Osobiste świadectwo Papieża
Rosarium Virginis Mariae to jeden z najbardziej osobistych dokumentów św. Jana Pawła II. Ojciec Święty wprowadza czytelnika w intymność własnej modlitwy. Zachęcając do odmawiania różańca, sam zaświadcza o jego mocy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Modlitwa, którą bardzo ukochałem
„Od mych lat młodzieńczych - pisze Papież – modlitwa ta miała ważne miejsce w moim życiu duchowym. (…) to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem. (…) Ileż łask otrzymałem w tych latach od Najświętszej Dziewicy poprzez różaniec. Magnificat anima mea Dominum! Pragnę wznosić dziękczynienie Panu słowami Jego Najświętszej Matki, pod której opiekę złożyłem moją posługę Piotrową: Totus tuus!”
Duc in altum – wypłyń na głębię
Reklama
Dla Jana Pawła II różaniec to również sposób, by wyprowadzić Kościół na głębię – Duc in altum. Już w 2002 r., na początku nowego tysiąclecia, przeczuwał on odradzający się na nowo głód życia duchowego. Wiedział, że w takich warunkach wspólnoty Kościoła muszą się stać prawdziwymi szkołami modlitwy.
To właśnie w tym kontekście wyłania się na nowo znaczenie różańca, modlitwy „dobrze osadzonej w duchowości chrześcijaństwa”, mającej prostotę modlitwy ludowej, a zarazem teologiczna głębię.
Obfitość łask z rąk Matki Odkupiciela
„W powściągliwości swych elementów – pisze Jan Paweł II – skupia w sobie głębię całego przesłania ewangelicznego, którego jest jakby streszczeniem. W nim odbija się echem modlitwa Maryi, Jej nieustanne Magnificat za dzieło odkupieńcze Wcielenia, rozpoczęte w Jej dziewiczym łonie. Przez różaniec lud chrześcijański niejako wstępuje do szkoły Maryi, dając się wprowadzić w kontemplację piękna oblicza Chrystusa i w doświadczanie głębi Jego miłości. Za pośrednictwem różańca wierzący czerpie obfitość łaski, otrzymując ją niejako wprost z rąk Matki Odkupiciela”.
Kontemplować z Maryją oblicze Jezusa
Papież przypomina, że to właśnie różaniec jest modlitwą, która ukształtowała niezliczone rzesze świętych. Pozwala on obcować z Panem Jezusem poprzez Serce Jego Matki. Odmawiać różaniec – pisze – to nic innego, jak kontemplować z Maryją oblicze Chrystusa.
Modlitwa, która pulsuje życiem człowieka
Reklama
„Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. Sprawy osobiste, sprawy naszych bliźnich, zwłaszcza tych, którzy nam są najbliżsi, tych, o których najbardziej się troszczymy. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim”.
Tu zawierzamy najtrudniejsze sprawy
Papież przypomina, że Kościół zawsze uznawał szczególną moc tej modlitwy, zawierzając w niej Bogu najtrudniejsze sprawy. „W chwilach, gdy samo chrześcijaństwo było zagrożone, mocy tej właśnie modlitwy przypisywano ocalenie przed niebezpieczeństwem, a Matkę Bożą Różańcową czczono jako Tę, która wyjednywała wybawienie”.
Wciąż aktualne intencje: pokój i rodzina
Mając to na względzie, Jan Paweł II zawierza modlitwie Ludu Bożego szczególnie dwie intencje, które również i dziś nadal pozostają bardzo aktualne: pokój i rodzinę. Przypomina, że to właśnie do odmawiania różańca wzywała też w swych objawieniach sama Maryja, dając wyraz swej macierzyńskiej trosce.
