Reklama

10. rocznica sakry biskupiej abp. Wacława Depo

Słowem służyć prawdzie

2016-09-08 09:59

Lidia Dudkiewicz
Edycja częstochowska 37/2016, str. 1-2

L'Osservatore Romano

Są ludzie żyjący szybko i tak intensywnie, że trudno za nimi nadążyć. To m.in. kapłani, którzy spalają się w miłości do Chrystusa, pełni ewangelicznego zapału. Abp Wacław T. Depo tak właśnie służy Bogu i człowiekowi. Wiele lat temu usłyszał z ust swojej Mamy, że skoro został obdarowany łaską powołania kapłańskiego, to ma się „zdzierać”. – Tu chodzi o Pana Boga, nie o Ciebie – wyjaśniła.

Dobrze, że świętujemy jubileusze i rocznice, które pozwalają na chwilę jakby zatrzymać pędzący czas, aby dokonać zapisów i podsumowań tego, co minęło, i otworzyć się na to, co Duch Święty przygotował na kolejne lata Bożej służby.

Taką okazją do podsumowań jest 10. rocznica święceń biskupich abp. Wacława T. Depo. „Pragnę stać się wszystkim dla wszystkich, aby wszystkich doprowadzić do Boga” – to słowa, które zapisał na obrazku prymicyjnym 3 czerwca 1978 r. I jest im wierny. Chce być zawsze blisko ludzi, każdemu spojrzeć w oczy, nakreślić znak krzyża na czole, uścisnąć dłoń, wysłuchać, co człowiek ma do powiedzenia. Nie spieszy się w drodze od człowieka do człowieka. Wszędzie, gdzie się pojawia, wprowadza Bożą radość. – Modlę się z Wami i za Was, abyśmy kochali Kościół Chrystusowy, który jest naszym domem – mówi. I wytrwale prowadzi ludzi swojej pasterskiej drogi „ku Chrystusowi Odkupicielowi człowieka”, jak z kolei zapisał w swoim biskupim herbie, i jeszcze dodaje: „przez Maryję”.

Sprawy nieba i ziemi

Odwołam się tutaj do innego wyznania abp. Wacława T. Depo, dotyczącego spotkania z Janem Pawłem II w 1991 r. Podczas powitania na progu Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu, którego wtedy był rektorem, skierował do Ojca Świętego słowa: – Witam Waszą Świątobliwość jako człowieka, w którym – mówiąc słowami Karola Wojtyły – „sprawy nieba wiążą się ze sprawami ziemi”. Papież spojrzał i wskazując ręką w jego stronę na wysokości serca, powiedział: – A widzisz!... I poszli dalej. Chodzi o to, abyśmy przechodząc przez ziemię, umieli patrzeć w niebo. To spotkanie ma konkretny przekaz: – Każdy z nas może być miejscem spotkania z Bogiem, a jednocześnie prowadzenia ludzi ku Bogu – wyjaśnia abp Wacław T. Depo. Ludzie drogi Księdza Arcybiskupa zauważają, że właśnie w jego posłudze doskonale „wiążą się sprawy nieba ze sprawami ziemi”.

Reklama

Przekaz nauczania papieskiego

Abp Wacław T. Depo jest znawcą nauczania papieskiego. Kiedyś celnie ujął to ks. Dariusz Kowalczyk, który powiedział: – Nie można zrozumieć Jana Pawła II bez Wacława Depo. To samo dotyczy znajomości przez Księdza Arcybiskupa myśli Benedykta XVI oraz Franciszka. I na co dzień, i od święta mówi papieskimi cytatami. Nawiązując do tytułu jednej z jego książek, można powiedzieć, że dał się porwać przez „papieski wiatr” i swoich słuchaczy porywa treściami zaczerpniętymi z papieskiego nauczania.

Maryjną drogą

Pierwsze narzędzie pracy w jego rękach stanowi modlitwa. Jako wielki orędownik pobożności maryjnej i „pierwszy minister Matki Bożej Częstochowskiej” prowadzi wiernych sobie powierzonych sprawdzonym, dobrze przetartym szlakiem zawierzenia, na wzór Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego – mistrzów w jasnogórskiej szkole Maryi. Codziennie na koniec dnia, w godzinie Apelu Jasnogórskiego, w najważniejszym polskim domu – na Jasnej Górze – zapatrzony w Oblicze Matki Bożej, prosi, aby powiedziała o nas swojemu Synowi. I nie może być inaczej, bo to już jego poprzednicy twierdzili, że „biskup częstochowski jest zawsze biskupem jasnogórskim”. A jak wiele znaczy publiczne wyznanie Księdza Arcybiskupa: – Jestem cały w rękach Maryi...

W reporterskim skrócie

Abp Wacław T. Depo w Sercu Matki Bożej składa wszystkie nasze dzienne sprawy, wyprasza potrzebne łaski. Jednocześnie trzyma rękę na pulsie bieżących problemów i przed udzieleniem apelowego błogosławieństwa w swoich dopowiedzeniach zanosi wszystko przez Maryję do Boga. Czyni to w miniaturach myślowych, jakby w reporterskim skrócie, fleszu – tak po dziennikarsku. I nie trzeba się temu dziwić, bo przecież jest zaprzyjaźniony z dziennikarzami jako przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. Jego mistrzostwo w krótkim wyrażaniu treści jest godne naśladowania nie tylko przez dziennikarzy, których głównym środkiem przekazu jest właśnie słowo.

Książka

Z okazji 10. rocznicy święceń biskupich Metropolity Częstochowskiego w Bibliotece „Niedzieli” została wydana książka pt. „Sprawy nieba i ziemi”. Jest to przede wszystkim zbiór drukowanych w „Niedzieli” artykułów abp. Wacława Depo, homilii, przesłań do ludzi mediów i wywiadów oraz innych tekstów – ukazujących duchową sylwetkę Księdza Arcybiskupa – a także wypowiedzi radiowych i telewizyjnych. Postrzegamy go jako kochającego ojca, kapłana rozmodlonego, zakochanego w Matce Bożej, biegłego znawcę teologii dogmatycznej, cenionego kaznodzieję i wykładowcę, który dzieli się swoją ugruntowaną wiedzą teologiczną, ale zarazem doskonale orientuje się w sprawach bieżących, co jest bardzo istotne w związku z pełnieniem przez niego funkcji szefa mediów katolickich w Polsce. Odważny w głoszeniu prawdy wspiera wszelkie zmagania o prawdę, a jednocześnie demaskuje różne próby manipulacji. Wskazuje za Benedyktem XVI, że najbardziej groźne jest „kłamstwo, które udaje prawdę, oraz zło, które udaje dobro”. W książce „Sprawy nieba i ziemi” znajdziemy rady ważne nie tylko dla „współpracowników prawdy”, czyli dziennikarzy, ale także dla wszystkich, którzy chcą zabierać głos w dyskursie społecznym. Jedna z najważniejszych wskazówek jest taka, że zanim się zacznie przemawiać czy pouczać innych, trzeba posłuchać, co Bóg ma nam do powiedzenia, czyli każdą działalność należy poprzedzić modlitwą. I w tym przede wszystkim przejawia się „wiązanie spraw nieba ze sprawami ziemi”. Zachęta, aby „chodząc po ziemi, patrzeć w niebo”, jest bardzo ważna w obecnej sytuacji, gdy świat oddala się od Boga. Można tutaj sięgnąć do myśli patrona dziennikarzy – św. Franciszka Salezego, który powiedział, że „życie doczesne zostało nam dane tylko po to, aby zdobyć życie wieczne”.

Myśli abp. Wacława T. Depo zebrane w książce „Sprawy nieba i ziemi” z pewnością poszerzają przestrzeń, w której przemawia do nas Boża Mądrość.

Tekst został zaczerpnięty ze Wstępu do książki abp. Wacława Depo pt. „Sprawy nieba i ziemi”.

Tagi:
abp Wacław Depo

Abp Depo zachęca do modlitwy o powołania kapłańskie

2019-12-14 12:30

Ks.mf / Częstochowa (KAI)

Do modlitwy o powołania kapłańskie i głęboką refleksję nad stanem wiary, kondycją duchową parafii, nad stanem duszpasterstwa rodzin i młodzieży zaapelował do wiernych archidiecezji częstochowskiej abp Wacław Depo, metropolita częstochowski w słowie pasterskim na III Niedzielę Adwentu. List metropolity częstochowskiego zostanie odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach archidiecezji częstochowskiej w niedzielę 15 grudnia br.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Kroczymy wspólnie drogami Adwentu jako Kościół Częstochowski wyłącznie w tym jednym kierunku: ku Chrystusowi, który nieustannie wychodzi nam na spotkanie!” – napisał abp Depo i dodał, że „ na tej drodze adwentowej, jak uświadamia nam to św. Jakub Apostoł, konieczna jest cierpliwość, podobna do postawy rolnika, czekającego na plon”.

„Adwent historyczny się zakończył: Pan przyszedł, ale Adwent w czasie Kościoła nadal trwa, gdyż Pan nieustannie przychodzi w każdej chwili i w każdej sytuacji naszego życia. Pan przyjdzie ostatecznie w chwale. Tę tajemnicę przyjścia Boga do nas w swoim Jednorodzonym Synu w mocy Ducha Świętego nieustannie świętujemy w Kościele, który otwiera nas i przygotowuje co roku na tajemnicę Bożego Narodzenia” – kontynuuje arcybiskup.

Metropolita częstochowski odnosząc się do misji św. Jana Chrzciciela podkreśla, że „podobnie też na naszych codziennych drogach wiary stawia Bóg w naszych parafiach duchowych przewodników, kapłanów, którzy służą nam każdego dnia w przygotowaniu naszych serc na osobiste spotkanie z Jezusem w Jego Słowie i sakramentach. A w tym ostatnim czasie posyła do nas także adwentowych rekolekcjonistów i spowiedników, którzy na wzór św. Jana Chrzciciela wołają do nas: „Przygotujcie drogę Panu, dla Niego prostujcie ścieżki” (Mt 3,3), spowiadają nas z naszego oddalenia się od Jezusa przez grzech a w ten sposób jednają nas z Bogiem”.

„Mam głęboką nadzieję, że korzystamy z rekolekcji adwentowych i dobrze przygotowani przystąpimy do sakramentu pokuty, by ten czas Bożego Narodzenia był rzeczywistym przyjściem Jezusa i Jego narodzeniem się przez łaskę w naszym sercu, a nie tylko ciepłym emocjonalnym przeżyciem” – napisał abp Depo.

Metropolita częstochowski wskazując na odczuwany już „brak duchowych przewodników prowadzących współczesnego człowieka drogami ku Jezusowi” zwraca się do wiernych o modlitwę o powołania kapłańskie. „Każdego dnia zanoście swoje modlitwy w tej ważnej intencji, podejmujcie inicjatywy modlitewne w waszych parafiach, kontynuujcie modlitwę „zgiętych kolan” w każdy I-szy czwartek miesiąca, a może nawet rozszerzcie ją na każdy czwartek w ciągu roku” – apeluje abp Depo i woła za św. Janem Pawłem II: „Oby wszystkie wspólnoty kościelne stały się “autentycznymi szkołami modlitwy”, gdzie błaga się o to, by nie zabrakło robotników na wielkim polu pracy apostolskiej”.

Arcybiskup przypomina, że „oprócz modlitwy, która zawsze jest pierwszym i najważniejszym środkiem budzenia nowych powołań duchownych potrzebna jest głęboka refleksja nad stanem naszej wiary, nad kondycją duchową naszych parafii, nad stanem duszpasterstwa rodzin i młodzieży w naszej archidiecezji” i dodaje za papieżem Franciszkiem, że „wszelkie duszpasterstwo jest duszpasterstwem powołaniowym, wszelka formacja jest powołaniowa i wszelka duchowość jest powołaniowa”.

Abp Depo podkreśla, że młody człowiek nie odkrywa Jezusowego wezwania, albo odkrywszy je z różnych powodów odrzuca. „I bardzo często nie jest to wina samego młodego człowieka, tylko wszystkich środowisk, które tego powołania nie pomagają mu odkryć, albo co najboleśniejsze, swoim zgorszeniem kapłańskim czy rodzinnym gaszą i zniechęcają do niego” – pisze abp Depo.

„To ostatecznie bowiem nie demografia i uwarunkowania socjologiczne i psychologiczne są pierwszą przyczyną braku powołań. Są to przyczyny niewątpliwie ważne lecz drugorzędne. Pierwszorzędną przyczyną braku odpowiedzi na wezwanie do służby Bożej będzie zawsze brak ufnej wiary i brak otwarcia środowisk wiary sprzyjających budzeniu nowych powołań i towarzyszeniu im. Autentyczna wiara i inspirowany nią wybór powołania nie cofa się przed żadnego rodzaju trudnością. A jak nas uczy historia Kościoła silna wiara nie cofa się nawet przed sprzeciwem najbliższych czy też przed męczeństwem” – kontynuuje arcybiskup.

Metropolita częstochowski wzywa również do wspólnego rachunku sumienia na tym odcinku: rodziny, poszczególne parafie, środowiska kościelne i przypomina słowa św. Jana Pawła II: „Wspólnota uboga w powołania czyni uboższym cały Kościół; natomiast wspólnota bogata w powołania stanowi bogactwo całego Kościoła (…) powołania są wyraźnym znakiem żywotności wspólnoty kościelnej. Któż bowiem może zaprzeczyć, że płodność jest jedną z najbardziej oczywistych cech istoty żyjącej? Wspólnota bez powołań jest jak rodzina bez dzieci. Czy w takim wypadku nie obawiamy się, że nasza wspólnota mało kocha Pana Boga i Jego Kościół”.

„Drodzy młodzi nie odmawiajcie Jezusowi, gdy usłyszycie Jego pełne miłości zaproszenie do pójścia za Nim” – zaapelował abp Depo i przypomniał za papieżem Franciszkiem: „Jezus idzie między nami, tak jak to czynił w Galilei. Przechodzi przez nasze ulice, zatrzymuje się i patrzy nam w oczy, bez pośpiechu. Jego powołanie jest pociągające i fascynujące”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Stella: Papież potrzebuje modlitwy, potraktujmy to poważnie

2019-12-14 15:13

Krzysztof Bronk/vaticannews / Watykan (KAI)

Modlitwa za Papieża jest obowiązkiem każdego katolika. Powinniśmy to potraktować bardzo poważnie, zwłaszcza kapłani, którzy imiennie wspominają Ojca Świętego podczas każdej Mszy św. – apeluje kard. Beniamino Stella, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa.

wikipedia.org

Przypomina on, że Franciszek nieustannie prosi o modlitwę w swojej intencji, od samego początku pontyfikatu. Odniósł się również do słów, które Ojciec Święty wypowiedział podczas spotkania z jezuitami na Madagaskarze. Mówiąc o znaczeniu modlitwy za Papieża, przyznał, że jest kuszony, wręcz osaczony i że tylko modlitwa ludu Bożego może go wyzwolić. Kard. Stella przyznał, że są to słowa tajemnicze. Pokazują jednak, jak bardzo Franciszek musi się zmagać z siłami zła.

"Myślę, że Papież często czuje ciężar tego krzyża, bo sprawowanie posługi Piotrowej jest krzyżem. Ponadto niekiedy odnosi się wrażenie, że nie chodzi tu tylko o krzyż, ale że są za tym, w ukryciu, siły zła, które mogą również kusić Papieża, osaczać go, wprowadzać go w ciemność, sprawiać, że odczuwa samotność i zmęczenie - powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Stella. - Papież to też osoba z całym swoim człowieczeństwem, z ciałem i umysłem oraz uczuciami. To człowieczeństwo może być niekiedy wystawione na działanie sił zła. Myślę, że Papież tego doświadcza i odczuwa również ludzką słabość w obliczu tego wielkiego ciężaru i ekstremalnej presji mocy zła przede wszystkim względem jego osoby“.

Zapytany, o co powinniśmy się modlić dla Papieża, kard. Stella przyznał, że on sam modli się dla niego o spokojną noc, o dobry wypoczynek i pogodę ducha.

„Jeśli Papież odpocznie dobrze w nocy, to w ciągu dnia jest bardziej pogodny, odprężony i radosny. A my potrzebujemy żywego spojrzenia Papieża, uśmiechu na twarzy, jasnego umysłu. Chcemy, aby patrzył nam prosto w oczy, był otwarty i uśmiechnięty. Zawsze znaliśmy go właśnie takim. Proszę Boga, aby Papież zawsze miał uśmiechnięte oblicze, pomimo ciężarów i zmęczenia - mówi Radiu Watykańskiemu prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa. - Widzę, że niekiedy jest to uśmiech wymuszony, że to pogodne oblicze nie zawsze jest naturalne. Doceniam ten jego wysiłek, bo ważne jest, aby lud Boży wiedział, że Papież czuje się dobrze, potrafi powiedzieć słowa, które trafiają do serca, aby był zawsze taki, jakiego go znaliśmy przez wszystkie te lata. Papież gościnny, uśmiechnięty, biorący w objęcia".

Nawiązując do przypadającej wczoraj 50. rocznicy święceń kapłańskich Papieża, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa zauważył, że wszyscy kapłani powinni się uczyć od niego duchowej dyscypliny. Pomimo licznych obowiązków, zachowuje on stały program dnia. Zawsze, od samego rana, jest w nim miejsce na modlitwę i rozeznawanie, ze Słowem Bożym w ręku – dodał kard. Stella.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Betlejemskie Światło Pokoju we Wrocławiu

2019-12-15 21:33

Agnieszka Bugała

Komenda Dolnośląskiej Chorągwi ZHP, z hm. Dorotą Kołakowską, komendantką Chorągwi Dolnośląskiej na czele, przekazała Betlejemskie Światło Pokoju harcerzom z całego województwa.

Agnieszka Bugała
Zobacz zdjęcia: Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do archidiecezji wrocławskiej

Jak co roku harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego przywieźli Betlejemskie Światło, które dziś rano (15.12.) w zakopiańskim sanktuarium na Krzeptówkach odebrali od skautów ze Słowacji. Przekazanie światła odbyło się w czasie Mszy św. we wrocławskiej katedrze, którą koncelebrował o. bp Jacek Kiciński CMF, on też wygłosił homilię. Najpierw od przywiezionego lampionu bp. Kiciński zapalił świecę w ceramicznej misie – to światło towarzyszyło celebracji Eucharystii – później od niego kapłani zapalali świece w lampionach hufców i przedstawicieli harcerskich stowarzyszeń. Gospodarzem uroczystości był proboszcz wrocławskiej katedry, ks. Paweł Cembrowicz. Z ramienia Dolnośląskiej Chorągwi ZHP w uroczystość przekazania Betlejemskie Światło Pokoju wprowadził hm. Krzysztof Stachów, zastępca Komendanta Chorągwi Dolnośląskiej ZHP.

- Przekazanie Betlejemskiego Światła jest wydarzeniem niezwykle ważnym, bo to przecież tam, w Betlejem, ponad dwa tysiące lat temu wszystko się zaczęło. Spotykamy się w szczególnej niedzieli Adwentu – to niedziela radości. Z jednej strony już widać Boże Narodzenie, ale jeszcze potrzeba do tych narodzin trochę czasu. Nasze życie to też Adwent, żyjemy po to, aby kiedyś spotkać się z Bogiem twarzą w twarz mówił bp Jacek.

- Przyjście Jezusa Chrystusa na świat, to przyjście Światłości w ciemnościach – mówi nam Słowo Boże. I na to Światło teraz czekamy. Bardzo ważne jest to, abyśmy umieli zaufać Panu Bogu, abyśmy umieli uwierzyć, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jezus pokazuje nam, że wiara pomaga nam czynić cuda, a ona rodzi się ze słuchania Słowa Bożego, a nie słowa ludzkiego. Umacnia się na modlitwie, poprzez sakramenty a rozszerza się przez świadectwo naszego życia - mówił kaznodzieja.

Biskup odniósł się też do tych sytuacji w życiu człowieka, w których dochodzi do utraty wiary. Pytał zgromadzonych w katedrze harcerzy o przyczynę jej utraty i wskazał na zerwanie nici przyjaźni z Jezusem. – Wiara to przyjaźń z Jezusem, tak, jak przyjaźń z drugim człowiekiem. I co jest ważne w każdej przyjaźni? Trzy rzeczy – wskazał biskup – myślenie, rozmowa i spotkanie. Tak też jest z Jezusem. To z Nim rozmawiam na modlitwie, myślę o jego Słowie i spotykam się z Jezusem w sakramentach. Spotkanie z Jezusem sprawia, że moje serce zostaje zapalone ogniem Bożej miłości i musi natychmiast przekazać ten ogień dalej, dlatego, że miłość jest podzielna – mówił bp Jacek.

W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”. Jest zaczerpnięte z wystąpienia św. Jana Pawła II, które 10 czerwca 1979 r. wygłosił w Krakowie:

„Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów – dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym: z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym – dialog zbawienia”.

- Przesłanie papieża Polaka niech będzie inspiracją dla nas – harcerek i harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego przekazujących po raz 29. Betlejemskie Światło Pokoju – pisze w tegorocznym orędziu kapelan hm. Wojciech Jurkowski. Zachęca też, aby zanieść Betlejemskie Światło Pokoju do Prezydenta RP, Parlamentu i Rządu, do instytucji centralnych. Niech stanie się darem nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Przekażmy je w kościołach, szkołach, szpitalach i domach pomocy. Zadbajmy, by zapłonęło dzięki naszej harcerskiej sztafecie na każdym wigilijnym stole. BŚP niech przekroczy granice z Białorusią, Rosją i Ukrainą, niech drogą lądową i wodną dotrze tam gdzie jest oczekiwane.

Historia BŚP:

Harcerki i harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego już od 29 lat angażują się w sztafetę Betlejemskiego Światła Pokoju. Od 26 lat, czyli od początku Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, ogólnopolskiej akcji współtworzonej przez Caritas Polska, Światło przekazywane jest właśnie na charytatywnych świecach. Na stronie Światła powstaje wielka internetowa mapa światła (swiatlo.zhp.pl/mapa-swiatla), na której zobaczyć można, gdzie odbywa się przekazanie światła oraz gdzie można przyjść, aby zapalić swoją świecę.

Betlejemskie Światło Pokoju zorganizowano po raz pierwszy w 1986 roku w Linz, w Austrii, jako część bożonarodzeniowych działań charytatywnych. Akcja nosiła nazwę „Światło w ciemności” i była propagowana przez Austriackie Radio i Telewizję (ORF). Rok później patronat nad akcją objęli skauci austriaccy.

Każdego roku dziewczynka lub chłopiec, wybrani przez ORF odbierają Światło z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Następnie Światło transportowane jest do Wiednia za pośrednictwem Austrian Airlines. W Wiedniu ma miejsce ekumeniczna uroczystość, podczas której Płomień jest przekazywany mieszkańcom miasta i przedstawicielom organizacji skautowych z wielu krajów europejskich.

Związek Harcerstwa Polskiego organizuje Betlejemskie Światło Pokoju od 1991 r. Tradycją jest, iż ZHP otrzymuje Światło od słowackich skautów. Przekazanie Światła odbywa się naprzemiennie raz na Słowacji, raz w Polsce. Polska jest jednym z ogniw betlejemskiej sztafety. Harcerki i harcerze przekazują Światło dalej na wschód: do Rosji, Litwy, Ukrainy i Białorusi, na zachód do Niemiec, a także na północ – do Szwecji.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem