Reklama

Oswajanie wiary

Jest taki dzień

2016-09-14 08:23

Mateusz M. Fryc
Niedziela Ogólnopolska 38/2016, str. 52

stockphoto mania/Fotolia.com

Świat stał się sobie bliski, jak nigdy dotąd. Dzięki sms-om, mailom, portalom społecznościowym możemy kontaktować się między sobą na nieznane niegdyś odległości. Ludzie są dzisiaj sobie bliżsi. Ale czy na pewno? Czy tak rozumiana „bliskość” posiada jedynie plusy?

18 września świętujemy 50. Dzień Środków Społecznego Przekazu. Na początku zastanówmy się, czym w ogóle jest komunikacja międzyludzka. Z pewnością jednym z najważniejszych aspektów w życiu każdego człowieka. To właśnie ona pomaga w przekazywaniu naszych myśli, pragnień. To dzięki niej stajemy się sobie bliżsi. Zadajmy sobie jednak pytanie, jak wygląda ona na co dzień i czy we współczesnym świecie jest odpowiednio rozumiana?

Reklama

Dzisiaj każdy ma Facebooka. No dobrze... prawie każdy. Można jednak z całą pewnością stwierdzić, że jest on fenomenem naszych czasów. Tyle możliwości do wyrażenia samego siebie, na wiele sposobów. Wielu śmieje się, że jeżeli nie posiadasz „fejsa”, to albo nie żyjesz, albo jesteś rośliną, bo czasem nawet zwierzęta posiadają swoje profile (wiem o tym z obserwacji). Pomijając fakt, że możliwość swoistej autoprezentacji nie jest niczym złym, to już jej forma niekiedy może powodować pewnego rodzaju niejasności u odbiorcy. Czy naprawdę jedyne, co się dla nich liczy, to pieniądze i imprezowanie? Ale niech będzie, każdy może mówić i robić, co chce, w końcu posiadamy „wolną wolę”. Wyraża się ona m.in. w tym, że ludzie mogą w dowolny sposób komentować dajmy na to czyjeś zdjęcie wrzucone na tzw. tablicę na profilu danej osoby. Oczywiście czasami miło przeczytać coś pozytywnego na swój temat lub też usłyszeć KONSTRUKTYWNĄ krytykę. Czemu napisałem wielkimi literami słowo powyżej? Bo, niestety, dzięki ogromnym możliwościom, jakie nam daje rozprzestrzenienie środków społecznego przekazu, w kulturze zaczęły istnieć dwa zjawiska, a mianowicie trollowanie i hejtowanie. Pierwsze polega na wypowiedzeniu myśli w celu wywołania kłótni, obrażenia kogoś. Jest to o tyle niesmaczne, że najczęściej robiący to oszukują odbiorców, gdyż ich „zdanie” nie jest prawdziwe. Robią to wyłącznie dla „draki”. Hejtowanie jest zjawiskiem jeszcze bardziej nieprzyzwoitym, polega bowiem na bezpośrednim uderzeniu w daną osobę. W tym wypadku nie liczy się zdanie osoby atakowanej czy jej uczucia. Po prostu napastnik daje upust swoim frustracjom. Oba opisane zjawiska negatywnie wpływają na relacje międzyludzkie. Nie mówiąc o tym, że doprowadzają do konfliktów i nienawiści. Oczywiście występują one nie tylko na portalach społecznościowych. Często mają miejsce w mailach czy sms-ach. Przeraża fakt, że mimo zakazu prawnego szkalowanie jest szeroko stosowane.

Zadajmy sobie ostatnie pytanie: Czy – pomijając brak strachu przed karą – ludzie nie posiadają w sobie ani trochę kultury osobistej, krzty empatii? Czy słowa papieża Franciszka, który z naciskiem mówi o miłosierdziu, miłości między ludźmi, odbijają się od nas jak od ściany? Przecież wszystko idzie na nasz rachunek. W końcu „jak cię widzą, tak cię piszą”. Szczególnie ważne jest to w aspekcie tego roku, Roku Miłosierdzia. Bądźmy odpowiedzialni za siebie i twórzmy mosty, które będą nas łączyć. Trwałe, oparte nie na kłamstwie, a na dobru i szczerości.

Środki masowego przekazu pełnią ważną rolę w naszym życiu, nic więc dziwnego, że również Kościół docenia ich siłę. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu został ustanowiony przez papieża Pawła VI w 1967 r. W Polsce przypada na 3. niedzielę września. W tym roku 50. Dzień Środków Społecznego Przekazu obchodzimy pod hasłem „Komunikacja i miłosierdzie – owocne spotkanie”.

Tagi:
media Niedziela Młodych

Opole uwielbia

2019-08-21 11:24

Beata Włoga
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 40-41

Na początku była myśl, dlaczego by nie zorganizować koncertu uwielbienia będącego uwieńczeniem uroczystości Bożego Ciała, podobnie jak robi to Rzeszów. Było też pragnienie serca, by modlić się za ludzi młodych...

Michał Banaś
Od 10 lat śpiewają na chwałę Pana

Ksiądz Eugeniusz Ploch, wówczas ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Opolu, pragnienie i pytania przekuł w działanie. I tak po raz pierwszy w diecezji opolskiej w 2010 r. z jego inicjatywy i z pomocą raciborskiego zespołu Przecinek odbył się I Koncert Uwielbienia. Była to też doskonała okazja, by oficjalnie rozpocząć w diecezji zorganizowaną modlitwę za młode pokolenie.

Z błogosławieństwem pasterza

Biskupowi opolskiemu Andrzejowi Czai zależało, by parafie stały się Ogniskami Modlitwy za Młode Pokolenie. – W naszej diecezji w wielu parafiach przed codzienną Mszą św. jest odmawiany Różaniec – tłumaczy ks. Marcin Cytrycki, który dołączył do organizatorów koncertów rok później. – W jeden wyznaczony przez proboszcza dzień parafianie modlą się w intencji młodych ludzi. Ta modlitwa w wielu parafiach trwa do dziś – zapewnia ks. Marcin. Podobnie jest z modlitwą uwielbienia. Owocem opolskiego koncertu są m.in. wieczory uwielbienia, które odbywają się regularnie w kilkunastu parafiach diecezji opolskiej. Ci sami ludzie, którzy w wieczór uroczystości Bożego Ciała gromadzą się w Opolu, wracają do swoich domów i chcą dalej modlić się śpiewami uwielbienia.

Z pasją i miłością

Od początku organizatorom zależało, aby zespołowi towarzyszył chór. Przez pierwsze trzy lata zespół wspierały chóry młodzieżowe: Capricolium z Głuchołaz i Silesia Cantat z Głubczyc. – Później pojawiła się idea, aby więcej osób włączyło się w śpiew, dlatego zaprosiliśmy wolontariuszy. To było dobre posunięcie, dziś spora część chóru, ok. 40 osób, to stały skład, na nich zawsze można liczyć. Ci, którzy chcą z nami śpiewać, mogą zgłaszać się przez stronę: koncertuwielbienia.pl – wyjaśnia ks. Cytrycki. Wszyscy, którzy choć raz byli na koncercie uwielbienia, wiedzą, że to nie jest zwykłe śpiewanie. Tu ważny jest Ten, o którym się śpiewa i dla którego się śpiewa. – W naszych działaniach chcemy, by Pan Jezus był na pierwszym miejscu. Zawsze podkreślamy i pamiętamy, że to śpiew dla Niego, stąd #OpoleUwielbia, a słowo „koncert” bardzo świadomie od tego roku pojawia się dopiero w podtytule – tłumaczy ks. Marcin.

Wraz z nową grupą chórzystów wolontariuszy zrodził się pomysł warsztatów uwielbienia. To dwa (początkowo trzy) weekendy, kiedy śpiewający spotykają się i spędzają wspólnie czas nie tylko na nauce emisji głosu, artykulacji, próbach. To w pewnym sensie także duchowa formacja z modlitwą, konferencjami i Eucharystią, z uczeniem się, czym jest uwielbienie.

Za warsztatami i całym muzycznym przedsięwzięciem stoją profesjonaliści. Tak się złożyło, że za przygotowanie chóru przez lata odpowiedzialni byli absolwenci Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Dziś chór prowadzi i przygotowuje Anna Sikora, doskonała dyrygentka młodego pokolenia, na co dzień współpracująca z Diecezjalnym Instytutem Muzyki Kościelnej w Opolu. W tym trudnym zadaniu pomaga jej Krzysztof Pytko, od lat zaangażowany muzycznie w wielu miejscach diecezji. Zespół muzyczny to grupa muzyków Opolskich Wieczorów Uwielbienia wspierana przez grupę filharmoników opolskich. Na co dzień profesjonalni muzycy współtworzący różne muzyczne projekty. Udowadniają, że katolicy mogą robić dobrą muzykę, ładnie zaaranżowaną, zagraną i zaśpiewaną. Oczywiście, zespół nie składa się z samych profesjonalistów, ale i z wolontariuszy śpiewających w chórze, którzy wkładają mnóstwo pracy, prywatnego czasu i serca, by robić to dobrze. Mało tego, zaproszeni do tworzenia koncertu są wszyscy przez wspólne uwielbianie Pana Jezusa, w czym pomaga tekst pieśni wyświetlany na telebimie. – Jedynym na widowni jest Pan Jezus! On jest tym, dla którego jest cały ten koncert. To właśnie dla Niego kilkumiesięczne przygotowania, dla Niego cały wysiłek tylu młodych ludzi, dla Niego tak wielkie przedsięwzięcie – mówią inicjatorzy wydarzenia.

Ludzie i idea

Za każdą ideą stoją konkretni ludzie. Opole Uwielbia to przede wszystkim jego pomysłodawca i organizator – ks. Eugeniusz Ploch, obecnie proboszcz parafii Ducha Świętego w Winowie i członek Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy KEP; to również ks. Marcin Cytrycki, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gosławicach, były duszpasterz akademicki w DA Resurrexit. W tym roku do zespołu dołączył obecny duszpasterz akademicki ks. Łukasz Knosala. Ważna postać w ekipie to Piotr Kotas, kompozytor i aranżer, pieśni znane i śpiewane od wieków w jego aranżacjach są w nowy sposób odczytywane i odbierane.

Wielu, którzy tworzą Chór Corpus Christi i zaczynali jako młodzi ludzie, dziś dalej przyjeżdża i śpiewa dla Boga, choć ich życie prywatne mocno się zmieniło od pierwszego koncertu zagranego w parku AK w Opolu 10 lat temu. Często mają mężów, żony, dzieci – i w Boże Ciało przyjeżdżają do Opola, by wielbić Boga.

Owoce

Sara Nestorowicz, która przez wiele lat dyrygowała chórem, od trzech lat współtworzy koncert uwielbieniowy we Wrocławiu – wNieboGłosy. Swojego męża Michała poznała właśnie podczas warsztatów w Opolu. Arkadiusz Wiertelak też zaczynał w Opolu, dziś jest kierownikiem artystycznym, aranżerem i głównym organizatorem Zielonogórskiego Koncertu Uwielbienia. Marek Kudra, który pomagał przy kilku edycjach opolskiego koncertu, dziś jest prężnie działającym dyrygentem muzyki klasycznej.

– Opolskie doświadczenie przenoszone jest na dalszy grunt. To bardzo cieszy – przyznają zgodnie księża Marcin i Eugeniusz. W Polsce coraz więcej miast organizuje koncert na kształt Jednego Serca Jednego Ducha z Rzeszowa. Zwłaszcza młodzi ludzie chcą manifestować swoją wiarę w Żywego Boga przez udział w wieczornych koncertach uwielbienia. Są one niczym zwieńczenie uroczystej procesji ulicami miast i wsi, gdzie publicznie wyznaje się wiarę w Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zurych: niebezpieczny Marsz dla Życia

2019-09-16 18:01

vaticannews.va / Zurych (KAI)

Bardzo niebezpieczny przebieg miał w tym roku Marsz dla Życia w Zurychu. Zwolennicy aborcji dążyli do rozbicia manifestacji obrońców życia. Policja zabezpieczająca marsz została obrzucona butelkami, kamieniami i petardami. W wielu miejscach płonęły śmietniki. Zaatakowani też zostali przybyli na miejsce strażacy.

Iwona Ochotny

Pozwolenie na tegoroczny Marsz obrońcy życia otrzymali dopiero w ubiegłym tygodniu po interwencji sądu administracyjnego w Zurychu. Sąd uchylił decyzję władz miasta, które uprzednio nie zgodziły się na manifestację. Sędziowie uznali, że jest to naruszenie wolności opinii.

Marsz dla Życia zgromadził w ubiegłą sobotę tysiąc osób. W tym roku jego głównym tematem była obrona nienarodzonych dzieci z Zespołem Downa. Odbywał się pod hasłem: „Dziękuję, że pozwoliłeś mi żyć”.

Równolegle z obrońcami życia zgromadziło się w pobliskim parku kilkuset lewicowych radykałów. Policja rozpoczęła z nimi negocjacje. Poinformowano ich, że choć nie mają pozwolenia na manifestację, to jednak ich obecność będzie tolerowana, jeśli powstrzymają się od agresji. Radykałowie wyruszyli jednak w kierunku Marszu dla Życia. Policja zagrodziła im drogę, użyła gazów łzawiących i gumowych kul. Doszło do brutalnych starć. Dwóch policjantów zostało rannych, zniszczono jeden radiowóz. Zatrzymano tylko jedną osobę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marszałek Senatu w Częstochowie: To Polacy piszą program PiS

2019-09-17 16:24

Maciej Orman

– Słuchanie Polaków to nasz priorytet – powiedział 17 września marszałek Senatu Stanisław Karczewski podczas konferencji prasowej w siedzibie częstochowskiej Solidarności. W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyli też senatorowie Prawa i Sprawiedliwości – Artur Warzocha i Ryszard Majer oraz wiceminister rolnictwa i prezes częstochowskich struktur PiS Szymon Giżyński.

Maciej Orman

Na początku marszałek Senatu odniósł się do 80. rocznicy agresji ZSRR na Polskę. –

To był cios w plecy walczących Polaków, czwarty rozbiór Polski. Pamiętamy o rocznicy i o tym, żeby mówić Europie i światu, do jak tragicznych wydarzeń doprowadziła napaść Niemców i Rosjan na Polskę – powiedział Stanisław Karczewski.

Marszałek Senatu udzielił poparcia ubiegającym się o reelekcję senatorom Majerowi i Warzosze. Stwierdził, że „PiS to pierwsza partia, która realizuje obietnice wyborcze”.

Stanisław Karczewski dziękował również za pracę na rzecz Polonii Arturowi Warzosze z Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą. – Polonia to nasza przyszłość. Chcemy, żeby coraz więcej Polaków przyjeżdżało do kraju, nie tylko z pielgrzymką czy na wakacje, ale na stałe. Marszałek dodał, że 2017 był pierwszym rokiem, w którym więcej Polaków wróciło do kraju, niż z niego emigrowało.

– Będziemy zabiegali również o to, żeby seniorzy byli aktywni. To, że obniżyliśmy wiek emerytalny, nie znaczy, że seniorzy mają nie pracować. Chcemy, żeby mieli wolność wyboru. W wyniku obniżenia wieku emerytalnego budżet nie załamał się. Rząd Mateusza Morawieckiego skonstruował pierwszy zrównoważony budżet – powiedział Karczewski.

Na konieczność troski o seniorów, szczególnie na wsi, wskazał też Ryszard Majer z senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. – W Polsce żyje ok. 9 mln seniorów. Co roku jest ich o 200 tys. więcej. Musimy wspierać środowiska wiejskie w wyrównywaniu poziomu życia – podkreślił senator.

Marszałek Senatu zapewnił również o swoim wsparciu idei otwarcia wydziału lekarskiego w Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie. – To wspaniałe miejsce na taki wydział. Chcemy, żeby lekarzy było jak najwięcej, dlatego od 2015 r. zwiększyliśmy liczbę miejsc na wydziałach lekarskich o 48 procent – podkreślił.

Marszałek dodał, że celem jego wizyty jest też rozmowa z mieszkańcami. – Słuchanie mieszkańców Polski to nasz priorytet. To oni piszą program PiS, a my realizujemy ich plany i marzenia. Chcemy je również realizować w następnej kadencji.

Stanisław Karczewski obiecał wsparcie modernizacji stadionu RKS Raków i poparł plany przywrócenia województwa częstochowskiego. Odniósł się do tego Szymon Giżyński. – Sprawa jest w roboczym toku. Plan przywrócenia województwa jest immanentną częścią programu Prawa i Sprawiedliwości, nie tego w druku, ale konkretnych zobowiązań politycznych. Zobowiązaliśmy się przywrócić województwo w kolejnej kadencji. Mówię o tym uroczyście i z największym przekonaniem, również w imieniu kierownictwa partii – zaznaczył Giżyński. Powołując się na sekretarza stanu w MSWiA Pawła Szefernakera, dodał, że trwają już konsultacje w tej sprawie.

Na koniec marszałek Senatu zapowiedział powołanie specjalnej agencji do walki z mafią lekową. – Mafia będzie zlikwidowana. Jej skrzydła już zostały bardzo podcięte – powiedział.

Artur Warzocha z senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą

podziękował marszałkowi Karczewskiemu za działania na rzecz Polonii. – Jeżeli będziemy rządzić w następnej kadencji, postaramy się też docenić Częstochowę jako bardzo ważne miejsce dla Polonii. Dołożymy wszelkich starań, żeby powołać tu Dom Polonii – powiedział Warzocha.

Z racji przypadającej 17 września 80. rocznicy agresji ZSRR na Polskę, marszałek Senatu uczestniczył w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze w Mszy św. za ojczyznę. Po niej złożył kwiaty w Kaplicy Pamięci Narodu i pod Epitafium Smoleńskim.

O 18.00 Stanisław Karczewski spotka się z mieszkańcami Ziemi Częstochowskiej w auli Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem