Reklama

Niedziela Rzeszowska

Za głosem Maryi

Od 13 do 25 sierpnia 2016 r. największe sanktuaria Europy Zachodniej odwiedziło ponad 150 pielgrzymów z diecezji rzeszowskiej, pokonując autokarami Firmy Transportowej „Bujak-BUS” Sławomira Bujaka ok. 8 tys. km. Głównym organizatorem pielgrzymki (niezmiennie od siedmiu jej wydań) jest Redakcja „Niedzieli Rzeszowskiej”. Współorganizatorem od dwóch lat jest Biuro Podróży „El Holiday” Eweliny i Macieja Lubczyńskich z Rzeszowa, które zadbało, by pielgrzymka przebiegała sprawnie, bezpiecznie i żeby każdy uczestnik miał doskonałe warunki do podróżowania i odpoczynku, nie pomijając wyśmienitej kuchni. Podczas pielgrzymki równie ważne są potrzeby duchowe pielgrzymów. Zadbało o nie sześciu kapłanów: ks. Józef Kula, ks. Janusz Sądel – pielgrzymkowo-rekolekcyjny kaznodzieja i niestrudzony przewodnik, ks. Rafał Przędzik, ks. Marek Chorzępa, ks. Eugeniusz Pipała i ks. Józef Sadowski.
Miłosierny Bóg niech swymi łaskami wynagrodzi tym, dzięki którym ta pielgrzymka się odbyła, a uczestników niech obdarzy obfitymi owocami tego pięknego, radosnego i głęboko przeżywanego pielgrzymowania.

Przyglądając się z boku tym, którzy 13 sierpnia przy kościele pw. Chrystusa Króla o poranku wsiadali do trzech podstawionych autokarów, można by o nich pomyśleć, że to zwykli turyści. Z przeładowanymi walizkami, z aparatami fotograficznymi udają się na… wycieczkę? Jednak nie. To pielgrzymi, którzy z błogosławieństwem bp. Kazimierza Górnego, pod troskliwą opieką duszpasterzy, rozpoczynali swą pielgrzymkę do sanktuariów maryjnych Europy Zachodniej. Ich trzynastodniowe pielgrzymowanie od samego początku wypływało z przeżywanej przez nich wiary, a w tym roku, w sposób szczególny, przebiegało w cieniu tajemnicy Bożego Miłosierdzia.

Boże Miłosierdzie najpełniej objawiło się w Jezusie Chrystusie. To On jest tym Dobrym Pasterzem, który szuka zagubionych owiec, to On jest Dobrym Samarytaninem, który pochyla się nad poranionymi przez grzech, to Jego, otwarte na krzyżu serce stało się niewyczerpaną Krynicą Bożego Miłosierdzia, wylewającego się na każdego człowieka. Nikt nie zna Jezusa tak dobrze jak Maryja. Nikomu też nie zależy tak bardzo, byśmy Jezusa odnaleźli, jak właśnie Maryi. Od dwóch tysięcy lat Maryja wskazuje wszystkim drogę do swego Syna.

Dlatego też rzeszowscy pielgrzymi, chcąc bardziej zrozumieć, a jeszcze bardziej doświadczyć Bożego Miłosierdzia, udali się do miejsc, które Maryja sama wybrała na miejsca spotkań ze swymi dziećmi. Podjęli trud pielgrzymowania, by wsłuchać się w rozbrzmiewający przez wieki w tych miejscach Jej matczyny głos i pozwolić, by Jej troskliwa matczyna miłość dotknęła ich serc. Treścią ich rozważań stały się wydarzenia i wypowiedziane przez Maryję słowa podczas objawień w La Salette, w Lourdes i w Fatimie, gdzie przybyli dokładnie w 99. rocznicę czwartego objawienia fatimskiego, tj. 19 sierpnia.

Reklama

Odwiedzając w Barcelonie bazylikę Sagrada Familia, zwaną największym chrześcijańskim poematem wykutym w kamieniu, pielgrzymi przyglądali się Maryi w tajemnicy Świętej Rodziny. Na tle tej tajemnicy ukazała się im również świetlana postać św. Józefa, którego spotkali w cieniu jego największej statuy w Europie, w Le Puy-en-Valey we Francji i dostrzegli w nim wzór dla wszystkich ojców.

W Montserrat i w Saragossie, w sanktuarium Matki Bożej del Pilar, za przykładem milionów pielgrzymów, którzy na przestrzeni wieków nawiedzali te miejsca, w oczach Maryi pielgrzymi z Rzeszowa starali się dostrzec matczyną miłość i troskę. O Jej trosce zaświadczył św. Jakub w Santiago de Compostela, który, umocniony przez Matkę Bożą, nie dał się pokonać trudnościom i stał się niestrudzonym apostołem Hiszpanii. Natomiast na matczyne serce Maryi wskazał pielgrzymom również św. Proboszcz z Ars, który mówił: „Serce Maryi ma dla nas tyle miłości, że serca wszystkich ziemskich matek zebrane razem są przy nim niczym bryłka lodu”.

Kiedy dzieci, którym objawiała się Maryja w La Salette, w Lourdes czy w Fatimie, opowiadały o tym wydarzeniu, mówiły, że spotkały Piękną Panią. Piękno jest odbiciem Bożej chwały, świadectwem obecności Boga w Jego stworzeniach i Jego doń miłości. Dlatego piękno, które pielgrzymi napotykali na swej drodze, było kolejnym, skierowanym do nich orędziem. Piękno natury, majestat gór, potęga morza czy oceanu, i wszystkie te miejsca, które zapierały dech w piersiach i nie pozwalały wyjść z podziwu dla wszechmocy Stwórcy i dla geniuszu człowieka, który w architekturze i dziełach sztuki zawarł odbicie piękna swej duszy, przemawiały niejednokrotnie mocniej niż tysiące wypowiadanych słów. Tak było w Montserrat, La Salette, w Biarritz, ale i w Pradze i w Avignon, i wielu innych miejscach, do których zawiódł pielgrzymi szklak.

Reklama

Pielgrzymka do sanktuariów maryjnych Europy Zachodniej bez wątpienia pozwoliła jej uczestnikom doświadczyć bliskości Boga i człowieka. Pozwoliła pielgrzymojeszcze raz wsłuchać się w orędzie, którego głównym przesłaniem jest prawda o Miłosiernym Bogu. To był dar spotkania z Maryją, z Pięknem i z drugim człowiekiem. To była łaska podążania za głosem Maryi – oby jak najbardziej skuteczna dla tych, którzy tym szlakiem wędrowali.

2016-09-08 09:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Dziwisz: szczególnym rysem Matki Bożej Ostrobramskiej jest miłosierdzie

2020-07-03 08:12

[ TEMATY ]

sanktuarium

Matka Boża Ostrobramska

Krzysztof Tadej

Kard. Stanisław Dziwisz przewodniczył mszy świętej w sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej. 2 lipca minęła 15. rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Miłosierdzia. Skarżyskie sanktuarium jest jedyną wierną kopią wileńskiej Ostrej Bramy w Polsce.

W koncelebrze uczestniczyli: abp Wacław Depo, metropolita częstochowski oraz biskupi radomscy: Henryk Tomasik i Piotr Turzyński. Przed uroczystością została poświęcona ścieżka historyczno-przyrodnicza wraz z drogą różańcową, która znajduje się na terenie nadleśnictwa Skarżysko-Kamienna.

Wiernych przywitał biskup radomski Henryk Tomasik. Przypomniał, że rocznica koronacji jest również diecezjalnym dziękczynieniem za pontyfikat św. Jana Pawła II. - Dzisiaj chcemy wyśpiewać uroczyste „Ciebie Boga wysławiamy” za św. Jana Pawła II, za Jego osobę, pontyfikat i nauczanie i to wielkie dobro, które dokonywało się przez posługę Ojca Świętego w świecie – powiedział biskup.

W homilii kard. Stanisław Dziwisz mówił, że szczególnym rysem Matki Bożej Ostrobramskiej jest miłosierdzie. - Świat potrzebuje tego miłosierdzia, w którym tak często dochodzi do przemocy i nienawiści, czy też obojętności wobec losu potrzebującego pomocy człowieka. Ludzkość w ostatnim stuleciu doświadczyła panowania dwóch totalitaryzmów, które starały się wykorzenić z naszego słownika słowo miłosierdzie – zauważył duchowny.

Kard. Dziwisz przypomniał, że w historię Skarżyska-Kamiennej wpisał się św. Jan Paweł II. - Pobłogosławił w Tarnowie 1987 roku kamień węgielny pod budowę tej świątyni, a w 1995 roku zatwierdził dekret ustanawiający Matkę Bożą Ostrobramską patronką miasta. Z tej okazji napisał; „Matce Miłosierdzia Skarżysko-Kamienną zawierzam”. Ofiarował dla sanktuarium złoty różaniec. Te wszystkie gesty znalazł wspaniały finał w koronacji obrazu MB Ostrobramskiej – mówił purpurat.

Kard. Dziwisz nawiązując do słów św. Jana Pawła II, które wypowiedział w 1993 roku w Wilnie prosił aby wierni wrócili do swoich domów sercem przepełnionym nadzieją na zwycięstwo, życia nad śmiercią, dobra nad złem, światła nad ciemnością, wolności nad niewolą. W tym niełatwym czasie naznaczonym również epidemią, cierpieniem wielu ludzi na całym świecie, ale także wspaniałymi przykładami poświęcenia, nie traćmy nadziei, nasz los jest w rekach Boga. W niebie mamy wielu przyjaciół. Św. Jan Paweł spogląda z dziś z wysoka i też nam błogosławi i oto go prosimy – dodał.

W obchodach uczestniczył Andrzej Bętkowski, marszałek województwa świętokrzyskiego. - Koronacja była wielkim wydarzeniem w historii tego miasta. Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej jest sercem tego miasta – powiedział marszałek Bętkowski.

Przed uroczystością została poświęcona ścieżka historyczno-przyrodnicza wraz drogą różańcową. - Jej długość wynosi 1700 metrów. Przy ścieżce znajdują się tablice dotyczące ważnych wydarzeniach, jakie miały w czasie II wojny światowej. Nieodłącznym elementem tej ścieżki jest droga różańcowa, która składa się z 20 kamiennych płaskorzeźb – mówi nadleśniczy Zbigniew Dąbrowski ze Skarżyska-Kamiennej.

2 lipca 2005 roku obraz MBO został ukoronowany, dzięki decyzji Św. Jana Pawła II, koronami papieskimi a w trakcie uroczystości uczestniczyło ok. 30 tys. wiernych.

W programie uroczystości było poświecenie Drogi Różańcowej i koncert pieśni maryjnych w wykonaniu Chóru Reprezentacyjnego Wojska Polskiego.

Skarżyskie sanktuarium jest jedyną wierną kopią wileńskiej Ostrej Bramy w Polsce. W ubiegłym roku obchodziło 30-lecie istnienia. W tym okresie przed obrazem maryjnym modliło się ok. 2,5 mln pielgrzymów. Sanktuarium przechowuje własnoręcznie napisany tekst przez papieża Polaka "Matce Miłosierdzia Skarżysko-Kamienną zawierzam". Powstał on z okazji ogłoszenia Matki Bożej patronką miasta w 1995 roku.

Od wielu lat przy skarżyskim sanktuarium rozwija się działalność charytatywna. W Domu Miłosierdzia przy sanktuarium prowadzona jest m.in. jadłodajnia dla ubogich, noclegownia dla bezdomnych. Dom prowadzi też rehabilitację osób niepełnosprawnych.

W sanktuarium przebywał śp. prezydent Polski Lech Kaczyński, a w styczniu tego roku prezydent Andrzej Duda. W 2008 r. bp Edward Materski przekazał w darze dla sanktuarium Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, który otrzymał z rąk prezydenta Kaczyńskiego za udział w Powstaniu Warszawskim.

CZYTAJ DALEJ

Święty Tomasz Apostoł

Audiencja generalna, 27 września 2006 r.

Drodzy Siostry i Bracia!

Kontynuując nasze spotkania z dwunastoma Apostołami, wybranymi bezpośrednio przez Jezusa, dziś poświęcimy naszą uwagę apostołowi Tomaszowi. Jest on zawsze obecny na czterech listach sporządzonych na podstawie Nowego Testamentu, w pierwszych trzech Ewangeliach umieszczony jest obok Mateusza (por. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 15), Dzieje Apostolskie natomiast umieszczają go blisko Filipa (por. Dz 1, 13). Jego imię pochodzi od rdzenia hebrajskiego ta’am, co oznacza „bliźniak”. W rzeczywistości Ewangelia św. Jana wiele razy nazywa go imieniem „Didymos” (por. J 11, 16; 20, 24; 21, 2), które po grecku znaczy dokładnie „bliźniak”. Dla nas nie jest jasne, dlaczego nosił taki przydomek.


Czwarta Ewangelia przynosi nam trochę wiadomości, które ukazują kilka znaczących cech jego osobowości. Pierwsza dotyczy napomnienia, jakiego udzielił on innym Apostołom, gdy Jezus w krytycznym momencie swego życia zdecydował się pójść do Betanii, aby wskrzesić Łazarza, zbliżając się w ten sposób niebezpiecznie do Jerozolimy (por. Mk 10, 32).

Przy tej okazji Tomasz powiedział do swoich współuczniów: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (J 11, 16). Ta jego determinacja w naśladowaniu Mistrza jest zaprawdę wzorcowa i daje nam cenną naukę: objawia całkowitą dyspozycyjność w przylgnięciu do Jezusa, aż po identyfikowanie własnego losu z Jego losem oraz chęć podzielenia z Nim najwyższego doświadczenia śmierci. Najważniejsze jest nigdy nie oderwać się od Jezusa. Gdy Ewangelie używają słowa „naśladować”, oznacza to, że chcą powiedzieć, iż tam, gdzie udaje się Jezus, musi iść również Jego uczeń. W ten sposób życie chrześcijańskie definiuje się jako życie z Jezusem Chrystusem, życie do przemierzenia razem z Nim. Św. Paweł pisze analogicznie, gdy zapewnia chrześcijan w Koryncie: „pozostajecie w naszych sercach na wspólną śmierć i wspólne z nami życie” (2 Kor. 7, 3).

To, co realizuje się między Apostołem a jego chrześcijanami, dotyczy przede wszystkim związków między chrześcijanami a samym Jezusem: razem umrzeć, razem żyć, trwać w Jego sercu tak, jak On trwa w naszym.
Druga interwencja Tomasza ma miejsce podczas Ostatniej Wieczerzy. Przy tej okazji Jezus, przepowiadając bliskie swe odejście, ogłasza, że idzie przygotować miejsce dla uczniów, aby również oni znajdowali się tam, gdzie On będzie. Wyjaśnia im: „Znacie drogę, dokąd Ja idę” (J 14, 4).

Wówczas Tomasz interweniuje, mówiąc: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (J 14, 5). Tym powiedzeniem Tomasz sytuuje się na poziomie bardzo niskiego zrozumienia; jednakże jego słowa stwarzają Jezusowi okazję do wypowiedzenia słynnej definicji: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14, 6). Pierwotnie to objawienie zostało przekazane Tomaszowi, jednakże ważne jest ono dla nas wszystkich oraz dla ludzi wszystkich czasów.

Za każdym razem, gdy słyszymy czy też czytamy te słowa, możemy naszą myślą stanąć obok Tomasza i wyobrazić sobie, że Pan mówi również do nas w ten sposób, w jaki mówił do niego. Jednocześnie jego pytanie daje również nam prawo - by tak powiedzieć - do proszenia Jezusa o wytłumaczenie.

Często nie rozumiemy tego. Miejmy odwagę powiedzieć: Nie rozumiem Cię, Panie, wysłuchaj mnie, pomóż mi zrozumieć. W ten sposób, z tym spokojem, który jest prawdziwym sposobem modlitwy, rozmowy z Jezusem, wyrażamy małość naszej zdolności rozumienia, ale równocześnie stajemy w postawie ufności człowieka, który oczekuje światła i siły od Tego, który może mu to dać.
Bardzo znana, a nawet przysłowiowa, jest scena z niewiernym Tomaszem, która miała miejsce osiem dni po wydarzeniu Paschy. Najpierw nie uwierzył on w Jezusa, który ukazał się podczas jego nieobecności, i powiedział: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę” (J 20, 25).

Z tych słów płynie przekonanie, że Jezus jest już rozpoznawalny nie tyle z oblicza, co ze swoich ran. Tomasz uważa, że znakami istotnymi dla tożsamości Jezusa są teraz przede wszystkim Jego rany, w których objawia się, jak bardzo nas umiłował. W tym Apostoł się nie myli. Jak wiemy, osiem dni później Jezus ponownie ukazał się pośród swoich uczniów, i tym razem Tomasz był obecny. Jezus mówi mu: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym” (J 20, 27). Tomasz reaguje wspaniałym wyznaniem wiary w całym Nowym Testamencie: „Pan mój i Bóg mój!” (J 20, 28).


Św. Augustyn komentuje w ten sposób: Tomasz „widział i dotknął człowieka, ale wyznawał swoją wiarę w Boga, którego nie widział, ani nie dotykał. Jednak, gdy widział i dotykał Go, chciał wierzyć w to, w co aż do tej chwili wątpił” (In Johann. 121, 5). Ewangelista kończy ostatnim słowem Jezusa do Tomasza: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29). To zdanie można również powiedzieć w czasie teraźniejszym: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, jednakże wierzą”.


Jezus wypowiada tu podstawową zasadę dla chrześcijan, którzy przyjdą po Tomaszu, a zatem dla nas wszystkich. I warto zauważyć, jak inny Tomasz, wielki średniowieczny teolog z Akwinu, zbliży do tej formuły błogosławieństwa inną formułę, pozornie przeciwną, przytoczoną przez Łukasza: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie” (Łk 10, 23). Jednakże Akwinata komentuje: „Zasługuje o wiele bardziej ten, kto wierzy bez widzenia, od tego, kto nie wierzy, pomimo że widzi” (In Johann. XX lectio VI par. 2566). W rzeczywistości List do Hebrajczyków, powołując się na wielu starożytnych Patriarchów biblijnych, którzy wierzyli w Boga, nie widząc wypełnienia się Jego obietnic, definiuje wiarę jako „porękę tych dóbr, których się spodziewamy, oraz dowód tych rzeczywistości, których nie widzimy” (por. Hbr 11, 1).

Przypadek apostoła Tomasza ważny jest dla nas przynajmniej z trzech powodów: po pierwsze dlatego, że nas umacnia w naszych niepewnościach; po drugie dlatego, że pokazuje nam, iż każda wątpliwość może być doprowadzona do świetlanego rozwiązania, ponad wszelką wątpliwość; wreszcie dlatego, że słowa skierowane do niego przez Jezusa przypominają nam prawdziwy sens wiary dojrzałej i dodają nam odwagi do działania mimo trudności na naszej drodze przylgnięcia do Jezusa.


Ostatnia uwaga na temat Tomasza została zachowana dla nas w Czwartej Ewangelii, która przedstawia go jako świadka Zmartwychwstałego, po cudownym połowie ryb na Jeziorze Tyberiadzkim (por. J 21, 2). Z tej okazji jest on wspomniany nawet zaraz po Szymonie Piotrze: to ewidentny znak wielkiej ważności, jaką cieszył się on w środowisku pierwszych wspólnot chrześcijańskich. W rzeczywistości pod jego imieniem zostały napisane później Dzieje oraz Ewangelia Tomasza, oba teksty apokryficzne, jednakże bardzo doniosłe dla studiów początków chrześcijaństwa. Przypominamy wreszcie, że według starożytnej tradycji, św. Tomasz ewangelizował najpierw Syrię oraz Persję (tak referuje już Orygenes, cytowany przez Euzebiusza z Cezarei, Hist. eccl. 3, 1), zaś później wybrał się do Indii Środkowych. W tej perspektywie misjonarskiej kończymy naszą refleksję, wyrażając życzenie, aby przykład św. Tomasza umacniał zawsze naszą wiarę w Jezusa Chrystusa, naszego Pana i naszego Boga.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Audiencja generalna

O postaci św. Tomasza Apostoła mówił Benedykt XVI podczas audiencji generalnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl środowych katechez poświęconych Apostołom. Na Placu św. Piotra zgromadziło się 30 tys. pielgrzymów z całego świata, w tym wielu z Polski, do których Ojciec Święty powiedział: „Pozdrawiam pielgrzymów z Polski i z innych krajów. «Pan mój i Bóg mój!» - w tych słowach św. Tomasz daje świadectwo o zmartwychwstaniu Chrystusa. Przyjmujemy z wdzięcznością to wyznanie. Niech kształtuje naszą wiarę, umacnia nadzieję i rozpala miłość. Serdecznie Wam błogosławię”.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: wracają kierunki lotnicze związane z miejscami kultu religijnego

2020-07-03 20:12

[ TEMATY ]

Kraków

lotnisko

miejsca kultu religijnego

niepodlegla.gov.pl

Z lotniska Kraków-Balice można już polecieć do wielu miejsc w Europie, także tych związanych z miejscami kultu religijnego, np. do sanktuarium Lourdes we Francji. Do stolicy Małopolski drogą lotniczą przybywają natomiast pielgrzymi z całej Europy, którzy pragną poznać ziemie rodzinne św. Jana Pawła II w setną rocznicę urodzin papieża, który patronuje krakowskiemu lotnisku.

- Robimy wszystko co w naszej mocy, aby przywrócić jak najwięcej połączeń, także tych związanych z miejscami kultu religijnego w Europie, to rejsy bezpośrednie, ale i na całym świecie. Musimy pamiętać cały czas o obostrzeniach związanych z pandemią - mówi KAI Radosław Włoszek, prezes Kraków Airport.

Port lotniczy w podkrakowskich Balicach zainaugurował 3 lipca połączenie z Paryżem, realizowane wykonywane przez linię Air France. Do tej pory francuski przewoźnik oferował loty z Polski z dwóch miast – z Warszawy i Wrocławia, przez krótki czas był też obecny w Krakowie z sezonowym połączeniem podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku.

- To wielki potencjał dla całego regionu Małopolski. Ciągle jestem pytany przez Francuzów o możliwość jak najatrakcyjniejszego zwiedzania Polski. Wiele osób koniecznie chce mieć w punkcie wycieczki sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Francuzi odkrywają na nowo postać świętej Siostry Faustyny - zauważa w rozmowie z KAI Julien Hallier z Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej.

Radosław Włoszek podkreśla, że wielkim powodzeniem od kilku lat, także w tym sezonie cieszy się połączenie Kraków-Lourdes-Kraków wykonywane przez tanią linię lotniczą Ryanair. Lotnisko we Francji oddalone jest zaledwie kilka minut jazdy samochodem od sanktuarium w Lourdes. Linia lotnicza ma również dogodne godziny rejsów, które wykonywane są dwa razy w tygodniu.

- Samoloty startują od nas w czwartki i w niedzielę, więc można zaplanować sobie pobyt weekendowy w Lourdes - mówi KAI Radosław Włoszek. W siatce połączeń jest sporo kierunków związanych także z miejscami bardzo zabytkowymi. W ramach akcji LOT na wakacje polski narodowy przewoźnik lata bezpośrednio z Małopolski do Dubrownika.

W czerwcu z usług krakowskiego lotniska skorzystało 14 398 pasażerów - to o 98 % mniej w stosunku do czerwca 2019 roku.

Zarząd i pracownicy lotniska pamiętają o patronie portu, którym jest św. Jan Paweł II. - Pandemia pokrzyżowała nam wiele planów związanych z setnymi urodzinami Jana Pawła II. Pracownicy portu uczestniczyli już w Mszy św. dziękczynnej na terenie terminalu - zaznacza Radosław Włoszek.

Jan Paweł II wielokrotnie jako biskup, potem metropolita krakowski korzystał jako pasażer z portu w Balicach. Tutaj, w 2002 r. zakończył też swoją ostatnią pielgrzymkę do Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję