Zabawska rzuciła dyskiem 59,37 i zajęła 11. miejsce w eliminacjach. Weronika Muszyńska uzyskała 24. wynik - 53,80. W finale wystąpi 12 zawodniczek. Finał z jej udziałem odbędzie się w piątek w sesji wieczornej.
Ostatni raz do finału rzutu dyskiem reprezentantka Polski awansowała w 2012 roku i była to 40-letnia wówczas Joanna Wiśniewska. 31-letnia Zabawska pierwszy raz przeszła kwalifikacje seniorskiej imprezy międzynarodowej, dokonała tego w ósmym starcie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- W końcu. Byłam cierpliwa i ta cierpliwość mi odpłaca. Bardzo się cieszę - powiedziała PAP Zabawska. - Tego finału by nie było, gdyby w moim życiu się coś nie zmieniło. Pewne wydarzenia ostatnio zmieniły, że wierzę w siebie bardziej niż wcześniej. Mogę te nadzieje pokładać w wierze w Boga - przyznała Zabawska. - Myślę, że nie wszystko na tym świecie zależy ode mnie i jest na mnie jakiś plan. Może dlatego jest we mnie ten spokój - dodała dyskobolka.
- Skoro Bóg wierzy we mnie, to dlaczego ja mam w siebie nie wierzyć? - stwierdziła.
W finale chciałaby po prostu poprawić wynik z eliminacji. - Wydaje mi się, że mnie na to stać. Jeszcze trochę więcej pewności siebie i walczymy do końca - powiedziała Zabawska.
Jej trenerem jest były dyskobol i medalista mistrzostw świata Robert Urbanek.
- Trener wie, że ja potrafię tak robić jak dziś w eliminacjach, gdy wyszło w trzeciej próbie. Już chyba się do tego przyzwyczaił. Po różnych zawodach mi pisał, że dbam o to, aby jego serce dobrze pracowało. Na pewno jest zadowolony. Nasza współpraca trwa już dwa lata. To nasz kolejny sukces i idziemy dalej - podsumowała dyskobolka.
Z Birmingham Tomasz Więcławski (PAP)
