie takiego „procederu”, wiele osób podejmowało się tego ryzyka i wielu udawało się tę „kontrabandę” przewieźć.

Nie sposób ocenić rozmiary tego zjawiska – w sumie raczej marginesowego, niemniej jednak było to swego rodzaju „przecieranie szlaków”, dla niektórych zaś nawiązywanie kontaktów, które po wielu latach okazywały się bardzo przydatne. A trzeba przy tym pamiętać, że było to wtedy zakazane, wręcz karalne. Na przykład sowieckie przepisy celne z tamtych lat wśród przedmiotów, których nie wolno było wwozić do ZSRR, wymieniały "jednym tchem" broń palną, trucizny, materiały wybuchowe i żrące oraz literaturę wywrotową, pornograficzną i religijną.

Równolegle do pomocy świadczonej przez pojedyncze osoby na zasadzie swoistego przemytu, w akcji tej uczestniczyły też niektóre zakony i zgromadzenia zakonne, zwłaszcza żeńskie, które w głębokim ukryciu i konspiracji zaczęły zakładać swoje wspólnoty w kraju „przodującego proletariatu”. Niewiele wiemy o rozmiarach tych działań – nierzadko dopiero dzisiaj niektórzy księża i siostry zakonne dzielą się wspomnieniami z tamtych poczynań.

Sytuacja zaczęła się zmieniać pod koniec lat osiemdziesiątych, gdy władzę w partii komunistycznej i w ZSRR objął Michaił Gorbaczow, który przystąpił do reformowania coraz bardziej rozkładającego się systemu politycznego i gospodarczego. W 1988 r. wprowadzono w kraju nowe przepisy, przywracające de facto wolność religijną w całym kraju. W efekcie Kościoły zaczęły się odradzać, wychodzić z podziemia i jednocześnie pojawiły się ogromne potrzeby duchowe i materialne w tym zakresie.

Narodziny Zespołu

Gdy tylko pojawiły się możliwości bardziej otwartego pomagania wiernym na Wschodzie, Kościół w Polsce natychmiast przystąpił do działania. Biskupi, uczestniczący w 238. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski (KEP) jesienią 1989, uznali za celowe utworzenie odpowiednich struktur w tym zakresie. W odpowiedzi na to ówczesny prymas Polski kard. Józef Glemp dekretem z 30 grudnia tegoż roku powołał do życia Zespół Pomocy Kościelnej Katolikom w ZSRR, mianując jednocześnie pierwszym jego przewodniczącym ówczesnego biskupa pomocniczego w Gnieźnie i zastępcę sekretarza generalnego KEP – Jerzego Dąbrowskiego (1931-91). Podstawowym jego zadaniem miało być samodzielne organizowanie i koordynowanie pomocy udzielanej wiernym w ówczesnym Kraju Rad przez poszczególne diecezje i wspólnoty zakonne.

Po tragicznej śmierci (w wypadku drogowym) 14 lutego 1991 bp. Dąbrowskiego nowym przewodniczącym Zespołu został w dwa tygodnie później biskup pomocniczy (obecnie emerytowany) archidiecezji lubelskiej Ryszard Karpiński, który piastował to stanowisko do 2000 r.

Gdy we wrześniu 1991 ZSRR przestał istnieć, 5 marca 1992 zmieniła się też nazwa Zespołu na obecną. Obok przewodniczącego działało w nim kilku księży, głównie z Towarzystwa Chrystusowego (chrystusowców), powołanego do duszpasterstwa wśród Polonii i Polaków za granicą i sióstr zakonnych. Szczególne zasługi na tym polu położył chrystusowiec ks. Wiesław Wójcik, który jako dyrektor Biura Zespołu przez prawie 10 lat niezmordowanie troszczył się o katolików na Wschodzie, działając zarówno w Polsce, jak i jeżdżąc na tamte ziemie. Po nim 31 stycznia 2001 r. stanowisko to przejął jego współbrat zakonny ks. Józef Kubicki, a gdy on z kolei zginął w wypadku samochodowym 16 maja 2011, nowym dyrektorem został inny chrystusowiec ks. Leszek Kryża i jest nim do chwili obecnej. Natomiast przewodniczącymi Zespołu byli po biskupie Karpińskim: biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, w latach 2004-19 biskup drohiczyński (obecnie senior) Tadeusz Pikus i od 2012 jego poprzednik w Drohiczynie, obecny biskup-senior Antoni Dydycz.

Zespół działa przy Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski na podstawie Regulaminu, przyjętego i zatwierdzonego przez 338. zebranie plenarne KEP 13 marca 2007 roku.

Zespół Pomocy dzisiaj

Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, na miarę swoich możliwości, w oparciu o złożone ofiary, służy pomocą duszpasterzom i wiernym posługującym i mieszkającym na tych ziemiach. Obecnie, pracuje tam ponad 200 kapłanów diecezjalnych, około 300 zakonnych, 320 sióstr zakonnych i 20 braci zakonnych z Polski oraz osoby świeckie. Do biura Zespołu napływają wciąż pisemne prośby z diecezji, parafii oraz ze zgromadzeń zakonnych pracujących na Wschodzie.

Na konferencji prasowej 4 grudnia bp A. Dydycz, przewodniczący Zespołu, zauważył, że najbliższa niedziela, będąca dniem zbiórki, oparta jest na dwóch mocnych fundamentach: uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP z jednej strony i na rocznicy powstania Unii Europejskiej z drugiej. Zdaniem biskupa „warto do tego nawiązać, bo być może niektórzy o tym zapomnieli, ale zbieżność tych dat nie jest przypadkowa”. Gdyby Unia Europejska pamiętała o swoich katolickich korzeniach, nie mielibyśmy tak kryzysowej sytuacji w Europie – jest przekonany biskup-senior drohiczyński.

W ciągu minionych lat zmieniały się rodzaje pomocy: o ile początkowo było to przede wszystkim dostarczanie literatury, to z czasem na pierwszy plan wysunęły się inne potrzeby, głównie remonty i budowa obiektów sakralnych oraz pomoc w ludziach. „Zawsze jednak potrzebna była wspólnota modlitewna, bo ona nadawała naszej pracy szczególny charakter” – podkreślił bp Dydycz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje adwentowe z ks. Pawlukiewiczem

2019-12-02 15:38

Salve NET

Czekamy na Pana Jezusa. Jakieś sprytne dziecko zauważyło, że przecież Pan Jezus jest cały czas w Kościele: i w tabernakulum, i jak ksiądz mówi kazanie. I jak ksiądz czyta Ewangelię, to czyta słowo Chrystusa. Chrystus jest obecny. Jak to więc jest, że my czekamy na kogoś, kto jest obecny? To jest wielka tajemnica, że Bóg jest i Bóg przychodzi - mówi ks. Piotr Pawlukiewicz.

youtube.com

Zapraszamy na pierwszy odcinek rekolekcji ks. Piotra, kolejne będą ukazywały się w każdy poniedziałek adwentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premiera filmu „Częstochowa lata 1939-1945 – II wojna światowa”

2019-12-06 10:43

Red.

Od wybuchu II wojny światowej minęło 80 lat. Z tej okazji autorzy filmów historycznych o Częstochowie postanowili zrealizować kolejny dokument

Kasfilm

Autorami filmu „Częstochowa 1939-1945 – II wojna światowa” są m.in.: Zbisław Janikowski – scenarzysta, Krzysztof Kasprzak – reżyser i Robert Nawrot – montażysta.

W dokumencie wykorzystano materiały archiwalne osób prywatnych, Filmoteki Narodowej oraz wszystkich instytucji w Częstochowie, które zajmują się gromadzeniem archiwaliów.

W filmie pokazana jest mało znana walka obronna z września 1939 roku i tragiczna zagłada społeczności żydowskiej. Istotnym wątkiem jest też obraz życia codziennego: terror, niepewność jutra, zagrożenie życia, ale również opór i walka o zachowanie godności i dążenie do odbudowy niepodległego państwa. „Częstochowa 1939-1945 – II wojna światowa” pozwala poznać bliżej mało znaną historię miasta i pomaga ocalić od zapomnienia ten tragiczny czas.

Premiera filmu odbędzie się we wtorek 10 grudnia o godz. 18.00 w klubie Politechnik w Częstochowie – al. Armii Krajowej 23/25. Wstęp wolny. Na miejscu można będzie zakupić płyty DVD z filmem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem